FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Wygrać z chorobą dla marzeń
Autor Wiadomość
IssueFox 


Chatango: IssueFox
Dołączyła: 02 Gru 2018
Posty: 45
Wysłany: 2019-01-02, 15:17   

Zdziwiłem się jego reakcją, czy też raczej jej brakiem. Nie usłyszał? Ale wcześniej miał dobry słuch. Nie chciał słyszeć i zdecydował się mnie zignorować? Powtórzyłem dla pewności, jednak pokemon prze teleportował się. Uznałem to na początku za "nie" i najwidoczniej uznał że chyba będzie lepiej mu beze mnie. Jednak narastający ból głowy całkowicie zmienił tok moich myśli. Nie żeby ból głowy był dla mnie nowością, jednak narastał do poziomu, jakiego jeszcze nigdy nie czułem. Coś było definitywnie nie tak. Ogarnął mnie chwilowo dreszcz, mnie chwilowo dreszcz, to nie tak miało być. Nie chciałem zachorować już w pierwszych kilku dniach. Mgliście tylko wychwyciłem słowa ludzi dookoła, nim całkiem straciłem świadomość.

---

Wszystko było ciche i zamglone. A zarazem spokojne. Biel, w sumie od razu po przypomnieniu sobie co się przed chwilą stało, za bardzo nie byłem zaskoczony że znalazłem się w szpitalu. Tylko otoczenie nie nabrało wyraźnych konturów sufitu sali szpitalnej, mojego łóżka i krzesła...a być może osoby obok. Byłem zdezorientowany. Coś się stało z moim wzrokiem? - Co się dzieje? - Wyszeptałem, próbując rozejrzeć się. Zobaczyłem pokemona, wtedy, własnie w tym momencie, mój umysł nakierował mnie - Abra? - Wyglądał on znacznie inaczej, ale mogłem zobaczyć że jest jakieś powiązanie, między tymi sytuacjami. To chyba jedyna wersja, która zdawała się mieć jakikolwiek sens w mojej głowie. Nie wiem czy mi się to tylko wydawało, ale dostrzegłem jeszcze zarys sylwetki...czegoś, tuż za pokemonem. Ale nie umiałem nic z tego wynieść. Mogłem tylko czekać. Przez chwilę zastanawiało mnie, jakim sposobem Abra był w stanie mówić. Jednak szybko przypomniałem sobie że to pokemon psychiczny. Pewnie miał taką umiejętność...
_________________
KPBoxBank
 
     
jKDx 
Toja


Chatango: tujestemkamild
Discord: !jKDx #7993
Dołączył: 17 Paź 2018
Posty: 267
Wysłany: 2019-01-02, 17:34   

Mimo początkowego złudzenia twój abra wyglądał tak samo jak wcześniej, a to postać za nim przypominała trochę jego przerośniętą i bardziej uzbrojoną wersję. Mimo, że przemówiłaś do Abry to usłyszałaś następujące słowa. -Nie próbuj się z nim porozumieć... Zostałaś jego nową trenerką i chcesz dać mu szanse na lepszą przyszłość. Jednak musisz wiedzieć, że mój syn nie jest zwyczajnym pokemonem, a wojownikiem honoru. Jest to równoznaczne z tym, że nie walczy kiedy ktoś mu każe, ani kiedy chce, nie walczy też u boku byle kogo. Mój syn walczy tylko i wyłącznie, gdy czuje, że sytuacja tego wymaga, albo tylko u boku godnego wojownika. Tak właśnie został wychowany, a rodzinna tradycja mówi o tym, że każdy kto chce, aby ktoś z naszego rodu walczył u jego boku musi podołać próbie. Mój ojciec poddał próbie dawnego mistrza pokemon, który swój tytuł bronił przez lata ze mną u boku, razem osiągnęliśmy wiele sukcesów jednak mój czas na ziemi dobiegł końca. Teraz ja szukam odpowiedniego człowieka, który będzie towarzyszem mojego Abry. Otrzymałeś swoją szanse chłopcze. Właśnie ty możesz poddać się próbie lub odejść zostawiając mego syna w spokoju. A więc czy uważasz, że jesteś gotów na podjęcie się próby, czy jednak chcesz odejść z niczym? - Wiadomym już było, że prowadzisz dialog z postacią, która widoczna jest za twoim abrą i jednocześnie była jego ojcem. Zaoferowano ci propozycje przeżycia przygody, albo utraty twojego nowego pokemona, a wybór należał całkowicie do Ciebie. W ten czas twój abra niewzruszony obserwował twoje dalsze poczynania.
_________________


✦✧✦✧✦

Geoffrey Nero
[Karta Postaci | Box | Bank | Trofea | Crystal's Dollars]
✦✧✦✧✦


  
 
     
IssueFox 


Chatango: IssueFox
Dołączyła: 02 Gru 2018
Posty: 45
Wysłany: 2019-01-02, 19:27   

Nadal dryfowałem w tej przestrzeni, jednak im dłużej tu byłem, tym więcej mogłem zauważyć. Teraz zauważyłem jasno, to były dwa pokemony Głos nadszedł ponownie. Słuchałem, próbując zrozumieć sens tej sytuacji. Z pewnej strony miałem wrażenie że to kolejny zwariowany sen, tak jak było z siostrą Joy i tą wielką strzykawką. Czy może on teraz wyciągnie skądś wielką strzykawkę...? Jednak skupiłem się na tym, co chciał mi przekazać. Po wysłuchaniu próbowałem wyciągnąć z tego jakiś konkretny wniosek. Godny wojownik...? Miałem wątpliwości. Jeżeli tak było, to trochę ćmiło mi w głowie, że Abra zasługuje na lepszego trenera ode mnie. Jednak dalej brnąłem - O jakiej próbie mówisz? - Zapytałem w końcu. Wolałem nie pakować się w to, mówiąc "tak", gdy nie wiem w co się pakuję. A w sumie dlaczego? Może duma i potrzeba udowodnienia światu że się nadaję, skłoniła mnie by nie odmówić od razu?
_________________
KPBoxBank
 
     
jKDx 
Toja


Chatango: tujestemkamild
Discord: !jKDx #7993
Dołączył: 17 Paź 2018
Posty: 267
Wysłany: 2019-01-07, 16:34   

Po dłuższym momencie głuchej ciszy, została ona przerwana przez roznoszący się głos w twojej głowie. -Przykro mi chłopcze, ale niestety nie mogę Ci powiedzieć jak będzie wyglądać twoja próba. Jedyne o czym mogę Cię poinformować, to, to że zostaniesz zesłany w jakieś odległe czasy wraz z abrą i tylko z jego pomocą będziesz musiał zmienić przebieg wydarzeń tak, aby nie stało się nic złego. Co dokładnie będziesz musiał zrobić i kiedy? Tego nie mogę Ci powiedzieć chłopcze, ponieważ zawsze musisz być gotów na wszystko i pokazać, że jesteś gotów stawić czoła wszystkiemu co może napotkać Cię na twojej drodze. A więc młody trenerze, czy jesteś gotów? - Ostatnie słowa wywołały u Ciebie niesamowity ból głowy. Teraz musiałeś podjąć ostateczną decyzję, co by nie było może być to jedna z największych i najlepszych przygód w twoim życiu.
_________________


✦✧✦✧✦

Geoffrey Nero
[Karta Postaci | Box | Bank | Trofea | Crystal's Dollars]
✦✧✦✧✦


  
 
     
IssueFox 


Chatango: IssueFox
Dołączyła: 02 Gru 2018
Posty: 45
Wysłany: 2019-01-08, 12:47   

Byłem zawiedziony że nie dostałem odpowiedzi. Wolałem zazwyczaj wiedzieć w co się pakuję, gdy biorę wyzwanie. Mimo tego, jego dalsze słowa wzbudziły we mnie w sumie dość znane uczucie. Ciekawość? Może ciekawość przeplatana odrobiną strachu. - Jesteś w stanie wysłać człowieka w czasie? - Zapytałem zaskoczony. Miałem pojęcie o fakcie że psychiczne pokemony mogą mieć różnorodne zdolności. Jednak nie przypuszczałem że były zdolne do podróży w czasie. Znaczy...nadal nie miałem pewności, czy to co widzę na pewno było prawdziwe. Ale jeżeli tak, to co mi szkodziło spróbować. Przygoda bardziej ekscytująca niż przeżyła większość zwykłych trenerów? Może nawet większy wpływ na zdarzenia. Na porządek wszechświata...czy nie za dużo pożądam? Nawet jeżeli się okaże że to sen lub halucynacja, mogę po prostu ruszyć dalej w podróż i zapomnieć. Chociaż miałem cichą nadzieję, że to było coś więcej niż wytwór mojego umysłu. Że miałem prawdziwą szansę coś znaczyć dla świata. - Zgadzam się. - Powiedziałem po kolejnej chwili ciszy, mimo bólu głowy. Miałem wrażenie że moje serce stanęło, opleciony niepewnością, od zawsze towarzyszącą mojemu życiu. Jednak nie było już raczej możliwości by się wycofać. Właśnie podjąłem najlepszą...lub najgłupszą decyzję w moim życiu.
_________________
KPBoxBank
 
     
jKDx 
Toja


Chatango: tujestemkamild
Discord: !jKDx #7993
Dołączył: 17 Paź 2018
Posty: 267
Wysłany: 2019-01-11, 08:33   

-Oczywiście, że jestem w stanie, dysponuję mocą większą niż normalne stworzenia z mojego gatunku i jestem w stanie to zrobić, a co lepsze mogę nawet wysłać Cię do innych realiów nawet jeśli zdarzenia działby się mniej więcej w tym samym czasie. Mój ród zdobył respekt nawet u kilku pokemonów legendarnych, na przykład u Lugii, czy u Dialgi. - Powiedział do Ciebie pokemon, a następnie czekał na twoją ostateczna decyzję. Gdy tylko usłyszał twoją odpowiedź zniknął. Tak samo jak zniknął Abra. Ból głowy nadal Ci towarzyszył i był nieznośny. Po chwili zdałeś sobie sprawę, że teraz dryfujesz sam w próżni. Jednak nagle wszystko zaczęło się kręcić, a ty zasłabłeś. Zacząłeś słyszeć głosy, główne jakie przebijały się przez resztę to głos twojej mamy, Astrid, czy Falknera, gdzieś w tle przewinął się nawet głos Any. Po chwili zerwałeś się jak po najgorszym koszmarze, a przed sobą miałeś widok sali szpitalnej, w której na drugim końcu siedziała twoja matka.
_________________


✦✧✦✧✦

Geoffrey Nero
[Karta Postaci | Box | Bank | Trofea | Crystal's Dollars]
✦✧✦✧✦


  
 
     
IssueFox 


Chatango: IssueFox
Dołączyła: 02 Gru 2018
Posty: 45
Wysłany: 2019-01-11, 12:28   

Nie zadawałem więcej pytań, nie czując potrzeby. A może nie tyle, co wiedząc że pokemon nie miał zapewne czasu wyjaśniać wszystkich moich pytań, bo każda odpowiedź prowadziłaby tylko do kolejnych. Pokemon zniknął, a ja znalazłem się...nie miałem w sumie pojęcia gdzie. To było raczej trochę zbyt abstrakcyjne dla dziecka by przytoczyć żadną prawdopodobną teorię. Po prostu gdzieś...o ile to miejsce w ogóle było prawdziwe. Ból się nasilał do stopnia, kiedy nie potrafiłem już skupić uwagi na niczym innym, tylko zamknąć oczy, skulić się i liczyć że to wszystko się skończy. Nie żebym miał tu jakkolwiek wybór, żeby rozwiązać tą sytuację. W pewnym momencie film mi się kompletnie urwał, przerywając ból i wszystkie myśli, kłębiące się w mojej głowie. W tej sytuacji, może to i lepiej?

Obudziłem się z głębokim wdechem i napiętymi mięśniami, jak czasami mi się zdarzało po koszmarach. Po kilku oddechach i przyzwyczajeniu oczu do jasnego, oślepiającego światła, w końcu mogłem się rozejrzeć. Sala szpitalna? Tak jak myślałem, to był tylko sen...w sumie trochę mnie to zawiodło, ale czego ja się spodziewałem? Że obudzę się pod drzewem, a wokół mnie będą prehistoryczne pokemony? - Co się stało? - Powiedziałem jeszcze nadal troszkę oszołomiony.
_________________
KPBoxBank
 
     
jKDx 
Toja


Chatango: tujestemkamild
Discord: !jKDx #7993
Dołączył: 17 Paź 2018
Posty: 267
Wysłany: 2019-01-15, 20:54   

Mocny ból głowy, który nadal Ci towarzyszył przez chwilę zatrzymał twoje słowa w przełyku, ale po chwili wydusiłeś je. Reakcją twojej mamy nie było odpowiedzenie na twoje pytanie, a zaskoczenie z tego powodu, że obudziłeś się. -Boże synku... ty żyjesz... cieszę się, że w końcu wybudziłeś się z tej śpiączki. Siostra Joy zadzwoniła do mnie i powiedziała, że zasłabłeś i zabrali Cię do szpitala, tylko problem jest jeden... od tamtych wydarzeń minęło około dwóch miesięcy. Sporo się pozmieniało, ale najważniejsze jest to, że w końcu się obudziłeś. Chcesz jeść, pić? Cokolwiek tylko zechcesz moje maleństwo, tęskniłam za tobą. - Powiedziała twoja matka, która po tych słowach bardzo mocno Cię przytuliła, po czym odeszła na chwilę wzięła krzesło i usiadła obok twojego łóżka. Gdzieś w tle słyszałeś też jakieś dziwne krzyki, ale chyba nie to było najważniejsze.
_________________


✦✧✦✧✦

Geoffrey Nero
[Karta Postaci | Box | Bank | Trofea | Crystal's Dollars]
✦✧✦✧✦


  
 
     
IssueFox 


Chatango: IssueFox
Dołączyła: 02 Gru 2018
Posty: 45
Wysłany: 2019-01-15, 22:57   

Byłem gotowy na to że będzie się rozczulać nade mną. Zazwyczaj tak było, jak tylko cokolwiek działo się złego ze mną. I także byłem w stanie zrozumieć, że ta sytuacja musiała ją przestraszyć. Sam zdążyłem dojść do wniosku, że najwidoczniej zemdlałem. - Wszystko do tej pory było dobrze, nie wiem co się stało... - Powiedziałem cicho, nieco oszołomiony, próbując zrozumieć co się działo. Jednak chwilę później, zastygłem w miejscu, patrząc na swoją matkę szeroko otwartymi oczami. - d...dwa miesiące...!? - Zapytałem w czystym szoku. Różne przypadki się zdarzały, jednak nigdy nie zapadłem do tej pory w śpiączkę. Nie rozumiałem także dlaczego, bo nie czułem się wcale inaczej, rozmawiając z Abrą. Do tej pory mój umysł nie potrafił przetrawić wszystkiego, co widziałem w międzyczasie. - W sumie chętnie bym się napił... - Poprosiłem, moje gardło wydawało się zaschnięte, przez co czułem ból podczas mówienia. - Co z Joltikiem i Abrą? - Zapytałem w końcu, skoro byłem nieprzytomny dwa miesiące. Domyślałem się że pewnie zajęła się nimi lub oddała je tymczasowo gdzieś pod opiekę.
_________________
KPBoxBank
 
     
jKDx 
Toja


Chatango: tujestemkamild
Discord: !jKDx #7993
Dołączył: 17 Paź 2018
Posty: 267
Wysłany: Dzisiaj 7:57   

-Rozumiem, że jesteś w szoku, ale niedługo do Ciebie to dotrze. Całe życie miałeś dziwne dolegliwości i trzeba było się tobą zajmować, chyba teraz będziesz musiał wrócić do domu. Tak synku, dwa miesiące, wiem, że nie potrafisz sobie tego wyobrazić, ale właśnie niestety tak było. Poczekaj chwilkę, to przyniosę Ci wody i potem opowiem, co stało się z twoimi pokemonami. - Matka wyszła z twojej sali, by przynieść Ci szklankę wody, w tym momencie ból głowy strasznie nasilił się. Gdy wróciła, twoja matka dała Ci szklankę wody i zaczęła opowiadać, ale przez ten ból głowy nie byłeś w stanie skupić się, na tym, co mówi i usłyszeć co dokładnie mówi. -Twój Joltik... Natomiast twój ab... zniknął, ponieważ... - Niewyraźną i tak rozmowę przerwał wam jeszcze jakiś huk na zewnątrz. Nagle wszystko zaczęło się trząść, a wokół rozległ się straszny huk, który połączony z twoim bólem głowy sprawił, że zrzuciłeś się z łóżka i po chwili wtoczyłeś się pod nie. Miałeś z tym ogromne szczęście, ponieważ wtoczyłeś się pod górną część łóżka, a na jego środek spadł porządny kawał sufitu, który złamał łóżko na pół, a ty zostałeś ochroniony przez to łóżko. Twoja matka w tym wszystkim, gdzieś zniknęła, a ty musiałeś zrobić coś innego niż czekanie pod łóżkiem, bo wstrząsy się nasilały.
_________________


✦✧✦✧✦

Geoffrey Nero
[Karta Postaci | Box | Bank | Trofea | Crystal's Dollars]
✦✧✦✧✦


  
 
     
IssueFox 


Chatango: IssueFox
Dołączyła: 02 Gru 2018
Posty: 45
Wysłany: Dzisiaj 10:17   

Siedziałem oszołomiony gdy mówiła dalej. Nie wiedziałem dlaczego, jednak znowu zaczynałem czuć ból głowy. Na początku tylko lekkie ćmienie, jednak szybko zaczynał się nasilać. Czy znowu miałem stracić przytomność? Jednak w tej chwili bardziej zajęty byłem jej słowami. Niby wyglądało że wszystko jest w porządku, jednak coś mi nie pasowało w tym wszystkim. "Całe życie miałeś dziwne dolegliwości i trzeba było się tobą zajmować, chyba teraz będziesz musiał wrócić do domu. ". Moja mama raczej nie miała w stylu ujmować tego tak...bezpośrednio. Ból głowy nadal się nasilał i wydawało się że nie będę jednak w stanie nic więcej przeanalizować. Joltik! Abra! W tym momencie zdałem sobie z czegoś sprawę. Skoro Abra zniknął, w jaki sposób w ogóle wiedziała że był ze mną?! Nigdy nie mówiłem jej o złapaniu tego pokemona!
Moje procesy myślowe zaczynały do czegoś docierać, chociaż ciężko było skupić się na czymkolwiek. Podskoczyłem gdy rozległ się huk, wystraszony i całkiem oszołomiony, nie wiedząc co się dzieje. Być może jakąś siłą instynktu, który mówił mi że zaraz stanie się coś złego, wczołgałem się pod łóżko. Jedynie jakieś dwie sekundy później, usłyszałem kolejny i poczułem że coś ciężkiego spadło prosto na nie. Jednak nie wydawało się że to wszystko się tutaj skończy. Chęć ucieczki kierowała mną, kiedy wydostałem się spod łóżka i zacząłem szukać drogi ucieczki. - Mamo!? - Zawołałem, jednak nigdzie nie było jej widać. Przymykałem oczy, gdyż walący się budynek wzniecał drażniący pył. Próbowałem zobaczyć kątem oka, co się dzieje za oknem, by zrozumieć cokolwiek z tej sytuacji, ale czasu za wiele nie było. Po prostu ruszyłem w stronę wyjścia, szukając drogi ucieczki. Gdzie była w ogóle Joltik!?
_________________
KPBoxBank
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna

Graficy:::
Sojusznicy:::

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

Xioteru
raivvitch

Kyuubi
366671

PokeSpecial

WAW Pokemon

Król Lew PBF

SNM
SnM

PokeSerwis

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Ninja Gaiden
Ninja Gaiden PBF

Memento Mori

Riverdale

Ninshu

Nemea

Orchard Stable

Disney World

Strefa RPG
Strefa Forumowych RPG

YLO

Over Undertale
over-undertale

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Magic Lullaby

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

FT Path Magician

Amaimon
Amaimon

Mortis

Czarny Horyzont

Artemida - Warrior Cats

The Avengers

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Bleach Other World
Bleach OtherWorld

Avengers Assemble

Wizard's World



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2019 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.