Amfiteatr Strefa Gracza Regulamin Ogłoszenia Kalendarz Eventów PokeQuizy Koloseum Dojo Przenosiny Spis MG Pora na przygodę! Strefa PBF Przygody Centrum Handlowe Arcade Centre Konkursy Laboratorium Zacisze Miejsca Spotkań Stragany Ogródki Park Krajobrazowy Safari Kreatywny Zakątek PokeLotto Biblioteka Loteria Karty Postaci Rozmowy
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Future of Iron Street
Autor Wiadomość
Coeur 


Dołączył: 17 Paź 2018
Posty: 210
Skąd: Lublin
Wysłany: 2019-10-31, 17:44   

- No kto by pomyślał? Latarnia się zawaliła. - powiedziałem kiedy jakiś koleżka wytłumaczył mi o czym były wiadomości. Kurde Bela, te rumowisko bardziej popsuło mi nastrój, przez ten wybryk naprawdę mogło ucierpieć sporo morskich stworzeń. Plus jeszcze ten potwór na wolności. Mam baaardzo złe uczucie, że kiedyś go jeszcze zobaczę. Ale ta plotka, że niby ktoś zwiał z latarni przed jej upadkiem? Przecież pierwszy leciałem do awantury z tymi tajniakami! Gdyby Amber, Eiji i gnat tamtego kolesia mnie nie powstrzymali to nie byłoby mowy o żadnej ucieczce. Lekko rozsierdzony, z poczuciem winy i niepewnym widokiem na przyszłość zajadałem się kolacją nie zważając nawet zbytnio co szamałem. Ciekawe czy Eiji i Amber też oglądali dzisiaj wiadomości? Jasna cholera, teraz będzie mnie to nyło przez kilka dni. Kiedy układałem się do snu miałem ochotę powiedzieć Lenemu, że latarnia to moja wina, ale ostatecznie się nie wygadałem i zasnąłem. Obudził mnie ktoś z akademii na "zabawę".
- Aaach... czyli poranny trening. - mruknąłem lekko zaspany. Wstałem, umyłem twarz, przebrałem się w swój pomarańczowy strój, wypuściłem Hitmonchana i wybiegłem z pokoju gotów na treningowanie.
_________________
KP | Box | Bank | Trofea
 
     
SayuriSagi 
Pure-White Devil


Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 1236
Wysłany: 2019-11-02, 15:41   

- Sprawdź może lepiej wpierw, która jest godzina. - odparł senior z uśmiechem na ustach, na co ty spojrzałeś z zaciekawieniem na zegar, aby przekonać się, że jest dopiero pierwsza w nocy. W pierwszej chwili trochę cię to zaskoczyło, jednak zaraz stwierdziłeś, że może po prostu w dojo zaczynają wycisk w samym środku nocy, chociaż uwaga na temat czasu nadal wydawała ci się odrobinę dziwna ... i jakby na potwierdzenie swoich podejrzeń bardzo szybko dowiedziałeś się, o co tak naprawdę chodziło. W sali, do której senpai zaprowadził ciebie oraz Lena, znajdowała się spora grupka osób wyraźnie czymś zadowolona.
- Może wydawać się wam to dziwne, jednak u nas w dojo mamy taką małą nie pisaną tradycję, że każdego nowego członka poddajemy taakiej maleńkiej próbie, ale nie martwcie się, to nigdy nie jest nic strasznego, o ile Mistrzyni się o tym nie dowie, bo wtedy to wszyscy mamy przerąbane. Każdy z nas przez to przeszedł, więc i wam na pewno się to uda. Dla waszej dwójki mamy takie zadanie - paru z nas wieczorem udało się na teren tutejszej sali i ukryło gdzieś tam taki mały obrazek w ramce przedstawiający Machampa. Waszym zadaniem jest odnalezienie go oraz przyniesienie z powrotem do dojo. Niby nic trudnego, jednak jest pewien haczyk - otóż w nocy część adeptów Sabriny ma swoje ćwiczenia, więc będziecie musieli zrobić to niezauważenie, ponieważ gdy was nakryją to doniosą o tym liderce, a ta - Mistrzyni.
_________________


 
     
Coeur 


Dołączył: 17 Paź 2018
Posty: 210
Skąd: Lublin
Wysłany: 2019-11-03, 18:33   

Pierwsza w nocy? Tak wcześnie treningi? Przecież odpowiednia ilość snu jest potrzebna! Poszliśmy z Lenkiem za starszym kolegą, a tam czeka już na nas całą grupa ludzi. O co tu chodzi? Okazało się jednak, że będziemy poddani próbie: znaleźć obrazek pokemona walczącego w sali od pokemonów psychicznych. No nieźle, gorzej jak adepci od Sabriny znajdą ów obrazek przed nami.
- Aaa taka tradycja. W liceum by należeć do bandy musiałem wypić 4 piwa i nałożyć Rattacie pieluchę. Hah to byli czasy. Nie widzę problemu z obrazkiem tylko musicie mnie zaprowadzić do sabrinowej sali, bo nie wiem gdzie ona jest.
W czasie drogi ustalałem sobie "plan działania". Czy się włamujemy jakoś przez okno? Przekopujemy spod ziemi? Wchodzimy normalnie drzwiami? Trzeba najpierw ogarnąć budynek jak tu się włamać.
- Len rozdzielamy się? Bo według mnie nie jest to najlepszy pomysł, jeszcze cię potem nie odnajdę. - szepnąłem do kolegi kiedy już byliśmy na miejscu.
_________________
KP | Box | Bank | Trofea
 
     
SayuriSagi 
Pure-White Devil


Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 1236
Wysłany: 2019-11-10, 14:05   



- Chwila ... czy wcześniej przy składaniu podpisu w księdze nie mówiłeś, że zakładałeś pieluchę Sentretowi? - po chwili zastanowienia spytał Len, kiedy już ruszyliście w stronę miejscowej sali. Starsi koledzy odmówili zaprowadzenia was na miejsce, jednak podarowali mam naszkicowaną na papierze orientacyjną mapkę okolicy z zaznaczoną drogą do celu. Odległość zaznaczona na planie pomiędzy dojo a salą nie była duża, jednak ulice były dość kręte i straciliście trochę czasu na poruszanie się po nich.
Budynek wyglądał dość ... interesująco - nie kojarzył się ze kształtu z niczym konkretnym, był po prostu jakąś abstrakcyjną bryłą, która w sumie nawet pasowała do psychicznych Pokemonów, w końcu niektóre z nich są takie jakby nawiedzone czy lekko świrnięte. Poświęciliście parę minut na zbadanie terenu - dookoła obiektu znajdowało się coś w rodzaju małego parku w stylu tych, gdzie w niedzielne popołudnia rodziny urządzają sobie pikniki, zaś do samej sali prowadziły tylko jedne drzwi. Był sam środek nocy i nic innego nie potrafiliście już dostrzec, jednak zdawało wam się, że gdzieś w oddali dostrzegacie jakieś małe światełka. Może to byli ci uczniowie, którzy trenowali w nocy?
_________________


 
     
Coeur 


Dołączył: 17 Paź 2018
Posty: 210
Skąd: Lublin
Wysłany: 2019-11-13, 18:09   

- No tak. Sentretowi. A co powiedziałem, Rattacie? Sorki, te wszystkie pokemony mi się już pierniczą. - odpowiedziałem Lenowi studiując mapkę od chłopaków z dojo. Weź tu się człowieku połap w tym zawijasach! Przekląłem cicho pod nosem kiedy znowu zeszliśmy w złą stronę. W końcu jednak dotarliśmy na miejsce, ale straciliśmy na to sporo czasu.
- No cóż... chyba inaczej psycho mocy się nie dało przedstawić. Z kamienną i wodną salą nie było problemu, można było ładnie zrobić budynek gymu. A tu z psychozą trzeba improwizować. No nie? - zapytałem Lena kiedy tak staliśmy pod saffrońksą salą. Wokoło fajniutki park, ale nie o tej porze. Do tego żadnych okien, z resztą i tak pewnie byłoby widać jak dwóch chłopa gramoli się przez futrynę.
- Ty, a jak tu są kamery jakie? - zapytałem towarzysza od włamu. - Koledzy by nas wcisnęli na niezłą minę... a co to jest?
Pokazałem Lenkowi jakieś małe światełka. Do głowy przyszła mi myśl, że to adepci Sabriny. Skoro jest ktoś na zewnątrz to znaczy, że drzwi mogą być niezamknięte. Podzieliłem się przemyśleniami z blond kumplem.
- (...) i dlatego myślę, że możemy się wślizgnąć do środka. Też mnie ciekawi co oni mogą takiego niby trenować i do tego jeszcze po nocy, ale teraz musimy znaleźć obrazek z Czterorękim, bo będzie z nas beczka.
Podszedłem cichutko na palcach do gymu i delikatnie nacisnąłem klamkę. O ile jest jakaś (bo na obrazku nie widać).
_________________
KP | Box | Bank | Trofea
 
     
SayuriSagi 
Pure-White Devil


Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 1236
Wysłany: 2019-11-19, 22:11   

Klamki nie było, jednak wystarczyło lekko popchnąć wysokie drzwi do przodu, aby te bezszelestnie się uchyliły do środka, pozostawiając na tyle dużą szparę, abyście mogli się przez nią przecisnąć. Wewnątrz znaleźliście się w długim korytarzu, które ściany były pokryte jakąś ciemnofioletową substancją, przez co nawet przy zamontowanych co jakiś kawałek latarenkach było niewiele widać. Nie mając za bardzo innej możliwości najciszej jak tylko potrafiliście ruszyliście przed siebie.
Przejście biegło prosto i tylko co jakiś czas mijaliście odchodzące w bok kolejne korytarze, jednak woleliście nie zagłębiać się w nie, ponieważ mieliście obawy, że moglibyście wtedy nie być w stanie odnaleźć drogi powrotnej, chociaż równocześnie ryzykowaliście tym, że nie znajdziecie przedmiotu po który przyszliście. Na wasze szczęście nie natknęliście się ani na tutejszą liderkę, ani na żadnego z jej uczniów - może faktycznie ci, co mieli teraz jakie zajęcia, znajdowali się na zewnątrz?
Po kilku minutach dotarliście w końcu do pierwszego pomieszczenia, a była nim olbrzymia sala z areną pośrodku - to musiało być miejsce, gdzie odbywały się walki o odznakę, chociaż na pierwszy rzut oka wydawałoby się ono pasować do Brocka ze względu na kamienne ściany, ale z drugiej strony przypominało ono trochę fragment świątyni z takiego jednego filmu o archeologu-łowcy przygód. Na samym końcu pokoju dostrzegłeś coś w rodzaju ołtarzyka, a na nim ... tak, to chyba obrazek!

_________________


  
 
     
Coeur 


Dołączył: 17 Paź 2018
Posty: 210
Skąd: Lublin
Wysłany: 2019-11-26, 09:43   

No i weszliśmy. Łatwo poszło, łatwiej niż się spodziewałem. W środku panowała ciemność, odruchowo chciałem znaleźć jakiś włącznik światła, ale szybko się opamiętałem. Jakbym teraz zapalił światło to by od razu zdemaskowano mnie i Lenka. Moją uwagę przykuły ściany z fioletową substancją. Powstrzymując się od komentarzy i niemiłych skojarzeń ruszyłem z koleżką przed siebie, bo przecież nawet nie wiemy dokąd idziemy. Jeszcze byśmy się zagubili, a tego nam do szczęścia nie potrzeba. Wybrana przez nas droga okazała się jednak strzałem w dziesiątkę, ponieważ trafiliśmy do miejsca gdzie odbywają się pojedynki, a tam...
- Obrazek Machampa! - szepnąłem podekscytowany. Już miałem ruszać po niego, kiedy nagle się zatrzymałem i odwróciłem do Lena z niepewną miną.
- Obrazek ot tak leży sobie na ołtarzyku w widocznym miejscu, a miał być ukryty. Do tego fakt, że salka wygląda jak ściągnięta z Indiany Jonesa. To nie jest ten moment przypadkiem kiedy robimy krok, a z boku wylatują włócznie i inne tego typu pułapki?
Rozejrzałem się za jakimś kamyczkiem, żeby rzucić nim przed siebie i zobaczyć czy miałem rację.
_________________
KP | Box | Bank | Trofea
 
     
SayuriSagi 
Pure-White Devil


Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 1236
Wysłany: 2019-11-26, 19:37   

Jako że była to „normalna" sala nie znalazłeś nigdzie w pobliżu żadnego kamyka czy czegokolwiek innego w tym stylu, dlatego zdjąłeś lewy but i rzuciłeś przed siebie aby zobaczyć, czy coś się wydarzy. Tenisówka upadła kilka metrów dalej na podłodze ... i nic, żadnych wybuchających min, żadnych trujących strzałek wylatujących ze ściany, żadnego alarmu, po prostu nic. To tylko wzmogło twoją niepewność - no niemożliwym jest, abyście mogli tak po prostu zabrać ten obrazek i jak gdyby nigdy nic wyjść sobie z sali.
Koniec końców ostrożnie, na paluszkach, przeszliście oboje przez arenę i stanęliście przed ołtarzem, spoglądając na ikonę, która przedstawiała Machampa. Tak, to była ona, więc po chwili wahania zdjąłeś ją i już mieliście opuścić pomieszczenie, gdy wszystko „poszło do wszystkich j*ych diabłów" - od strony korytarza usłyszeliście czyjeś kroki, a że innej drogi ucieczki nie było, zrobiliście pierwszą rzecz, która przyszła wam do głów - schowaliście się za ołtarzem. Jeszcze przez jakiś czas stawały się coraz głośniejsze, aż w końcu rozbrzmiały w sali, ale nie to było najgorsze - ten ktoś przeszedł przez całą arenę i zatrzymał się parę kroków od waszej kryjówki, wy zaś nie mogliście nawet sprawdzić kto to bez ujawniania się.
_________________


 
     
Coeur 


Dołączył: 17 Paź 2018
Posty: 210
Skąd: Lublin
Wysłany: 2019-11-27, 21:44   

Kamyka nie znalazłem, wiec zdjąłem szybko buta.
- Pa teraz, jaka akcja. - powiedziałem do Lenka rzucając butem przed siebie, ale... nic się nie wydarzyło. Poszliśmy wiec przed siebie w stronę ołtarzyka, po drodze zabrałem but i nałożyłem go z powrotem na nogę. Odrobinę zawiedziony, że znów nie miałem racji stanąłem przed obrazkiem z czterorękim pokemonem. Bez zbędnych ceregieli zdjąłem portrecik, a wtedy pach wszystko się poszło gonić. Słychać było czyjeś kroki, które kierowały się w naszą stronę. Rozejrzałem się szybko szukając jakiejś sensownej kryjówki, ale nic nie rzuciło się w oczy. Wskazałem głową koleżce, że powinniśmy więc schować się za ołtarzykiem i szybko dałem susa rozkładając się na ziemi. No wiedziałem! Tak żem czuł, że jak nie włócznie ze ścian, to coś się stanie kiedy zabierzemy obrazek. Serce biło mi jak szalone, ale jednocześnie chciało mi się okropnie śmiać kiedy usłyszałem kroki przechadzające się po sali. Miałem to uczucie, że wiem, że źle robię, ale jednocześnie bardzo mi się to podobało, stąd ochota na śmiech. Obejrzałem się co robi Lenny i uśmiechnąłem. Zaryzykować i wychylić się z boku ołtarzyka? Ryzykowałem wiele, zwłaszcza że kroki zatrzymały się blisko naszej kryjówki. Dobra tam, do odważnych świat należy! Położyłem głowę najbliżej ziemi jak mogłem i wychyliłem ją maksymalnie do nosa, żeby ocenić sytuację.
_________________
KP | Box | Bank | Trofea
 
     
SayuriSagi 
Pure-White Devil


Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 1236
Wysłany: 2019-11-29, 22:51   

Lenowi oczy o mało co nie wylazły z orbit, prawdopodobnie domyślając się twoich zamiarów, kiedy zobaczył jak kładziesz na ziemi głowę, a przy okazji także barki oraz górną część tułowia. Nie bacząc na niego ostrożnie wychyliłeś kawałek twarzy ... aby zobaczyć tuż przed sobą oblicze kobiety, na oko raczej młodej, jednak kij wie czy tak było, teraz kosmetyki potrafią zdziałać cuda.
- Nie jesteś adeptem ... - szybki rzut oka na ukrytego tuż obok Lena - ... tak samo jak twój towarzysz. Jeśli jesteście od niej ... kimkolwiek jesteście ... zdajecie sobie sprawę jakie czekają was konsekwencje? - z jakiegoś powodu odnosiłeś wrażenie, że wzrok kobiety przenika przez ciebie na wylot jak rentgen, albo jakby próbowała czytać ci w myślach. Jeśli ona się tutaj uczy to może nie byłoby to dalekie od prawdy. W każdym razie ... pięknie, wpadliście i jeśli prędko nie wykombinujesz naprawdę przekonującej historyjki to może być jeszcze gorzej.
_________________


  
 
     
Coeur 


Dołączył: 17 Paź 2018
Posty: 210
Skąd: Lublin
Wysłany: 2019-12-09, 20:20   

Aaa! Wpadliśmy, ale siara. Skoro i tak ktoś już wie, że tu jesteśmy to porzuciłem kryjówkę uprzednio chowając obrazek z Machampem wewnątrz swojego stroju i stanąłem na równe nogi.
- A myyy... yyy... zwiedzamy. - powiedziałem siląc się na beztroski ton.
"Zwiedzamy?" Serio Coeur, nic lepszego nie wymyśliłeś? Co za dno... pomyślałem kiedy tamta dziewczyna świdrowała mnie wzrokiem. Z resztą robiła to tak intensywnie, że czułem jakby mnie świdrowała na wylot. Znaczy jestem w dobry w niemruganie i potrafię długo wytrzymać, ale ona robiła to jakoś nienaturalnie. Musiała być jakąś szychą tutaj, wyjątkowo uzdolnioną uczennicą.
- Weź no już nie patrz się tak. Głupio to wygląda. Patrzysz tak intensywnie na mnie, myślałby kto, że chcesz mnie poderwać. - powiedziałem odrwyając wzrok od kobiety i wychodząc przed naszą spaloną kryjówkę. - Znaczy jesteś nawet ładna, ale my się w ogóle nie znamy. Jestem Coeur.
Normalnie podałbym rękę, ale wolałem do niej nie podchodzić. Jest jakaś dziwna, jeszcze mnie wykastruje za pomocą magii. Pomachałem więc świrusce zastawiając się co dalej.
- To ten... co teraz? - postanowiłem złamać ciszę, Tamta dziewczyna mówiła coś o konsekwencjach, ale nie przypominałem jej o nich. Może jakoś się z tego wyłgamy. Spojrzałem nerwowo na Lena, ciekawe co on myśli o obecnej sytuacji.
_________________
KP | Box | Bank | Trofea
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna

Graficy:::
Sojusznicy:::

Daisy7
Daisy7#4661

Did
Dod#6823

Kyuubi
Zanate#3757

Tori
Tori#1343

Xioteru
xxxio#4156

* Twierdza RPG Makera *
Twierdza RPG Makera

* Mortis *

WAW Pokemon

Hipogryf
Hipogryf.pl - blog fantasy

Vampire Knight
Vampire Knight

Demigods

Wishtown

SNM
SnM

PokeSerwis

Wizard's World

Riverdale

Ninshu

Nemea

Orchard Stable

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Disney World

Strefa RPG
Strefa Forumowych RPG

Deraas

Król Lew

W galopie

YLO

One for All

Fort Florence
Fort Florence

Over Undertale
over-undertale

Oneiric

Magic Lullaby

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Amaimon
Amaimon

Artemida - Warrior Cats

Drachen

The Avengers

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Bleach Other World
Bleach OtherWorld



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2019 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.