FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
1, 2, 7, 3... 42, 86
Autor Wiadomość
Kyuubi 
Your worst nightmare


Limit dodatkowych KP: 2+1
Chatango: Kyuubez
Discord: Zanate#3757
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 414
Skąd: zewsząd
Ostrzeżeń:
 1/5/7
Wysłany: 2019-02-03, 14:20   1, 2, 7, 3... 42, 86


Lavender Town, zima.


Cykorian dreptał koło Ciebie, wyraźnie zastanawiając się nad czymś poważnym. Być może był to sens istnienia, a być może dzisiejszy obiad. Cóż, nikt nie powiedział, że sprawy przyziemne nie mogą być poważne. Tak czy inaczej, stworek niósł jedną z toreb z zakupami, z którymi wróciłeś przed chwilą do domu tylko po to, by pocałować klamkę. Zdecydowałeś zwyczajnie zebrać manele i odejść bez dyskusji w pizdu, jednak obiektywnie rzecz biorąc okazało się to niezbyt przemyślaną decyzją. Przede wszystkim, kompletnie nie miałeś się gdzie podziać. Po drugie, za niecałą godzinę zaczynałeś pracę, a pojawienie się w niej w wymiętolonej koszuli wyciągniętej z torby, do której Twój vifon wrzucał rzeczy bez ładu i składu brzmiało jak raczej średnia opcja. No i nadal poza torbą z rzeczami byłeś obładowany zakupami - o ile bułki jeszcze by przeszły, o tyle wielka paka papieru toaletowego "Safari" z nadrukowanymi Pyroarami, Girafarigami i Donphanami, do tego dość intensywnie pachnąca rumiankiem, już raczej średnio stanowiła wystrój biurowy.
A, i do tego zima tego roku była gówniana. Może dzieci lepiące bałwanki z białego puchu, budujące igloo czy urządzające bitwę na śnieżki byłyby pocieszającym w obecnej sytuacji widokiem, jednak przy takiej, a nie innej pogodzie dzieciaki po prostu obrzucały się błotem. Dosłownie. W przenośni w sumie też, wiesz, jak to jest z dzisiejszymi dziećmi.
Sutyacji Sytuacji nie poprawiał fakt, że Lavender samo w sobie było dość odpychającym, chłodnym miastem. Jak to się stało, że wcześniej tego nie zauważyłeś? Na dodatek miały tu miejsce dziwne zdarzenia. Ostatnio miasto napadła chmara niezidentyfikowanych pokemonów, które wypełzły z tunelu czasoprzestrzennego na szczycie Pokemon Tower. Nie boisz się tu mieszkać? Tak czy inaczej, takie przemyślenia musiały poczekać. Jeśli szybko nie zaczniesz się toczyć, prawdopodobnie spóźnisz się do pracy. No, chyba, że złapiesz jakiś autobus.
_________________
[Joyce | Box | Bank] | [Chiyuri | Box | Bank] | [Yuu | Box | Bank] | [Cyndaquil]
Czy moje życie jest jakąś reżyserowaną na kolanie w sklepie zoologicznym grą komputerową? - DC1


Don't feel sorry for yourself. Only assholes do that.
Ostatnio zmieniony przez Kyuubi 2019-02-03, 15:13, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
Xioteru 
:)



Limit dodatkowych KP: 1
Chatango: xioteru
Discord: x i o
Dołączył: 10 Paź 2018
Posty: 472
Skąd: Kraków
Wysłany: 2019-02-03, 14:33   

Świetnie, po prostu świetnie.
Oczywiście cała sytuacja jest mi bardzo nie na rękę, a z drugiej strony mam świadomość tego, że wszystkie rzeczy jakie mi przeszkadzały w Vifonie były jak odrobinę wygodna kula u nogi, która obecnie sama się odpięła i dała mi niespodziewaną wolność. No i początki zawsze są trudne, bo co mam teraz ze sobą zrobić - przede wszystkim nie mogę rzucić tymi siatkami i rozpłakać się na środku chodnika. Czy powrót do rodzinnego Mauville wchodzi w grę? Niekoniecznie. Czy Kanto mi się podoba? Tak, chociaż niekoniecznie to miasto, bo jak słusznie zauważyłaś, narratorze, miasto jest chłodne i ponure, a zima dodatkowo potęguje ten stan.
Toczę się z walizką, siatkami, papierem toaletowym - swoją drogą moim ulubionym, bo mięciusim - i Cykorianem na przystanek, żeby iść do pracy. Co później? Spróbuję się rozejrzeć po znajomych z pracy, albo po prostu poszukam alternatywnego miejsca do życia. Chociaż, z drugiej strony, może i pora roku nie jest odpowiednia, ale może czas po piętnastu latach zrealizować marzenie zostania mistrzem Pokemon? Przemyślę to w ciepłym biurze.
_________________
kartapostaciboxbanktrofea
 
     
Kyuubi 
Your worst nightmare


Limit dodatkowych KP: 2+1
Chatango: Kyuubez
Discord: Zanate#3757
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 414
Skąd: zewsząd
Ostrzeżeń:
 1/5/7
Wysłany: 2019-02-05, 15:59   

Podróż do pracy minęła Ci raczej beznamiętnie. Autobus podjeżdżający na przystanek ochlapał Ci buty mokrą, śniegową breją, aż się Cykorian wzdrygnął, ale co poradzisz? Specjalnie tego raczej nie zrobił. Pasażerowie standardowo wydawali się niezbyt przyjaźni, a ich ponure miny być może spotęgował fakt, że przy wsiadaniu do autobusu spotkałeś kontrolera biletów, którego kojarzyłeś już z widzenia. Mężczyzna wyprowadzał z pojazdu młodego chłopaka z Pikachu na ramieniu, a towarzyszył mu jego stały partner, Machoke pozbawiony jednego oka, którego według legend krążących w komunikacji miejskiej wydłubał mu jakiś wyjątkowo agresywny pasażer.
Udało Ci się znaleźć miejsce siedzące dla Ciebie, Cykoriana i Waszych zakupów, z racji tego, że autobus nie był nawet w połowie pełny. Jakiś dziadek stał nad Tobą, pochrząkując tak, że niemal mu sztuczna szczęka nie wypstryknęła, ale odpuścił, kiedy jakaś babcia zwróciła mu uwagę, że wolnych miejsc jest sporo, nie musi nad Tobą charczeć. Kiedy starzec odpuścił, uśmiechnęła się do Ciebie lekko i wróciła do swojej książki.
Autobus zakończył jazdę na ostatnim przystanku, który znajdował się tuż pod Twoim biurem. Teraz odstoi tu kilkadziesiąt minut, po czym zawróci na parkingu Twojej firmy i odjedzie z powrotem w stronę centrum miasta. Do rozpoczęcia pracy wciąż miałeś kwadrans, ale też i nadal byłeś obładowany zakupami. Niestety, w roztargnieniu zapomniałeś zabrać z autobusu swój papier. Wygląda na to, że Twoja sytuacja jeszcze się pogorszyła - nie dość, że bez mieszkania, nie dość, że chwilowo bez planów, to jeszcze nawet nie masz czym sobie dupy wytrzeć. Jak żyć, jak żyć?
_________________
[Joyce | Box | Bank] | [Chiyuri | Box | Bank] | [Yuu | Box | Bank] | [Cyndaquil]
Czy moje życie jest jakąś reżyserowaną na kolanie w sklepie zoologicznym grą komputerową? - DC1


Don't feel sorry for yourself. Only assholes do that.
 
 
     
Xioteru 
:)



Limit dodatkowych KP: 1
Chatango: xioteru
Discord: x i o
Dołączył: 10 Paź 2018
Posty: 472
Skąd: Kraków
Wysłany: 2019-02-05, 16:20   

- Okej, zróbmy w ten sposób. - Odzywam się pochmurnym głosem z nutą zirytowania lub poddenerwowania. - Standardowo, jak zresztą wiesz, kierownictwo nie pozwala na wprowadzanie Pokemonów do środka. Zobaczymy się niedługo. - Kucam przed stworkiem, wyciągając czerwono-białe urządzenie, żeby Cykorian sam wskoczył do kuli. Gdy już to uczyni, zabieram wszystkie siatki jakie mi pozostały - utratę papieru toaletowego w safari przeżywam cichutko, głęboko w serduszku - i z walizką oraz siatkami (wcześniej ogarniam ilość tego i możliwość czy mogę jakieś rzeczy z siatek umieścić w walizce) wchodzę do budynku, kierując się do windy, która wywiezie mnie na moje piętro. Mam nadzieje, że chociaż ona mnie nie zawiedzie.
W przypadku, gdy stworek będzie stawiał z niewiadomego mi powodu obiekcje odnośnie schowania go do kuli, tłumaczę tak jak zawsze dlaczego tak musi być i że nie mam wpływu na politykę firmy.
_________________
kartapostaciboxbanktrofea
 
     
Kyuubi 
Your worst nightmare


Limit dodatkowych KP: 2+1
Chatango: Kyuubez
Discord: Zanate#3757
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 414
Skąd: zewsząd
Ostrzeżeń:
 1/5/7
Wysłany: 2019-02-07, 12:57   

Cykorian, na szczęście, po dłuższym czasie tłumaczenia mu, dlaczego nie może iść z Tobą do pracy, w końcu załapał, że nieważne, jak mocnego focha przywali, nie dostanie się do biura. Tygodnie cierpliwych wyjaśnień przyniosły skutek - pokemon bez obiekcji wskoczył do kuli, zostawiając na podłodze torbę z zakupami. Udało Ci się upchnąć kilka produktów do walizki, jednak biorąc pod uwagę fakt, że Vifon niezbyt starał się spakować Twoje rzeczy schludnie, tylko nawrzucał wszystko jak popadło, zbyt dużo się do niej nie zmieściło. Może gdybyś spróbował poskładać ubrania, coś by to dało, ale niezbyt miałeś na to czas.
Winda okazała się niezawodna jak zawsze (jak na złość, nie utknąłeś w niej i musiałeś jednak iść do pracy), jednak na Twoim piętrze coś się zmieniło. Niby wszystkie boxy korpomrówek wyglądały jak zwykle... Poza Twoim i Twojego sąsiada. Oba były udekorowane na różowo, a na brzegu biurka leżały pudełka... Z Waszymi rzeczami. Na pokrywce znajdowała się jakaś kartka. Im bliżej boxu się znajdowałeś, tym wyraźniej widziałeś napis "wypowiedzenie".
_________________
[Joyce | Box | Bank] | [Chiyuri | Box | Bank] | [Yuu | Box | Bank] | [Cyndaquil]
Czy moje życie jest jakąś reżyserowaną na kolanie w sklepie zoologicznym grą komputerową? - DC1


Don't feel sorry for yourself. Only assholes do that.
 
 
     
Xioteru 
:)



Limit dodatkowych KP: 1
Chatango: xioteru
Discord: x i o
Dołączył: 10 Paź 2018
Posty: 472
Skąd: Kraków
Wysłany: 2019-02-07, 14:37   

like excuse me.
Dlaczego to musi być nAjGoRsZy dzień w moim życiu. Najpierw Vifon, potem papier toaletowy, a teraz wypowiedzenie? Podchodząc do biurka chce się mylić. Zbliżając się do blatu z całym swoim tobołem, skupiam na kartce. Wypowiedzenie - jednocześnie wolność, ale i strach przed nieznanym. Pytanie tylko, dlaczego? Cięcia finansowe? Niezadowolenie z pracy? Wydaje mi się, że nie zdarzyło mi się usłyszeć skargi na swój temat, a teraz wita mnie róż, który wielokrotnie widziałem z drugiej strony, jako pracownik - ba, czasem nawet zdarzyło mi się tworzyć to artystyczne cudo.
Nieprzyjemne ciarki przeszywają moje ciało, a niespokojny wzrok próbuje znaleźć jakąś żywą duszę od której mógłbym znaleźć jakieś wyjaśnienie. Następnie, jak piorun spada na mnie myśl, że zamiast stać bezradnie jak koza, udam się do kierownika i zostawiając wszystkie bety przy swoim biurku ruszam na poszukiwanie odpowiedniej osoby.
Gdy znajdę kierownika po prostu pytam go o wyjaśnienia i niezależnie od tego czy mają one sens czy nie, wracam się do biurka i skorzystam z ostatnich chwil mojej przestrzeni, żeby móc sprawdzić zawartość mojego pudełka i przepakować walizkę razem z zakupami.
_________________
kartapostaciboxbanktrofea
 
     
Kyuubi 
Your worst nightmare


Limit dodatkowych KP: 2+1
Chatango: Kyuubez
Discord: Zanate#3757
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 414
Skąd: zewsząd
Ostrzeżeń:
 1/5/7
Wysłany: 2019-02-11, 01:28   

Przynajmniej masz pewność, że gorzej nie będzie, nie? No chyba, że wychodząc z biura połamiesz nogi na nieodśnieżonym chodniku, a w planach miasta okaże się, że nie należy on do nikogo, kto mógłby wypłacić Ci odszkodowanie. Ale cóż, na razie nie wychodzisz, więc możesz odłożyć martwienie się tym na później. Wypowiedzenie, które miałeś w rękach miało skutek natychmiastowy (nie wnikając w to, jak to działa w realnym świecie, bo naprawdę nie chcemy opisywać dwóch miesięcy chodzenia do pracy ze świadomością, że jest się na wylocie), jednak nie było na nim ani słowa o powodzie zwolnienia. Kątem oka dostrzegłeś jednak kierownika, który przemykał między boksami jak cień, starając się zrobić to tak, by nie zwrócić niczyjej uwagi. Mimo wszystko nie umknął on Twojemu sokolemu wzrokowi i został przydybany tuż po otworzeniu drzwi gabinetu. Mężczyzna słusznej postawy, nieco starszy od Ciebie, westchnął ciężko i wpuścił Cię do środka.
- Usiądź, proszę. - Wskazał Ci dłonią krzesełko przy biurku, sam zaś obszedł je i rozsiadł się w sporym, skórzanym fotelu. - Zakładam, że chcesz porozmawiać o swoim wypowiedzeniu. Otóż sprawa ma się tak, że córki prezesa, bliźniaczki, właśnie skończyły studia i szukały pracy... Sam rozumiesz. Prezes osobiście zrobił miejsce dla nich w firmie.
_________________
[Joyce | Box | Bank] | [Chiyuri | Box | Bank] | [Yuu | Box | Bank] | [Cyndaquil]
Czy moje życie jest jakąś reżyserowaną na kolanie w sklepie zoologicznym grą komputerową? - DC1


Don't feel sorry for yourself. Only assholes do that.
 
 
     
Xioteru 
:)



Limit dodatkowych KP: 1
Chatango: xioteru
Discord: x i o
Dołączył: 10 Paź 2018
Posty: 472
Skąd: Kraków
Wysłany: 2019-02-11, 19:18   



Zasiadam wygodnie w krześle i przysłuchuje się z nieukrywanym zaskoczeniem temu, co ma mi do powiedzenia kierownik. Jeszcze, żeby przedstawiony powód był sensowny, ale... to?
- Rozumiem. - Mówię z lekkim zawahaniem i niepewnością, bo nie jestem pewien czy rozumiem właśnie zaistniałą sytuację. Z drugiej strony, to korpo. Tutaj można spodziewać się wszystkiego. Z trzeciej strony, tracąc pracę i tracąc dach nad głową, w Lavender nic mnie nie trzyma.
Wzdycham ciężko, próbując zatrzymać choć jedną myśl w głowie.
- A jak to wygląda w kwestii finansowej? Jakaś odprawa? Nie szkoda Panu wykwalifikowanego pracownika? Oczywiście wiem, że to decyzja góry, natomiast sam powód zwolnienia jest "odrobinę" niedorzeczny. - Pytam, jednak w sumie jestem gotowy opuścić jego gabinet, żeby móc się przepakować przy swoim ex-biurku.
_________________
kartapostaciboxbanktrofea
 
     
Kyuubi 
Your worst nightmare


Limit dodatkowych KP: 2+1
Chatango: Kyuubez
Discord: Zanate#3757
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 414
Skąd: zewsząd
Ostrzeżeń:
 1/5/7
Wysłany: 2019-02-13, 01:51   

- Oczywiście, że jest mi szkoda, jednak nie jestem w stanie czegokolwiek na to poradzić. Decyzja "góry". - westchnął. - Jeśli o mnie chodzi to oczywiście, że wolałbym na miejscu człowieka z doświadczeniem, który potrafi wykręcić niezłe wyniki, niż dwa żółtodzioby tuż po studiach w ogóle nie związanych z branżą, które zresztą już czyhają na mój fotel... bo w tym tempie ja również nie utrzymam się na swoim stanowisku zbyt długo. Panienki już próbują rozstawiać wszystkich po kątach. - otarł spocone z nerwów czoło szmacianą chusteczką. - Oczywiście, odprawa Ci się należy, zostanie przekazana na Twoje konto na dniach. Dopilnuję tego, by wypłacono Ci zaległości za niewykorzystany urlop, premię za nadgodziny i wszystko, co jesteśmy Ci winni, jeszcze z nawiązką. Prezes niespecjalnie chce oszczędzać na tym, żeby jego córki miały pracę. Niestety nic więcej nie mogę dla Ciebie zrobić, chyba, że chcesz się poczęstować.
Podsunął Ci pod nos miskę, w której leżało pięć cukierków w jasnoniebieskich papierkach. Mężczyzna sięgnął po jednego z nich i po odwinięciu wsunął je do ust i skrzywił się momentalnie, mamrocząc coś o tym, że cukierki za TAKIE pieniądze powinny być przynajmniej zjadliwe.
_________________
[Joyce | Box | Bank] | [Chiyuri | Box | Bank] | [Yuu | Box | Bank] | [Cyndaquil]
Czy moje życie jest jakąś reżyserowaną na kolanie w sklepie zoologicznym grą komputerową? - DC1


Don't feel sorry for yourself. Only assholes do that.
 
 
     
Xioteru 
:)



Limit dodatkowych KP: 1
Chatango: xioteru
Discord: x i o
Dołączył: 10 Paź 2018
Posty: 472
Skąd: Kraków
Wysłany: 2019-02-13, 19:54   

Przyjmuje wszystkie informacje do wiadomości, wieńcząc rozmowę krótkim podziękowaniem za współpracę. Przy opowieści uważam na używane przeze mnie słowa, ażeby nie powiedzieć czegoś niedorzecznego, co mogłoby już na zawsze pogrzebać obraz mnie jako dobrego pracownika z głową na karku.
Biorę garść cukierków i wychodzę z jego gabinetu, zamykając za sobą drzwi, ignorując przy tym spojrzenie "na cholerę wziąłeś tyle cukierków". Z drugiej strony, skoro kierownikowi łakocie nie smakują, nie będzie wieszał na mnie za nie wilków.
Dziarskim krokiem udaję się do swojego ex-biurka, gdzie mam zamiar w końcu zrealizować swoje postanowienie o przepakowaniu swoich klamotów.
_________________
kartapostaciboxbanktrofea
Ostatnio zmieniony przez Xioteru 2019-02-13, 19:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Kyuubi 
Your worst nightmare


Limit dodatkowych KP: 2+1
Chatango: Kyuubez
Discord: Zanate#3757
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 414
Skąd: zewsząd
Ostrzeżeń:
 1/5/7
Wysłany: 2019-02-16, 23:54   

No i takim sposobem Twój ex-boss levelupował, a Ty wzbogaciłeś się o cztery sztuki Rare Candy, bo typ nie wiedział, co kupił. Czyżby to było światełko w tunelu podczas tego okropnego dnia?
- Je vous en prie - usłyszałeś za swoimi plecami. Kiedy się odwróciłeś, zobaczyłeś taki oto różowy tworek.

- Przephraszam, ale to jest moje biurko, le baguette - zmarszczyła brwi i oparła się ręką o Twoj... o już-nie-twoje biurko. - Champignon, proszę zabhrać stąd swą szanowną fessier. Vivement, silwuple!
_________________
[Joyce | Box | Bank] | [Chiyuri | Box | Bank] | [Yuu | Box | Bank] | [Cyndaquil]
Czy moje życie jest jakąś reżyserowaną na kolanie w sklepie zoologicznym grą komputerową? - DC1


Don't feel sorry for yourself. Only assholes do that.
Ostatnio zmieniony przez Kyuubi 2019-02-16, 23:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Xioteru 
:)



Limit dodatkowych KP: 1
Chatango: xioteru
Discord: x i o
Dołączył: 10 Paź 2018
Posty: 472
Skąd: Kraków
Wysłany: 2019-02-17, 02:34   

Lustruję dziewczę z od stóp do głów. Normalnie pewnie zachowałbym zimną krew i okruchy kultury osobistej, jednak to nie jest zupełnie mój dzień i nie mam ochoty być szczególnie miłym czy ugodowym. Do blondynki zwracam się z dozowaną uprzejmością z pokaźną dawką impertynencji.
- Właściwie, to było moje biurko. - Odpowiadam kąśliwie, zarzucając na twarz bitchface. Głos mam chłodny. Próbuję odstraszyć dziewczynę.
- Mam tu jeszcze kilka swoich rzeczy, Fromage, pozwól mi je wziąć, przepakować i więcej się nie zobaczymy. - Dodaję, czyniąc swoje zamierzenia. Zaglądam do mojego pudełka, oceniam zawartość, przepakowuję torbę i jak akcja się powiedzie, to spadam z biurowca.
Jeżeli róż-dziewczę będzie miało jakieś obiekcje, rzucam w eter jakąś uwagę dotyczącą stereotypu blondynki, zabieram swoje nieprzepakowane bety, pudło, siatki, starając się niczego nie pogubić i opuszczam biuro, decydując się na przepakowanie je na parterze, w hallu.
_________________
kartapostaciboxbanktrofea
Ostatnio zmieniony przez Xioteru 2019-02-17, 02:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna

Graficy:::
Sojusznicy:::

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

Xioteru
raivvitch

Kyuubi
366671

PokeSpecial

WAW Pokemon

Król Lew PBF

SNM
SnM

PokeSerwis

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Ninja Gaiden
Ninja Gaiden PBF

Memento Mori

Riverdale

Ninshu

Dark Times RPG

Nemea

Orchard Stable

PokeKingdom

Disney World

Strefa RPG
Strefa Forumowych RPG

YLO

Over Undertale
over-undertale

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Magic Lullaby

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

FT Path Magician

Amaimon
Amaimon

Mortis

Czarny Horyzont

Artemida - Warrior Cats

The Avengers

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Dragon Abyss

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Bleach Other World
Bleach OtherWorld

Avengers Assemble

Wizard's World



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2019 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.