Amfiteatr Strefa Gracza Regulamin Ogłoszenia Kalendarz Eventów PokeQuizy Koloseum Dojo Przenosiny Spis MG Pora na przygodę! Strefa PBF Przygody Centrum Handlowe Arcade Centre Konkursy Laboratorium Zacisze Miejsca Spotkań Stragany Ogródki Park Krajobrazowy Safari Kreatywny Zakątek PokeLotto Biblioteka Loteria Karty Postaci Rozmowy
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
[+18] O małej Noibat, chcącej pokazać swą siłę
Autor Wiadomość
Galliusz 
Master of pages



Discord: Astrades
Dołączył: 14 Paź 2018
Posty: 352
Skąd: Spod czeskiej granicy
Wysłany: 2019-12-22, 22:03   

Slowbro kiwnął głową, słysząc twoją gotowość do nauki i zapewnienia, że poświęcić na to dość czasu. Arcanine za to poderwał się z ziemi i stanął podekscytowany obok ciebie jakby był gotowy na wszystko.
- Mam dużo uszanowanka dla ćwiczenia. Wiele robić mam? – zagadnął wesoło do przyjaciela.
Swift podrapał się po głowie zakłopotany.
- No ty przyjacielu to nic na razie[i] – odparł szczerze. –[i] To Ariana ma się uczyć.
Piesław od razi się strapił i ogon mu opadł. Aż serce się krajało. Slowbro nie był obojętny na urok tego przerośniętego szczeniaka.
- No nie smuć się tak, przyjacielu. Hej, może jeszcze coś się znajdzie dla ciebie do roboty i zawsze możesz popatrzeć jak twoja mała nietoperzyca sobie radzi – szybko pocieszył Arcanine’a.
To wystarczyło, by kula futra znowu się cieszył, choć mniej intensywnie niż wcześniej. Slowbro za to obrócił się w twoją stronę.
- Spodziewałem się, że będziesz oczekiwała, iż zaczniemy niezwłocznie, Ariano. Wprawdzie jestem trochę zmęczony po podróży szczelinami – mówiąc to Swift potężnie ziewnął. – Ale zacząć już teraz możemy. A zaczniemy od tego, że wrócę do wody. To mnie trochę ożywi. - Jednocześnie wysyłając myśli, Slowbro obrócił się i zaczął w tempie godnym jego gatunku człapać w stronę jeziora.
Na szczęście nie ma daleko.
- Możecie mnie wyprzedzić. A ty Ariano czekając zacznij oczyszczać umysł, jak potrafisz. Skupienie będzie tu bardzo ważne. – dodał jeszcze.
Piesław nie dał sobie dwa razy powtarzać i ruszył galopem nad brzeg. Był tam w mgnieniu oka i posadził zad.
_________________
 
 
     
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Discord: GwenBrown
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 2814
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2019-12-26, 12:52   

Piesław tak się podjarał, że aż z rozpędu zapragnął się uczyć razem ze mną. Slowbro nieco ostudził jego zapał (przy okazji musiałam przyznać, że aż m się zrobiło szkoda Arcanine'a, taką zrobił smutną minkę), ale zdążył mu wymyślić na poczekaniu jakieś zajęcie. Potem Swift zapragnął wrócić do wody, co przy jego ruchach... cóż, trwało dość długo. No, ale lepsze powolne toczenie się ku wodzie niż stanie w miejscu. Cholera, że jeszcze nic go nie zeżarło? Choć z drugiej strony tutaj nie bardzo było komu go zjadać. Prawdopodobnie.
W ślad za Piesławem, również śmignęłam w kierunku brzegu, oczywiście na skrzydłach żeby było szybciej. A potem przystąpiłam do osiągania "odpowiedniego stanu skupienia". To nie powinno być takie trudne, zdążyłam już nabrać w tym pewnej wprawy. Ciekawe co trzeba będzie robić później? Już nie mogłam się doczekać!
_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Park | Stragan | Zacisze | Dojo | Nieobecności

Ariana - Poke-KP

Lily - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
XXX
 
     
Galliusz 
Master of pages



Discord: Astrades
Dołączył: 14 Paź 2018
Posty: 352
Skąd: Spod czeskiej granicy
Wysłany: 2020-01-06, 22:50   

Poleciałaś w stronę brzegu jeziora w trop za Piesławem i go nie dogoniłaś. Nie dało się ukryć, że cztery potężne nogi były dużo szybsze niż twoje małe skrzydełka. On przysiadł koło wody z zacieszem na pysku, ty z miną skupienia. Dzięki wcześniejszym doświadczeniom nie trwało to długo nim pozbyłaś się wszystkich natrętnych myśli, chociaż twoja ekscytacja z perspektywy nauki trochę w tym przeszkadzałaś i znalazłaś się w cichej, przytulnej pustce własnego umysłu, który mogłaś skoncentrować na tym co będzie potrzebne. W takim stanie „usłyszałaś” mentalne słowa Swifta czysto, głośno i wyraźnie, co było dość zaskakujące i z początku rozpraszające.
- Nie muszę nawet używać mocy psychicznych, by wiedzieć, że jesteś odpowiednio skupiona. To widać od razu – Była w tych słowach pochwała.
Kiedy otworzyłaś oczy zobaczyłaś, że Slowbro w międzyczasie dotarł do wody i wystaje z niej jego uśmiechnięta łepetyna.
- W takim razie nie musisz się uczyć nic wcześniej, tylko przejdziemy do sedna. Water Pulse to technika, w której koncentrujesz wodę do formy kuli i rzucasz we wroga, a kula rozpryskuje się, ale nie jak napełniony wodą pęcherz, ale jako taki puls. Rani to i może jeszcze spowodować zamęt w głowie. Całkiem silna wodna technika. Zaprezentuję – dodał.
Slowbro wynurzył się wówczas bardziej z wody z rozdziawioną paszczą, ale tym razem nie do ziewania. Widziałaś jak w punkcie przed nią zbiera się woda formując wspomnianą kulę. Swift wypuścił ją i ta śmignęła szybko obok ciebie i Piesława w przybrzeżne krzaki, które rozsypały się w drzazgi, gdy kula wybuchła jako puls.
- No i proszę, tak wygląda właściwie wykonany Water Pulse. Do tego będziemy dążyć. Podobało się? Gotowa i chętna, by się tego nauczyć? – zagadywał Slowbro.
- Wow, mnie się podobało! – zawołał Piesław, doskakując do zniszczonych zarośli i obwąchując je.
_________________
 
 
     
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Discord: GwenBrown
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 2814
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2020-01-07, 21:57   

Piesław był zdecydowanie szybszy, ale nie przejmowałam się, że nie dotarłam nad wodę pierwsza. Wolałam bardziej poświęcić czas na osiągnięcie odpowiedniego skupienia niż bawić się w jakieś wyścigi. Miałam w tym już pewną wprawę, ale mimo to pochwała od Swifta mile mnie połechtała.
Potem Slowbro pokazał mi, jak wygląda atak, którego mam się nauczyć. Nie można powiedzieć, robiło to wrażenie. Niby kulka wody, niby takie nic, ale kiedy ta "niby woda" rozbryzła pobliski krzak na kawałki, mordka mimowolnie wykrzywiła mi się w pełne podziwu "o woooooow!"
- To jest świetne! W takim razie co powinnam zrobić? Na czym się skupić?
Wprost nie mogłam się doczekać swoich pierwszych prób. Pewnie zejdzie mi, zanim osiągnę coś podobnego, ale i tak zamierzałam dać z siebie wszystko!
_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Park | Stragan | Zacisze | Dojo | Nieobecności

Ariana - Poke-KP

Lily - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
XXX
 
     
Galliusz 
Master of pages



Discord: Astrades
Dołączył: 14 Paź 2018
Posty: 352
Skąd: Spod czeskiej granicy
Wysłany: 2020-01-11, 18:38   

Swift też został mile połechtany, gdy zobaczył twój zachwyt nad jego atakiem. Nawet minę przez chwilę miał mniej zaspaną niż zwykle. Od razu ci odpowiedział.
- Nie pamiętam kiedy ostatnio uczyłem niewodnego pokemona wodnych ataków, ale mam pomysł jak to przeprowadzić – zapewnił. – Do tego potrzebna nam będzie woda. Usiądź Ariano tuż przed nią, a ty Piesławie trochę dalej, żeby twoje ciepło nie przeszkadzało – Arcanine usłuchał. – Ariano, w przeciwieństwie do wodnych pokemonów nie masz nad nią takiej władzy i nie możesz jej brać z głębie siebie, że tak powiem. Musisz ją wziąć z otoczenia. Generalnie woda jest wszędzie jako niewidoczna para wodna, ale hej, prędzej ja nauczę się szybko biegać niż niewodny pokemon z marszu nauczy się zbierać wodę z powietrza. Jeziorko jednak to co innego. Łatwo z niego brać wodę w dużej ilości – Jako demonstrację, Slowbro machnął łapą i chlapnął wodą. – Musisz się skupić, ale tym razem nie będziesz niczego brać ze swojego wnętrza, jak to pewnie nauczyłaś się robić przy innych atakach. Potrzebujesz za to spojrzeć swoją myślą poza swoje ciało i znaleźć wodę, wyczuć ją, tak jak wyczuwasz energię w sobie. Hmy, na razie na tym się skupimy, bo to potrwa. Mam nadzieję, że umiesz być cierpliwą niczym Slowpoke. Trochę tu posiedzimy – uprzedził cię Swift.
_________________
 
 
     
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Discord: GwenBrown
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 2814
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2020-01-15, 22:01   

Slowpoke zaczął wyjaśniać i jak spróbować zabrać się do nauki Water Pulse. Wspomniał, że wodne pokemony mają z tym łatwiej, bo jakby instynktownie potrafią wyczuwać wodę w otoczeniu albo w ogóle ją produkować. No, jakby nie patrzeć z fizjonomią się nie wygra. Ale można było nieco zakombinować. Zamiast próbować wyczuwać parę wodną krążącą w powietrzu, miałam się skupić na bardziej "namacalnej" wodzie- tej z jeziorka. Zanim nauczę się ciskać tą wodą najpierw musiałam się nauczyć ją wyczuwać umysłem. Brzmiało z jednej strony prosto z drugiej trochę skomplikowanie, ale przy odpowiednim samozaparciu powinnam dać radę. W końcu.
- Spokojnie, nigdzie mi się nie spieszy- odparłam, przysiadając na brzegu.
No nic, to trzeba teraz wziąć się do roboty i postępować zgodnie ze wskazówkami. Przymknęłam oczy i wyciszyłam umysł, a potem... cóż, próbowałam dotąd szukać umysłem tej wody, aż w nią w końcu "wlezę". Metaforycznie oczywiście. Skoro umiałam przekierowywać wewnętrzną energię, aby wzmocnić skrzydła albo wyczuwałam jakieś mroczniejsze siły, aby uformować je w kulę, pewnie za którąś próbą będę mogła wyczuć umysłem jeziorko, które mam pod nosem. W każdym razie nie ruszę stąd zadu dopóki coś się nie zadzieje, o nie!
_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Park | Stragan | Zacisze | Dojo | Nieobecności

Ariana - Poke-KP

Lily - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
XXX
 
     
Galliusz 
Master of pages



Discord: Astrades
Dołączył: 14 Paź 2018
Posty: 352
Skąd: Spod czeskiej granicy
Wysłany: 2020-01-19, 21:56   

Zabrałaś się do pracy. Już chwilę temu oczyściłaś umysł, więc osiągnięcie odpowiedniego stanu skupienia nie było teraz czasochłonne. Już po chwili świat wewnętrzny zniknął dla ciebie i czułaś tylko swoje wnętrze. Cała ta energia, którą formowałaś w bardziej zaawansowane techniki ataku płynęła przez twoje ciało. Wystarczyła myśl, by ją zmusić do jakiegoś posłuszeństwa. Jednak żeby tą samą myślą opuścić barierę jaką stanowiła twoja cielesność to już była inna para kaloszy. Czas mijał i mijał, a ty bezskutecznie próbowałaś sięgnąć poza siebie, by „wnętrzem siebie” poczuć wodę, która w fizycznym sensie znajdowała się przecież tuż przed tobą. Raz za razem napierałaś, starałaś się czuć poza sobą, ale nie mogłaś osiągnąć sukcesu. Mimowolnie w twoje skupienie zaczęły się wdzierać irytacja i zniecierpliwienie, co raz bardziej zaburzając twoją kontrolę nawet nad własną energią.
- Ariano? – zadzwonił myślowy przekaz Swifta w twojej głowie, potęgując rozdrażnienie. – Ariano, widzę i czuję, że emocje zaczynają brać nad tobą górę. Przerwij skupienie. Slowbro ci radzi. Po tylu godzinach nawet takiej małej, szybkiej istotce przyda się zwolnić i odpocząć – przekonywał cię.
_________________
 
 
     
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Discord: GwenBrown
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 2814
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2020-01-25, 21:44   

A zatem zabrałam się do dzieła. Oczyściłam umysł, co w sumie teraz nie było takie trudne, i zaczęłam "szukać" umysłem tej wody przed sobą. I szukałam... I szukałam... Ale znaleźć nijak nie mogłam i generalnie działo się jedno wielkie NIC.
- Spokojnie, potrzeba czasu- mruknęłam w duchu, a po odzyskaniu skupienia, kontynuowałam swoje próby.
Ale jakbym się nie starała, nijak nie posuwałam się naprzód. Zaczynało mnie to trochę irytować, ale nie zamierzałam odpuścić. Gdzieś w międzyczasie przebił się do mnie głos Swifta.
- O nie, jeszcze nie!- odparłam na jego "głos rozsądku".
Od siedzenia na dupsku- nawet kilka godzin- raczej nie umrę, a jak zjem później niż zwykle to też może świat się nie zawali. Po prostu czułam, że muszę jeszcze trochę popróbować. Po prostu musiałam i koniec!
Wzięłam głęboki wdech i walcząc z ogólną irytacją, ponowiłam próbę wyciszenia się i szukania tej wody. Skupienie. Kluczem jest skupienie. Pieprzyć wkurw i wszystko dookoła- skupienie... Muszę poszukać tej wody. Chłodnej, płynnej i mokrej wody....
_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Park | Stragan | Zacisze | Dojo | Nieobecności

Ariana - Poke-KP

Lily - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
XXX
 
     
Galliusz 
Master of pages



Discord: Astrades
Dołączył: 14 Paź 2018
Posty: 352
Skąd: Spod czeskiej granicy
Wysłany: 2020-02-04, 22:12   

Wbrew radom usiłowałaś na nowo się wyciszyć, by dalej próbować wyczuć wodę swoim „wewnętrznym okiem”. Udało ci się poskromić fizyczne odczucia własnego ciała, ale tylko na pewien czas. Kiedy już wydawało ci się, że udało ci się minimalnie „sięgnąć” myślą poza ramy własnej cielesności, mimowolna złość zalała cię niepowstrzymaną falą, burząc skupienie i zacierając to co wydawało się jakimkolwiek sukcesem. Wówczas próby umysłowego wyczucia wody zmieniły się w starcie z samą sobą. Trudno powiedzieć kto wygrywał to starcie, ale na pewno nie posuwałaś się wówczas naprzód z celem ćwiczenia. Nagle poczułaś mokro, ale nie dlatego, że ci się udało. Nagle zrozumiałaś, że to mokro jest ciepłe i przyczepione do czegoś mięsistego, a potem zrozumienie zmusiło cię do powrotu do rzeczywistości. Okazało się, że to Piesław troskliwie liże cię swoim ozorem w ramach budzika.
- Już dość. Brak uszanowanka dla przepracowania – zaskomlał.
Okazało się, że w międzyczasie zaczęło zmierzchać, kiszki ci marsza grają, czułaś potężne zmęczenie, jakbyś wykonywała przez kilka godzin solidne ćwiczenia ruchowe, a Arcanine i Slowbro mają zmartwione miny.
- Wróciłaś do nas? Nie przegrzały ci się swoje mózgowe? Serio pytam. Tak się skupiłaś, że straciłaś poczucie czasu i miejsca, a to niedobrze. Nie reagowałaś nawet, gdy wpadli twoi znajomi – usłyszałaś w głowie Swifta, po czym cielesny Slowbro westchnął, długo i głośno. – Znam kilku, którzy tak się umysłowo przeforsowali, że potem zapadli w śpiączkę na kilka dni. Ja wiem, że chciałabyś szybciej zobaczyć efekty, Ariano, ale czasem po prostu potrzeba czasu. Kategorycznie zabraniam ci już dzisiaj ćwiczyć, a zalecam jedzenie, odświeżenie i odpoczynek. Zobaczysz, jak jutro wrócisz do ćwiczeń rześka i wypoczęta od razu lepiej pójdzie. Jeśli jesteś zbyt zmęczona na latanie, to Piesław cię odstawi do twojego tutejszego lokum. Śpij spokojnie. Zostanę tu póki nie opanujesz Water Pulse. Zresztą, Piesław by mnie nawet nie puścił – dodał żartobliwie.
A Arcanine zrobił zaciesz i nadstawił grzbiet, gdybyś chciała wleźć na niego.
_________________
 
 
     
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Discord: GwenBrown
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 2814
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2020-02-04, 22:28   

Udało mi się ponownie wyciszyć i kontynuować ćwiczenia. I niby już już wydawało się, że uda mi się sięgnąć poza samą siebie, kiedy dosłownie w ostatniej chwili wracałam do punktu wyjścia.
- NOŻ KURWA MAC!- wyrwało mi się w myślach i od tej pory nijak nie mogłam wrócić do poprzedniej siły skupienia. Starałam się jak tylko mogłam, ale nie szło i koniec.
Naraz poczułam wilgoć. Hm... Nie, to zdecydowanie nie była woda ze stawu. Uczucie było ciepłe i jakby... mięsiste? Jak... wielki język?
- Piesław?- wymamrotałam nieprzytomnie wracając do świadomości.
Istotnie, to był on, starając się lizaniem doprowadzić mnie do stanu umysłowej używalności. Kto by pomyślał, że po tym wszystkim będę taka wymęczona. Że głodna to i owszem, w końcu siedziałam tu praktycznie cały dzień. Ech, nie pozostawało mi nic innego, tylko posłuchać się Swifta i udać na spoczynek.
- Do dobsz. W takim razie do jutra, tak?- wymamrotałam, kiedy tylko lizanie przez Arcanine'a ustało.
Piesław nawet nadstawił grzbiet, abym mogła pojechać na nim pod chatkę Sophie. To był argument, na który nie miałam kontrargumentu- z taką kulą puchatości się nie dyskutuje, tylko na nią włazi. I tak też zrobiłam. Poprosiłam Piesława by podrzucił mnie pod krzaczki jagodowe, gdzie zjem sobie co najmniej dwie jagódki, no i urwę jeszcze coś dla strychowego dziadka. A potem na strych i spać. Może jutrzejsze ćwiczenia pójdą lepiej?
_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Park | Stragan | Zacisze | Dojo | Nieobecności

Ariana - Poke-KP

Lily - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
XXX
 
     
Galliusz 
Master of pages



Discord: Astrades
Dołączył: 14 Paź 2018
Posty: 352
Skąd: Spod czeskiej granicy
Wysłany: 2020-02-08, 19:01   

- Do jutra, do jutra – potwierdził Swift, wyłażąc powoli na brzeg. – Spokojnie, nawet jakbym chciał, nie zdążyłbym uciec – dodał żartobliwie, kładąc się na trawie i ziewając szeroko.
Ty tymczasem jakoś wspiełaś się po futrze Piesława na jego grzbiet. Przy takim zmęczeniu to był niezły wysiłek. Arcanine wówczas wstał i… pobiegł, ale nie z pełną prędkością. Miał świadomość, że możesz być zbyt zmęczona, aby się utrzymać się na górze przy jego pełnym galopie. Przy tym wolniejszym tempie, wśród całej puchatości i twoim wyczerpaniu robiłaś się nie lada senna. Jednak Piesław, zgodnie z twoją prośbą, wpierw zaniósł cię pod najbliższy krzak z jagodami i tak podszedł, byś zerwała coś bez schodzenia z jego grzbietu. Jakoś się udało i sobie spałaszowałaś w drodze te dwie dla siebie i zostawiłaś jedną na czynsz. Jedzonko od razu cię pokrzepiło. Potem już był jeden tylko przystanek. W wieczornym świetle przed chatką na krześle drzemała sobie Sophie, a niedokończona robótka na drutach leżała na jej kolanach. Piesław zatrzymał się obok domku i usiadł.
- Wow, da radę polecieć na strych? – zapytał się jeszcze ciebie.
_________________
 
 
     
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Discord: GwenBrown
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 2814
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2020-02-09, 20:33   

Dobra, może faktycznie tym razem trochę przegłam z tym treningiem, bo aktualnie przypominałam ciecz- dosłownie się przelewałam jeśli szło o przemieszczanie się. Po pożegnaniu się ze Swiftem, Piesław spełnił moją prośbę w kwestii podwózki pod krzewy jagodowe i z ulgą stwierdziłam, że tym razem nie pędził tak jak zazwyczaj. To dobrze, bo nie byłam pewna czy by mnie nie zwiało z jego grzbietu. Po posiłku poczułam się nieco lepiej i mniej... hm... przelewająco się. W końcu Arcanine przytuptał pod chatkę, gdzie na jakimś zydelku drzemała sobie Sophie.
- Powiem szczerze- nie mam pojęcia. Ale spróbuję- odparłam zadzierając łeb w górę.
No nic, najpierw spróbuję polecieć. Jak to nie wyda, to wspiąć się po ścianie. A jak i to nie wyda, to machną na wszystko łapą i przekimam gdzieś tutaj, nisko.
_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Park | Stragan | Zacisze | Dojo | Nieobecności

Ariana - Poke-KP

Lily - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
XXX
 
     
Galliusz 
Master of pages



Discord: Astrades
Dołączył: 14 Paź 2018
Posty: 352
Skąd: Spod czeskiej granicy
Wysłany: 2020-02-22, 22:58   

Piesław trochę się zmartwił, słysząc niepewność w twoim głosie, ale nie protestował, a nawet ustawił się tak, byś miała jak najłatwiej trafić na dach. Co do twojego ciała, wyczerpanie, które czułaś zaraz po przerwaniu skupienia trochę zelżało w międzyczasie podróży na grzbiecie Arcanine’a i posiłku, więc zabrałaś się do zadania całkiem pewnie. No nic, raz kozie śmierć i przemknęłaś na dach.
- Wow, dobranocka – rzucił do ciebie Piesław, gdy już widział, że jesteś bezpiecznie na górze.
Potem poszedł zająć się Sophie. Lizaniem delikatnie kobiecinę wybudził, chwilę przyjmował jej pieszczoty, a potem razem weszli do środka. Ty także przelazłaś do dobrze sobie znanej szczeliny na strych. Zostawiłaś jagodę dla Strychowego Dziadka nawet nie rozglądając się za pająkiem i uwaliłaś się w jakimś kątku spać. Ledwie zamknęłaś powieki i odleciałaś.
Śniło ci się, że usilnie szukasz w ciemności czegoś bardzo ważnego i frustrowało cię, że nie mogłaś tego odnaleźć, tylko odbijasz się od wielkich, mokrych jęzorów. To był dziwny sen i z uczuciem dziwności nazajutrz się obudziłaś. Tym razem nie przywitały cię promyki słońca przebijające się przez strzechę, ale z pewnością jest już rano. Tak mówił ci twój zegar biologiczny. Poza tym fizycznie zdołałaś wypocząć.
_________________
 
 
     
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Discord: GwenBrown
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 2814
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2020-02-23, 22:51   

Szczęśliwie po odpoczynku na grzbiecie Piesława i posiłku nie byłam aż tak padnięta i udało mi się dostać na dach, a potem do "mojej" szczeliny. Odkrzyknęłam jeszcze Arcanine'owi "dobranoc" i po chwili zniknęłam w półmroku strychu. Jagodę dla dziadka-pająka pozostawiłam gdzieś na widoku i zaraz potem uwaliłam się gdzieś do snu. Odpłynęłam momentalnie i pomimo dość pokracznego snu, o dziwo udało mi się wypocząć i wyspać.
Kiedy się obudziłam, wszystko podpowiadało mi, że powinien być ranek. Tymczasem było jakoś ciemnawo. Czyżby jakieś załamanie pogody? Przeciągnęłam się i potuptałam w stronę szczeliny zorientować się w sytuacji. Choroba, nie chciałam przerywać treningu z powodu takiej głupoty jak deszcz! Z drugiej strony gdyby na zewnątrz była jakaś tęga zlewa, przy moich rozmiarach jeszcze by mnie zmyło i utopiło w tym stawie. Z trzeciej jednak strony nie słyszałam jeszcze szumu jakiegoś opadu, więc może na razie jest po prostu pochmurnie albo mgliście? Zaraz się przekonam i jeżeli tylko warunki nie będą na tyle szalone, by nawet mnie usadzić na tyłku, ruszam na śniadanko, a potem ku stawikowi Swifta. Dzisiaj musi mi się udać!
_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Park | Stragan | Zacisze | Dojo | Nieobecności

Ariana - Poke-KP

Lily - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
XXX
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna

Graficy:::
Sojusznicy:::

Daisy7
Daisy7#4661

Did
Dod#6823

Kyuubi
Zanate#3757

Tori
Tori#1343

Xioteru
xxxio#4156

* Twierdza RPG Makera *
Twierdza RPG Makera

* Mortis *

WAW Pokemon

Hipogryf
Hipogryf.pl - blog fantasy

Vampire Knight
Vampire Knight

Demigods

Wishtown

SNM
SnM

PokeSerwis

Wizard's World

Riverdale

Ninshu

Nemea

Orchard Stable

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Disney World

Strefa RPG
Strefa Forumowych RPG

Deraas

Król Lew

W galopie

YLO

One for All

Fort Florence
Fort Florence

Over Undertale
over-undertale

Oneiric

Magic Lullaby

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Amaimon
Amaimon

Artemida - Warrior Cats

Drachen

The Avengers

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Bleach Other World
Bleach OtherWorld



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2019 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.