Amfiteatr Strefa Gracza Regulamin Ogłoszenia Kalendarz Eventów PokeQuizy Koloseum Dojo Przenosiny Spis MG Pora na przygodę! Strefa PBF Przygody Centrum Handlowe Arcade Centre Konkursy Laboratorium Zacisze Miejsca Spotkań Stragany Ogródki Park Krajobrazowy Safari Kreatywny Zakątek PokeLotto Biblioteka Loteria Karty Postaci Rozmowy
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Kyuubi
2019-11-03, 23:24
Dwie drogi
Autor Wiadomość
Foks 
foxtrot



Discord: GrumpyFoks
Dołączyła: 23 Maj 2019
Posty: 563
Wysłany: 2019-12-31, 16:49   

Suzume niemalże od razu przerzucił strony, by przeczytać artykuł wydania - był ciekaw tego całego doktorka i tego co tam wymyślił. Jednakże im dłużej czytał tym bardziej jego twarz wykrzywiał grymas wątpliwości mieszanej z niezadowoleniem. Łatwiejszy i szybszy trening? Niby powinien być zachwycony, w końcu jest trenerem, ale coś mu tu nie grało. Pomijając, że jest osobą, która lubi ciężko pracować ze swoim pokemonem i doskonalić sie razem z nim. Nic przecież nie przychodzi łatwo, niemożliwe, żeby to serum miało dokonać niemożliwego, cudu wręcz.
- Nie podoba mi sie to - mruknął pod nosem tak by Sheena to usłyszała. Chłopak podniósł błękitne oczy i spojrzał na Lucario. - Myślisz ze ma to coś wspólnego z tymi atakami? - dodał nieco ciszej. Przyszło mu to do głowy bardzo spontanicznie i Suzu wypalił ot tak to co mu ślina na język przyniesie - nie sądził w sumie by było ro prawdopodobne, w końcu on wpadł na coś takiego w pół sekundy to co, policji nie przyszło by to do głowy? Bezsensu. No nic, RJ wzruszył ramionami i postanowił śledzić tą sprawę o mimo wszystko wydawało mu się to podejrzane, a ciotka mówiła by intuicji ufać.
- Trzeba by się dowiedzieć o tym gościu czegoś więcej, może nawet wizytę złożyć i zobaczyć o co chodzi - dodał Suzume przeglądając jeszcze raz cała stronę by zobaczyć czy jest jakaś wzmianka gdzie mieści się siedziba doktora Sharpa, miał nadzieję, ze coś znajdzie - będzie to kolejny punkt do wpisania w notesik. Poza tym każdy doktorek czy profesorek interesował w jakimś stopniu błękitnookiego trenera, z reguły każdy z nich ma coś do zaoferowaniu światu, jak doktor Sharp swoje serum. Tak więc gdy skończył wertować tą stronę, przeskoczył do kwestii "nowego pomocnika profesor Sonii". - Kim jest ta cała Sonia - mruknął pod nosem, gdyż prawdzie powiedziawszy nigdy wcześniej o niej nie słyszał (jak o większości uczonych w tym świecie, ale cii). Tak więc może jak odnajdzie właściwa stronę dowie się jeszcze czegoś.
_________________


.
I nawet nie wiesz że, ona jest alfa
. . . A ty przy niej betka

..........Dziewczyny dzisiaj z byle kim nie tańczą
..........Nie wiem czy ty o tym wiesz


......................Nature mają co raz bardziej samczą

..........Więc ty się lepiej strzeż . . .
...................................
  
 
     
Atari 


Dołączył: 28 Maj 2019
Posty: 196
Wysłany: 2020-01-02, 22:50   

Zmora. Tak jednym słowem można było określić te zakupy. Atari spodziewał się miło spędzonego czasu, jednak jego pokemon postanowił mu to utrudnić. NIe wiedzieć czemu wciskał do wózka różne, na prawdę mało potrzebne rzeczy. W pewnej chwili chłopak chciał odwołać go do kulki, jednak wiedział żę to by się mu bardzo nie spodobało. Starou wybitnie nie był fanem przebywania w balu. Aby więc uspokoić malec, postanowił wrzucić do wózka na stałe. Dobra, weźmiemy te taśmy, mogą się przydać, jednak reszta zajmie za dużo miejsca... Jak ja uniosę wszystko? końcówkę w ręcz wyjęczał. Był gotów nawet błagać byle by tylko pokemon się uspokoił. Całe szczęście ziarno okazało się łatwe do dostania i nie musiał łazić i szukać. Zapakował więc odpowiednio dużą ilość do reszty rzeczy i ruszył dalej.
Zapakował trochę lepszych ubrań z nadzieją że wystarczy po czym z zainteresowaniem przyglądał się ciekawej promocji. W sumie nie miał śpiwora, a i jego plecak nie był jakoś pojemny wiec...skusił się.
Wygląda na to że mamy trochę więcej miejsca. powiedział z uśmiechem, aby po chwili dodać szybko. Jednak nie oznacza to że możesz dodać tu jakieś dziwne rzeczy. Skierował jeszcze swoje kroki po zestawy harcerskie. Jakiś scyzoryk, manierka i mały garnek. plus miseczki dla pokemonów. Jejku. Będzie wyglądał jak obnośny sprzedawca badziewia. Musiał jeszcze zapakować troche prowiantu dla siebie, całe szczęście że nie jadł aż tak wiele. Kiedy miał już na tyle wiele aby stwierdzić że jego plecy mogą tego mocno pożałować, udał się do kasy. Po trasie przypomniał sobie jednak o jednej sprawię. NIe wiedział czemu to robi, jednak zapakował smar do zakupów. Potem się zastanowi po kiego mu on. Udał siię więc zapłacić i iść z tym grajdołkiem na komisariat.
_________________
 
 
     
Kyuubi 
Your worst nightmare


Discord: Zanate#3757
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 1056
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2020-01-14, 22:33   

/Przepraszam Was najmocniej, spaliłam kompa ;w; ale już mam sprzęt ogarnięty, mam nadzieję, że odpisy już będą bez poślizgów, tym razem na serio ._./

Suzume
Sheena pokiwała głową, kiedy zapytałeś ją o zdanie na temat tego, czy doktor Sharp może mieć cokolwiek wspólnego z oszalałym ptactwem. Nie wiedziałeś, na jakiej podstawie tak twierdzi, ale hej, w końcu to Lucario - a one podobno mają doskonałą intuicję. Może więc jednak w jej przeczuciu było coś więcej niż to, że dojrzała fajną okładkę pisemka.
Rezydencja doktora Sharpa niestety chwilowo była poza Twoim zasięgiem. Facet mieszkał gdzieś głęboko w górach w Hoenn, zaś laboratorium, w którym przeprowadzał badania, znajdowało się na obrzeżach Unovy. Podobno jednak filie instytutu, który zajmował się serum, znajdują się na całym świecie. Nie znalazłeś konkretnych informacji na temat tego, gdzie można znaleźć je w Kalos, aczkolwiek jakaś nikła nadzieja na to, że gdzieś takowe się znajduje, mogła Ci towarzyszyć.
Artykuł o pomocniku profesor Sonii był dość krótki. Zaczął się od krótkiego przypomnienia artykułu z poprzedniego wydania gazetki - kobieta była wnuczką emerytowanej profesor Magnolii, obie pochodziły z regionu Galar i zajmowały się istniejącym tylko w tamtych okolicach zjawiskiem, znanym jako Dynamax. Ze zdawkowego opisu mogłeś wywnioskować, że było to coś podobnego do mega ewolucji, jednak nie wywołane w żaden sposób więzią między pokemonem, a trenerem. Przyczyną takiej przemiany była energia pochodząca z meteorytu, który spadł w okolicy jednego z miast, rozpadając się wcześniej na kawałeczki. Tak czy inaczej, Sonia odziedziczyła po babci laboratorium, jednego z uczestników wyzwania sal (zapewne jakoś inaczej prowadzą tam walkę o tytuł mistrza) przyjęła na ucznia, a sama napisała także książkę. Jej nowy pomocnik był z kolei młodszym bratem długoletniego Mistrza tamtejszego regionu, nie specjalizował się w żadnym z typów. Podobno znacznie pomógł jej w rozwiązaniu zagadki meteorytu i prawdziwego pochodzenia zjawiska Dynamaxu.
Kątem oka znad gazety zauważyłeś, że Atari zakończył już zakupy i najwidoczniej zbiera się w kierunku komisariatu (o ile nie zapomniał, że miał się tam udać).

Atari
Kiedy pozwoliłeś Satoru porwać rolkę uszczelki i kilka taśm izolacyjnych w różnych kolorach, stworek na dobre się uspokoił i tylko ciekawie rozglądał się po sklepie, widocznie zadowolony ze swoich "zdobyczy". Jedną z taśm (jasnoniebieską jak jego własne plecki) z fascynacją obracał w łapkach i zdawał się nie mieć już żadnych destrukcyjnych zamiarów.
Ekspedientka podliczyła Twoje zakupy na 2110$, pomagając Ci zapakować wszystko w większy plecak. Po odejściu od kasy zapewne będziesz musiał wszystko i tak przeorganizować, żeby zmieścić również przedmioty z małego plecaka, ale póki co takie rozwiązanie musiało Ci wystarczyć. Zauważyłeś także, że za linią kas na ławeczce, na której zazwyczaj babcie pakują zakupy, siedzi Suzume i przegląda jakiś brukowiec. Obok niego stała Sheena, teraz ubrana w pasiasty szalik, i z zainteresowaniem zaglądała chłopakowi przez ramię.
_________________
[Joyce | Box | Bank] | [Chiyuri | Box | Bank] | [Jiro | Box | Bank] | [Rayne | Box | Bank] | [Hazel]

Don't feel sorry for yourself. Only assholes do that.
[Tu sprawdź, czy żyję na forum]
Wszystko szło początkowo po naszej myśli, jednak ostatecznie nic nie poszło po naszej myśli. - Mhrok
 
 
     
Foks 
foxtrot



Discord: GrumpyFoks
Dołączyła: 23 Maj 2019
Posty: 563
Wysłany: 2020-01-21, 19:38   

//luzik!

Chłopak mruknął coś pod nosem przenosząc wzrok z Sheeny z powrotem na sprawdzany artykuł. Widać Lucario tez tak sądziła i prawdopodobnie to to, czymkolwiek owe to było, skłoniło ją do chwycenia z brukowiec. Suzume bezgranicznie ufał swojej poke towarzyszce, toteż dokonał paru notatek w swoim cennym notesie i zapewnił Sheene ze przyjrzą się temu gdy tylko będą mieli możliwość. Lucario raczej nie powinna mieć nic przeciwko temu zabiegowi.
Co zas się tyczy drugiej sprawy, która zaciekawiła chłopaka, rozchodziło się o odległy region Galar, w którym to nigdy Suzume nie był (jak i nikt kogo znał), więc to miejsce było dla niego owiane tajemnicą. - No, ładniutka ta pani profesor - zaśmiał się pod nosem błękitnooki wertując stronę i zawarte na niej zdjęcia - chyba najmłodsza osoba na takim stanowisku, nieźle - dodał jeszcze, czytając dalej. Jego uwagę przykuł ten cały Dynamax, który również zanotował w notesie, ciekaw tego, czym to w ogóle jest - kiedyś się zakręci przy tym temacie (a może i przy profesor Sonii), teraz miał jednak inne plany. Czarnowłosy wyściubił nosa znad gazety widząc energiczne, charakterystyczne dla upychania rzeczy w plecak, ruchy przy kasie. - Koniec lektury na ta chwilę - rzucił RJ wrzucając zwiniętą gazetę w boczna kieszeń plecaka i zarzucając go na ramię. Chłopak skierował krok w kierunku Atariego, gdy ten już był przy końcu pakowania swoich rzeczy. - To co, komisariat jak mniemam? - rzucił błękitnooki i czekając na jakąkolwiek reakcję ze strony towarzysza, prawdopodobnie zgody, gdyż Atari nie wyglądał na kogoś kto by chciał wpaść w kłopoty unikając władz, wyszedł ze sklepu i rozejrzał się, czekając aż białowłosy go dogoni. - Prowadź pan, bo nie bardzo wiem w która stronę - rzucił lekko spoglądając na Atariego i gdy ten wyznaczy kierunek - ruszył jego śladem.
_________________


.
I nawet nie wiesz że, ona jest alfa
. . . A ty przy niej betka

..........Dziewczyny dzisiaj z byle kim nie tańczą
..........Nie wiem czy ty o tym wiesz


......................Nature mają co raz bardziej samczą

..........Więc ty się lepiej strzeż . . .
...................................
 
     
Atari 


Dołączył: 28 Maj 2019
Posty: 196
Wysłany: 2020-01-21, 21:55   

Satoru uspokojony to szczęśliwy Atari. Malec potrzebował zapakować tyko trochę dziwnych rzeczy. Na nieszczęście to On, Atari będzie musiał to nosić. No ale jednak czego się nie zrobi dla chwili spokoju. Miejmy nadzieję że owa potrwa trochę dłużej, zwłaszcza że malec dostał pasującą do niego taśmę. W sumie to nawet uroczy widok. Chłopak pod wpływem nagłego ciepłego uczucia uklęknął i pogłaskał malca. Jesteś niesamowity haha Wiedział żę to pewnie zachęci go do dalszego brykania, ale chwilowo za bardzo podziwiał tego o to pokemona. Cieszył się jego obecnością. Wiedział jednak że nie czas teraz na coś takiego. Czas nagli. Musiał iść na komisariat oraz nakarmić pidgeya. Ruszył więc w kierunku kas.
Okazało się że chyba lekko przesadził. Rachunek sprawił że wystąpiły mu na czoło lekkie poty. Całe szczęście miał dosyć gotówki. W sumie sam nie wiedział skąd ale ma. Nie ukradł jej! Pakowanie też sprawiało mu nie lada kłopoty, wychodzi na to że będzie musiał się poważnie nagłowić aby to zapakować wszystko. I zatrudnić tragarza. Podczas pakowania spostrzegł Suzume i jego wierną Sheene. Widać postanowili na niego zaczekać. Cóż, muszą dać mu chwilę. Właśnie upychał diabelne pudełko ze smarem. Chciał też spakować taśmę Satoru, jednak nie był pewny czy to dobra myśl. Nie zgubisz jej? ruszamy zaraz. MOge ci ją schować i oddać podczas postoju. Zaproponował, nie chcąc aby malec zgubił swoją zabawkę. Niezależnie od jego decyzji skierował się ku Rjowi. Ummm noooo odparł tylko, mocując się ze swoją torbą. Wydaje się że waga plecaka dorównywała legendarnemu obciążeniu dzieciaków do szkoły. To dosyć blisko. Ruszajmy.
_________________
 
 
     
Kyuubi 
Your worst nightmare


Discord: Zanate#3757
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 1056
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2020-01-21, 22:03   

Satoru porwał taśmę i paczkę uszczelek, tuptając z niecierpliwością w miejscu, gdy Atari pakował zakupy. Sheena z kolei pokiwała łbem, godząc się na rozwiązanie zapropodowane przez RJ'a. Gdy tylko białowłosy zakończył pakowanie, żabka wyrwała się w kierunku nowych znajomych i majtając przed nosem Suzume uszczelką i taśmą, przyłożył przedmioty do jego kolana. Widocznie tak bardzo poruszył go fakt, że chłopak nie może pływać, że postanowił za wszelką cenę mu to umożliwić. Płazik patrzył na wszystkich zebranych wyczekująco, jakby spodziewając się, że no przecież wiecie, o co mu chodzi, proszę zrobić tu wodoodporność i idźmy gdzieś popływać w ramach testu!
Sheena z kolei z zastanowieniem przyglądała się Atariemu, który na chama wcisnął opakowanie smaru do plecaka, nie do końca wiedząc, po co jest mu ono potrzebne. W przypadku Suzume było to dla niej dość oczywiste, ale żeby Atari też tego potrzebował? HM.
_________________
[Joyce | Box | Bank] | [Chiyuri | Box | Bank] | [Jiro | Box | Bank] | [Rayne | Box | Bank] | [Hazel]

Don't feel sorry for yourself. Only assholes do that.
[Tu sprawdź, czy żyję na forum]
Wszystko szło początkowo po naszej myśli, jednak ostatecznie nic nie poszło po naszej myśli. - Mhrok
 
 
     
Foks 
foxtrot



Discord: GrumpyFoks
Dołączyła: 23 Maj 2019
Posty: 563
Wysłany: 2020-01-21, 22:23   

Bardzo szybko, nim jeszcze wyszli ze sklepu, przy RJ'u zmaterializował się Froakie Atariego. Skakał i wymachiwał czymś by zwrócić na siebie uwagę czarnowłosego. Chłopak przykucnął patrząc co tez ten Satoru wykombinował, a w odpowiedzi żabolec przyłożył uszczelkę i taśmę do jego nogi. Suzume zamrugał dwukrotnie nim dotarło do niego o co chodzi pokemonowi, a gdy już zaskoczył nie mógł nic poradzić - po prostu wybuchł śmiechem i pogłaskał Froakiego po głowie. - Rozkoszny jesteś, dzięki - rzucił powiedział wpierw podśmiewując się jeszcze, aczkolwiek starał się jak najszybciej uspokoić i wyjaśnić Satoru sytuacje, by źle tego nie odebrał. - Doceniam mały, serio, ale to nie jest tak, że nie mogę pływać bo się popsuje. Moja noga jest wodoodporna, ale po prostu dość ciężka i ciągnie mnie mocno na dno, a wiesz, wolałbym się nie utopić - powiedział podnosząc wodnego stworka, jeśli ten się dał rzecz jasna. - Ale możemy kiedyś popływać i wiesz, w razie co mnie uratujesz, zgoda? - zaproponował chłopak szczerząc kły. Myślał, że Froakie nie będzie miał nic przeciwko byciu bohaterem, czy coś. Co za przesłodka kreaturka! Oh gdyby jeszcze Suzume widział to co Sheena - ten smar to już w ogóle prychnąłby śmiechem na ten nietypowy duet. Niestety nie widział, jeszcze, tak więc reakcja na to dziwne zjawisko będzie musiała poczekać.
Gdy już byli zwarci i gotowi, spakowani, całą ekipą ruszyli na komisariat by zdać sprawozdanie z ataku Braviary.
_________________


.
I nawet nie wiesz że, ona jest alfa
. . . A ty przy niej betka

..........Dziewczyny dzisiaj z byle kim nie tańczą
..........Nie wiem czy ty o tym wiesz


......................Nature mają co raz bardziej samczą

..........Więc ty się lepiej strzeż . . .
...................................
 
     
Atari 


Dołączył: 28 Maj 2019
Posty: 196
Wysłany: 2020-01-24, 22:01   

Satoru oczywiście musiał wypaść niczym burza. Chłopak ledwo zdążył się spakować a już jego pokemona nie było. tari musiał przyspieszyć z pakowaniem ekwipunku aby nie zgubić go z oczu. Oczywiście pogłębiło to tylko bałagan i chaos wewnątrz. Kiedy zarzucił go sobie na plecy poczuł to dobitnie. Coś wbijało mu się w plecy. Zapewne ta puszka smaru...
W chwili kiedy chłopak dogonił Satoru, ten wymachiwał zdobyczą przed twarzą klęczącego przed nim Suzume. Mina Atariego wyrażała zdziwienie jak i nutkę strachu. Strachu o to co ten malec znowu wykombinował. Satooru... powiedział ciut głośniej niż zamierzał. Niestety, w chwili kiedy zaczynał mówić, między łopatki coś mu się wbiło. Syknął tylko i wygiął w łuk starając się poprawić ułożenie plecaka. Przez to wszystko miał kłopot z właściwą koncentracją. Jednak wychwycił chyba najważniejsze. Jednak n ie miał to dla niego większego sensu. Noga za ciężka? cooo? Wodoodporna? Chłopak przesunął szczęką w bok, aby po chwili przywrócić ją do naturalnego położenia. Przez jego głowę przelatywała skomplikowana myśl. Brzmiała ona mniej więcej tak - HEEEEEEEE??? Nie miał zielonego pojęcia co o tym myśleć. W momencie kiedy Rj podnosił ( albo i nie) żabola, on drapał się po czole starając się zrozumieć o co właściwie tutaj chodzi. Cały czas dokładając do tego nowe zagadki. Na przykład to, jak taki mały pokemon ma go uratować w wodzie... Dopiero po chwili zdał sobie sprawę że to mogło nie być tak do końca na poważnie. Popatrzył więc bezradnie na Sheenę, mimo że wiedział że nic to mu nie da. Ehhh.
OOOOk.... to może ...eee ten, posterunek? Nie był pewien czy chce się dopytać o co tutaj chodzi. Nie wiedział w sumie jak.
_________________
 
 
     
Kyuubi 
Your worst nightmare


Discord: Zanate#3757
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 1056
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2020-02-02, 15:06   

Sheena, zauważywszy, że Atari się jej przygląda, odwróciła głowę w stronę Suzume, choć białowłosy mógł dostrzec coś w stylu uśmiechu na pyszczku Lucario. Satoru z kolei jak najbardziej dał się podnieść, rozważył propozycję Suzume i zakomunikował, że jak najbardziej zgadza się na taki układ, podnosząc swój żabi kciuk w górę. Ciekawe, gdzie podpatrzył taki gest? Kiedy płazik zauważył, że Atari znalazł się obok, zeskoczył z rąk Suzume i podszedł do swojego trenera, wyciągając uszczelki i taśmę w jego kierunku niczym dziecko zmęczone noszeniem swojej zabawki. No dosłownie, gdyby umiał mówić, to pewnie brzmiałoby to jak "mama masz, schowaj", podczas gdy matka idzie objuczona zakupami jak wielbłąd. Albo, jak w tym przypadku, Atari. Byliście gotowi do dalszej drogi, a w sklepie już nic Was nie zatrzymywało, mogliście więc wybrać się na komisariat. Przez szybę sklepu zauważyliście jednak niemałe poruszenie, ludzie zbierali się w okrąg, zasłaniając Wam przedmiot ich zainteresowania.
_________________
[Joyce | Box | Bank] | [Chiyuri | Box | Bank] | [Jiro | Box | Bank] | [Rayne | Box | Bank] | [Hazel]

Don't feel sorry for yourself. Only assholes do that.
[Tu sprawdź, czy żyję na forum]
Wszystko szło początkowo po naszej myśli, jednak ostatecznie nic nie poszło po naszej myśli. - Mhrok
 
 
     
Foks 
foxtrot



Discord: GrumpyFoks
Dołączyła: 23 Maj 2019
Posty: 563
Wysłany: 2020-02-03, 17:42   

- No to super - odparł chłopak i również pokazał żabie okejkę, by następnie pozwolić jej bez przeszkód zeskoczyć mu z rąk i pomaszerować do swojego trenera, który to właśnie skończył walkę z plecakiem. Błękitnooki przytaknął swojemu objuczonemu kompanowi i obaj, w towarzystwie swoich pokemonów, zmierzali do wyjścia ze sklepu. Jednakże coś przyciągnęło uwagę Suzume (Atariego zapewne też) gdy byli już blisko drzwi: coś działo się na zewnątrz. I było to coś na tyle interesującego, że zebrał się niemały tłumek, który zasłonił naszym bohaterom widok.
- Ciekawe co to za zamieszanie i czemu beze mnie - mruknął Suzume jednak na tyle głośno, że można było go usłyszeć. - Chodź, sprawdzimy to - zaproponował i wyszczerzył kły w zawadiackim uśmiechu. Nie wiadomo tylko czy mówił bardziej do Sheeny czy do Atariego czy może do obojga - posterunek nie Buneary, nie zwieje! - dodał i skierował energiczny krok ku wyjściu by jak najszybciej przekroczyć próg, oglądając się na Atariego czy ten się jakoś za nim ciągnie z tymi tobołami. Chłopak nie wyglądał na przyzwyczajonego do takiego dźwigania; na płyty Arceusa, jak on sobie poradzi w dalekiej pieszej wędrówce z tym obciążeniem? Hah, będzie miał niezły trening.
Gdy Suzume i Sheena już wypadli na zewnątrz, chłopak z całych sił próbował przebić się w miarę kulturalnie przez tłum i zobaczyć co się właściwie dzieje. Bo co mogło zainteresować aż tylu ludzi? Walka na ulicy? Jakiś pokaz brakdanceu? A może coś jeszcze innego! Cokolwiek by to nie było RJ miał zamiar się przekonać.
_________________


.
I nawet nie wiesz że, ona jest alfa
. . . A ty przy niej betka

..........Dziewczyny dzisiaj z byle kim nie tańczą
..........Nie wiem czy ty o tym wiesz


......................Nature mają co raz bardziej samczą

..........Więc ty się lepiej strzeż . . .
...................................
  
 
     
Atari 


Dołączył: 28 Maj 2019
Posty: 196
Wysłany: 2020-02-03, 17:56   

Atari zmierzył swojego pokemona wzrokiem. Dopiero co tak strzegł swoich łupów, a teraz co? oddaje je bez żalu? NO wiecie wy co? Chłopak westchnął tylko i schował fanty do kieszeni. Bał się że jeśli otworzy plecak i schowa tam coś jeszcze to już go nie zamknie. Dobrze że nie musi nosić Satoru. Zgrozo. CO by było jakby Bale nie zmniejszały wagi pokemonów? Weźmy takiego Onixa... Ciekawe jak to się dzieje. Kiedyś trzeba będzie się tym zainteresować.
Przy samym wyjściu do chłopaka doszedł głoś Suzume. On sam nie zauważył niczego, do puki ten się nie odezwał. Cóż, zajęty był układaniem wygodnie plecaka i chowaniem uszczelek. Strasznie nie wymiarowe opakowanie. A któż to wie. popatrzył w kierunku ludzi. NIe przypominał sobie aby w tej mieścinie często zdarzały się takie skupiska. NIe mało ci wrażeń? dodał tylko na propozycje, a raczej polecenie, zbadania sprawy. Dopiero co napad ich wielki pokemon, rozwalił mu się pociąg, odbił z niecnych rąk pokemona, a już chce badać kolejne zamieszanie. A miejmy na uwadze żę to raptem dwa dni... Ehhhh, prowadź... Satoru, nie oddalaj się, proszę. Nie chciał go stracić z oczu, a już na pewno nie ganiać go z tymi tobołkami. Eee czekaj...nie coo? nie znam tego pokemonaaa... Jednak w tym czasie RJ już się przebijał przez tłum. Zgrozo... Atari ruszył więc powoli za nim. W sumie też był ciekaw co się dzieje.
_________________
 
 
     
Kyuubi 
Your worst nightmare


Discord: Zanate#3757
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 1056
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2020-02-11, 13:01   

Suzume utorował Wam drogę (bo kto śmiałby się oprzeć w momencie, kiedy jego stopa może zostać przygnieciona odrobiną stali [i innych, mniej istotnych w tym momencie metali]) aż do samego źródła całego tego zamieszania. To, co ujrzeliście, to kłębowisko piór i kurzu, w którym ciężko było cokolwiek dostrzec. Tuż obok całej kotłującej się kupy piórek, jakiś mężczyzna opędzał się rękoma od kolejnego ptaka, który bezlitośnie dziobał go po głowie. Tłum nie próbował rozpędzać stada ptaszysk, od czasu do czasu ktoś rzucił w cały ten kocioł kamieniem, jakby z nadzieją, że je przestraszy - jednak bezskutecznie. W przelocie udało Wam się dostrzec, co dokładnie działo się w samym środku zamieszania. Mały robaczek, w niezbyt dobrym stanie, był okładany dziobami wielkiej grupy Spearowów.
_________________
[Joyce | Box | Bank] | [Chiyuri | Box | Bank] | [Jiro | Box | Bank] | [Rayne | Box | Bank] | [Hazel]

Don't feel sorry for yourself. Only assholes do that.
[Tu sprawdź, czy żyję na forum]
Wszystko szło początkowo po naszej myśli, jednak ostatecznie nic nie poszło po naszej myśli. - Mhrok
 
 
     
Foks 
foxtrot



Discord: GrumpyFoks
Dołączyła: 23 Maj 2019
Posty: 563
Wysłany: 2020-02-12, 16:01   

Suzu nauczył sie walczyć o swoje i rozpychać nogami i rekami co poskutkowało tym, że teraz byli w stanie przepchnąć się do centrum całego zamieszania i zobaczyć o co właściwie chodzi. Jak sie okazało sprawcami chaosu były kolejne wściekłe ptaszyska. Chłopak nie widział co się dzieje w samym środku, przynajmniej w pierwszej chwili, jednak widział doskonale jak jakiś mężczyzna nie może sobie poradzić z jednym Spearowem. Widać był w niemałej desperacji i w sumie nic dziwnego - sekundę później w tym całym kłębowisko dało się zobaczyć jakiegoś pokemona, którego RJ nie znał, w kiepskim stanie i nieustannie atakujące go ptaki.
- I serio nikt nie pomoże, co za ludzie - warknął błękitnooki omiatając tłum wzrokiem, który zebrał sie w kółeczko jakby to była niedzielna ustawka, a nie sytuacja zagrażająca życiu. Cóż, w wypadku Suzume reakcja była instantowa. Jak zwykle chłopak nie wiele myśląc postanowił wpakować się w kłopoty od których obiecał ciotce trzymać się z daleka. - Zmiatać stąd ludzie zanim ktoś jeszcze oberwie - rzucił głośno błękitnooki ściągając plecak - i niech ktoś zawiadomi policje! - dodał jeszcze po czym odwrócił się w stronę Sheeny i skinął jej porozumiewawczo głową. Ptaków było dużo i nie obejdzie się bez kontuzji, jednak jak widać tylko oni mogli i byli skłonni coś zrobić. Sheena straciła podatność na typ latający co też postawiło ich w nieco lepszej pozycji. Suzume nie wiedział nawet czy Atari i Satoru będą się wtrącać, aczkolwiek miał nadzieję, zwłaszcza widząc białego stworka w takim stanie. Sam Atari wiedział jakie to uczucie, gdy twój pokemon lezy bezradny i bezbronny, gdy ty nie możesz nic zrobić. Zapewne odpali mu się empatia.
- Nie ma na co czekać, Sheena, wkraczamy - rzucił RJ i wskazał na ten niebezpieczniejszy obszar - kłębowisko Spearow'ów - z Thunder Punchem na nich, któregoś pewnie trafisz. Może skupią uwagę na nas - rzucił chłopak i chociaż brzmiało to jak samobójstwo nawet się nie zawahał. Będzie się zastanawiał nad sowimi działaniami kiedy indziej. - Ma ktoś jakiś prosty kij? Może być od miotły, cokolwiek! - krzyknął jeszcze RJ nie chcąc pozostawać biernym jak i nie chcąc bezpośrednio narażać swoich kończyn na dziób czy pazury. Umiał posługiwać się kijem, a ten zapewniłby mu w jakimś stopniu dystans
_________________


.
I nawet nie wiesz że, ona jest alfa
. . . A ty przy niej betka

..........Dziewczyny dzisiaj z byle kim nie tańczą
..........Nie wiem czy ty o tym wiesz


......................Nature mają co raz bardziej samczą

..........Więc ty się lepiej strzeż . . .
...................................
 
     
Atari 


Dołączył: 28 Maj 2019
Posty: 196
Wysłany: 2020-02-13, 20:46   

Atari wciąż nie umiał walczyć o swoje, więc szedł w cieniu Suzume. W sumie było to całkiem proste. Obstawiam że obecność Sheeny miała też z tym wiele wspólnego. Każdy kto ma trochę pojęcia o POkemonach nie chciał by podpaść osobnikowi jej gatunku. Prosty wymierzony policzek i można rzuć gumę palcami. Jak się okazało, powodem zamieszania były kolejne stworki latające. Cóż, nie jest zbyt ciekawie. W całym tym kłębowisku dało się dostrzec jakiegoś kolesia, odganiającego się od ... Spearow ? Atari aż przełknął ślinę. Wiedział coś na temat tego gatunku i nie były to wesołe wieści. Nagle, oczom chłopaka rzucił się jeszcze jednaa istotka. Pokemon nie znanego mu gatunku, który, zdawało się był celem tych podniebnych rozbójników. Prawdopodobnie należał on do tego kolesia. Nooo chyba że był on jedynym dobrym człowiekiem w tym mieście i rzucił się mu na pomoc. Ok, zdawało się że nie jedyny. Zanim on sam zdążył nawet dobrze pomyśleć, Suzu już wykrzykiwał polecenia. Atari mógł tylko pokiwać głową. W sumie czuł się zasmucony brakiem empatii u ludności jego miasteczka. I lećcie po kogoś z centrum pokemon. Było nie daleko a na pewno będzie potrzebna taka pomoc. Jego mama na pewno przybiegnie z lekarstwami.
Uważaj. Znam ten gatunek. Jest wyjątkowo agresywny i zajadły. Nie wiem czy mogło gorzej trafić. Uprzedził widząc co zamierzała ta dwójka. Sam odkładał już plecak krzywiąc się. NIe mógł przecież zostawić ich samych, a tym bardziej pozwolić skrzywdzić tamtego kolesia i pokemona. Satoru. Uważaj na siebie, musimy pomóc. Ruszaj. Uderz Water Pulse koło tej zbieraniny. Może je trochę spłoszysz. Chciał odgonić tą bandę od tego rannego malca. Słysząc jednak co planuje Rj dodał.Tylko nie nadziej się na Sheene! celuj gdzieś z boku sam zaś zaczął rozpinać plecak i szukać amunicji do rzucania.
_________________
 
 
     
Kyuubi 
Your worst nightmare


Discord: Zanate#3757
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 1056
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2020-02-23, 17:53   

Tłum, którym nikt nie kieruje, to po prostu bezużyteczna grupa ludzi. Na szczęście słysząc polecenia wydawane przez Suzume, nieco ogarnęli się i wzięli do roboty. Pani z warzywniaka podała chłopakowi swojego mopa, z którym to wyszła przed sklep, zaś inny człowiek trzęsącymi się rękoma wyjął z kieszeni telefon i zadzwonił pod numer alarmowy, wzywając na pomoc policję. Niestety, Atari został w całym tym zgiełku zakrzyczany, jako, że miał zdecydowanie mniej siły przebicia niż Arashi. Sheena wraz z Satoru rzuciła się na pomoc białej larwce, bezlitośnie okładając rozwścieczone ptaszyska. Te nie miały zamiaru pozostawać dłużne, zmieniając swój obiekt zainteresowania i dla odmiany rzucając się na Lucario. Żabka wprawdzie nie była w stanie wziąć na siebie całej zgrai przeciwników, ale celnie zestrzeliwała znad robaczka te Spearowy, które nie miały najmniejszego zamiaru zostawić biednego stworka w spokoju. Po chwili sytuacja nieco się zmieniła, ale nie oznacza to, że była spokojniejsza - kilka zmoczonych przez Satoru ptaków uciekło, tak, że mieliście teraz dostęp do robaczka - można było go podnieść. Ludzie pomogli Wam nieco wyłapać te ptaki, które nie zdążyły uciec lub zostały sparaliżowane atakami, zarzucając na nie kurtki, worki, torby zakupowe, wszystko, co mogło umożliwić im unieruchomienie opresorów. W najgorszej sytuacji był teraz mężczyzna, którego zaatakował Spearow, a któremu nadal nie udało się pozbyć zajadłej bestii, oraz Lucario, która chociaż była od nich sporo silniejsza, to jednak miała problem z taką ilością przeciwników jednocześnie. Satoru starał się jej pomóc, ale nie do końca wiedział, jak to zrobić, żeby jej nie uszkodzić.
_________________
[Joyce | Box | Bank] | [Chiyuri | Box | Bank] | [Jiro | Box | Bank] | [Rayne | Box | Bank] | [Hazel]

Don't feel sorry for yourself. Only assholes do that.
[Tu sprawdź, czy żyję na forum]
Wszystko szło początkowo po naszej myśli, jednak ostatecznie nic nie poszło po naszej myśli. - Mhrok
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna

Graficy:::
Sojusznicy:::

Daisy7
Daisy7#4661

Did
Dod#6823

Kyuubi
Zanate#3757

Tori
Tori#1343

Xioteru
xxxio#4156

* Twierdza RPG Makera *
Twierdza RPG Makera

* Mortis *

WAW Pokemon

Hipogryf
Hipogryf.pl - blog fantasy

Vampire Knight
Vampire Knight

Demigods

Wishtown

SNM
SnM

PokeSerwis

Wizard's World

Riverdale

Ninshu

Nemea

Orchard Stable

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Disney World

Strefa RPG
Strefa Forumowych RPG

Deraas

Król Lew

W galopie

YLO

One for All

Fort Florence
Fort Florence

Over Undertale
over-undertale

Oneiric

Magic Lullaby

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Amaimon
Amaimon

Artemida - Warrior Cats

Drachen

The Avengers

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Bleach Other World
Bleach OtherWorld



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2019 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.