Amfiteatr Strefa Gracza Regulamin Ogłoszenia Kalendarz Eventów PokeQuizy Koloseum Dojo Przenosiny Spis MG Pora na przygodę! Strefa PBF Przygody Centrum Handlowe Arcade Centre Konkursy Laboratorium Zacisze Miejsca Spotkań Stragany Ogródki Park Krajobrazowy Safari Kreatywny Zakątek PokeLotto Biblioteka Loteria Karty Postaci Rozmowy
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
A wszystko co posiadam, to kilka dawnych ran...
Autor Wiadomość
Asta 
Jesień przyszła!



Discord: Asta
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 416
Skąd: Łódzkie
Wysłany: 2019-11-21, 21:12   

No cóż… Zadałam konkretne pytanie, a Rusty udzielił pełnej odpowiedzi. Wcale nie musiał poruszać tego wątku. Ewentualnie gdyby chciał, to wystarczyło ukryć jeden szczegół i wyszłabym na głupiutką. Mimo wszystko żółta mysz nawet wymieniła specjalne właściwości „patrzałek”. Przytaknęła głową na znak, że zrozumiałam wszelkie informacje. Choć powrót do sprawy ucieczki i Centrum Pokemon znów mnie nieco zirytował. Odruchowo machnęłam ogonem kilka razy, a następnie wstałam.
-Wiesz… Potrzebowałam mapy najbliższego terenu, okolicy, cokolwiek. O ile mi wiadomo, to dwunogi takimi dysponują. Poza tym nie zdołał mnie złapać. Trudno, żeby komukolwiek się chwalił ze swojej porażki…- Starałam się łagodnie nakreślić sytuację. W końcu Ruty mógł dysponować potrzebnymi wskazówkami. Szczególnie, gdy mowa tutaj o statkach i wielkiej wodzie. Poza tym nie zamierzałam mu zdradzać historii swego, poprzedniego życia. Wreszcie zaczęłam powolnym krokiem iść w kierunku wcześniej widzianego, niebieskiego horyzontu.
-Chcę odnaleźć konkretne miejsce i chyba podróż statkiem jest jedną z opcji. Słyszałeś kiedyś o krainie, gdzie pokemony żyją bez jakichkolwiek ludzi?- Postanowiłam zaryzykować i postawiłam wszystko na jedną kartę. Niech mysz myśli sobie o mnie co chce. Dla Pikachu mogłam nawet uchodzić za wariatkę. Mimo wszystko istniał cień nadziei, że podobnie jak dziadek Arcanine, słyszał to i owo.
_________________
 
     
Foks 
foxtrot



Discord: GrumpyFoks
Dołączyła: 23 Maj 2019
Posty: 563
Wysłany: 2019-12-06, 16:22   

//z telefonu, przepraszam za jakość :C

- Hah! Pewnaś swego, mała - rzucił w odpowiedzi Pikachu drapiąc się w tył głowy i uśmiechając zawadiacko - ludzie są... specyficzni,a le tego ci pewnie mówić nie muszę. Nie sądzę, żeby przyznał się do porażki, ale co mu zaszkodzi... podkoloryzować to i owo. Pewnie napomknie jedynie, ze cię widział czy coś - dodał zaraz z nieznacznym wzruszeniem ramion. Nie mógł mieć pewności co do słuszności swoich słów czy podejrzeń, więc jedynie spekulował na głos. Koniec końców machnął łapką na temat ucieczki z Poke Center i na temat ludzi a skupił się na twoich dalszych słowach. - Mapy mówisz? Dokąd chcesz się dostać, jeśli wolno wiedzieć? - zapytał dość luźno, tonem, który sugerował, że nie musisz mu odpowiadać jeśli nie chcesz bo w gruncie rzeczy do szczęścia mu ta wiadomość nie potrzebna. Ot, ciekawość. Gdy zaczęłaś wędrować w kierunku wielkiej wody, Rusty dogonił cię w niecałych dwóch susach po czym zrównał z tobą krok z powrotem wracając na dwie łapy.
- Nie specjalnie - odpowiedział po chwili namysłu, jakby zastanawiał się co możesz mieć na myśli. Chyba nic nie wykminił gdyż zaraz zapytał; - ale tak zupełnie bez dwunożnych? Nawet nie słyszałem o czymś takim, ale w sumie całe życie kręciłem sie albo z nimi albo obok nich, więc daruj mała, ale w tej kwestii nie pomogę.
_________________


.
I nawet nie wiesz że, ona jest alfa
. . . A ty przy niej betka

..........Dziewczyny dzisiaj z byle kim nie tańczą
..........Nie wiem czy ty o tym wiesz


......................Nature mają co raz bardziej samczą

..........Więc ty się lepiej strzeż . . .
...................................
 
     
Asta 
Jesień przyszła!



Discord: Asta
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 416
Skąd: Łódzkie
Wysłany: 2019-12-06, 23:00   

Postanowiłam nadal iść w kierunku „wielkiej wody” czy bardziej statków. W końcu tam dwunogi mogły jeszcze nie wiedzieć o mojej „spektakularnej” ucieczce. Szczególnie, że pielęgniarka musiała wykonywać swoją pracę. Przecież sama czasami jej pomagałam i często rozmawiałam z jej pokemonowymi pacjentami. No mniejsza… Obecnie miałam jasny cel oraz misję. Niestety żółta mysz zaczynała mi nieco zawadzać. ”Wszystko świetnie i super, ale ta gadanina zaczyna mnie irytować. Fakt, może jestem mała… Tylko po co mi to wypomina na każdym kroku. Poza tym… Skąd on może wiedzieć co postanowią ludzie… Zresztą niech sam podejmie decyzję… Westchnęłam cicho, jednocześnie obserwując uważnie najbliższe otoczenie. Nastawiłam też uszu, żeby wychwycić jakiekolwiek dźwięki. Należało zachować czujność, bo raczej nie pragnęłam ponownego spotkania z dwunogami.
-Trudno, darmo… Wiem, że takie miejsce istnieje. Niestety nie posiadam konkretnej wskazówki gdzie dokładnie. Mimo wszystko zamierzam je odnaleźć. Chcesz podróżować ze mną i mi pomóc w znalezieniu transportu? Wybacz, ale obecnie potrzebuje konkretnych działań niż przypadków.- Mój ton miał jasno zasugerować myszy, że oczekiwałam szczerej odpowiedzi. W końcu wiele poświęciłam dla wizji przyszłości. Chyba rozszarpałabym Pikachu, gdyby zniweczył moje plany przez własne zawahanie. Swoją drogą ciekawe jak daleko było do statków...
_________________
 
     
Foks 
foxtrot



Discord: GrumpyFoks
Dołączyła: 23 Maj 2019
Posty: 563
Wysłany: 2019-12-13, 01:45   

// wg dopisz sobie +0,5 lvl za wcześniej i plz, wrzuć linczek do KP w podpis ;u;

Racja, można niemalże założyć, że w porcie nie wiedza absolutnie nic o twoim wymknięciu się na przygodę, wszak zmyłaś się parę godzin temu, nie było opcji aby ta wieść doszła daleko. Ba, ludzie, których buchnęłaś mapę nie zdawali się cię rozpoznać, a szli z.... no skądś szli.
- Mogę pomóc ci ogarnąć transport - odpowiedział Pikachu po chwili po czym spojrzał na ciebie dużymi, zadziornymi oczami - zależy na która wyspę chcesz się udać - dodał zaraz wskazując na twój tobołek, w którym była mapa, jakby sam chciał na nią zerknąć. Może coś wie o tych zielonych plamkach na tej mapie. Czytać zapewne nie umie, ale zdaje się miał do czynienia z ludźmi w sporym stopniu co i ty, być może tylko lepsze doświadczenia.
Zapach słonej wody był co raz bardziej wyczuwalny, a lekka, morska bryza co raz częściej smagała ci wąsy i targała futerko. Sugerowało to, że zbliżacie się do portu i jak na razie nic nie stało ci na drodze.
- Źle ci z dwunogami? W Centrum? - zapytał w końcu Rusty wiedziony ciekawością co też skłoniło cię do poszukiwania miejsca, które może nie istnieć, o którym słyszałaś jedynie z opowieści. Do tego stopnia, że byłaś gotowa zaryzykować podróż w nieznane, prawdopodobnie narażanie zdrowia i życia, podczas gdy w Centrum Pokemon, u boku pielęgniarki miałaś, w mniemaniu osoby trzeciej, wszystko czego dusza zapragnie; jedzenie, dach nad głowa, miękkie posłanie, kontakt z innymi i zapewne miłość człowieka.
_________________


.
I nawet nie wiesz że, ona jest alfa
. . . A ty przy niej betka

..........Dziewczyny dzisiaj z byle kim nie tańczą
..........Nie wiem czy ty o tym wiesz


......................Nature mają co raz bardziej samczą

..........Więc ty się lepiej strzeż . . .
...................................
 
     
Asta 
Jesień przyszła!



Discord: Asta
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 416
Skąd: Łódzkie
Wysłany: 2019-12-19, 11:15   

Tylko Rusty potrafił mnie zagadać, a następnie wyprowadzić z równowagi w tym samym czasie. Jeszcze żaden pokemon tego nie dokonał. Chyba, że moja starsza siostra, ale ona zawsze lubiła mnie krytykować. Poza tym średnio za nią przepadałam. Generalnie żółta mysz zaproponowała mi pomoc, a potem skrytykowała ogólny pomysł wędrówki przed siebie. Ponownie westchnęłam cicho, jednocześnie maszerując do portu. ”Nikt i nic nie powstrzyma mnie przed osiągnięciem celu… Mam już dość ciągłego udowadniania czegoś, komuś czy ciągłej zmiany właściciela… Prawdziwy dwunożny towarzysz nie powinien odrzucać podopiecznego… Siostra Joy natomiast kocha wszystkie pokemony.” Tak naprawdę myślałam i przepełniał mnie smutek na myśl o wspomnieniach. Szczególnie, gdy odtwarzałam wewnątrz łebka te o Danie, moim opiekunie Pidgeyu, wspólnych przygodach.
-Słuchaj Rusty… Nie musisz rozumieć mojej motywacji czy zaraz porzucać wszystko dla wyprawy ze mną. Po prostu podjęłam decyzję. Siostra Joy może bywa sympatyczna, ale ona kocha wszystkie pokemony. Natomiast ja nie chcę znów trafić pod opiekę jakiegoś dzieciaka, który potem stwierdzi co stwierdzi… Trudno, darmo… Wolę odnaleźć własne miejsce na świecie i tyle.- Powiedziałam wszystko szczerze i raczej mało obchodziła mnie reakcja kolegi. Może też skrywał jakąś ckliwą historię albo uciekł samodzielnie. Mimo wszystko powinien mnie zrozumieć, a przynajmniej spróbować. Międzyczasie przebierałam dalej łapkami, żeby szybciej dostać się do portu. Koty w końcu lubią polować na ryby, ptaki, myszy… ”Tak, tam zdecydowanie nie będę zwracała uwagi. W końcu dwunogi prowadzące inne przybytki posiadają koty na podobne okazje. Przynajmniej tak opowiadał „dziadek Arcanine”.” Wtedy wpadła na dodatkowy pomysł…
-Rusty… Może ty zajmiesz moje miejsce w Centrum Pokemon. Miałbyś tam ciepełko, dach nad głową, opiekę, jedzenie, picie… Siostra Joy nie rozpaczałby długo. Wiesz… Wsiadłabym na łódź, a ty wziąłbyś jakąś moją rzecz… Poszedłbyś tam, pokazał i zaprowadził ją tutaj… Ona zrozumiałaby, że odeszłam i już...- Byłam ciekawa co Pikachu postanowi. W końcu taka okazja jest jednorazowego użytku.
_________________
  
 
     
Foks 
foxtrot



Discord: GrumpyFoks
Dołączyła: 23 Maj 2019
Posty: 563
Wysłany: 2020-01-03, 15:22   

Skrytykowała? Od kiedy zadanie pytanie jest krytyką? Dziwne założenie, nie powiem. Rusty chciał dowiedzieć się czym się kierujesz i jaki masz cel. Sporo pokemonów niechętnie opuszcza ludzi, którzy są dla nich dobrzy i tym podobne, a jedyne co o tobie wiedział to fakt, że ty właśnie to zrobiłaś - opuściłaś Centrum Pokemon w pogodni za jak sie okazuje niepewnym celem, marzeniem, które może nie dojść do skutku - nikt poza dziadkiem Arcaninem nie potwierdził jak dotąd istnienia tej utopijnej osady, zamieszkałej tylko przez pokemony. Ale trzeba próbować i jak to mówią - gonić za marzeniami.
- Kto ci w ogolę powiedział, że zamierzam z tobą podróżować. Mowie ze zaprowadzę cię na odpowiedni statek i się zawijam, dziewczyno, nie wyciągaj pochopnych wniosków - odpowiedział Pikachu gdy w końcu udało mu się przetrawić twoje słowa, których źródła nie do końca pojmował. - Się tylko zapytałem czy masz jakiś inny powód niż poszukiwanie mitycznej wioski, rany - dodał już bardziej mrukliwie i podrapał się za uchem. - Jesteś wolnym duchem no i spoko - podsumował całokształt tejże "konwersacji", która z zaspokojenia ciekawości przerodziła się w prawienie morali. Byliście już niemalże na miejscu, lasy powoli ustępowały polom, a te pierwszym zabudowaniom. Z oddali słyszałaś już dźwięki statków, a niektóre zapachy, które przywiewał wiatr, sprawiały, że przysłowiowo ciekła ci ślinka.
- Ja w centrum? Meh, to nie jest mój tryb życia - odpowiedział Rusty wzruszając ramionami - ale drugą część propozycji mogę zrobić, i tak się kręcę po okolicy i tak, więc co mi szkodzi - dodał jeszcze, byś nie martwiła się o stan psychiczny siostry Joy. W mieście, do którego właśnie weszliście, było sporo ludzi, jednak jako pokemon który trenerów już posiadał, ten stan rzeczy niespecjalnie ci przeszkadzał. Rusty też zdaje się czuł się całkiem swobodnie. Większości ludzi nie zwracała na was specjalnie uwagi, tak więc bez przeszkód mogliście zmierzać do portu.

_________________


.
I nawet nie wiesz że, ona jest alfa
. . . A ty przy niej betka

..........Dziewczyny dzisiaj z byle kim nie tańczą
..........Nie wiem czy ty o tym wiesz


......................Nature mają co raz bardziej samczą

..........Więc ty się lepiej strzeż . . .
...................................
 
     
Asta 
Jesień przyszła!



Discord: Asta
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 416
Skąd: Łódzkie
Wysłany: 2020-01-05, 22:35   

Musiałam szczerze przyznać, że bardzo mi ulżyło po rozmowie z żółtą myszą. Generalnie, to wyjaśniliśmy sobie wszystkie wątpliwości czy nieścisłości. Najwyraźniej różnica pomiędzy naszymi charakterami jednak stanowiła swego rodzaju problem. No cóż… W końcu spotkałam Pikachu zaledwie kilkanaście minut temu. Może przy innych okolicznościach zdołalibyśmy zostać znajomymi bądź przyjaciółmi. Trudno zgadnąć... Obecnie byłam wdzięczna losowi, że Rusty jednak odmówił wyruszenia w podróż. Wolałam uniknąć kłopotów w postaci narażania życia bądź zdrowia innych dla prywatnej zachcianki. Dodatkowo wizja przeprawy przez wielką wodę nie napawała mnie optymizmem. Mimo wszystko wola odnalezienia tego miejsca nadal napędzała mnie do działania. Całe szczęście, że ostatecznie wylądowaliśmy niedaleko pierwotnego celu „podróży”. Oby przechowalnia dla statków była gdzieś blisko.
-Świetnie! Byłabym bardzo wdzięczna, gdybyś jednak przekazał wiadomość. Bądź co bądź… siostra opiekowała się mną. Mniejsza o szczegóły. Myślisz, że powinnam poszukać mniejszej łodzi czy dużego statku? Przy pierwszej opcji łatwiej mnie zauważyć, ale prawdopodobnie podróż potrwa krócej. Druga opcja daje więcej pola do popisu pod względem ukrywania. Choć pamiętam, że Dan zawsze narzekał na monotonnie krajobrazu. Hmmm… Trzeba znaleźć coś, co będzie niedługo odpływało...- Chciałam przekazać Pikachu jak najwięcej szczegółów dopóki jeszcze pamiętałam pierwotną koncepcję. Oczywiście zdawałam sobie sprawę, że nawet najlepszy plan mógł zawieść. Mimo wszystko zaczęłam spoglądać wokół za moim transportem. Ewentualnie próbowałam również wypatrzeć ludzi z plecakami. Oni najczęściej lubili podróżować. "Może jakieś dziecko wniesienie mnie na pokład... Ewentualnie podrepczę za pierwszą, lepszą parą... Przebiegło mi przez myśl, gdy próbowałam namierzyć potencjalne "ofiary".
_________________
 
     
Foks 
foxtrot



Discord: GrumpyFoks
Dołączyła: 23 Maj 2019
Posty: 563
Wysłany: 2020-01-05, 23:47   

- Spoczko, daj mi tylko coś, co jej się z tobą skojarzy na odchodne i załatwione - odpowiedział Rusty przytakując i rozglądając się równocześnie, jakby poszukiwał w krajobrazie czegoś konkretnego. Od czasu do czasu spoglądał na ciebie byś nie myślała, że mówisz do ściany i żółta mysz cie nie słucha. - I mam nadzieję, że tym czymś nie będą ślady pazurów - dodał pół żartem, pół serio i uśmiechnął się zawadiacko. Ledwo weszliście do miasta, a już z tego punktu mogliście oboje dostrzec sporo różnorodnych statków w porcie, od niewielkich żaglówek po wielkie turystyczne okręty, do wyboru do koloru. - Prawdę mówiąc to zależy gdzie chcesz płynąć, każda z tych łodziów... Łodzi zmierza gdzie indziej, a niektóre pomniejsze są pry.. pryw, no wiesz, że nalezą do dwunogów tak po prostu, a nie wożą ich z jednej wyspy na drugą - kontynuował Rusty i zawiesił wzrok na dość sporym okręcie i wskazał na niego łapką, byś zobaczyła, o który mu w tym momencie chodzi - ten wielgachny o tam, wozi ludzi dalej niż te wyspy, na taki bardzo duży teren, te średnie na dalsze wyspy, a te mniejsze na pobliskie, możesz dwie zobaczyć na horyzoncie, jak dojdziemy do portu - wyjaśnił Rusty i machnął żółta łapka byś ruszyła za nim dalej. Gdy tak wędrowaliście żwawym krokiem widziałaś, że problemu z wejściem na statek raczej mieć nie będziesz - tak jak sobie pomyślałaś, podczepisz się do kogoś udając czyjegoś pokemona, ludzie z reguły są w takim biegu i sa tak zajęci, że nawet nie zwrócą uwagi. A co będzie podczas rejsu? Cóż, teraz nie ma co sobie tym zaprzątać głowy.
Dotarliście bez problemu do portu, a nawet te mniejsze statki wydawały się teraz dość spore, nie mówiąc już o tych ogromnych wycieczkowcach! Tak jak mówił Rusty, z punktu w którym stałaś mogłaś zobaczyć na horyzoncie dwie plamy, które były kolejnymi wyspami. Podczas gdy Pikachu próbował zwędzić jakąś przekąskę z pobliskiego straganu, tobie w oczy rzuciła się tablica portowa z dziwnym zielono niebieskim rysunkiem. Napisów może nie rozumiałaś, ale w gruncie rzeczy nie były ci potrzebne...

_________________


.
I nawet nie wiesz że, ona jest alfa
. . . A ty przy niej betka

..........Dziewczyny dzisiaj z byle kim nie tańczą
..........Nie wiem czy ty o tym wiesz


......................Nature mają co raz bardziej samczą

..........Więc ty się lepiej strzeż . . .
...................................
 
     
Asta 
Jesień przyszła!



Discord: Asta
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 416
Skąd: Łódzkie
Wysłany: 2020-01-12, 13:14   

Trzeba przyznać, że wyjaśnienia żółtej myszy były dla mnie naprawdę pomocne. Przynajmniej zrozumiałam wszelkie zależności, jak również kto, co, kiedy i jak. Szczególnie, gdy pierwszy raz wkroczyłam do portu. Tak oto mogłam wybierać spośród mnóstwa środków transportu i ewentualnie płynąć naprawdę daleko. ”Hmm… Dziadek Arcanine nie wspominał gdzie konkretnie leży to miejsce. Może powinnam popłynąć dużo dalej… Rusty wspominał coś o dużym terenie, więc warto spróbować. Zawsze później można wrócić, prawda?” Z rozmyślań wyrwał mnie specyficzny obrazek. Przypominał nieco mapę, którą „pożyczyłam” od tamtego chłopaka. Też widniały na niej plamy zieleni, ale… Wewnętrznie podjęłam decyzję i wiedziałam już czego chcę. Dlatego ostatecznie odwiązałam swój tobołek pełen prowiantu. Następnie sprawnie pazurami „odcięłam” kawałek, żeby wręczyć Pikachu dla siostry Joy. Następnie ponownie związałam cały tobołek.
-Rusty… Mam już tę rzecz dla siostry Joy. Będę wsiadała na tamten największy statek. Mniejsze ryzyko, że ktoś mnie przyuważy. Jesteś gotowy?- Spytałam spokojnie kolegi, ponieważ zamierzałam wręczyć mu tkaninę i podbiec bliżej tego, wielkiego, pływającego kolosa. Przecież nie mogłam od tak przespacerować po „łączniku”. Musiałam wypatrzeć naprawdę zabieganą parę albo bardzo dzieciatą rodzinę. Dopiero wtedy podjęłabym próbę pójścia wprost za nimi… Innymi słowy, to chciałam mieć to jak najszybciej za sobą...
_________________
 
     
Foks 
foxtrot



Discord: GrumpyFoks
Dołączyła: 23 Maj 2019
Posty: 563
Wysłany: 2020-01-21, 20:50   

Pikachu obserwował twoje poczynania, wiedząc zdaje się co zamierzasz zrobić. Chlasnełaś pazurami materiał z twojego tobołka i z nieco większymi problemami związałaś go z powrotem tak, by nic nie wypadło, a odcięty materiał przekazałaś Rusty'emu. Ten skinął ci głowa i zawiązał ów tkaninę na opasce posiadanych gogli.
- Zawsze jestem gotowy - odpowiedział dumnie wypinając puchatą pierś, po czym zaśmiał się nieco - ważniejsze pytanie czy ty jesteś gotowa - dodał zaraz spoglądając na wybrany przez ciebie statek wiedząc, że to ten płynący na stały ląd. - Trasa trochę potrwa, ale pewnie znajdziesz sobie jakieś zajęcie, czy coś - dodał ze wzruszeniem ramion i wrócił wzrokiem w twoją stronę. Zdaje się, że Pikachu chciał ci coś jeszcze powiedzieć, ale koniec końców się wstrzymał widząc jak wypatrujesz odpowiednich ludzi - widać wiedziałaś jak sobie poradzić i myszor nie musiał udzielać ci więcej złotych rad. - No to w takim razie powodzenia w podróży, mała. Obyś znalazła to czego szukasz - rzucił z zawadiackim wyszczerzem i machnął cie w geście salutującym dając ci tym samym do zrozumienia, że tutaj się rozstaniecie - na pewno sama będziesz wzbudzać mniej podejrzeń niżli jakbyś kręciła się z Rustym przy trapie statku. Pikachu jednak nie odszedł, jeszcze, obserwując twoje poczynania, jakby chciał się upewnić, że trafisz na ten prom, na który chcesz. Ty zaś nie czekając na nic włączyłaś swój "radar" szukając odpowiednich ludzi. Było całkiem sporo okazji, prawdę powiedziawszy, co rusz jakiś trener wbiegał na statek w obawie, że się spóźni, zaraz za nim rodzina dwa plus dwa, z czego ojciec próbował zapanować nad młodszym dzieckiem. Harmider w sam raz by się wśliznąć niezauważoną, musiałaś tylko wyglądać na pewną tego co chcesz zrobić!
_________________


.
I nawet nie wiesz że, ona jest alfa
. . . A ty przy niej betka

..........Dziewczyny dzisiaj z byle kim nie tańczą
..........Nie wiem czy ty o tym wiesz


......................Nature mają co raz bardziej samczą

..........Więc ty się lepiej strzeż . . .
...................................
 
     
Asta 
Jesień przyszła!



Discord: Asta
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 416
Skąd: Łódzkie
Wysłany: 2020-01-29, 20:44   

Podjęłam już decyzję i nie zamierzałam zmienić jakkolwiek zdania. Owszem… Trochę się bałam, ale przede mną roztaczała się wizja podróży, jak również niezapomnianej przygody. Dlatego uważnie obserwowałam przechodzących dwunogów. Przykucnęłam nieco na przednie łapy, a następnie wzięłam kilka głębszych oddechów. Wreszcie ruszyłam przed siebie pewnym krokiem. Celowałam w większą rodzinę albo przynajmniej tych „biegnących” dwunogów. Dzięki temu sprawiałam wrażenie ich pupila prawda? Próbowałam jak najszybciej pokonać kładkę, żeby nie widzieć błękitnej, bezkresnej wody. Chciałam po prostu pokonać pierwszą przeszkodę i wylądować na pokładzie. Dopiero tam zamierzałam przeprowadzić dalszy rekonesans np. gdzie mają stołówkę, gdzie przesiadują inne pupile. Takie tam podstawowe sprawy. Chyba wielkie, daleko płynące statki oferują podobne luksusy, prawda? Miałam cichą nadzieję, że tak… Natomiast spacerowałam za swoimi „przypadkowymi ofiarami” kilkanaście kroków. Potem grzecznie przysiadłam i zaczęłam myć futerko swojej łapki. Panikowanie czy udawanie mogło mnie jeszcze bardziej narazić na nadmierne spojrzenia czy pytania ze strony dwunogów. W tym czasie próbowałam wypatrzyć najczęściej uczęszczaną drogę...
_________________
 
     
Foks 
foxtrot



Discord: GrumpyFoks
Dołączyła: 23 Maj 2019
Posty: 563
Wysłany: 2020-02-12, 17:40   

Nie miałaś sie o co martwić, prawdę powiedziawszy. Trap był szeroki i ogrodzony barierką, że musiałbyś sie wybitnie postarać by z niego zlecieć. Wyczajenie odpowiedniej rodziny tez nie stanowiło problemu, a dzięki twojemu opanowaniu nikt nie zwrócił na ciebie uwagi i hyc! Byłaś na pokładzie. Mogłaś więc pozostawić dwunogów, których adoptowałaś na trzydzieści sekund i zrobić rekonesans. Statek był duży, naprawdę duży - nic dziwnego, wszak płynął gdzieś daleko. Jak to wycieczkowiec miał parę pięter! Na pewno znajdziesz miejsce dla siebie. Ludzie, po wejściu na pokład rozchodzili się nierównomiernie na prawo i na lewo, prawdopodobnie szukając swoich kwater. Stukot kółek walizek roznosił sie echem po pokładzie, a gdzie niegadzie biegały luzem pokemony by zaraz dołączyć do sowich trenerów. Nie musiałaś, póki co, martwić się specjalnie o kamuflaż. Mogłaś się spokojnie udać na spacerek po chociażby części statku i namierzeniu jakieś jadalni, stołówki czy zwyczajnie kuchni. jak spojrzałaś na prawo, widziałaś, że tutaj ściana, zakręca szybciej niźli z drugiej strony, toteż pokład otwierał się tam na duza przestrzeń. zapewne było to takie miejsce gdzie ludzie mogli się spotkać poza sowimi kwaterami, potańczyć, poleżeć na kocykach, podjeść coś i pogadać, a pokemony - zintegrować ze sobą nie spuszczając oczu z trenerów. No cóż, nie dowiesz sie póki tam nie pójdziesz. Z drugiej strony miałaś wybór pomyszkowania po korytarzach prowadzących... W sumie nie miałaś pojęcia do czego, poza tym, że do kwater dwunogów, ale kto wie co tam możesz jeszcze znaleźć?
_________________


.
I nawet nie wiesz że, ona jest alfa
. . . A ty przy niej betka

..........Dziewczyny dzisiaj z byle kim nie tańczą
..........Nie wiem czy ty o tym wiesz


......................Nature mają co raz bardziej samczą

..........Więc ty się lepiej strzeż . . .
...................................
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna

Graficy:::
Sojusznicy:::

Daisy7
Daisy7#4661

Did
Dod#6823

Kyuubi
Zanate#3757

Tori
Tori#1343

Xioteru
xxxio#4156

* Twierdza RPG Makera *
Twierdza RPG Makera

* Mortis *

WAW Pokemon

Hipogryf
Hipogryf.pl - blog fantasy

Vampire Knight
Vampire Knight

Demigods

Wishtown

SNM
SnM

PokeSerwis

Wizard's World

Riverdale

Ninshu

Nemea

Orchard Stable

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Disney World

Strefa RPG
Strefa Forumowych RPG

Deraas

Król Lew

W galopie

YLO

One for All

Fort Florence
Fort Florence

Over Undertale
over-undertale

Oneiric

Magic Lullaby

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Amaimon
Amaimon

Artemida - Warrior Cats

Drachen

The Avengers

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Bleach Other World
Bleach OtherWorld



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2019 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.