Amfiteatr Strefa Gracza Regulamin Ogłoszenia Kalendarz Eventów Akademia Koloseum Dojo Przenosiny Spis MG Pora na przygodę! Strefa PBF Przygody Centrum Handlowe Arcade Centre Konkursy Laboratorium Zacisze Miejsca Spotkań Stragany Ogródki Park Krajobrazowy Safari Kreatywny Zakątek PokeLotto Biblioteka Loteria Karty Postaci Rozmowy
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
[+18] Gwen, Remi i kupa przygód
Autor Wiadomość
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Discord: GwenBrown
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 1630
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2019-05-21, 18:10   

Nie było co się opierniczać- pognaliśmy. Bo prowadził, a ja i robalki goniliśmy za nim. Po drodze trafiały się jeszcze jakieś pojedyncze, zbłąkane gąsieniczki, które zgarnialiśmy i ratowali przed niechybną zgubą. Zgubą, która sądząc po odgłosach właśnie rozpieprzyła tamtą lodową ścianę.
- Nie pomagasz, Bo!- odkrzyknęłam szybciej przebierając nogami.
Cholera, walczyć? Tutaj? W tych popieprzonych tunelach, żyjących własnym życiem jak jakiś wytwór chorego umysłu? No, ale jeśli tamten straszny coś złapał trop, pewnie nie będzie wyjścia. Tylko ów "coś" nie wie jeszcze z kim tańczy- miałam stanowczo wysoki poziom siły przeżycia i gigantyczną motywację by opuścić te tunele. Żywcem mnie nie weźmie!
W biegu zaczęłam gmerać za ballem Nine. Trzeba spowolnić tamtego skurkowańca i chyba miałam nawet pomysł jak to zrobić. Wypuściłam swoją lisicę i w biegu zaczęłam wykładać swój koncept:
- Hej, Vivillony, zwłaszcza te, które akurat nikogo nie niosą- potrzebuję waszej pomocy. Znacie całą masę ataków proszkowych- Powder, Poison Powder, Sleep Powder i Stun Store. Chciałabym, abyście wykonały te proszkowe ataki i cisnęły je w tunel za nami, tylko tak by przy okazji nie trafić w "swojaków". Im więcej tym lepiej, ma być tego aż na grubo! Nine, potem będzie twoja kolej- użyj Ominous Wind i wywiej tę proszkową mieszankę jeszcze dalej w głąb tunelu. Jeśli ten stwór nas goni, a goni na pewno, zarobi tym prosto w pysk, a i po drodze osiądzie się tego trochę tu i tam. Mam nadzieję, że te wszystkie proszki choć trochę zalezą mu za skórę i kupią nam nieco czasu, zanim nie wykombinuję czegoś lepszego.
_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Park | Stragan | Nieobecności

Ariana - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
Ostatnio zmieniony przez Gwen Brown 2019-05-21, 18:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Galliusz 
Master of pages



Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Astrades
Dołączył: 14 Paź 2018
Posty: 252
Skąd: Spod czeskiej granicy
Wysłany: 2019-05-30, 23:11   

Gdy biegliście w głąb tunelu, Bo obracał się i spoglądał na ciebie z zainteresowaniem, gdy obmyślałaś plan i wypuszczałaś swoją Ninetails. Gdy byłaś gotowa, przemówiłaś do lecących nad wami motyli. Vivillony nie były co do tego pewne, ale tamta wdzięczna wobec ciebie parka przekonała resztę. Wolne owady cofnęły się na tył pochodu i zaczęły rozpylać toksyczne, paraliżujące i usypiające pyłki. Po kilku chwilach unosiła się za wami gęsta, trująca chmura, której z całą pewnością nikt z was nie chciał wdychać. Nine zgodnie z poleceniem swoim wietrznym atakiem pchnęła tą chmurę w przewlekłym kierunku.
- Ciekawy pomysł – pochwalił cię Bo. – Ciekawe czy zadziała. – zastanawiał się, drapiąc po karku.
Jakiś czas później usłyszleliście rozłoszczone ryki.
- Zdaje się, że spotkał twój prezent – oznajmił wąż. Nagle rozległ się huk, a całym tunelem tak wstrząsnęło, że omal się nie przewróciłaś. – I wygląda na to, że znalazł sposób na to jak ją ominąć, ale i tak zyskaliśmy na czasie. Przebijanie się przez skałę zajmie mu więcej czasu niż bieg za nami. Jesteśmy już blisko – rzekł pokrzepiająco.
Zgodnie z zapowiedzią, niedługo później tunel się skończył i znaleźliście isę w kolejnej wielkiej komorze, pełnej jaj, Scatterbugów, Spewp i Vivillonów. Bo stanął przy wejściu i machał ponaglająco swoją skrzydło-ręką póki wszyscy nie znajdą się w środku.
- Niech twoja lisica porządnie zamrozi to wejście. Innego do tej komory nie ma, a okoliczne skały są mocne. Mimo to mają piękne dziury, prawda? – gadał dalej wąż, wskazując na sklepienie, w którym znajdowały się otwory. – Jeśli pozwolisz, najpierw odeślę maluczkich tam gdzie będą bezpieczni, a potem dostarczę ciebie na powierzchnię Rozdroża. Stoi? – zaproponował wesoło.
_________________
 
 
     
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Discord: GwenBrown
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 1630
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2019-06-02, 22:55   

Koncept się powiódł, choć z początku trochę obawiałam się czy motyle w ogóle zechcą nas wspomóc. Wspomogły i szczęśliwie już po chwili gęsta pyłowa chmura pomknęła w głąb tunelu. Jak dało się niedługo potem słyszeć, dosięgnęła celu. Nagle jednak coś huknęło, a kamieniste podłoże zatrzęsło się tak, że omal nie wyrżnęłam dupskiem po kamieniach. Bo uznał, że ścigający nas stwór postanowił się przekopać obok naszej pyłowej niespodzianki, co zajmie mu nieco więcej czasu, ale i tak, trzeba go mieć na względzie. Pospieszyliśmy dalej, trafiając na kolejną, wielką komorę, pełną Spewp, Scatterbugów, jaj i Vivillonów.
- Stoi, tylko błagam cię, pospiesz się!- odparłam na propozycję Bo, może nieco zbyt podenerwowanym tonem, ale w przeciwieństwie do niego nie byłam w nastroju do kontemplowania widoczków.
Skinęłam na Nine i poprosiłam, aby zamroziła wejście do komory. Na razie to musiało wystarczyć. To co nas goniło musiało być silne i wielkie. Skoro sprawnie przekopuje się przez te wszystkie skały, najpewniej pokona tę lodową zaporę równie sprawnie co poprzednią. Rozejrzałam się, analizując, czy w tej komorze zmieściłaby się Shinonome.
- W sumie wydaje się być tu dość przestronnie, a jednak Shinonome ma nieco szerszy wachlarz umiejętności od Nine.
Podziękowałam więc lisicy za pomoc i sięgnęłam do torby po ball Lugii.
- Część, kochana. Właśnie wdepłam w niezły pasztet i pewnie niedługo przyjdzie nam się naparzać na śmierć i życie z jakimś stworem zza tej lodowej zapory. Poratujesz?- wypaliłam prawie na jednym oddechu, jakoś w międzyczasie przytulając się do tego wielkiego, poczciwego, białego łba. Pomyśleć, że ja tylko próbowałam złapać tamtego Littena...
_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Park | Stragan | Nieobecności

Ariana - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
 
     
Galliusz 
Master of pages



Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Astrades
Dołączył: 14 Paź 2018
Posty: 252
Skąd: Spod czeskiej granicy
Wysłany: 2019-06-11, 22:25   

Bo na spokojnie, jakby nie przejęty, że goni was jakiś wielki, straszny potwór wziął się do swojej roboty. Generalnie przepełzł na środek pomieszczenia i zaczął mamrotać pod nosem, rysując palcem w powietrzu i wpatrując się w jedną z dziur w sklepieniu, która pozornie prowadziła w czarną nicość.
Ty zaś wezwałaś Nine, by wzniosła kolejną lodową ścianę, z czego lisica wywiązała się wyjątkowo sumiennie, budując w ciągu kilku chwil wyjątkowo grubą zaporę, która jednak zdawała się być za małą przeszkodą dla ścigającej was istoty. Na szczęście komora była olbrzymia. Mieścił się w niej cały rój robaczków, a i tak była kupa wolnego miejsca. Dlatego po odwołaniu Nine, ściągnęłaś tutaj swoją legendę. Jej pojawienie się wyglądało zaiste majestatycznie. Wszystkie robalki były zachwycone. Wydało ci się nawet, że słyszałaś odgłos pstryknięcia zdjęcia starym aparatem fotograficznym, ale musiało ci się wydawać. Bo wydawał się dalej zajęty tym co robił. Zauważyłaś, że ruchy jego palca zostawiają lśniące ślady w powietrzu przypominające gwiezdne konstelacje. Cokolwiek robił, raczej jeszcze mu to zajmie, bo wyglądał na bardzo skupionego. Lugia wysłuchała cię z troskliwą miną.
- Witaj Gwen. Oczywiście, że wesprę twoją sprawę. Od razu poczułam, że znowu nie jesteśmy w naszym świecie. Gdzie jesteśmy? Cóż się stało? – odezwała się i ją zrozumiałaś.
Czyli twoja umiejętność rozmawiania z pokemonami się nie popsuła, ale może miała chwilową niedyspozycję.
- Jesteśmy na rozdrożu! Miło poznać! Jestem Bo! – zawołał z uśmiechem wężowaty sualokin, wykręcając głowę w stronę Lugii, nie przerywając ruchów palcem.
Cóż, skoro dogadywał się wcześniej z Vivillonami, nie powinno cię dziwić, że zrozumiał także Shinonome. Tymczasem poczuliście drżenie skał, od którego strwożyły się owady, a Bo przyspieszył. Potwór się zbliżał.
_________________
 
 
     
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Discord: GwenBrown
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 1630
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2019-06-14, 21:11   

Bo chyba miał ochotę zrobić mi na złość i to tak perfidnie, bo nie umiałam inaczej wyjaśnić faktu ,ze w obliczu ogólnego pospiechu i rozgardiaszu, zabierał się do roboty jak Arcanine do Sandslasha! Wszystko tak diabelnie pooooowoooooli. Korciło mnie by na niego huknąć, ale coś mi mówiło, że przyniosłoby to odwrotny skutek. Na szczęście obecność Shinonome podnosiła mnie nieco na duchu.
- To pogmatwana histo... Bo, skup się do cholery!- dobra, tu mi cierpliwość lekko siadała, kiedy wężowaty zamiast odprawiac te swoje czary wcinał nam się w dialog.
Nie zaskoczyło mnie specjalnie to, że Bo mógł swobodnie rozmawiać z Shinonome. Wyznawałam pogląd, że pokemony legendarne możliwość komunikacji ze wszystkim co żyje dostawały w pakiecie z ogólną zajebistością. Bardziej niepokoiło mnie to dudnienie skał. To "coś" co nas goniło wyraźnie się zbliżało.
- Cóż, wyjaśnię ci wszystko dokładnie kiedy tylko wydostaniemy się z tego miejsca. Tymczasem... Nie mam zielonego pojęcia z czym mamy się zmierzyć. Może spróbować go poczęstować na dzień dobry Surf albo Twister? Musimy zyskać na czasie dopóki Bo nie skończy.
Cholera, to czekanie było takie... No, powiedzmy, że "niekomfortowe" to było grube niedopowiedzenie. Ale w takich chwilach ciężko znaleźć odpowiednie określenie.
_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Park | Stragan | Nieobecności

Ariana - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
 
     
Galliusz 
Master of pages



Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Astrades
Dołączył: 14 Paź 2018
Posty: 252
Skąd: Spod czeskiej granicy
Wysłany: 2019-06-20, 11:56   

Nie było wątpliwości. Was prześladowca nadchodził. Bo nie potrzebował twoich upomnień, by skupić się na tym co właściwie tam robił. Shinonome kiwnęła głową na twoją odpowiedź na znak, że rozumie, iż to nie pora na wyjaśnienia.
- Niech nadchodzi. Nie pozwolę tej istocie kogokolwiek skrzywdzić! – oznajmiła bojowo Lugia, ustawiając się w gotowości naprzeciwko lodowej barykady.
Dudnienie narastało, ale póki co nic nie zdawało się forsować zapory. Gdy już mogło się zdawać, że prześladowca was ominie z niemożności przebicia się przez skały, podłoże pod wam zadrżało aż się zachwiałyście i wystrzeliła się z niej wielka, opancerzona łapa, która chwyciłaby cię, gdyby nie błyskawiczna reakcja twojego legendarnego pokemona. Lugia w porę cię odepchnęła i sama się cofnęła. W wielkim huku kruszonych mas skalnych olbrzymia bestia wygrzebywała się spod spodu. Przypominał skrzyżowanie żuka, goryla i niedźwiedzia, a rozmiarem dorównywał Shinonome.

Na wasz widok wydał z siebie przedający odgłos będący jednocześnie rykiem i robaczym skrzekiem. Lugia zgodnie z sugestią zaatakowała Surf. Potężna fala przewaliła się przez bestię, przełamała lodową barierę i popłynęła w głąb tuneli. Bestia pozostałą niewzruszona. Zaparła się pazurami w grunt i przetrzymała falę, a woda miała na niego niewielki wpływ. W odpowiedzi stwór miotnął wyrwanym z podłoża głazem w Shinonome. Celnie i z wystarczającą siłą, by twoja podopieczna się przewróciła.
- Jest bardzo silny! Schowaj się! – zawołała Lugia. – Co to jest? – zapytała.
- O choroba! Wiem co to jest! – odezwał się Bo. – Tam skąd przybył nazywają takie stworzenia umbrowymi kolosami. Umie się przekopać nawet przez bardzo twardą skałę, a skorupę ma ponoć mocną, jakby była ze stali. To będzie wyjątkowe starcie światów. Tylko wytrzymajcie trochę. Już prawie otworzyłem drogę dla motyli – dodał wesoło, jakby nie zastanawiał się nad tym, co taki stwór może z wami zrobić.
Tymczasem Lugia wstała z wyjątkowo zaciętą miną. Oj nie da się łatwo jakiemuś przerośniętu robalowi z innego świata.

Shinonome
94%

VS
Umbrowy Kolos
98%
_________________
  
 
 
     
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Discord: GwenBrown
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 1630
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2019-06-20, 21:46   

W miejscu, w którym się znajdowaliśmy skały były ponoć mocne. a jednak stworzenie, które nas goniło zdołało się przez nie przebić. Gdyby nie Lugia, mogłabym już wąchać kwiatki od spodu.
- Co to jest?!- wykrzyknęłam, na widok tego czegoś.
Ni to modliszka, ni to niedźwiedź, ni cholera wie co. Po prostu coś. Wyjaśnienia Bo niewiele mi pomogły, a jedno było pewne- jakby się to to nie nazywało, było groźne i nie miało dobrych zamiarów. Noi było silne, bo już pierwsza konfrontacja z Shinonome nie skończyła się dla nas szczególnie różowo. Słuchając rady podopiecznej, wycofałam się bliżej Bo.
- Shinonome, cała jesteś? Spróbuj ogniem! To robal, chyba, więc strzelam, że może bardziej go zaboli. Czekaj, co ty znasz ognistego... Chyba tylko Hidden Power, ale też się nada. Jak mawiał klasyk: "spal to zanim złoży jaja!". I może jeszcze spróbujmy twoim flagowym atakiem- Aeroblast. W kwestii ochrony stawiaj na Protect, tu chyba nie bardzo da się inaczej. O i może spróbuj go trochę sponiewierać swoimi mocami psychicznymi- podetnij go Psychic, albo próbuj odepchnąć. Nie wiem, wierzę w twoją inwencję twórczą oraz ogólną potęgę.
To nie była standardowa walka. O ile wiedziałam z grubsza jak manewrować zależnościami typów w walkach pokemonów, tak tutaj kombinowałam na oślep. W końcu nie co dzień przychodzi naparzanie się ze stworem z innego wymiaru!
_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Park | Stragan | Nieobecności

Ariana - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
Ostatnio zmieniony przez Gwen Brown 2019-06-20, 21:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Galliusz 
Master of pages



Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Astrades
Dołączył: 14 Paź 2018
Posty: 252
Skąd: Spod czeskiej granicy
Wysłany: 2019-06-27, 23:07   

- Byle głaz ani robak nie pokonają mnie! – odparła bojowo Shinonome, mierząc wzrokiem wroga.
Ochoczo zabrała się za realizację twojej taktyki i przywołała ognisty Hidden Power. Kule pełne mocy tegoż żywiołu spadły na kolosa, który ryknął wściekle, więc jakiś skutek miały, ale dziur w pancerzu nie wypaliły. W odpowiedzi zaszarżował z siłą budowlanego buldożera. Nawet Lugia miała zbyt małą masę, by ustać w miejscu po takim ciosie. Niezrezygnowana, Shinonome wystrzeliła swój sztandarowy atak. Robal wziął w łapska pobliski głaz i się nim zasłonił. Skała została rozłupana, ale obrażenia zostały zminimalizowane. Stwór następnie rzucił resztkami w twoją podopieczną, co może nie było szczególnie groźne, ale mimo to zraniło ją. Próba użycia mocy psychicznych spaliła na panewce. Wprawdzie Lugii udało się oderwać stwora od ziemi, ale skubany wczepił się w skąłę pazurami i nijak nie mogła nim miotnąć, by sensownie zranić. Gdy tylko moc psychiczna przestała działać, kolos zaatakował tymi samymi pazurami i omal nie rozpłatał szyi twojej podopiecznej, której ledwie udało się uniknąć.
- Co się dzieje? Czemu moje ataki tak niewiele mu robią? – pytała Shinonome.
- On jest z innego świata niż ty. Twoje moce zapewne działają inaczej na niego. Za to siła fizyczna zawsze jest taka sama, więc ma przewagę – wyjaśnił Bo. Brzmiał na zadowolonego z siebie. – W porządku, skończyłem. A więc motylki, lećcie czym prędzej. Wróćcie do siebie i trzymajcie się, kochane – zawołał Bo do Vivillonów z łezką w oku.
Te tłumnie ruszyły w kierunku dziur w sklepieniu, niosąc jajka i nielotne larwy oraz kokony. Wyglądało to pięknie, gdy tak nad wami zaroiło się od lśniących, kolorowych skrzydełek. Było ich tyle, że pewnie chwile minie nim przelecą. Nawet kolos przestał na moment walczyć, ale nie z powodu zachwytu artystycznego, ale, sądząc po cieknącej po żuwaczkach ślinie, z głodu. Być może to szansa na dodatkowy atak.

Shinonome
84%

VS
Umbrowy Kolos
92%
_________________
 
 
     
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Discord: GwenBrown
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 1630
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2019-06-28, 21:28   

Choć moja podopieczna robiła co mogła, guzik ukrzywdziła tego cholernego robala. Wkurzające to było i smutne zarazem, kiedy widziałam, że to ona zbiera srogie baty. W miedzyczasie Bo ogarnął portal dla motylków i rzucił nawet niegłupia podpowiedź. Przy okazji robal się trochę rozproszył, więc trzeba to wykorzystać!
- Shinonome, a weź mu teraz przydzwoń Zen Headbutt połączonym z Tailwind. Pomijając fakt, że normalnie ten atak może powodować efekt flinch ,ale on sprowadza się do epickiej szarzy i przywaleniu wrogowi ze łba. Jeśli dobrze kombinuję, zapieprzając z pomocą wiatru spod ogona, powinnam przyrżnąć w niego tak porządnie. W sumie może to głupie, ale wyleż mu na grzbiet i wczep się w niego pazurami ,a potem... wal w niego skrzydłami. Ale nie tak po prostu. Wzmocnij je Steel Wing i okładaj gdzie się da. Nie wiem czy to bydlę jest wrażliwe na dźwięki, ale jak mu się wydrzesz w okolicach łba Hyper Voice to może chociaż go zdekoncentrujesz. W kwestii obrony zmieniamy taktykę. Protect się nie sprawdza, to może postawimy na twoje skrzydła wzmocnione Steel Wing- skrzydła masz spore, a wzmocnione żelazem powinny tworzyć ci coś w rodzaju tarczy i choć trochę zamortyzować ciosy tego stwora. Postaraj się go zatrzymać jeszcze trochę, może zaraz będziemy mogli dać dyla przez "nasz" portal!
Zerkałam to na tocząca się walkę to na Bo, wyczekując chwili kiedy faktycznie będziemy mogli spierniczać z tej jamy.
_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Park | Stragan | Nieobecności

Ariana - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
 
     
Galliusz 
Master of pages



Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Astrades
Dołączył: 14 Paź 2018
Posty: 252
Skąd: Spod czeskiej granicy
Wysłany: 2019-07-04, 22:30   

Shinonome nie trzeba było dwa razy powtarzać. Zwiększywszy swoją szybkość i naładowawszy atak z dyńki, ruszyła do boju. Szarża w wykonaniu Lugii istotnie wyglądała majestatycznie, a najlepsze, że trafiła w zaaferowany odlatującymi motylami cel i to potężnie. Kolos przeleciał przez komorę i walnął w ścianę. Większość pokemonów w twoim świecie zbyt szybko by się nie pozbierała po czymś takim, ale robal zaczął zaraz wstawać i to bardzo wściekły. Natychmiast wyrwał kawał skały i rzucił nim w stronę lecącej do niego Lugii. Oberwało jej się z podobną siłą jak niemu, ale twojej legendy nie chroniła twarda jak stal skorupa. Mimo to otrząsnęła się i dzielnie spróbowała wskoczyć na plecy kolosa. Nie udało się jej go obalić, ale grzmotnąć wzmocnionymi skrzydłami już ta. Szybko jednak zrzucił z siebie Shinonome. Ta zaraz zaryczała Hyper Voice, ale ten atak nie wiele zrobił owadowi poza wyraźnym dyskomfortem. Jego walnięcie pięścią było skuteczniejsze, choć szczęśliwie tym razem Lugia zdołała osłonić się wzmocnionymi skrzydłami i zminimalizować obrażenia. Niemniej, sytuacja nie wyglądała dobrze. Chociaż potężna w waszym świecie, tutaj Lugia miała problemy z jakimś przerośniętym robalem.
Tymczasem wciąż trwała ewakuacja motyli. W końcu musiały transportować w górę swoich nielotnych krewniaków i jajka. Bo spoglądał na nie zachwycony i póki co nie wyglądało na to, że robi znowu swoje czary mary.

Shinonome
70%

VS
Umbrowy Kolos
85%
_________________
 
 
     
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Discord: GwenBrown
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 1630
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2019-07-05, 13:44   

O ile początek był całkiem na plus, o tyle potem... Potem Shinonome dalej zbierała srogie baty. Czułam się bezsilna. To co sprawdziłoby się z przeciwnikami typowymi w naszym świecie, tutaj było o kant dupy potłuc. Spojrzałam na Bo, licząc, że może akcja ewakuacyjna motylków ma się ku końcowi, a on robi coś pożytecznego. Tymczasem wężowaty stał jak cielę i lampił się na motyle, które może i odlatywały, ale dla mnie w wyjątkowo ślimaczym tempie. Myślałam, że mnie jasna cholera trafi!
- JAJA SOBIE ROBISZ?!- ryknęłam w jego stronę.
- Widzisz, że próbujemy robić z Shinonome co się da, a robalkom jeszcze trochę zajmie. Byś im pomógł chociaż, żeby szybciej było a nie stoisz jak ten cioł!
Tymczasem sytuacja Shinonome zrobiła się wyjątkowo groźna i nie miałam czasu niańczyć tego idioty.
- Kochana, przywal mu teraz Aeroblast! Jak zarobi centralnie w mordę, może uda ci się uwolnić. Próbuj go też podciąć ogonem, najlepiej wzmocnionym Iron Tail. W kwestii obrony musimy dalej polegać na Steel Wing, na razie sprawdza się lepiej od Protect. Może uda ci się jeszcze raz przywalić mu Zen Headbutt, tak jak wcześniej? Przyspieszenie już masz, ale na razie próbuj się jakoś uwolnić!
Cholera, co robić, co robić? Shinonome idzie co najmniej źle, Bo się opieprza, a ja kombinuję cokolwiek, co ma choć cień sensu. Cholera, sięgnąć do torby po więcej balli i zaatakować kupą? Tylko z drugiej strony Shinonome była z towarzystwa najmocarniejsza, a i tak ledwo przęgła- przecież ta wielka cholera mi podopiecznych pozabija samym machnięciem łapska! Kurde, kurde, kurde!
_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Park | Stragan | Nieobecności

Ariana - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
Ostatnio zmieniony przez Gwen Brown 2019-07-05, 13:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Galliusz 
Master of pages



Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Astrades
Dołączył: 14 Paź 2018
Posty: 252
Skąd: Spod czeskiej granicy
Wysłany: 2019-07-13, 21:22   

Wydawałoby się, że wąż nie może się potknąć, a jednak Bo, gdy wydarłaś się na niego, to tak nerwowo drgnął, iż potknął się o własne sploty i wywalił się na ziemię.
- Nie strasz mnie tak, przyjaciółko – poprosił grzecznie, podnosząc głowę. – Jeśli nalegasz to im pomogę, chociaż świetnie sobie radzą. Wy zresztą też – odparł i przepełznął po ziemi do grupy jajek, wokół których się owinął, po czym machnął swoimi ręko-skrzydłami i poleciał w stronę jednej z dziur, do których wrzucił je.
Wygląda na to, że wziął się do jakiejś porządnej roboty. Tymczasem na polu bitwy, Lugia użyła Aeroblast. Jej skupiony w potężny promień strumień powietrza rozświetlił jaskinię, a uderzenie zatrzymało w miejscu szarżującego kolosa. Od eksplozji zadrżały aż ściany i sklepienie. Owadowi zostały ślady na pancerzu. Wściekły rzucił, celnie, kolejnym wyrwanym kawałkiem skały i wznowił bieg. Shinonome ze wzmocnionym mocą metalu ogonem zaczekała aż znajdzie się w odpowiedniej odległości, po czym mu przywaliła i to tak celnie oraz mocno, że tym razem kolosa obaliła. Stanęła potem nad wrogiem, by kontynuować atak i wówczas spojrzenie jej oraz czworga oczu kolosa spotkały się. Spostrzegłaś, że oczy potwora zalśniły na moment, a Lugia stanęła jak wryta. Chwilę później zaczęła się rzucać w amoku i ranić sama siebie o okoliczne skały. Wygląda na to, że kolos to nie tylko czysta siła i miał asa w rękawie na czarną godzinę. Tymczasem podniósł się i nie, nie przeszkadzał Shinonome w jej konfuzji tylko spojrzał na najbliższy posiłek, ciebie, a z pyska pociekła mu ślina. Jak się można domyślić, ruszył w twoją stronę.

Shinonome
60%
Stan silnej konfuzji

VS
Umbrowy Kolos
74%
_________________
 
 
     
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Discord: GwenBrown
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 1630
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2019-07-14, 11:38   

Mój dziki ryk wkurzonej kobiety (tudzież wkurzonej dzikiej kobiety jak kto woli) jednak dotarł do Bo. Kątem oka dojrzałam jak niesie w swych splotach kilka jaj. No i nie można było tak od razu? Jak dziecko...
Tymczasem choć z początku Shinonome szło nawet nie najgorzej... Potem spieprzyło się koncertowo, z przytupem i bisami dla widowni. Nie dość, że to wielki przerośnięty robal z innego wymiaru, którego w zasadzie nic nie rusza z naszego arsenału, robal, który pizga skałami na prawo i lewo, ruchem łapska ubija mniejsze stworzenia na miejscu, a jak się czegoś złapie to i atom go nie ruszy, to jeszcze POŁOŻYŁ MOCAMI PSYCHICZNYMI MOJĄ SHINONOME?! KURNA JAK?!
- O ja pierdolę...- podsumowałam, z przerażeniem patrząc jak Lugia wbrew swojej woli miota się i wali głową w skały.
Jakoś na automacie, jak robot, sięgnęłam po jej kulkę i odwołałam ją do balla. To nie miało sensu, a pozwalanie jej się męczyć i samemu krzywdzić to by było jakieś barbarzyństwo i brak poszanowania dla jej osoby. Tymczasem to wielkie bydlę odwróciło się do mnie i oblizało jakoś takie lubieżno-drapieżnie. Nosz kurna, jeszcze tego brakowało!
W tym momencie uczyniłam najbardziej popieprzoną rzecz jaką mogłabym zrobić w takiej sytuacji. Zrobiłam rozkrok, naprężyłam mięśnie i wydałam z siebie głośny, bliżej nieokreślony, babski okrzyk wojenny. A potem puściłam robalowi najbardziej soczystą wiązankę przekleństw jaką wykonałam dotąd w całym swoim życiu, podrygując przy tym w czymś na kształt rytmu. W kulturach wyspiarskich istniało takie zjawisko pod tytułem haka. Taki taniec między innymi wojenny. Pewnie gdyby ludzie potrafiący poprawnie wykonać taką hakę, widzieli mnie teraz, najpewniej zarobiłabym karny wpierdol za profanację ich kultury. Ale teraz miałam to gdzieś. Skoro pewnie i tak zginę, zrobię to z przytupem! Pozornie bezsensowne uga-buga, miało pokazać rywalowi swoją siłę, wolę walki i zwycięstwa oraz przynajmniej wprawić w lekką konsternację. Dla tego robala pewnie byłam drobniutkim, wydzierającym się, podrygującym posiłkiem, ale zamierzałam wyglądać na najbardziej zdesperowany i popierdolony posiłek we wszechświecie!
- NO CHODŹ, KURWIU!- wrzasnęłam.
Ogarnęła mnie wściekłość. W sumie na wszystko. Na tego durnego Littena, który nie mógł być zwykłym Littenem- nieee, on okazał się popierdolonym Littenem, który skacze miedzy wymiarami i w ogóle zachowywał się jak Littenowi nie przystawało. Na tego popieprzonego jaszczuro-futrzako-chuju-muju-cosia przed którym musiałam się płaszczyć żeby łaskawie ruszył swą arystokratyczną dupę i naprawił to co spieprzył. Na tego wężowatego debila, idiotę i przychlasta którego trzeba niańczyć jak bachora i pilnować, by robił coś z sensem i w zasadzie to najbardziej jego wina w tym wszystkim, bo to on babrał się w przejściach między wymiarami i spieprzył. Na siebie, z powodu ogólnej bezsilności i popieprzenia całej sytuacji. I w końcu na tego przerośniętego robala, który miał czelność skrzywdzić MOJĄ Shinonome, a teraz nastawał na MOJĄ godność, zdrowie, życie i co mi tam jeszcze zostało. Ja nie byłam teraz wkurzona. Ja pozwoliłam, by ta wściekłość i ten dziki, pierwotny wkurw mnie opanowały, by wypełniły głębię mych trzewi, płynęły w żyłach i zaślepiły całkowicie. To pewnie zainicjuje przemianę w smoka, ale... TO JESZCZE LEPIEJ! Skoro działanie w imię jakiejś logiki i planu okazało się o kant dupy potłuc, postanowiłam zwyczajnie przestać myśleć (jakkolwiek głupio to brzmi) i pozwolić działać instynktowi. Poza tym smok ma niezaprzeczalnie większe predyspozycje "nieumieranianadzieńdobry" w tym starciu. Niech wszyscy w tym popierdolonym miejscu dowiedzą się, że we wszechświecie nie ma nic groźniejszego od wkurwionej laski, której puszczają wszelkie hamulce. Chciałam tylko wrócić do domu, do Remiego i Perły. I wrócę! Choćbym miała zdechnąć i wrócić jako duch, ale wrócę! Ale wcześniej zatłukę gołymi łapami tego owadziego skurkowańca, taka jego pierdzielona mać!
_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Park | Stragan | Nieobecności

Ariana - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna

Graficy:::
Sojusznicy:::

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

Xioteru
raivvitch

Kyuubi
366671

WAW Pokemon

SNM
SnM

PokeSerwis

Kurs Manga

Re:Start

Anime Centrum
anime online

Lucid Dream

Stray Dogs

Wizard's World

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Cytadela

Proelium

Riverdale

Eclipse
Eclipse

Oversoul

Morsmordre

Ninshu

Dragon - Space Trip
Dragonst

Nemea

Orchard Stable

Genetrix

Hetaliowe Awokado

Rabbit Doubt

France

New York City

Czarodzieje

Vampire Diaries
Vampire Diaries

Disney World

Sekret Miasta

Epoka Nordlingów

Strefa RPG
Strefa Forumowych RPG

Skraj

Dragon Domination

Horizon

Valor

Into Darkness

Life Sucks

YLO

Inno Świat

Over Undertale
over-undertale

Dysharmonia

Eridani

Camp of shadows

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Tvedeane

Kundle

Zmiennokształtni
www.zmiennoksztaltni.wxv.pl

Magic Lullaby

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Maligna

FT Path Magician

Luciferum
Luciferum zaprasza!

Stado psów

Ninja Clan Wars

Mortis

Czarny Horyzont

Outland

Ardhi

Artemida - Warrior Cats

Drachen

The Avengers

Noctus

Kraina Snów

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Mystery Town

Avengers Assemble

Bleach Other World
Bleach OtherWorld



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2016 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.