Call of Legends to set, który w historii Pokemon TCG zajmuje nietypowe miejsce. Wyszedł w 2011 roku jako domknięcie ery HeartGold & SoulSilver, a w praktyce stał się znany z jednej rzeczy: jedenastu kart shiny, które do dziś należą do najdroższych pozycji w całym tym okresie. Sam set liczy 95 kart podstawowych, ale to właśnie te dodatkowe jedenaście decyduje o tym, jak dziś wygląda jego rynek.
Czym jest Shiny Legends — jedenaście kart, które robią cały set
Karty shiny z tego zestawu mają własną numerację z prefiksem SL, od SL1 do SL11. To nie są zwykłe warianty holograficzne — każda przedstawia legendarnego Pokemona w alternatywnej kolorystyce, tej samej, którą gracze znają z polowań na shiny w grach na konsole.
W naszym sklepie znajdziesz oryginalne karty Pokemon z ponad 200 setow, od Base Setu po najnowsze wydania.
Zestawienie cen z naszego katalogu pokazuje, jak bardzo ten podzbiór odstaje od reszty:
| Karta | Numer | Cena |
|---|---|---|
| Rayquaza (Shiny) | SL10 | 2275,17 zł |
| Suicune (Shiny) | SL11 | 1728,00 zł |
| Ho-Oh (Shiny) | SL5 | 1403,83 zł |
| Lugia (Shiny) | SL7 | 1296,00 zł |
| Groudon (Shiny) | SL4 | 1296,00 zł |
| Kyogre (Shiny) | SL6 | 1166,36 zł |
| Palkia (Shiny) | SL8 | 843,78 zł |
| Dialga (Shiny) | SL2 | 792,63 zł |
| Raikou (Shiny) | SL9 | 638,28 zł |
| Deoxys (Shiny) | SL1 | 622,77 zł |
| Entei (Shiny) | SL3 | 40,52 zł |
Dziesięć z jedenastu kart mieści się w przedziale od 622 do 2275 zł. Jedenasta — Entei SL3 — kosztuje 40,52 zł. To nie pomyłka w katalogu, tylko odbicie realnej sytuacji rynkowej: dostępność konkretnego egzemplarza potrafi rozjechać cenę o dwa rzędy wielkości, nawet w obrębie tej samej serii i tej samej rzadkości.
Dla kupującego płynie z tego prosty wniosek. Jeśli chcesz mieć w kolekcji kartę shiny z Call of Legends, a nie zależy Ci na konkretnym Pokemonie, Entei jest wejściem do tego zbioru za ułamek ceny pozostałych.
Dlaczego Rayquaza kosztuje najwięcej
Rayquaza SL10 utrzymuje najwyższą wycenę w secie z tych samych powodów, dla których ten Pokemon regularnie pojawia się na szczycie zestawień z innych epok. Jest jednym z najpopularniejszych legendarnych Pokemonów, a jego wersje w alternatywnej kolorystyce mają wśród zbieraczy status osobnej kategorii. Popularność postaci nakłada się na ograniczoną dostępność karty i to wystarcza.
Co jeszcze znajdziesz w tym secie
Poza kartami shiny Call of Legends to 95 kart w standardowej numeracji. Większość z nich jest tania — w naszym katalogu mediana ceny karty z tego zestawu wynosi 24,15 zł, ale to wynik zawyżony właśnie przez segment shiny. Karty pospolite zaczynają się od 5 zł.
Kilka pozycji z podstawowej numeracji utrzymuje jednak wyraźnie wyższe ceny:
| Karta | Numer | Cena |
|---|---|---|
| Umbreon | 22/95 | 341,28 zł |
| Lugia | 15/95 | 259,16 zł |
| Grass Energy | 88/95 | 228,92 zł |
| Snorlax | 33/95 | 198,63 zł |
| Fire Energy | 89/95 | 198,68 zł |
| Psychic Energy | 92/95 | 371,39 zł |
Karty energii droższe niż Pokemony — skąd to się bierze
Najbardziej zaskakująca pozycja w tym zestawieniu to karty energii. Psychic Energy 92/95 kosztuje 371,39 zł, Darkness Energy 94/95 — 324 zł, Grass Energy 88/95 — 228,92 zł. To więcej niż większość kart Pokemonów z tego seta.
Powód jest praktyczny, nie kolekcjonerski. Karty energii są w talii zużywane, gniecione i rzadko chronione koszulkami, bo nikt nie traktuje ich jak cennych. Po latach egzemplarze w dobrym stanie po prostu się nie zachowały w takiej liczbie jak karty Pokemonów, które od początku trafiały do klaserów. Do tego dochodzi popyt ze strony osób kompletujących pełny set — bez energii komplet nie jest kompletem.
To zjawisko powtarza się w wielu starszych zestawach i warto o nim pamiętać, przeglądając własne stare talie. Karta, którą lata temu wrzuciłeś luzem do pudełka, może dziś być warta więcej niż holo, które trzymałeś w koszulce.
Szukasz kart z tego zestawu?
Szukasz kart z Call of Legends? W naszym sklepie znajdziesz pozycje z tego zestawu — od kart pospolitych za kilka złotych, przez karty energii, po pełną serię shiny SL1-SL11. Przy każdej karcie podajemy numerację, więc łatwo uzupełnisz brakujące miejsca w kolekcji.
Ile kosztuje skompletowanie tego seta
Call of Legends jest pod tym względem zestawem o wyjątkowo nierównym progu wejścia i warto rozłożyć to na części, zanim zaczniesz zbierać.
Podstawowe 95 kart to najtańsza część. Znaczna grupa pozycji kosztuje 5-15 zł: Riolu 50/95, Flaaffy 43/95, Donphan 42/95, Ursaring 37/95, Snubbull 71/95 czy większość kart trenerów, jak Copycat 77/95 albo Cheerleader’s Cheer 76/95. Za kilkadziesiąt złotych zbudujesz sensowny trzon zestawu.
Droższe karty z podstawowej numeracji to kilkanaście pozycji, przy których cena wyraźnie skacze. Umbreon 22/95 kosztuje 341,28 zł, Lugia 15/95 — 259,16 zł, Snorlax 33/95 — 198,63 zł, Rayquaza 20/95 — 152,50 zł. Tu leży pierwszy realny koszt kompletowania.
Karty energii stanowią osobną i zaskakująco kosztowną grupę, o której piszemy niżej. Psychic Energy 92/95, Darkness Energy 94/95 i Grass Energy 88/95 razem to wydatek rzędu 900 zł.
Seria SL to zupełnie inna liga. Dziesięć z jedenastu kart kosztuje od 622 do 2275 zł, co oznacza, że sama ta część zestawu to wydatek liczony w kilkunastu tysiącach złotych.
W praktyce niewiele osób kompletuje ten set w całości. Znacznie częstszą strategią jest zebranie podstawowych 95 kart i dokupienie jednej lub dwóch pozycji SL — najczęściej Entei, właśnie ze względu na jego nietypowo niską cenę.
Czy Call of Legends to dobry set na start
Dla kogoś, kto dopiero zaczyna zbierać starsze karty, ten zestaw ma dwie zalety. Po pierwsze, jest krótki — 95 kart to mniej niż połowa współczesnego seta, więc komplet podstawowy jest realnym celem, a nie projektem na lata. Po drugie, ceny kart pospolitych są niskie i stabilne.
Wadą jest to, że pełne zamknięcie zestawu wraz z serią SL praktycznie nie jest osiągalne przy zwykłym budżecie. Jeśli źle znosisz świadomość, że kolekcja zostanie niedokończona, lepiej wybrać set bez tak drogiego podzbioru. Jeśli traktujesz podstawowe 95 kart jako cel sam w sobie, a SL jako opcję — Call of Legends sprawdza się bardzo dobrze.
Miejsce Call of Legends w erze HeartGold & SoulSilver
Set wyszedł jako ostatni akcent ery opartej na remake’ach gier z drugiej generacji. Wcześniejsze zestawy tego okresu wprowadziły karty LEGEND — dzielone na dwie połówki, wymagające zebrania obu części — oraz karty Prime z charakterystyczną złotą ramką. Więcej o tych mechanikach opisaliśmy w przewodniku po serii HeartGold & SoulSilver.
Call of Legends poszedł inną drogą. Zamiast rozwijać mechaniki rozgrywkowe, postawił na czystą atrakcyjność wizualną: jedenaście kart w alternatywnej kolorystyce, bez nowych zasad. Z perspektywy czasu okazało się to trafniejszą decyzją niż kolejna mechanika — to właśnie te karty utrzymały wartość, podczas gdy większość kart LEGEND z tej epoki kosztuje dziś ułamek ich ceny.
Warto zauważyć, że pomysł na osobny podzbiór kart shiny w ramach seta wrócił później i to w większej skali. Zestawy takie jak Shiny Vault z Hidden Fates i Shining Fates działają dokładnie na tej samej zasadzie: osobna numeracja, alternatywna kolorystyka, wyższa cena. Call of Legends był pierwowzorem tego rozwiązania.
Na co uważać, kupując karty z Call of Legends
Sprawdzaj prefiks SL. Rayquaza występuje w tym secie dwa razy: jako karta 20/95 za 152,50 zł i jako Rayquaza (Shiny) SL10 za 2275,17 zł. To ten sam Pokemon i podobna ilustracja przy pobieżnym spojrzeniu, ale różnica ceny jest piętnastokrotna. Ta sama pułapka dotyczy Lugii, Groudona, Kyogre, Dialgi, Palkii i Deoxysa — każdy ma wersję numerowaną i wersję SL.
Stan kart energii. Skoro energie z tego seta osiągają wysokie ceny, to dokładnie one najczęściej trafiają na rynek w kiepskim stanie. Przy takiej kwocie zawsze oglądaj zdjęcie konkretnego egzemplarza, a nie zdjęcie poglądowe.
Wiek zestawu. Karty mają kilkanaście lat. Naturalne zużycie krawędzi i lekkie odbarwienia są normą, nie wadą — ale przy droższych pozycjach różnica między stanem bardzo dobrym a przeciętnym potrafi oznaczać kilkaset złotych.
Najczęściej zadawane pytania o Call of Legends
Ile kart liczy set Call of Legends?
Podstawowa numeracja obejmuje 95 kart. Do tego dochodzi jedenaście kart shiny z osobną numeracją SL1-SL11, co daje 106 pozycji w pełnym zestawieniu.
Która karta z Call of Legends jest najdroższa?
W naszym katalogu najwyżej wyceniana jest Rayquaza (Shiny) SL10 — 2275,17 zł. Kolejne miejsca zajmują Suicune (Shiny) SL11 za 1728 zł oraz Ho-Oh (Shiny) SL5 za 1403,83 zł.
Czym są karty SL w tym secie?
To seria Shiny Legends — jedenaście kart przedstawiających legendarne Pokemony w alternatywnej kolorystyce shiny. Mają własną numerację z prefiksem SL i stanowią najcenniejszą część zestawu.
Dlaczego karty energii z tego seta są tak drogie?
Energie były w taliach zużywane i rzadko chronione, więc egzemplarze w dobrym stanie zachowały się w mniejszej liczbie niż karty Pokemonów. Do tego dochodzi popyt osób kompletujących pełny set. Psychic Energy 92/95 kosztuje u nas 371,39 zł.
Czy któraś karta shiny z tego seta jest tania?
Tak. Entei (Shiny) SL3 kosztuje 40,52 zł, podczas gdy pozostałe dziesięć mieści się w przedziale od 622 do 2275 zł. To najtańsze wejście do serii SL.
Kiedy wyszedł Call of Legends?
W 2011 roku, jako zamknięcie ery HeartGold & SoulSilver opartej na remake’ach gier z drugiej generacji.
Podobna serie shiny spoza glownej numeracji ma tez Supreme Victors z ery Platinum, gdzie karty oznaczono prefiksem SH.
Karty energii bija ceny Pokemonow takze w nowszych setach — w Burning Shadows Fairy Energy w wariancie Secret jest druga najdrozsza pozycja calego zestawu.
Powiązane wpisy:
Astral Radiance — przewodnik po secie i hisuianskie VSTAR
Pokemon Y na Nintendo 3DS – Przewodnik po grze i funkcjach
Pokémon Scarlet i Violet – Nowości w Otwartym Świecie
Jigglypuff — karta Pokemon TCG, ceny i warianty kolekcjonerskie
Cosmic Eclipse — przewodnik po secie, karty TAG TEAM GX
Pokémon Quest: Odkryj Świat Tumblecube i Strategię Gry

Adrian – kolekcjoner kart Pokémon TCG od ponad 10 lat i założyciel PokemonCrystal.pl. Na co dzień analizuję wartość kart, śledzę trendy na rynku kolekcjonerskim i oceniam opłacalność gradingu (PSA, CGC). Przez ponad dekadę przewinęły się przez moje ręce tysiące kart – od zwykłych common po nagradowane 10/10. Na blogu dzielę się realną wiedzą z rynku: analizami cen, poradnikami dla początkujących i doświadczonych kolekcjonerów oraz recenzjami setów – bez marketingowego lania wody.
