Amfiteatr Strefa Gracza Regulamin Ogłoszenia Kalendarz Eventów PokeQuizy Koloseum Dojo Przenosiny Spis MG Pora na przygodę! Strefa PBF Przygody Centrum Handlowe Arcade Centre Konkursy Laboratorium Zacisze Miejsca Spotkań Stragany Ogródki Park Krajobrazowy Safari Kreatywny Zakątek PokeLotto Biblioteka Loteria Karty Postaci Rozmowy
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Gwen Brown
2019-10-23, 08:03
Gwen, Remi i kupa przygód
Autor Wiadomość
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Discord: GwenBrown
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 2814
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2019-11-26, 10:32   

Lojalnie informuję o lekkim powiększeniu gromadki "Do wprowadzenia" o jajo z pokazów oraz o "diabełka" z eventu u Kamila :)
~~~
No proszę! Nie żebym nastawiała się na jakieś emocjonujące starcie, ale Toto wyraźnie dawał do pieca. Kompletnie nie poznawałam tego poczciwego krokodylka.
- Trzeba było mnie uprzedzić, wystawiłabym kogoś innego- zachichotałam.
Starcie było... nadspodziewanie zajebiste. Wyrównane, owszem, ale w taki fajny sposób. Wbrew pozorom może nie być tak łatwo uszczknąć zwycięstwa, ale przynajmniej trzeba zrobić wszystko ,aby nie przegrać z kretesem. No, ostatecznie będzie śmiesznie i Remi, będzie mi wypominał moją porażkę przez jakiś czas w żartach.
Tymczasem pomyślmy. wystawiłam Tanabi z myślą o małym, śmieszkującym Totodile'u, a nie- nie ukrywajmy tego- groźnym Croconawie. Moja podopieczna miała dość ograniczony zakres umiejętności, bo bazowały one głównie na atakach wodnych, a te przeciw wodnym pokemonom są deczko średnie. Nie mieliśmy do dyspozycji nic efektywnego, więc trzeba było bazować na normalnym Wrap albo smoczym Dragon Breath.
- Tanabi, nie poddawaj się, jeszcze wszystko może się zmienić! Tym razem postaraj się trzymać Toto na dystans swoim Dragon Brath. No i ewentualny plaskacz z płetwy też nie zaszkodzi- gdyby podszedł za blisko nie wahaj się przywalić mu ogonem żeby odbić go kawałek dalej. Toto, to taki trochę kąsiciel, więc uważaj na zęby. Następnie spróbuj podziałać z Water Pulse- krzywdy mu tym wielkiej nie zrobisz, ale może uda się wywołać u niego konfuzję. Cały czas uważaj na jego kontrataki i cały czas staraj się zachować dystans. Następnie ponów Dragon Breath. Na koniec... Zadziałamy kapkę niestandardowo. Tu i ówdzie leżą odłamki z tej lodowej ściany- wykorzystaj je jako dodatkowe pociski. Odbijaj je swoim ogonem w kierunku Toto i spróbuj go trochę tym zdekoncentrować. A kiedy sytuacja stanie się korzystna, uskutecznij Wrap i spróbuj porządnie opleść rywala.
No nic, jak się nie ma co potrzeba, to się kombinuje jak może. Nawet jeśli Remiemu i Toto uda się nas pokonać- co nie jest takie nieprawdopodobne- to z całą pewnością nie oddam tego zwycięstwa tak łatwo.
_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Park | Stragan | Zacisze | Dojo | Nieobecności

Ariana - Poke-KP

Lily - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
XXX
Ostatnio zmieniony przez Gwen Brown 2019-11-26, 10:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Asta 
Jesień przyszła!



Discord: Asta
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 416
Skąd: Łódzkie
Wysłany: 2019-12-06, 23:06   

Chwilowo pojedynek wyglądał na dość wyrównany. Właściwie Remi pękał z dumy, że jego podopieczny urósł w siłę. Do tej pory chłopak mógł jedynie pomarzyć o pokonaniu ciebie czy twojej podopiecznej. Obecnie Tanabi i ty byłyście poważnie zagrożone. Mimo wszystko nadeszła ponownie twoja tura i rozpoczęłaś od „Smoczego Oddechu”. Niestety Toto skontrował tę technikę gorącą salwą Scald. Ponownie powstał mini wybuch, który wzniecił tumany kurzu. Niemniej twoja podopieczna przeszła do bombardowania seriami Water Pulse. Kilka z nich dosięgnęło celu, ale raczej nie wywołało dodatkowych efektów. Za to niebieski krokodyl poczęstował Milotic Rock Slide. Kilka luźniejszych skał z podłoża wzleciało ku górze, a następnie próbowało znokautować morskiego węża. Pupilka podczas lawirowania nie spostrzegła kolejnej salwy Scald. Tak oto oberwała i ponownie szanse obydwu stron zostały wyrównanie. Choć Tanabi, ostatkiem sił, zręczności oraz przez zbytnią pewność siebie rywala, owinęła swe ciało wokół przeciwnika. Z początku mocny ścisk nieco zaskoczył krokodyla. Mimo wszystko Remi wpadł na pomysł, żeby zamrozić twoją „damulkę” Ice Fang. Ponownie Tanabi odniosła obrażenia, ale szczęśliwie nie puściła swojej „zdobyczy”. Cóż… Generalnie powstał swego rodzaju impas. Mogłaś próbować znokautować Toto, jednak Remi czuwał i także dysponował technikami innymi niż wodne.

Toto 75%
Tanabi 78%
_________________
 
     
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Discord: GwenBrown
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 2814
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2019-12-08, 22:19   

Możesz śmiało podgonić nieco akcję do przodu- raczej nie nawywijam nic ponad to czym już spamiłam, ostatecznie Tanabi nie ma takiego rozrzutu w atakach żeby mieć coś efektywniejszego na krokodylka xD
~~~
Toto, co przychodziło mi z trudem, zaskakiwał jeszcze bardziej. Już pal licho ewolucję, ale kiedy on się naumiał tylu ataków?! No, ale czemu tu się dziwić- mnie zamienia w smoka, Remiego w kota, parę razy ktoś dybał na nasze życia, parę razy wywiało nas do innych wymiarów, to kilka ataków pozornie znikąd u jednego krokodylka nie było takie całkiem z dupy. Trzeba było walczyć dalej, mimo, że nie bardzo czym było się tu odgryźć. no, ale przynajmniej będziemy sprawiać wrażenie, że nie poddajemy się od razu, o!
- Tanabi, ściśnij go jeszcze mocniej Wrap, tak, żeby nie mógł za bardzo manewrować. A skoro już go masz w swoich splotach nie wahaj się zaatakować Dragon Breath dla pewności wszelkiej dwukrotnie. Z takiej odległości raczej ci nie ucieknie, no, chyba, żeby czymś to skontrował. Na koniec Water Pulse i robimy taktyczny odwrót. Innymi słowy spierniczaj i łap dystans, bo obie dobrze wiemy, że Toto i tak w końcu by się wyswobodził, więc bądź gotowa na taką ewentualność. Poza tym standardowy standard- staraj się robić uniki, w razie potrzeby zasadź my tam z płetwy opcjonalnie próbuj neutralizować jego ataki swoimi (choćby Dragon Breath) i tym razem próbuj utrzymać dystans.
Starcie było pieruńsko wyrównane. Raz chłopcy mieli lekką przewagę, raz my, ale to taką dosłownie na cień cienia.
_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Park | Stragan | Zacisze | Dojo | Nieobecności

Ariana - Poke-KP

Lily - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
XXX
 
     
Asta 
Jesień przyszła!



Discord: Asta
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 416
Skąd: Łódzkie
Wysłany: 2019-12-18, 22:50   

Wszelkie reklamacje czy późniejsze zażalenia mogłaś kierować jedynie do siebie. W końcu to ty zaproponowałaś wspólny pojedynek. Może gdybyście wystawili więcej podopiecznych, ale tak pozostawała czysta improwizacja bądź kombinacja technik. Chwilowo Remi objął prowadzenie, a twoja podopieczna obrywała. Nieciekawy scenariusz, jednak tak wyglądało prawdziwe życie bez „najsilniejszych”, „najpotężniejszych” podopiecznych. Generalnie wrażenie porównywalne do ligi pokemon. Tymczasem postanowiłaś wykorzystać moment zaskoczenia i pokierowałaś Tanabi dalej. Morski wąż pokiwał łebkiem, a zaraz potem ścisnął niebieskiego krokodyla. Po minie podopiecznego Remiego wywnioskowałaś, że pałał rządzą zemsty. Niestety Milotic zdołała błyskawicznie wygenerować „smoczy promień”. Oczywiście technika zadziałała bez zarzutu. Mimo wszystko siła odrzutu zrobiła swoje i twoja podopieczna odleciała kawałek. Całe szczęście zachowała zimną krew, jednocześnie tworząc kolejną wiązkę. Ostatecznie wodny rywal stęknął głośno, gdy zaczęły otaczać go tumany kurzu. Czyżbyście wreszcie wygrywały? Niespodziewanie pole walki rozświetlił biały blask. Trwał on może kilka sekund, ale zwiastował nowe kłopoty. Generalnie Toto przystąpił do solidnego kontrataku. Tylko zamiast grubego, niebezpiecznego stwora ujrzałaś wychudzonego aligatora. Remi zaczął wręcz promieniować dumną. Choć jako doświadczony trener wiedziałaś, że ewolucja nadeszła zbyt szybko. Toto zdecydowanie ją wymusił albo przyspieszył. Takie coś mogło zadecydować na jego wzroście bądź sile. Choć skurczybyk zakończył pojedynek w dwóch, trzech technikach. Pierwsze co wytworzył pupil bruneta, to „smocze szpony”. Zaraz potem ugryzł Tanabi Ice Fang. Tak oto morskiego węża otoczyła przezroczysta, zimna bryła.
-Oj Kotuś, Kotuś… Najwyraźniej wygraliśmy pojedynek. Chyba, że coś wykombinujesz...- Chłopak próbował zachować profesjonalizm, ale wyczułaś w jego głosie nutkę szczęścia. Kto nie byłby zadowolony z pobicia słynnej posiadaczki „Legendy”.
_________________
 
     
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Discord: GwenBrown
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 2814
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2019-12-20, 23:35   

Początkowo szło tylko trochę "do dupy", ale bywały też chwile całkiem obiecujące. Niemniej krokodylek dość szybko pokazał pazur i utwierdził mnie w przekonaniu, że nie znałam go od tej strony. Kogo ja oszukuję- teraz to kompletnie go nie poznawałam! A kiedy po chwili jego ciało rozbłysło światłem charakterystycznym dla ewolucji, to byłabym zbierała szczękę z podłogi gdyby nie fakt, że opadła mi już dawno. Skurczybyk, wymusił ją jak nic! Jak?! No, ale aktualnie to było bez znaczenia- nie kiedy Tanabi zaczynała zamieniać się w sopel.
- Dobry trener wie kiedy przerwać walkę, by niepotrzebnie nie męczyć pokemona. Wracaj, malutka, przynajmniej próbowałaś- oznajmiłam odwołując Milotic.
Co tu się stanęło to ja nawet nie widziałam. Znaczy poza faktem, że spodziewałam się pokemona z paroma atakami na krzyż i dla równowagi wystawiłam takiego samego, a wyszło całkiem na odwrót. Ale nie czułam się jakoś wybitnie zdołowana faktem tak sromotnego przerżnięcia. Z takim niespodziewanym przeciwnikiem to żaden wstyd w sumie.
- Remiś, czemu ty nie walczyłeś razem ze mną o odznaki, co? To było zajebiste! W Lidzie totalnie byś pozamiatał.
_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Park | Stragan | Zacisze | Dojo | Nieobecności

Ariana - Poke-KP

Lily - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
XXX
 
     
Asta 
Jesień przyszła!



Discord: Asta
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 416
Skąd: Łódzkie
Wysłany: 2019-12-29, 21:52   

Można śmiało powiedzieć, że oficjalnie pojedynek dobiegł końca. Nie zamierzałaś ratować podopiecznej używając medykamentów czy eliksirów poprawiających zdrowie. Generalnie oznajmiłaś Remiemu jasno i dobitnie swoją porażkę. Z początku chłopak zaczął robić głupie, triumfalne miny. Tymczasem Toto wolał samoistnie wrócić do wnętrza pokeballa. Czyżby charakter krokodyla ponownie uległ zmianie? Możliwe… Kwestia obgadania przez ciebie bądź bruneta bezpośrednio. Wreszcie podpytałaś chłopaka o fakt zdobywania odznak. Niespodziewanie mina Remiego zmieniła się diametralnie. Wyglądał tak, jakbyś kazała mu zjeść kilka cytryn. Poza tym lekko zbladł, ale równie dobrze wyobraźnia mogła ci spłatać figla.
-Gwen… Serio? Naprawdę? Po pierwsze, a najważniejsze we dwójkę przyciągamy zbyt wiele uwagi. Poza tym mamy mało czasu na trenowanie. Zazwyczaj to ja jestem łakomym kąskiem dla paranormalnych „aktywności”. Druga sprawa dotyczy ogólnej sławy… Nie chcę, żeby ktokolwiek grzebał przy moim drzewie genealogicznym. Wiesz, że jako zwyciężczyni udzielisz wywiadu i twoje zdjęcia zwisną w okolicznych gazetach. Nie, ale podziękuję...- Remi zakończył swój wywód cichym westchnięciem, jak również wzruszeniem ramion. Najwyraźniej sprawa z ojcem i bratem nadal gdzieś tam wewnątrz niego siedziały. Przynajmniej przetrwaliście trening, więc wypadało podjąć dalsze decyzje. Do odebrania pozostałych jajek jeszcze kupa czasu.
-To co? Chcesz skoczyć do sklepu teraz? Czy ewentualnie kombinujesz coś innego?- Brunet nie zamierzał długo chować urazy. Zaraz podszedł do ciebie i sprzedał całusa w czoło. Wypadałoby ustalić resztę planu dnia, żeby tak nie siedzieć bezczynnie.

Milotic +1 lvl, + 5 szcz.
_________________
 
     
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Discord: GwenBrown
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 2814
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2019-12-30, 20:22   

Z tego całego rozentuzjazmowania aż nie pomyślałam o tym, jaki to Remi ma pogląd na koncept zostania Mistrzem Ligi. Właściwie ciężko było się dziwić. Jego sytuacja rodzinna była ździebko... no, średnia na jeża delikatnie mówiąc, więc gdyby jakąś medialna hiena jeszcze zechciała się do tego dokopać to byłby dym. No i jak widać nie tylko ja miałam wrażenie, że mój rodzinny region usiłuje nas zabić w jakiś pokrętny sposób. Teoretycznie do tej pory, z jakichś mniej lub bardziej pokręconych powodów, niby zawsze szło o mnie, ale to Remi obrywał rykoszetem z siłą sierpowego między oczy (w najlepszym przypadku) lub z potęgą kopa w jaja jakimś ciężkim buciorem (kiedy sytuacja była bardziej dodupna). Nie zamierzałam ukrywać, że ten stan rzeczy raczej nie napawał mnie radością.
- Wybacz, kochanie. Nie chciałam ci psuć humoru- powiedziałam przepraszającym tonem, mocno się do niego przytulając. W duchu podjęłam decyzję, że gdyby jakimś cudem kopnął mnie zaszczyt dotarcia w lidze na tyle wysoko, by zainteresowały się mną media, każden jeden zbyt dociekliwy pisarczyna skończy w jakiejś zapomnianej przez Boga i ludzi piwnicy, nabity na pal. Albo co najmniej wymemłany w mojej smoczej mordzie, w sumie jeszcze nie zdecydowałam.
- Skoro nie masz nic przeciwko, chętnie zaopatrzyłabym się w jakaś kurtkę i sweter czy inne ciepłe skarpety. A potem... może ty masz na coś ochotę?
W sumie Remiś też człowiek, chętnie porobiłabym też dla odmiany coś, co on zaproponuje. Może być nawet sympatycznie. Albo pociesznie, biorąc poprawkę na jego poczucie humoru. Tak czy siak, czemu nie?
Gdzieś w tak zwanym międzyczasie odnotowałam fakt, że Toto sam się "odwołał". Dawny Toto pewnie dawałby upust swojej radości, wesoło hasał, czy nawet skończył wczepiony zębami w mój łeb jako jego wyraz "haniby dla pokonanych". A teraz? Nie byłam pewna czy to bardziej budzi mój podziw, czy raczej wzbudza przerażenie. Na razie jednak postanowiłam się nie dzielić z Remim tymi spostrzeżeniami. Nie kiedy dopiero co trochę poprawił mu się humor. Kiedyś może jeszcze wrócę do tej kwestii, ale na razie... Na razie cwałem ku odzieżowym, a potem się zobaczy!
_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Park | Stragan | Zacisze | Dojo | Nieobecności

Ariana - Poke-KP

Lily - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
XXX
 
     
Asta 
Jesień przyszła!



Discord: Asta
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 416
Skąd: Łódzkie
Wysłany: 2020-01-04, 21:21   

Wyglądało na to, że z grzecznej dziewczynki zaczęłaś przeradzać się w naprawdę groźną bestię. Mimo wszystko ludzie robili gorsze rzeczy dla miłości czy bliskich osób. Szczególnie, gdy spokój oraz szczęście mogły tak łatwo zostać zburzone. Ewentualnie twoja smocza natura brała górę nad ludzkim rozsądkiem. Któż to wie… Tymczasem postanowiłaś wyruszyć na zakupy. Remi przytaknął ochoczo i zaraz opuściliście przybytek Sabriny. Oczywiście grzecznie pożegnaliście pana strażnika, a chwilę później brunet poprowadził ciebie przed siebie. Dzisiejszego dnia miasto nie tętniło aż tak bardzo życiem. Głównie większość osób siedziała wewnątrz ciepłych domów. Choć mijaliście pojedyncze jednostki spacerujące pod parasolami. Pewnie miejscowi albo trenerzy, którzy robili zapasy. Ostatecznie wylądowaliście przed wysokim, szklanym budynkiem. Sama budowla przypominała bardziej biurowiec niż market. Jednak wystarczyło przekroczyć próg, a złudne wrażenie pryskało niczym bańka mydlana. Hala przejściowa miała kształt okręgu, a pośrodku dostrzegłaś ruchome schody. Ogólnie parter oferował butiki z akcesoriami jesienno-zimowymi, dwie restauracje, jak również obuwie.
-Ja, to chętnie bym poszedł do kina. Chciałbym zobaczyć ten ostatni film o legendarnych bestiach. Szczególnie, że twórcy nie poskąpili fabuły. Pożyjemy, zobaczymy… Idź wybieraj Kotek. Ewentualnie możemy pojechać wyżej…- Remi ponownie „złapał wiatr w żagle”. Obdarzył ciebie szerokim uśmiechem i skierował swe kroki do pierwszego, lepszego „przybytku”. Tam ekspedientka spytała od razu „w czym może pomóc”. Mogłaś sobie wybierać kolory, fasony i marki. Na pewno przykuwały oczy swetry przyozdobione reniferami czy śnieżkami.
_________________
 
     
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Discord: GwenBrown
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 2814
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2020-01-07, 22:02   

Kiedy Remi zaczął mnie prowadzić w kierunku tego szklanego biurowca, jakoś nie bardzo chciałam wierzyć, że w środku znajdują się jakiekolwiek sklepy. wygląd zewnętrzny tej budowli sam temu przeczył. Aczkolwiek Remi zwykle wiedział co robi, więc grzecznie tuptałam obok. Po przekroczeniu drzwi tego nietypowego przybytku srogo się zaskoczyłam, widząc te wszystkie rozmaite butiki.
- Mówisz? W takim razie trzeba koniecznie sprawdzić kiedy jest najbliższy seans. No i obiecuję się streszczać. Z resztą sam wiesz jakie mam podejście do zakupów- odparłam.
Wiedział. Już nie raz i nie dwa dałam odczuć, że co jak co, ale w przeciwieństwie do moich szkolnych koleżanek, kupowanie ciuchów uznawałam jako katorgę i zło konieczne. Kompletnie w nosie miałam aktualne trendy modowe i nie wyobrażałam sobie jak można stać przy jakimś przysłowiowym koszu z majtami i bitą godzinę debatować czy wziąć białe, ecru czy inne kremowe. Wyznawałam zasadę, że ma być przede wszystkim wygodnie, potem praktycznie, a dopiero gdzieś tam, bliżej drugiego końca mojej piramidy wartości znajdowało się coś takiego jak wygląd i trendy modowe. Dlatego kiedy weszliśmy do pierwszego lepszego butiku i zaczepiła nas ekspedientka, aż się ucieszyłam, że nie będę musiała sama babrać się w tych wszystkich ciuchach.
- Witam. Szukam przede wszystkim jakiejś ciepłej kurtki- ma być dłuższa, wygodna, nie w jakimś zbyt pokracznym kolorze czy wzorze, chętnie coś z dużymi i pojemnymi kieszeniami. Ale to nie wszystko, bo przygarnęłabym też kilka bluz albo jakiś swetrów. Tak jak przy kurtce, stawiam na wygodę i żeby było w tym zwyczajnie ciepło. Bluzy też mogą być dłuższe, najchętniej coś rozpinanego na zamek, ale nie jest to jakiś wybitny wymóg, mogą być i nie rozpinane. Tak samo w kwestii swetrów. Kolorki tak jak przy kurtce- wolałabym coś spokojnego i stonowanego, jakieś paski czy delikatny wzorek, może coś z odcieni niebieskiego, beżu albo brązów?- wyłuszczyłam swoje oczekiwania.
Sądząc po ilości rozmaitości w tym przybytku, powinnam trafić chociaż część z tego, co chodziło mi po głowie. No, sweterków na pewna był ci tu dostatek, już z daleka dojrzałam kilka fasonów w jakieś śnieżynki czy inne reniferki. Może przy okazji dorwę jeszcze jakąś czapkę i rękawiczki? Też nie zaszkodzi zapytać i o to. Najważniejsza była jednak kurtka. Bo co mi po grubszej bluzie czy swetrze, jak na zewnątrz zrobi się minus ileś? Potem jeszcze na szybkości skombinuję jakieś kozaki czy inny cieplejszy obów, zagnę prawa fizyki i czasoprzestrzeni upychając to wszystko w torbie i w sumie można by się wybrać do tego kina, czemu by nie? Dawno nie mieliśmy z Remim takiego spokojnego wypadu na film, czy coś, to byłaby bardzo miła odmiana.
~~~
Pozwoliłam sobie wrzucić ten link z ciuchami, który wrzuciłam ci wtedy na discu, może akurat coś z tego wybierzesz xD
_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Park | Stragan | Zacisze | Dojo | Nieobecności

Ariana - Poke-KP

Lily - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
XXX
 
     
Asta 
Jesień przyszła!



Discord: Asta
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 416
Skąd: Łódzkie
Wysłany: 2020-01-12, 13:13   

Wydawało się, że skoro Remi wybrał ten przybytek, to przynajmniej pomoże tobie podczas etapu szukania. Niestety nic bardziej mylnego. Owszem… Chłopak wszedł tutaj z tobą, ale zamierzał całkowicie ustąpić miejsca sprzedawczyni. Zamiast podejmować jakiekolwiek próby typu „o w tym spoko będziesz wyglądać”, to grzecznie usiadł przed przymierzalnią. Międzyczasie zaczęłaś opisywać rodzaje ciuchów, które ciebie bezpośrednio interesują. Ekspedientka uważnie słuchała każdego słowa aż wreszcie pokiwała głową. Następnie ruszyła pomiędzy najbliższe regały. W końcu nie byłaś tą pierwszą, lepszą klientką opętaną „manią nadchodzących świąt”. Wiedziałaś czego konkretnie chcesz i tak do przebieralni trafiło kilka kurtek, jak również zimowych płaszczy. Większość spełniała kryteria odnośnie długości czy kieszeni. Jednak różniły się kolorami czy wykończeniem np. wspomnianym futrem. Tylko jedna kreacja była w czarnym odcieniu, krótsza, ale zauważyłaś „misiowe podszycie”. Po dłuższej chwili sprzedawczyni zaczęła wyszukiwać swetry i bluzy. Oczywiście w ruch weszły najnowsze wzory, czyli szydełkowe wzory, kwadraty, paski. Przy swetrach wszedł niedawno trend, że można je nosić poniżej ramion. Co, kto woli i lepiej się czuje… Ostatecznie wylądowałaś z pełną przebieralnią fatałaszków. Od ciebie zależała ostateczna decyzja, choć kobiecina osobiście doradzała dwa granatowe płaszcze. Tłumacząc, że pierwszy byłby dość wygodny, ale drugi też elegancko się prezentuje.

Kurtki i zimowe płaszcze:


Doradzony przez kobitkę!






Doradzony przez kobitkę!


Swetry i bluzy:













Źródło: Wszystkie obrazki pochodzą z wyszukiwarki google i należą do prawowitych właścicieli. Nie czerpię z nich korzyści materialnych i zaznaczam, że prace nie należą do mnie, nie są moim dobrem. Obrazki są jedynie pomocą do postu i jeśli ktoś chce usunąć swoją prace ze spisu, to oczywiście proszę o wiadomość (wtedy link zostanie niezwłocznie usunięty).
_________________
 
     
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Discord: GwenBrown
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 2814
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2020-01-12, 15:17   

Remiś zwyczajem wszystkich facetów pozostawił mnie samą na placu boju, a sam skitrał się na jakiejś ławeczce w pobliżu przebieralni i udawał, że go nie ma. W sumie nie miałam mu za złe, nie z moją "miłością" do zakupów. Postanowiłam oszczędzić mu siedzenie tutaj i w miarę sprawnie przejrzeć to, co na bieżąco donosiła sprzedawczyni.
A było tego sporo. Ale to dobrze, dzięki temu nie było potrzeby, żebym sama buszowała po wieszakach. No i w takiej ilości była większa szansa, że trafię na coś, co mi odpowiadało. I tak, kiedy wśród płaszczy oraz z marszu odrzuciłam te różowawe czy też te, które nijak do mnie nie przemawiały, szybko okazało się, że zainteresowałabym się trzema okryciami. Zacnie. Potem przeszłam do przeglądania bluz i swetrów. Po równie wnikliwej analizie i ocenie w czym będzie mi odpowiednio wygodnie, a co się nie nadaje... No, dobra, tu akurat większość była odpowiednio wygodna i się nadawała. Zwłaszcza ta piesełkowa bluza- była meeega urocza. Tak czy siak, obładowana naręczem ciuchów, ruszyłam ku kasie, radośnie oznajmiając co takiego "bierę".
Zostało tylko skoczyć jeszcze do obuwniczego po jakieś zimowsze buty i zakupy można uznać za zakończone. A tam akurat nie planowałam szaleć- jedne porządne, ciepłe i wygodne buty w zupełności mi wystarczą.

Kurtki i zimowe płaszcze:




Swetry i bluzy:







_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Park | Stragan | Zacisze | Dojo | Nieobecności

Ariana - Poke-KP

Lily - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
XXX
 
     
Asta 
Jesień przyszła!



Discord: Asta
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 416
Skąd: Łódzkie
Wysłany: 2020-01-29, 20:49   

Bardzo szybko i sprawnie zniknęłaś za parawanem pierwszej, lepszej przebieralni. Zdążyłaś jeszcze usłyszeć głos Remiego, a konkretnie coś o „powodzeniu” czy „szczęściu”. No cóż… Przynajmniej biedaczek nadal grzecznie czekał, a nie uciekał gdzieś do sklepu obok. Tymczasem zaczęłaś przebierać wśród propozycji sklepikarki. Musiałaś przyznać, że kobieta miała talent do swojego zawodu. Dzięki niej zaoszczędziłaś sporo czasu i zaraz odłożyłaś kilka propozycji. Ostatecznie opuściłaś pomieszczenie z kilkunastoma ciuchami. Generalnie, to ekspedientkę i Remiego po prostu zamurowało. Pewnie myśleli, że wybierzesz dwie-trzy propozycje albo góra kilka. Właściwie, to kto bogatemu zabroni, prawda? W końcu wyłożyłaś wybrane pozycje, a kasjerka grzecznie ciebie podliczyła. Wyszło coś około „856 $”, ale dorzucono tobie błękitny szalik, jak również czapkę. Taki tam prezent zakupowy, abyś wróciła do salonu po więcej. Oczywiście zaraz potem spakowano twoje tobołki i wyruszyliście dalej. Tak ogólnie, to Remi pomagał tobie nieść większość. Chwilę później zahaczyliście o sklep obuwniczy. Tam zakupiłaś dwie pary butów zimowych i lekką ręką porzuciłaś następne „157 $”. Lepiej mieć zapas niż chodzić boso, a przezorny zawsze ubezpieczony. Wreszcie zakończyłaś zakupowy szał, a chłopak westchnął cicho.
-Wiesz Kotuś… Trochę tak dużo tego, a wpychanie wszystkiego do plecaka tutaj… No sama rozumiesz… Proponuję wrócić do Centrum Pokemon. Tam sobie rozplanujesz, odbierzesz stworki i dopiero wtedy zajrzymy do kina. Ewentualnie nadrobimy wszystko po Lidze, co powiesz? Nie ukrywam, że wolałby już pozałatwiać wszystkie sprawy i ruszać dalej. Tak trochę za długo mi tutaj...- Twój ukochany mówił całkiem szczerze. To miasto jakoś nie chciało was wypuścić, a stanowiło jakby epicentrum wszelkich dziwności. Poza tym lepiej nie zwlekać, ponieważ konkurencja nie spała...

Czapa i szalik:


Źródło: Wszystkie obrazki pochodzą z wyszukiwarki google i należą do prawowitych właścicieli. Nie czerpię z nich korzyści materialnych i zaznaczam, że prace nie należą do mnie, nie są moim dobrem. Obrazki są jedynie pomocą do postu i jeśli ktoś chce usunąć swoją prace ze spisu, to oczywiście proszę o wiadomość (wtedy link zostanie niezwłocznie usunięty).
_________________
  
 
     
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Discord: GwenBrown
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 2814
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2020-02-03, 21:59   

Po zapłaceniu za moją "górę łachów", udało się to to zapakować w jakieś siaty (jeszcze dostałam w gratisie całkiem gustowny komplet w postaci czapki i szalika- bardzo pozytywna sprawa) i ruszyliśmy na podbój działu obuwniczego. Tam ruszyłam pewnie niczym armia na wroga, totalnie zlewając regały zastawione szpilkami czy innymi pantofelkami. W zamiarze miałam niby tylko jedną parę, ale trafiły się akurat dwie, które pasowały moim wymaganiom, więc... wzięłam obie. Zapłaciłam, wyszłam i więcej zakupów na ten moment nie planowałam- jadła miałam w zapasie po kokardę, wszelakich akcesoriów, medykamentów i tak dalej też było w dechę, a teraz jeszcze w pakiecie zmniejszyłam szanse na to, by przemarzł mi zadek na mrozie.
- W sumie... Prawisz z sensem, mój miły, tak zróbmy. Najwyżej skoro już jesteśmy prawie że na miejscu przejdźmy się pod kino i zarezerwujmy sobie miejsca, na któryś z późniejszych seansów, co ty na to?- zaproponowałam.
Można powiedzieć, że uparłam się na ten wypad do kina. Bo Remiemu się po prostu należy! Dziś i tak raczej nie ruszylibyśmy dalej, więc jeden nocleg w tę czy w tamtą nie zrobi aż takiej różnicy, a odrobina relaksu przy filmie też jest bardziej na plus niż na minus. Ostatecznie co tu było jeszcze do roboty? Moja główna drużyna się leczy, a najpewniej już się wyleczyła, ostatnie dwa jajka z inkubatora chyba też już "doszły", zakupy zrobione, komplet odznak jest, więc zasadniczo... to by było na tyle. "Hop na koń i ku lidze goń, goń, goń!" czy jakoś tak.
- Wiem, kotuś, wiem. Też nie wiem jak to się stało, że kiblujemy tu już tyle czasu, ale przysięgam ci solennie- jutro po śniadaniu zmywamy się stąd zanim całkiem wsiąkniemy. Właściwie kiedy będzie już po Lidze, z dziką rozkoszą zapakowałabym się do środka transportu byle jakiego i ruszyła na podbój jakiegoś innego regionu. Może masz jakieś pomysły gdzie by to mogło być?
Nie wiedzieć czemu, ale odnosiłam wrażenie, że mój rodzinny region usiłuje nas na każdym kroku zabić. Albo przynajmniej trwale okaleczyć. Zmiana regionu była więc poniekąd koniecznością, ale w sumie nie miałam jakichś konkretnych pomysłów gdzie by tu się powlec. Może gdzieś gdzie jest ciepło? Wyspy Pomarańczowe czy inna Alola... Na dobrą sprawę każde miejsce było dobre.
_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Park | Stragan | Zacisze | Dojo | Nieobecności

Ariana - Poke-KP

Lily - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
XXX
 
     
Asta 
Jesień przyszła!



Discord: Asta
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 416
Skąd: Łódzkie
Wysłany: 2020-02-23, 21:23   

Najważniejszy cel waszej podróży, czyli zakupy, został odhaczony. Ty oraz Remi posiadaliście wreszcie nieco cieplejsze ciuchy. Nie musiałaś już myśleć o nadchodzącej jesieni czy chłodniejszych dniach. Sprawa kina również została przez ciebie rozstrzygnięta. Ostatecznie w pierwszej kolejności poszliście zarezerwować bilety. Oczywiście twój wierny towarzysz pomógł tobie nieść pakunki. Wreszcie krętymi ścieżkami dotarliście pod uroczy, klimatyczny budynek. Tam otrzymaliście dwie wejściówki na wieczorny seans pod tytułem „Legendarne bestie i jak je znaleźć...”. No cóż… Remi uparł się, że zapłaci i niezbyt mogłaś tutaj cokolwiek wynegocjować. Pozostawało powrócić do Centrum Pokemon, aby uporządkować resztę spraw. Ogólnie, to droga powrotna zajęła wam około kilkunastu minut. Na wstępie usłyszałaś od pielęgniarki, że po obiedzie jajka będą gotowe do odbioru. Krótką chwilę później siedzieliście wewnątrz wynajętego pokoju. Próbowałaś spakować zakupione rzeczy i czekała ciebie kolejna niespodzianka. Twoja torba bez dna mimo wszystko osiągnęła pełnię możliwości. Okazało się, że mieści tyle, ile trzydrzwiowa, dwumetrowa szafa. Dlatego ledwo upchnęłaś wszystkie, zimowe ciuchy. Chyba musiałaś naprawdę pomyśleć nad odwiedzeniem rodziny. W końcu trochę trudno dorzucać nowe rzeczy, gdy stare po prostu zajmują przestrzeń.
-Chyba mamy mały problem. Będziesz musiała pomyśleć nad jakimś rozwiązaniem, bo daleko nie zajdziemy Gwen. W ogóle odpoczniemy sobie czy idziesz odebrać pokemony z leczenia?- Remi przypomniał tobie o podopiecznych, bo przecież je także tutaj pozostawiłaś. Wypadałoby odebrać pokeballe i ewentualnie przejrzeć profile rywali? Kto tam wie co tobie chodziło po głowie...
_________________
 
     
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Discord: GwenBrown
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 2814
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2020-02-23, 22:52   

Po skończonych zakupach, ruszyliśmy w stronę kina zarezerwować bilety na seans. Remi uparł się ,że tym razem to on zapłacił i chcąc nie chcąc, ostatecznie musiałam przystać na jego prośbę. Potem, obładowani moimi siatami, pomału doczłapaliśmy do Centrum. Tam dowiedziałam się, że na jajka będę musiała jeszcze poczekać. Wobec tego potuptaliśmy do pokoju, gdzie postawiłam sobie za cel upchnąć to wszystko w mojej torbie. Tu spotkało mnie pierwsze poważne zaskoczenie- oto bezmiar i bezkres mojego tobołka jednak posiadał jakiś koniec którego ni pioruna nie szło przekroczyć. Trochę się namęczyłam i ledwo, bo ledwo, praktycznie "na ścisk" upchałam zakupione ciuchy w środku.
- Faktycznie, trzeba coś wykombinować, bo jednak lubię ten mój osobisty "wagon". Właściwie na pewno zrobi się więcej miejsca, gdybym oddała teraz do wyklucia te wszystkie jaja Scatterbugów, które posiadłam w czasie naszej, hm... przygody, na Rozdrożu. Jakby nie patrzeć jest ich aż 6 sztuk. No i na pewno pomógłby przegląd zapasów i ciuchów, żeby tyle tego nie targać...- dumałam sobie na głos.
Jakby nie patrzeć wypadałoby wrócić do dom i zostawić trochę tego majdanu. W razie czego rodziciele mogliby mi coś przesłać... Tak, to chyba jakaś opcja. Tymczasem Remi zastanawiał się co porobimy teraz, przypominając mi też o pozostawionych do leczenia podopiecznych.
- Nie wiem jak ty, ale na razie chętnie poleniłabym się tutaj, przynajmniej zanim wybędziemy do kina. Dziś i tak nie ruszymy nigdzie dalej, a ostatnio sporo się działo i szczerze mówiąc jakoś nie chce mi się nigdzie wychodzić. Przejdę się zaraz zapytać o podopiecznych z drużyny i może podpytam czy jakbym zostawiła te robalki do wyklucia, to czy do jutra coś by z tego było i coś by się wykluło, czy jednak na razie niech zostaną tak jak są, aby nie kiblować tu dłużej. A potem nie wiem, możemy się jawnie poopierniczać tutaj, albo postąpię jak prawilny i odpowiedzialny trener i poobczajam profile rywali w Lidze? W sumie skoro już się zapisałam, pasowałoby rzucić chociaż pobieżnie okiem na co się porwałam...
Czyli na początek potuptam zapytać o podopiecznych i ewentualną drugą turę jajec do klucia, a potem może faktycznie poczytam o tych rywalach. niby na ogół funkcjonowałam na całkowitym nieogarze, ale jednak raz na jakiś czas pasowałoby mieć jakiś plan.
_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Park | Stragan | Zacisze | Dojo | Nieobecności

Ariana - Poke-KP

Lily - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
XXX
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna

Graficy:::
Sojusznicy:::

Daisy7
Daisy7#4661

Did
Dod#6823

Kyuubi
Zanate#3757

Tori
Tori#1343

Xioteru
xxxio#4156

* Twierdza RPG Makera *
Twierdza RPG Makera

* Mortis *

WAW Pokemon

Hipogryf
Hipogryf.pl - blog fantasy

Vampire Knight
Vampire Knight

Demigods

Wishtown

SNM
SnM

PokeSerwis

Wizard's World

Riverdale

Ninshu

Nemea

Orchard Stable

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Disney World

Strefa RPG
Strefa Forumowych RPG

Deraas

Król Lew

W galopie

YLO

One for All

Fort Florence
Fort Florence

Over Undertale
over-undertale

Oneiric

Magic Lullaby

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Amaimon
Amaimon

Artemida - Warrior Cats

Drachen

The Avengers

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Bleach Other World
Bleach OtherWorld



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2019 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.