Amfiteatr Strefa Gracza Regulamin Ogłoszenia Kalendarz Eventów Akademia Koloseum Dojo Przenosiny Spis MG Pora na przygodę! Strefa PBF Przygody Centrum Handlowe Arcade Centre Konkursy Laboratorium Zacisze Miejsca Spotkań Stragany Ogródki Park Krajobrazowy Safari Kreatywny Zakątek PokeLotto Biblioteka Loteria Karty Postaci Rozmowy
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Przygoda Galla [+18]
Autor Wiadomość
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 1325
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2019-03-24, 16:35   

Mając przed sobą dwóch jegomościów, którzy nakazali mu połknąć tabletkę, Niko tak też właśnie uczynił. Wcisnął proszek do ust, a po chwili łapczywie popił go wodą. Przyklęknąłeś przy nim, coby w razie czego jakoś go poratować. W międzyczasie słyszałeś dyskusję dwóch szkieletów, którzy odeszli kawałek dalej.
- Paps, chyba już o tym dyskutowaliśmy...- usłyszałeś łagodny, ale stanowczy głos Sansa, który cierpliwie tłumaczył bratu, że nie wszystkie przyprawy są zdatne dla nie-szkieletów. Początkowo spotkało się to z lekkim niezadowoleniem i ogólnym oporem Papyrusa ("Wątpisz w moje zdolności kulinarne?!"), ale ostatecznie wyższy kościej przyznał rację niższemu. Aktualnie z miną "zbitej kuci" i z wyrazem ogólnej skruchy w ilościach hurtowych, popatrywał na Nika, czekając na efekty działania tabletki. A te pojawiły się dosyć szybko. Usłyszałeś głośny bulgot dobywający się z ciała twego małoletniego towarzysza po czym Niko... po prostu potężnie beknął.
- ...raszam- bąknął zakłopotany.
- Będzie żyć!- usłyszałeś chóralną reakcję szkieletów- spokojną w wydaniu Sansa i radosny okrzyk Papyrusa.
_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Park | Stragan

Ariana - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
 
     
Galliusz 
Master of pages



Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Astrades
Dołączył: 14 Paź 2018
Posty: 218
Skąd: Spod czeskiej granicy
Wysłany: 2019-03-26, 21:43   

Niko na szczęście nie protestował i połknął tabletkę, a ja czuwałem przy tym. Jednym uchem słyszałem rozmowę braci na temat kuchni wyższego. Poczułem zadowolenie, że Sans dał reprymendę Papyrusowi i ten nieco spokorniał. Na szczęście tak jak wcześniej w moim przypadku, tak samo na Nika lek podziałał prawie natychmiast, po czym wydał z siebie imponujące beknięcie.
- Na zdrowie! - wołam.
Wszystkich, w tym także mnie, nagle opanowała radość.
- Już wszystko dobrze Niko? – pytam się z uśmiechem, tak dla pewności. – Wiesz, mam dobrą wiadomość. Zdaje się, że będziemy wstanie cię odesłać do świata, w którym znalazłeś żarówkę. Wystarczy, że znajdziemy miejsce, w którym zjawiłeś się tutaj, a Sans już zadba o resztę. Cieszysz się? – zwracam się do chłopaka.
_________________
 
 
     
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 1325
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2019-03-30, 21:36   

Niko w pierwszej chwili wyglądał jeszcze niewyraźnie, ale kilka bulgotów i beknięć później zauważyłeś, że wracają mu kolorki. I o ile jeszcze sprawiał wrażenie "lekko trąconego chorobą", o tyle przeszło mu całkowicie kiedy oznajmiłeś mu, że wiesz jak go wysłać z powrotem do tego świata od żarówki. Obserwowanie jak na tej małej twarzyczce pojawia się gigantyczny wręcz uśmiech (a oczy robią się też jakby większe i przepełnione radością) było i osobliwe, i przyjemne zarazem.
- Naprawdę?!- zakrzyknął, zeskakując z krzesła.
- Będę mógł wrócić... Będę... Może Aga znowu się zacznie odzywać, a potem wrócę do domu, do mamy! Dziękuję! Dziękuję, dziękuję, dziękuję!
Po chwili wszyscy byliście świadkami odtańczenia najbardziej uroczego tańca radości po tej stronie globu. Nawet Papyrus postanowił się przyłączyć ("Wowie! Nie wiem o co chodzi, ale to wygląda przyjemnie!"). Innymi słowy właśnie zrobiłeś komuś wyjątkowo przyjemną niespodziankę.
- To co teraz zamierzasz, kotowaty?- zagadnął Sans, również obserwując pocieszne "pląsy".
_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Park | Stragan

Ariana - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
 
     
Galliusz 
Master of pages



Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Astrades
Dołączył: 14 Paź 2018
Posty: 218
Skąd: Spod czeskiej granicy
Wysłany: 2019-04-06, 18:42   

Zanim się obejrzałem, Niko niemal wrócił do zdrowia. Cóż, nie ulegało wątpliwości, że Sans potrafi sobie radzić z dolegliwościami żołądkowymi. Czas pokaże, czy na tym jego talenty się nie kończą. Cóż, jako uczony nie mogłem powstrzymać się od pewnej dozy sceptycyzmu i braku zaufania wobec tego szkieletu.
Za to gdy powiedziałem chłopcu, że można go odesłać do domu, w swej radości praktycznie zapomniał o niedawnej dolegliwości. Zamiast tego promieniał radością i zaczął przeuroczo tańczyć, a ja śmiałem się z tego wszystkiego, nawet z Papyrusa, która zaczął podrygiwać kośćmi, chociaż ni w ząb nie wiedział czemu Niko się tak raduje.
Tymczasem zagadał do mnie Sans.
- Skoro twierdzisz, mości Sansie, że jesteś w stanie czegoś się dowiedzieć o mojej kuli i tym jak się tu znalazłem, to będę czekał na wyniki. W międzyczasie pomogę temu chłopcu wrócić do miejsca, do którego najwyraźniej wzywa go przeznaczenie – wskazuję na pląsającego Nika. – I nie myśl, szkielecie, że liczę tylko i wyłącznie na twoje dobre serce… czy co tam posiadasz – dodaję szybko, zdając sobie sprawę ze swojej gafy. – Jeśli mi pomożesz, wynagrodzę cię – ogłaszam z postawą dumnego szlachcica, który nie zniża się do żebrania, nieważne jak źle by nie było.
_________________
 
 
     
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 1325
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2019-04-07, 22:11   

Radosnym pląsom nie było końca, więc wasza krótka pogawędka z Sansem została może nie tyle olana przez młodzież, co zwyczajnie nie zauważona. Sans machnął ręką.
- Spoko-luz, koleżko- odparł tym swoim rubasznym tonem.
- Zawsze to jakaś rozrywka, a już dawno ktoś nie zafundował mi takiej łamigłówki. Przynajmniej Pap nie będzie marudził, że siedzę w domu i się opierniczam- teraz będę miał wymówkę, że ci pomagam. W sumie twój przypadek może być dość pomocny i pouczający...
Cóż, nie dowiedziałeś się w jakiej sprawie może być "pomocny i pouczający". Naraz poczułeś jak coś "niskopiennego" wpada z impetem pomiędzy was i z rozmachem utula twoją dolną połowę. Jak łatwo się domyślić, był to Niko.
- Jesteś najlepszy!- zawołał chłopiec, ze łzami w ślepkach i mocno cię przytulił.
Usłyszałeś ciche, acz stanowcze chrząknięcie, dobywające się od Strony Sansa. Szybki rzut oka wystarczył, by zorientować się, że szkielet zrobił to bardziej dla jaj niż z faktycznej woli upominania się o swoją porcję podziękowań. Niko zareagował jednak z typową dla dzieciaków prostolinijnością:
- Ty też jesteś!- zakrzyknął, dla odmiany utulając Sansa.
Ostatecznie utuleni zostaliście wszyscy, przez wyjątkowo rozrzewnionego Papyrusa (który dalej jakby nie do końca ogarniał rozumkiem, co tu się odwaliło). Całość sytuacyjną można by podsumować długim, poczciwym "Awww".
No, ale nie będziecie się tu przecież utulać w nieskończoność. Południe i popołudnie "przeminęło z wiatrem" i wyraźnie miało się ku porze "okołozmierzchowej".
_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Park | Stragan

Ariana - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
 
     
Galliusz 
Master of pages



Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Astrades
Dołączył: 14 Paź 2018
Posty: 218
Skąd: Spod czeskiej granicy
Wysłany: 2019-04-11, 20:58   

Sans nie przyjął mojej oferty wynagrodzenia, twierdząc, że wystarczy mu sama rozrywka z problemu badawczego jaki mu przedstawiłem. Nie będę w tej chwili naciskał, a z godnością akceptuję jego wybór. Jeśli honor będzie mnie bolał w przyszłości ponowię ofertę. Zresztą teraz zajęło mnie co innego. Mianowicie dobiegł do mnie Niko i uściskał ze łzami w oczach. Aż sam się wzruszyłem, zwłaszcza, gdy powiedział mi komplement.
- Pragnę tylko twojego dobra, Niko – odpowiadam z uśmiechem chłopcu, czochrając go po głowie.
Sans również otrzymał czułości, a jego brat dalej nic nie rozumiał. Ja postanowiłem, że naprawdę zrobię wszystko co w mojej mocy, by dopomóc temu dziecku. Jednakże, ta miła dla ducha sytuacja przeciągała się, a z moich oględzin świata za oknami i ewentualnie na tarczach zegarowych wynikało, że ma się ku wieczorowi.
- Późno już – informuję pozostałych. – Ja i Niko powinniśmy się już zbierać, bo noc nas tutaj zastanie. Mamy pokój zarezerwowany w Centrum Pokemon. Ale wpierw, mości Sansie – zwracam się do szkieletu. – W jaki sposób mógłbym się z tobą kontaktować w sprawie Nika i mojej? Przecież jeśli mam być w ruchu nie będę w stanie co chwila zaglądać do waszego domostwa – zauważam.
Warto byłoby to ustalić nim się z nimi pożegnamy.
_________________
 
 
     
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 1325
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2019-04-17, 23:38   

Poruszyłeś dość istotną kwestię. Pozornie problematyczną, ale jak większość kłopotów w tym świecie, rozwiązaną w prosty sposób.
- Skoro masz pokemony, pewnie masz też Pokedex, prawda? No, to jesteśmy w domu. Te cudeńka mają wbudowany komunikator. Mogę?- szkielet wyciągnął do ciebie dłoń, aby na chwilkę pożyczyć twoje urządzenie.
Widziałeś jak coś tak "pyka" i wstukuje. nie trwało to długo, dosłownie moment później miałeś swojego dexa spowrotem. Sans po prostu wprowadził do pamięci urządzenia jego numer telefonu i poinstruował cię jak dzwonić, żeby się do niego dodzwonić. Nic skomplikowanego, ale za to jaka wygoda! Te Pokedexy to jednak zmyślne maszynki, nie można powiedzieć. Encyklopedia, mapa, komunikator... Choroba, ciekawe co jeszcze można tam upchnąć?
_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Park | Stragan

Ariana - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
 
     
Galliusz 
Master of pages



Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Astrades
Dołączył: 14 Paź 2018
Posty: 218
Skąd: Spod czeskiej granicy
Wysłany: 2019-04-23, 21:21   

Tak sobie przypominam, że w świecie Mazirry technologia przypomina okolice połowy XX wieku i ma prawo dziwować się pokedexem
--------

Zaskoczyło mnie, że posiadana przeze mnie elektroniczna encyklopedia posiada jeszcze jedną funkcję. Bezprzewodowy komunikator! Komunikacja na odległość nie jest mi obca, ale jednakowoż korzystanie z fal radiowych posiada rozliczne obostrzenia. Tymczasem szkielet kilkoma wciśnięciami przycisków urządzenia wprowadził swój numer telefoniczny jak do książki, jakby urządzenie miało pamięć.
- Na bogów! – Nie daję rady i daję upust emocjom w postaci niedowierzania. – Jak to możliwe, że ten wasz niewielki przedmiot posiada możliwości o lata świetlne przewyższające wszystkie drogocenne zdobycze techniki razem wzięte jakie miał na stanie uniwersytet w moim świecie, który ukończyłem? – pytam się, oglądając PokeDex dookoła. – Telefonia bez okablowania i bez wykorzystania wrażliwych na zakłócenia fal radiowych. Mapa wyświetlana na maleńkim, płaskim ekranie. Jeszcze do tego potężna encyklopedia, która fizycznie przybrałaby pewnie formę kilku obszernych tomów. Wszystko zamknięte w formie przypominającej, szczerze mówiąc, tandetną zabawkę. Jakiejże wy używacie technologii? – dopytuję się, pozwalając przejąć dowodzenie mojemu uczonemu ja.
Moje uczone ja ignoruje póki co wszystko, poza chęcią zgłębienia wiedzy o działaniu pokedexa.
_________________
 
 
     
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 1325
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2019-04-27, 20:09   

Tak i mi się coś kołatało, także ten... niech się dziwuje na zdrowie xD
~~~
Sans zachichotał widząc twój wybuch entuzjazmu. Chichotał tez w czasie tego całego słowotoku. Lecz nie był to chichot złośliwy. Raczej taki na plus, tak jak chichocze rodzic obserwując swoje pacholę, radujące się z jakiejś rzeczy. W sumie, teraz może i było w tobie coś z takiego rozradowanego dziecka?
- Ludzkiej, koleżko, ludzkiej. To osobliwa rasa, ale dość pomysłowa i ma tę swoją zmyślną technologię- odparł mniejszy szkielet.
- W sumie, poza tym co wymieniłeś, to cudeńko ma jeszcze co nie co w swoich "bebeszkach". Możesz tym robić zdjęcia, nagrywać filmy, skoro robić i nagrywać to także odtwarzać, słuchać muzyki, jest nawet dostęp do czegoś zwanego Pokenetem i... Och, chyba nie ma co przesadzać z tymi nowościami tak na raz. Nie obraź się, minkę masz teraz doprawdy rozkoszną, ale jednak na dłuższą metę to aż niepokojące.
Tym sposobem dowiedziałeś się że nosisz sobie w kieszeni kawał zaawansowanej techniki. Kto by pomyślał, nie?
_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Park | Stragan

Ariana - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
 
     
Galliusz 
Master of pages



Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Astrades
Dołączył: 14 Paź 2018
Posty: 218
Skąd: Spod czeskiej granicy
Wysłany: 2019-05-01, 22:45   

Wygląda na to, że zrobiłem Sansowi nieco uciechy swoją ciekawością. Zdaję sobie sprawę ze wstydem, słysząc jego chichoty. Zaskoczyło mnie jednak, gdy powiedział, że to ludzka technologia. Czy ten sam gatunek może się tak bardzo różnić między światami? Zastanawiam się. Moja wiedza praktyczna nie pozwala tego określić. Jeszcze nie widziałem żadnego miejscowego człowieka. Litania kolejnych możliwości urządzenia sprawiła, że tylko złapałem się za głowę.
- Ludzie w moim świecie nie są bardziej zaawansowani niż my, Rautai. Nawet na niektórych polach ich przewyższamy. Z twoich słów wynika, że wasi muszą być jakimiś geniuszami, mości Sansie. Po prostu… Ciężko mi przełknąć, że tak wiele zmieszczono w tak niewielkim przedmiocie – wyjaśniam, wskazując na urządzenie. – Wasz świat jest niesamowity – dodaję krótko.
Jednakże, pora powściągnąć ciekawość. Czas leci, a nie mam ochoty zostawiać u szkieletów na wieczerzy biorąc pod uwagę zdolności wyższego szkieletu i wesołość niższego. Trzeba wracać do Centrum Pokemon.
- My będziemy się już zbierać do wyjścia, mości gospodarze. Pożegnaj się Niko – zwracam się do chłopca. – Będziemy w kontakcie, a na razie żegnam was, Sansie, Papyrusie – Kłaniam się na pożegnanie braciom, a potem zbieram do wyjścia.
_________________
 
 
     
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 1325
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2019-05-05, 21:56   

Sans wzruszył ramionami.
- Co mogę powiedzieć, koleżko- tak to bywa z tymi innymi światami. Będziesz miał co robić, żeby się nie nudzić, może uda ci się przenieść to i owo do siebie, jak już rozkminię jak cię odesłać. Właściwie jak tak się zastanowić, to nie trafiłeś tak znowu najgorzej.
Nie zastanawiałeś się dotąd szczególnie co by to było, jakby cię wyniosło gdzieś indziej. Gdzieś gdzie technologia byłaby jeszcze bardziej do przodu... Albo do tyłu. Gdzieś, gdzie robiłbyś za niemałą sensację, kobiety by piszczały, dzieci płakały a bogobojne staruszki okładały torebeczką czy innym parasolem. A tutaj... Tutaj było jeszcze całkiem normalnie. Fakt, inaczej niż w twoim świecie, ale względnie podobnie. To dość pocieszające.
Tymczasem pora była już zdecydowanie najwyższa do pożegnania się i powrotu do Centrum. Po wymienieniu uprzejmości ze szkieletami, ruszyliście z Nikiem do charakterystycznego budynku, by móc uwalić się na wyrkach w wynajętym przez was pokoiku. O tej porze na parterze Centrum, gdzie urzędowała pielęgniarka, było już w zasadzie pustko. Wspomniana pielęgniarka chyba na was czekała, bo zaraz cię zaczepiła.
- Chodzi o tę skamielinę, którą zostawiłeś do ożywienia. Proces przeszedł wyjątkowo sprawnie i właściwie twój nowy podopieczny jest już do odbioru- zakomunikowała elfka, podsuwając ci Pokeball na niedużej tacce.
O proszę, ciekawe co to za cudo było zaklęte w tamtym kawałku skały?
_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Park | Stragan

Ariana - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
 
     
Galliusz 
Master of pages



Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Astrades
Dołączył: 14 Paź 2018
Posty: 218
Skąd: Spod czeskiej granicy
Wysłany: 2019-05-08, 22:58   

Nie mogłem odmówić Sansowi racji. Faktycznie uczenie się o tym świecie skutecznie uniemożliwi mu zaznania uczucia znużenia dniem codziennym. Tutaj każdego dnia napotykam coś interesującego. Oraz faktycznie mogłem znaleźć się w gorszym położeniu, w mniej przyjaznym, bardziej obcym i prymitywnym świecie, gdzie mój wygląd mógłby wzbudzać sensację. Az wzdrygnąłem się, a moja sierść stanęła dęba, gdy pomyślałem o tym, że ścigają mnie jakoweś prymitywne istoty tylko za to, że jestem kotoczłekiem. Szczęśliwie w tym świecie mogłem chodzić równie zwyczajnie po ulicach, co w swoim wymiarze. Niemniej, w końcu doszło do pożegnania ze szkieletami i bez kolejnych przygód ze stadami psowatych wróciliśmy z Niko do opustoszałego o tej porze Centrum Pokemon. Tutaj czekała mnie mimo wszystko niespodzianka.
Nim dotarliśmy do naszego pokoju, znajoma elfia pielęgniarka zaczepiła nas i oznajmiła, że moja skamielina została ożywiona do formy żywego stworzenia! Aż podskoczyłem z wrażenia z wysoko podniesionym ogonem. Toż to niesamowita wiadomość.
- Na bogów! Tak szybko potraficie ożywić stworzenie martwe od milionów lat? Toż to wspaniała wiadomość, moja pani. Dziękuję wielce szanownej – mówię sięgając wpierw nie po pokeball, ale po dłoń elfki, by ją po dżentelmeńsku ucałować. – Chętnie dowiedziałbym się jak wygląda owy proces, lecz to nie dziś. Dziś już jestem za bardzo znużony, lecz nie dość, by nie zobaczyć, cóż to skrywała skała. Czy mogę? – zwracam się do pielęgniarki, biorąc pokeball.
Nie chcę wypuszczać owego odrodzonego pokemona bez pozwolenia. Zupełnie nie jestem w stanie przewidzieć co to będzie i jak się zachowa. Oczywiście mógłbym skorzystać z cudu techniki zwanego PokeDexem, ale w tej chwili… Czułem się podekscytowany jak dziecko i nie chciałem psuć sobie niespodzianki.
_________________
 
 
     
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 1325
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2019-05-14, 22:18   

- Och, to przecież moja praca- elfka wydawała się zakłopotana twoim dżentelmeńskim pocałunkiem, ale chyba w pewnym sensie jej się to nawet spodobało. Niko za to sprawiał wrażenie jakby ciut zazdrosnego.
Tak czy siak, urodziwa pielęgniarka rozwiałą twoje wątpliwości i zachęciła cię do wypuszczenia stworka. Stwierdziła nawet, że ten tutaj okazał się wyjątkowo spokojny, nawet jak na standardy gatunku i... "a w ogóle zaraz sam zobaczysz co mam na myśli". Nie tracąc więc czasu sięgnąłeś po pokeball i wypuściłeś to tajemnicze cudo, mając w pogotowiu również Pokedex.
Przed tobą zmaterializowała się muszla. Spora, typowo ślimacza z kształtu muszla. Początkowo trwała ona w bezruchu i dopiero po upływie kilku chwil coś nieśmiało zaczynało się z niej wyłaniać. Cóż, początkowe skojarzenie ze ślimakiem nie było takie całkiem od czapy- ożywiony stworek właśnie nim był. No, poniekąd. Obecność masy krótkich macek oraz pary wielkich ocząt kojarzyła się trochę z ośmiornicą. Ot, taki pocieszny, na swój sposób uroczy, bladobłękitny ślimaczko-ośmiorniczek.
Faktycznie, tak jak mówiła elfka- był on bardzo spokojny, żeby nie powiedzieć zlękniony. Cały czas nerwowo zerkał to tu, to tam, jakby tylko szukał pretekstu, aby wleźć znowu do muszli. Powoli nakierowałeś nań Pokedex, a po chwili uzyskałeś taki oto skan:

Omanyte
Imię: ---

Poziom: 1
Typ:
Ewolucja: Omanyte (40lvl) -> Omastar
Zadowolenie: 0/100
Ataki: Constrict, Withdraw
EM: Toxic Spikes
Charakter i historia: Mazirra ożywił go w czasie pobytu w Dacapo Town. Omanyte to bardzo nieśmiały i zamknięty w sobie ślimaczek. Trudno powiedzieć z czego to wynika, po prostu tak jest. Jedno przy nim jest pewne- kłopotów wychowawczych sprawia "mniej niż zero". Cóż, za sprawą jego natury jest raczej do bólu ugodowy i pokorny, nie w głowie mu jakieś szalone pomysły. Może z czasem troszkę mu przejdzie i trochę się ośmieli do otoczenia. Na razie jednak potrzeba sporo cierpliwości, aby zmusić go do bardziej zdecydowanego działania. Ale pomocne okazują się owoce- Omanyte wprost je uwielbia i dla nich chętniej wychodzi ze swej muszli.
Umiejętność: Shell Armor - Blokuje ciosy krytyczne przeciwnika.
Trzyma: ---
Historia właścicieli: Galliusz (KP Mazirra)


Kod:
 [color=blue][b]Omanyte[/b][/color] [img]http://gpxplus.net/files/images/badge/male.gif[/img]
[b]Imię:[/b] ---
[img]http://serebii.net/blackwhite/pokemon/138.png[/img]
[b]Poziom:[/b] 1
[b]Typ:[/b] [img]http://pldh.net/media/types/rock.png[/img][img]http://pldh.net/media/types/water.png[/img]
[b]Ewolucja:[/b] [u]Omanyte[/u] (40lvl) -> Omastar
[b]Zadowolenie:[/b] 0/100
[b]Ataki:[/b] Constrict, Withdraw
[b]EM:[/b] Toxic Spikes
[b]Charakter i historia:[/b] Mazirra ożywił go w czasie pobytu w Dacapo Town. Omanyte to bardzo nieśmiały i zamknięty w sobie ślimaczek. Trudno powiedzieć z czego to wynika, po prostu tak jest. Jedno przy nim jest pewne- kłopotów wychowawczych sprawia "mniej niż zero". Cóż, za sprawą jego natury jest raczej do bólu ugodowy i pokorny, nie w głowie mu jakieś szalone pomysły. Może z czasem troszkę mu przejdzie i trochę się ośmieli do otoczenia. Na razie jednak potrzeba sporo cierpliwości, aby zmusić go do bardziej zdecydowanego działania. Ale pomocne okazują się owoce- Omanyte wprost je uwielbia i dla nich chętniej wychodzi ze swej muszli.
[b]Umiejętność:[/b] [u]Shell Armor[/u] - Blokuje ciosy krytyczne przeciwnika.
[b]Trzyma:[/b] ---
[b]Historia właścicieli:[/b] Galliusz (KP Mazirra)
_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Park | Stragan

Ariana - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
 
     
Galliusz 
Master of pages



Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Astrades
Dołączył: 14 Paź 2018
Posty: 218
Skąd: Spod czeskiej granicy
Wysłany: 2019-05-17, 19:44   

Cóż to za świat, w którym kobiety kłopocze dżentelmeńskie zachowanie mężczyzn? Zastanawiam się po reakcji pielęgniarki. Za to rozbawiło mnie zazdrosne spojrzenie Niko. Ktoś tu chyba dał się zauroczyć elfiemu pięknu. Poza tym nie zaistniał problem, abym wypuścił wskrzeszonego pokemona. Ze znaczną ekscytacją dokonałem tego i byłem zachwycony. Kształt stworzenia, które się przed nami zmaterializowało, był znajomy. Przypominał skamieniałości dawno wymarłych stworzeń z mojego świata. Wprawdzie nie mógłbym postawić między nimi znaku równości, ale mimo wszystko wygląd tego stworzenia podpowiadał jak mogłyby wyglądać tamte. Niesamowite.
- Na bogów! Wygląda jak amonit? – mówię z zachwytem.
Gdybym był w swoim świecie i miał dość czasu na napisanie pracy naukowej, zostałbym sławnym uczonym. Teraz jednak byłem tutaj i musiałem się zająć żywym stworzeniem, które stało spokojnie, ale wydawało się znacznie spięte. Dlatego po odczytaniu informacji z Pokedexu, przyklękam przy stworzeniu i próbuję go nakarmić odrobiną karmy dla pokemonów. Mam nadzieję, że nie zaszkodzi ona prehistorycznemu stworzeniu, które dopiero co powróciło na świat.
- Witaj maluszku – mówię do niego spokojnym, zachęcającym głosem. – Powrót do świata żywych może być straszny, ale ja się tobą zaopiekuję najlepiej jak potrafię. Proszę, spróbuj – Jeśli nie będzie chciał zjeść z ręki, usypuję karmę przed nim.
Przyda się go oswoić do mojej osoby, nim schowam go z powrotem do kuli.
_________________
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna

Graficy:::
Sojusznicy:::

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

Xioteru
raivvitch

Kyuubi
366671

WAW Pokemon

SNM
SnM

PokeSerwis

Kurs Manga

Re:Start

Anime Centrum
anime online

Lucid Dream

Stray Dogs

Wizard's World

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Cytadela

Proelium

Riverdale

Eclipse
Eclipse

Oversoul

Morsmordre

Ninshu

Dragon - Space Trip
Dragonst

Nemea

Orchard Stable

Genetrix

Hetaliowe Awokado

Rabbit Doubt

France

New York City

Czarodzieje

Vampire Diaries
Vampire Diaries

Disney World

Sekret Miasta

Epoka Nordlingów

Strefa RPG
Strefa Forumowych RPG

Skraj

Dragon Domination

Horizon

Valor

Into Darkness

Life Sucks

YLO

Inno Świat

Over Undertale
over-undertale

Dysharmonia

Eridani

Camp of shadows

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Tvedeane

Kundle

Zmiennokształtni
www.zmiennoksztaltni.wxv.pl

Magic Lullaby

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Maligna

FT Path Magician

Luciferum
Luciferum zaprasza!

Stado psów

Ninja Clan Wars

Mortis

Czarny Horyzont

Outland

Ardhi

Artemida - Warrior Cats

Drachen

The Avengers

Noctus

Kraina Snów

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Mystery Town

Avengers Assemble

Bleach Other World
Bleach OtherWorld



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2016 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.