Amfiteatr Strefa Gracza Regulamin Ogłoszenia Kalendarz Eventów PokeQuizy Koloseum Dojo Przenosiny Spis MG Pora na przygodę! Strefa PBF Przygody Centrum Handlowe Arcade Centre Konkursy Laboratorium Zacisze Miejsca Spotkań Stragany Ogródki Park Krajobrazowy Safari Kreatywny Zakątek PokeLotto Biblioteka Loteria Karty Postaci Rozmowy
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Daisy7
2020-01-12, 01:28
Strażnik Mórz
Autor Wiadomość
Foks 
foxtrot



Discord: GrumpyFoks
Dołączyła: 23 Maj 2019
Posty: 522

Wysłany: 2019-08-19, 20:34   Strażnik Mórz

"Może i stoję po stronie aniołów, ale nie myśl nawet przez chwilę, że jestem jednym z nich."



Cytat:
★ SKAN ★

Typ:
Poziom: 5,5 lvl
Ataki (przez lvl): Whirlwind, Weather Ball
Ataki (TM, MT, itd): Whirlpool, Dragon Breath, Secret Power, Brine, Avalanche, Ominous Wind
Umiejętność: Multiscale - Kiedy Pokemon ma maksymalną ilość HP,
otrzymuje o połowę mniej obrażeń.
Natura: Serious
Trzyma: ---




★ OPIS FABULARNY ★

Wygląd:
    Pokemon:
    Wszyscy wiemy jak prezentuje się ten pokemon. Lugia jest pokaźnych rozmiarów, bo ponad pięciometrowym, stworzeniem przypominającym smoka z ptasimi skrzydłami, które przywodzić na myśl mogą ludzkie dłonie. Wbrew pozorom pokemon ten nie posiada łusek, a w większości pióra w srebrzysto-białym kolorze, które wykorzystano niegdyś (wraz z piórami Ho-oH'a) do stworzenia GS Ball'u by pochwycić Clebii. Lugia posiada niebieskie podbrzusze, a jej długi, smoczy ogon zwieńczają dwa kolce o granatowej barwie. Na grzbiecie pokemon ten posiada pięć par charakterystycznych, również granatowych, zamykanych "klap" służących do gwałtownych manewrów w powietrzu. W tej samej barwie pysk Lugii zdobią dwa przywodzące na myśl okulary, "rąby" okalające bystre, niebieskie oczy.

    Człowiek (gijinka):
    Potomkini władców, arystokratka w każdym calu. W momencie przybrania postaci człowieka, Lugia została obdarzona mleczną cerą i długimi, biało-srebrzystymi włosami, które niemalże zawsze są rozpuszczone oraz 177 cm wzrostu. Oczy, choć piękne, godne jadowitej żmij, w kolorze błękitu, błyszczące zarówno niepokojącym chłodem jak i niesłychanym spokojem. Wiek dziewczyny jest nieznany, aczkolwiek wygląda na przedział dwadzieścia trzy - dwadzieścia pięć lat (dzięki ci Arceusie!) i jak na Legendę przystało, Silver jest niezwykle zgrabną dziewczyną o harmonijnej budowie i ponadprzeciętnej urodzie. Porusza się lekko i zwinnie, niczym skradający się kot, z wysoko uniesioną głową i zdecydowanym spojrzeniem. Ubiór jej zachował się w barwach należących do jej prawdziwej, pokemonowej, formy utrzymując się w bieli z charakterystycznymi, niebieskimi elementami. Na pierwszy ogień idzie długi, cienki szal, okalający szyję Lugii, przywodzący na myśl ogon, gdyż mimo mlecznego kolory, zakończony jest "kłami" w granatowym kolorze, zupełnie jak kolce. W skład reszty kreacji wchodzi krótka, biała sukienka (a może tunika?) bez ramiączek z błękitnym przodem, okalana granatowym materiałem w talii i wiązana wstęgą na plecach o tej samej barwie. Dopełnieniem są osobne rękawy z szerokim zakończeniem przypominającym skrzydła i białe buty - gladiatorki - na niewielkim obcasie, wiązane grubą taśmą aż pod kolanem oraz kolczyki z białymi piórami.
    Oj, wygląda jak anioł, ale nawet anioły mogą pokazać czasem zęby. W uśmiechu - słodkim jak miód i ostrym jak ciernie.


Charakter:
praworządny neutralny || 5w6 || ISTJ-a
    "Generalnie zgadzała się z Arceusem w sprawie, że niektórzy zwyczajnie myśleć nie powinni, zostawiając to jednostkom bardziej do tego... wykwalifikowanym."
    Lugia pod postacią zarówno ludzką jak i swoją pierwotną nie różni się jakoś znacznie w kwestii charakteru; posiada aurę stoickiego spokoju. Traktuje daną jej władzę jako jej należną - królowa "wszystkiego" co żyje. Skupmy się jednak na jej obecnym behawioryzmie.
    Zimna, ironiczna i odizolowana od innych. Silver jest raczej dynamiczną, silną i niezależną osobowością. Demonstruje zaletę swojej siły: jak używać nacisku dla konstruktywnego celu. Zdecydowanie posiada cechy przywódcze - jest naturalnym liderem, który inspiruje innych, chroni słabych i dąży do sprawiedliwości. Dziewczyna jest generalnie uczciwa i bezpośrednia, wprowadzając energiczny, silny zapał do wszystkiego czego próbuje. Przede wszystkim jest też dumna. Nie wiedząc czemu przyjęła postawę 'nikogo z was nie potrzebuję' i uparcie się jej trzyma. Lugia odczuwa silną potrzebę niezależności i władzy nad tym co robi i nie toleruje sytuacji, w której nie może w żaden sposób wpłynąć na jej przebieg. Posiada umiejętność skupienia się na detalach i technicznej wiedzy, oraz umiejętność do sekwencyjnego myślenia na temat biegu wydarzeń, dzięki czemu potrafi zachować zimną krew niemalże w każdej "nieprzewidzianej" sytuacji. Szczególnie uczulona na okazywanie wdzięczności innym. Może niekiedy mieć problem z wypowiedzeniem "dziękuję". Potrafi mocno naciskać innych, tylko po to by oszacować ich wytrzymałość na różne sposoby traktowania. Bywa niekiedy zbyt arogancka i nieczuła oraz zachowuje się apodyktycznie. Pod tą twardą skorupą, dziewczyna czuje się nadwrażliwa na zdradę, podatna na kpiny lub słaba w sposób, który uważa za wstydliwy. Zdecydowanie nie zdaje sobie sprawy z tego jak bojowniczo może niekiedy wyglądać. Rzecz jasna pod tą silną, zewnętrzną powłoką jest też ta druga, bardziej wrażliwa część, którą Silver starannie ochrania. Większość osób, ludzi i pokemonów, postrzega zdolność Lugii do wycofywania się jako rodzaj niezależności. Jest to jednak również forma obrony. Podczas gdy relatywnie wciąż się czuje pewna swego, Silver zaczyna ukrywać swoje słabości za pomocą agresywnego okazywania siły. Srebrnowłosa w sytuacjach stresujących popada niekiedy w stan gruboskórnego odrętwienia - może być wtedy nieświadoma swojego gniewu, dopóki kogoś nie skrzywdzi.
    Lugia jako Mistrz Tria (o czym jednak nie ma obecnie pojęcia) odczuwa potrzebę bycia silną by móc panować nad każdą okolicznością i każdym zdarzeniem. Jest skuteczna, w gruncie rzeczy opiekuńcza wobec pokemonów i zaangażowana w sprawę, czując, że jest stworzona do czegoś większego. Mimo ambicji (a może przez?) Silver bywa niepohamowana, destruktywna i arogancka. Współczuje gorszym, że są od niej gorsi i nie powie ci tego wprost - ale owszem, jesteś... cóż, gorszy. Taki los. Ale nie przejmuj się, bo to przecież nie twoja wina, o, proszę, całusek na pocieszenie.


Historia:
    Geneza.
    Lugia. Chyba nie istnieje na tym świecie zarówno człowiek jak i pokemon, który nie słyszał nigdy o Strażniku Oceanów. Mistrz Tria Skrzydlatych Miraży, strażnik harmonii, patron Festiwalu Wiatru w Fula City. Jednakże nie zawsze tak było.
    Dawno temu, gdy pokeballe jeszcze nie istniały, w Ecruteak City wzniesiono dwie, bliźniacze wieże. Owe budowle miały być symbolem przyjaźni między ludźmi i pokemonami, symbolem nadziei w trudnych czasach i chwilach zwątpienia. Owe pozytywne emocje gromadzone przez lata w murach obu wież przyciągnęły uwagę dwóch szlachetnych pokemonów - ceniącą ład, harmonie i sprawiedliwość Lugię oraz miłosiernego, wierzącego w dobro i czystość serc Ho-Oh'a. Oba pokemony uczyniły wieże ich domami - Lugia zamieszkała w Mosiężnej Wieży, natomiast Ho-Oh zadomowił się w Dzwonnicy.
    Wiele tragedii i nieszczęść miało miejsce na przestrzeni lat w Ecruteak City, jak i na całym świecie, jednak dwaj "ptasi" patroni, nazwani Tower Duo, bronili ich miasta, ich domu. Z czasem zaczęło to przyciągać ludzi o nieczystych sercach, pragnących mocy obu pokemonów, ściągając tym samym na miasto więcej niebezpieczeństw. Gdy zniszczenia, powodowane nieustannymi próbami pochwycenia potężnych stworzeń zaczęły być odczuwalne dla mieszkańców, część z nich odwróciła się od Strażników, uważając iż nie powinno ich tu być. Lugia zgadzała się z tym, że oboje powinni odejść, jednakże Ho-Oh nie tracił wiary w ludzi, chcąc bronić miasto i ich mieszkańców przed niebezpieczeństwami - wszak oni odlecą, aczkolwiek ich przeszłość wciąż pozostanie w Ecruteak City ściągając kolejnych rzezimieszków pragnących złapać Duet. To był zaledwie wierzchołek góry lodowej, pierwszy spór Strażników.
    Problemy wcale nie malały, a kluczową sprawa, która przelała czarę była jedna, pamiętna noc. Noc, w której Tower Duo ostatni raz było tak nazwane, ostatni raz było widziane w Ecruteak City.

    "Tamtą noc w głowie mam, pamiętam, i będę te noc wciąż wyrzucać sobie."

    Mówi się, że nawet lekkie trzepotanie skrzydeł Lugii potrafi wywołać wiatr na tyle silny, by burzyć skały, a jedno machnięcie nimi może poderwać w powietrze dom.
    Technologia szła do przodu, a przeciwnicy z jakimi przyszło mierzyć się obu pokemonom rośli w siłę, wykorzystywali nowe sztuczki, nowe pomysły, nowe pokemony. Każda bitwa stawała się cięższa, gdyż cały świat wiedział gdzie znaleźć Ho-Oh'a i Lugię. Podczas jednego z takowych starć, z nieznaną aczkolwiek niezwykle zawzięta organizacją, Lugia w swym gniewie przypadkiem wywołała potężną burze. Ciemne, nocne niebo pojaśniało z hukiem, a grzmot rozdarł powietrze rozbijając się echem po okolicy. Wtedy to Mosiężna Wieża stanęła w płomieniach.
    Ogień szalał trzy dni, pochłaniając trzy, przypadkowe pokemony, które zginęły w męczarni, a Lugia przerażona własną mocą zniknęła, by ukryć się przed światem, przed ludźmi.
    Burza, która wywołał srebrzysty pokemon trwała czterdzieści dni, a deszcz koniec końców ugasił ogień trawiący Mosiężną Wieżę. Ho-Oh zlitował się nad pokemonami, które znalazły się w złym miejscu i złym czasie i swoimi mocami zwrócił im życie, tworząc tym samym trzy nowe, legendarne pokeomony-psy, które symbolizowały tragedię, jaka miała tutaj miejsce - Raikou, jako znak błyskawicy która uderzyła w wieżę, Entei'a, który był symbolem ognia, który ją strawił i Suicune'a, który jako deszcz ugasił płomienie. Po tym Ho-Oh również opuścił Ecruteak City, a Psi Bracia rozbiegli się po świecie.


    Władca Smoków.
    Lugia opuściła region Johto znajdując schronienie na wyspie, ukrytej pośrodku morza. Cerise Island nie mieściła się na żadnej z map i tylko nieliczni wiedzieli o jej istnieniu jak i lokalizacji. Pośrodku wyspy znajdował się uśpiony wulkan, a całe jego skaliste otoczenie nie sprzyjało rozwojowi cywilizacji, dając dom jedynie wytrwałym, szybko adaptującym się pokemonem. Z dala od ludzi, ukryte przed światem - idealne miejsce dla kogoś, kto nie chce zostać znaleziony.
    Łatwo się jednak domyślić, że w życiu nie ma tak lekko. Parę lat po zamieszkaniu Lugii w wodach i podwodnych jaskiniach Cerise Island, na wyspę ściągnęła jedna z liczny organizacji, która zaczęła wykorzystywać to miejsce jako kryjówkę. Organizacją ta okazała się Elitarna Czwórka z regionu Kanto pod przywództwem Lance'a, którzy to planowali zdziesiątkować rasę ludzką, zostawiając przy życiu jedynie nieliczne, wybrane jednostki, oddając świat pokemonom. Lance uważał, przez doświadczenia z przeszłości, że ludzie szkodzą pokemonom i ich światu, a tylko wyeliminowanie ich może pomóc stworzeniom. Wybór Cerise Island jako kryjówki nie była jednak przypadkowy. Nie od dziś wiadomo, iż oznaki zdobywane przez trenerów pokemon w walkach na salach ułatwiają kontrolowanie co raz to wyższych poziomem stworków, a zebranie wszystkich ośmiu otwiera nie tylko drogę do Ligii Pokemon, ale i pomaga panować na wysokopoziomowymi, wymagającymi pokemonami. Cerise Island była jednym wielkim wzmacniaczem mocy odznak, a przebudzenie takiej energii wiązało się z wręcz mimowolnym przyzwaniem Lugii, która chciała przywrócić balans, prawidłowy stan rzeczy.
    I Lance doskonale o tym wiedział.
    Smoczy trener chciał by Lugia pomogła mu w osiągnięciu jego celów. Srebrzysty pokemon ukazał się wtedy jako świetlisty, ptako-podobny kształt, nie pokazując swej prawdziwej formy. Ogromna energia odznak stanęła w opozycji do mocy Lugii, siejąc zamęt w jej głowie. Byli jednak ludzie, którzy pragnęli przeszkodzić Lance'owi, znajdując się wówczas w odpowiednim miejscu i czasie.
    - [...] to był mój cel od samego początku... Przejęcie kontroli nad tym pokemonem! Chciałem zasiąść na grzbiecie tego, którego nikt nigdy nie oswoił! Jeśli mogę go kontrolować to nie tylko Kanto, ale i cały świat zostanie na zawsze uwolniony od ludzi! - krzyknął Lance, a jego głos odbijał się echem w głowie walczącej ze sobą Lugii. Drugi, znacznie delikatniejszy i przyjemniejszy głos ledwo docierał do legendarnego pokemona, jakby jedyne co mogła słyszeć Lugia to słowa Lance'a.
    - Chcesz obrócić tego pokemona przeciwko całemu światu...?! Nie! Nie możesz! - krzyczał drugi głos, pełny troski i ciepła - Lance! To szaleństwo! Czy nie widzisz ile śmierci i zniszczenia niesie twój plan?!
    [...]
    - Ludzie są wrogami pokemonów! Aby ich wyeliminować potrzebuje mocy TEGO pokemona!
    - Mylisz się! Ludzie i pokemony są przyjaciółmi! Stanę w obronie obu tych światów!
    Lugia nie była w stanie wyzwolić się spod wpływu Lance'a, nie sama. Dopiero ogromna moc Megavoltu, który wyzwoliła drobna, blond-włosa dziewczynka i jej Pikachu odepchnęła zarówno smoczego trenera jak i samą Lugię na tyle, by ta mogła uwolnić się, a wchłoniętą energię odznak przekształcić w życiodajną energię, powodując tym samym iż na Cerise Island pojawiła się bujna roślinność.
    Lugia stanęła twarzą w twarz z blond-włosą dziewczynką, która była wyraźnie wyczerpana zupełnie tak, jakby moc Megavoltu została wygenerowana przez nią samą.
    - Uzdrowiłeś ziemie... uwalniając całą energię z odznak. Ciesze się... - wydusiła młoda trenerka po czym straciła przytomność. Lugia jedynie skinęła głową i odleciała na zachód, w poszukiwaniu innego miejsca, gdzie mogłaby spokojnie osiąść.
    To był pierwszy raz, gdy Lugia została pochwycona i niemalże wykorzystana wbrew swej woli, przez ludzi.

    "Jeśli mnie chcecie złapać - łapcie zachodni wiatr!"

    Strażnik Mórz i Skrzydlate Miraże.
    Skrzydła poniosły Lugię z powrotem do Johto w poszukiwaniu kolejnej wyspy w pobliżu której pokemon będzie mógł zamieszkać. Srebrzysty pokemon natrafił na takową gdzieś pomiędzy Olivine, a Cianwood City. Lugia ponownie zaszyła się pod powierzchnią morza, w podwodnych jaskiniach, ukrywają swoją moc. Lugia rzadko kiedy pokazywała się ludziom, pozostając owianym tajemnicą, morskim stworzeniem. Szybko uzyskała miano Morskiej Bestii. Każdy statek, który chociażby zbliżył się do wyspy był przez nią i jej psychiczna moc odrzucany na wiele mil morskich - w ten sposób pokemon trzymał ludzi na dystans, chroniąc swój nowy dom. Ludzie jednak wciąż usiłowali dostać się na wyspę, tym razem jednakże nie z powodu Lugii... Jak się okazało wyspą rządziły trzy potężne ptaki, które były celem wielu trenerów. Srebrzystopióra nie raz słyszała ich potyczki, gdyż każdy z ptaków chciał zagarnąć większe terytorium wyspy, odbierając tym samym część jednemu z reszty Tria. Zapdos, Moltres i Articuno nazwani zostali Triem Skrzydlatych Miraży i chociaż ich początkowe starcia nie wyglądały na groźne, z czasem zaczęło do nich dochodzić znacznie częściej, były znacznie intensywniejsze i katastrofalne w skutkach dla wyspy. Lugia musiała interweniować, jako strażnik harmonii była wręcz zobowiązana przywrócić ją w najmniejszym chociaż stopniu.
    Grzmot rozciął błękitne dotąd niebo. Ogień szalał na wyspie, obracając część roślinności w popiół, a spadający grad łamał gałęzie drzew. Lód rozprzestrzeniał się dookoła wyspy jak pasożyt, a morze drżało ze strachu na dźwięk kolejnego grzmotu.
    - Muszę to zatrzymać - powiedziała zdenerwowana Lugia i bez wahania wystrzeliła na powierzchnią w swej pełnej krasie z zamiarem powstrzymania Miraży przed dalszym niszczeniem wyspy i morza.
    Miraże szybko zwróciły swoją uwagę na nowo przybyłego, w ich mniemaniu, oponenta, który miał czelność wtrącać się do ich sporu. Niewiele myśląc ptaki przystąpiły do ataku, chcąc wyeliminować lub chociażby przegnać Lugię, która za wszelką cenę próbowała ich uspokoić.


    Poziom irytacji srebrzystego pokemona wzrastał wraz z uporem Tria Miraży powodując iż Lugia wywołała kolejną burzę, a dzięki niezamierzonej pomocy Zapdosa była w stanie ściągnąć piorun tak duży, iż ten podzielił wielką wyspę na cztery mniejsze. Lugia odepchnęła trzy ptaki, wysyłając je na trzy różne wyspy, tym samym na stałe dzieląc ich terytorium, a sama, wycieńczona walką, powróciła do swej jaskini na czwartej z nich.
    Słuchy o tym co się wydarzyło szybko obiegły nie tylko najbliższa okolice, ale i świat, a Lugia otrzymała tytuł Mistrza Tria Skrzydlatych Miraży, jako że tylko ona mogła zapobiegać ich nieustannym walkom. Ponadto naukowcy twierdzą iż połączone moce lodu Articuno i ognia Moltresa są zarówno źródłem jak i kolebką oceanów, a energia elektryczna Zapdosa tworzy prądy i strumienie dlatego też Miraże są ściśle związane ze Strażnikiem Mórz - Lugią, a sama srebrzystopióra nie znalazła się tam przypadkiem.

    "Nie próbuj psuć harmonii pioruna, ognia, wody..."

    Jednakże przestroga o zaburzeniu kruchej harmonii nie zniechęciła zapalczywych trenerów do prób pochwycenia Miraży i ich Mistrza. Zmusiło to Lugię do znacznie agresywniejszych działań niż dotychczas, by koniec końców srebrzysty pokemon utworzył liczne, niebezpieczne wiry dookoła wysp, które pochłonęły nie jeden okręt, a każdy, kto zdołał przedrzeć się przez zaporę był szybko usuwany za pomocą psychicznych mocy Lugii.
    Tym sposobem Archipelag zyskał miano Wysp Wirowych.


    Pochwycić Czas.
    Wiele niegodziwych ludzi przewinęło się długie życie Lugii, powodując iż ta co raz bardziej wycofywała się z ich zasięgu, ograniczając jakikolwiek cień zaufania do tych istoto do minimum. Koniec końców spadło ono do zera. Stało się tak za sprawą jednego z najcięższych przeciwników, z jakim przyszło zmierzyć się Strażnikowi Mórz - Masked Men i jego "dzieci".
    Lugia nie ma pojęcia skąd wziął się ten człowiek na jej wyspie i jak to możliwe, że dostał się na nią nie postrzeżenie, jednakże istotne było to, że tego dokonał, a był to zaledwie początek. Gdy tajemniczy i ponadprzeciętnie wysoki, zamaskowany mężczyzna pojawił się na Wyspie Wiru, bardzo szybko odnalazł srebrzystopiórego pokemona, którego to natychmiast zaatakował. Rzecz jasna Masked Man nie miał za wiele wspólnego z uczciwym starciem, atakując wszystkimi swoimi pokemonami, jakie przy sobie posiadał - Delibirda, Ariadosa, Houndoura i Gastly. Mimo mocy, jaką dysponowała Lugia, było to dla niej ciężkie starcie. Ranny i zmęczony Strażnik Mórz wycofał się, chcąc ukryć się pod powierzchnią wody, jednakże gdy tylko pokemon wzbił się w powietrze został zaatakowany kolejną, niespodziewaną i niezwykle potężną salwą - ogniem. Nie był to płomień Houndoura, gdyż ten nadszedł z nieba - Lugia znała te płomienie i dopiero, gdy niebo rozdarł charakterystyczny głos, srebrzystopióra miała pewność.
    - Ho-Oh! - krzyknęła w zmieszaniu przerażenia i rozpaczy. Nie sądziła, że go kiedyś jeszcze zobaczy, nie sądziła też, że będzie musiała stawiać czoła swojej przeszłości związanej z Ecruteak City. Czy feniks miał jej za zła? Mógł mieć, zwłaszcza, że pod koniec ich współpracy ich kłótnie stawały się znacznie częstsze. Teraz jednak czerwony ptak cisnął w Lugie Świętym Ogniem, brutalnie strącając ją z nieba. Strażnik Mórz runął z łoskotem na ziemie, wzbijając przy tym tumany kurzu i pyły, łamiąc drzewa i krusząc skały.
    Zamaskowany mężczyzna jedynie stał w bezpiecznej odległości, czekając na właściwy moment, czekając aż posłuszny mu ognisty ptak wykona swoją robotę.
    Lugia nie zamierzała poddać się bez walki. Poderwała się ponownie z ziemi, a niebo momentalnie ściemniało, i gdy tylko Ho-Oh cisnął kolejnym ognistym atakiem, ta odpowiedziała Aeroblastem. Połączenie tych dwóch ataków wywołało potężną eksplozję, która odrzuciła oba pokemony, tym samym ściągając uwagę Skrzydlatych Miraży.


    Nim jednak Articuno, Zapdos i Moltres zdążyli przybyć z odsieczą - było już po wszystkim. Na wyspie nie zastali niczego, poza zgliszczami. Ani śladu Strażnika Mórz, ani Ho-Oh'a, ani także Masked Men'a.
    Lugia nie pamięta praktycznie niczego, co miało miejsce podczas jej "niewoli" u tajemniczego mężczyzny. Jedyne, co odbijało się echem po jej głowie była fraza "pochwycenia czasu", co było głównym celem Masked Man'a. Srebrzystopióra nie miała pojęcia jak znalazła się w lesie Ilex, ale to pierwsze co pamiętała po "przebudzeniu". Strażnik Mórz (wraz z Ho-Oh'em, jak się okazało) odzyskał świadomość w środku ogromnej bitwy, w której ku zdziwieniu legendarnego pokemona brało udział Trio Miraży jak i Trio Psich Bestii, a każde z nich niosło na grzbiecie człowieka. Oba Tria widocznie walczyły ze sowimi mistrzami, próbując wyzwolić ich spod wpływu Masked Men'a, co widocznie się udało i gdy tylko Strażnicy odzyskali świadomość, Miraże i Bestie rozbiegły się, zostawiając swoich ludzkich "wybrańców", jako iż spełnili swoje role. Lugia i Ho-Oh byli wolni i oni również mogli odejść. Podczas gdy feniks miał taki zamiar - srebrzystopióry pokemon już nie. W przeciwieństwie do Ho-Oh'a wszyscy wiedzieli gdzie można znaleźć Strażnika Mórz i jak widać zamaskowany mężczyzna ze swoją świtą byli w stanie przedrzeć się przez zaporę, stworzona przez Strażnika Mórz. Lugia nie zamierzała pozwolić by to się powtórzyło, ponadto czuła ogromny żal i złość - czuła się wykorzystana, zapewne w złych celach, których to nawet nie jest w stanie sobie przypomnieć.
    Niewiele myśląc Lugia posłała potężny Aeroblast w kierunku Masked Man'a i jego świty, którzy również nie chcieli pozwolić uciec obu legendarnym ptakom.
    - Daj spokój! Uciekaj! - krzyknął rozzłoszczony Ho-Oh mając nadzieję, że Lugia go posłucha.
    Tak się jednak nie stało.

    "Nie ma dobra bez zła. Lecz złu nie można dać rozkwitnąć.
    Jestem strażnikiem równowagi."


    Boska Interwencja.
    Lugia pod wpływem silnych emocji nie czuła w tym momencie zmęczenia, nie czuła bólu, jaki promieniował od nabytych w tym starciu ran. W przeciwieństwie do Ho-Oh'a. Srebrzystypióra czuła się upokorzona i nie chciała dać za wygraną, nie była jednak w stanie wygrać z własnym organizmem. Gdy pierwsze fale adrenaliny, przemienione w gniew, opadły, pokemon poczuł ogromne zmęczenie, a zaraz za nim fale paraliżującej wręcz bezsilności. Mimo, że oba legendarne ptaki walczyły z całych pozostałych im sił, teraz już starając się po prostu zbiec znad lasu Ilex i nie dać się ponownie pochwycić Masked Men'owi, ich szanse z każda chwilą malały. Wszystko wskazywało na to, iż Duet zostanie ponownie pochwycony. Gdy tak się miało stać, Lugia traciła przytomność. Pamiętała, że spada, niczym zestrzelona z nieba, pamiętała mknący w jej stronę dziwny ball, ale przede wszystkim pamięta snop oślepiającego światła, który zatrzymał jej upadek.
    Światło było tak potężne i tak oślepiające iż pochłonęło cały las i część terenów w około.
    - Nic więcej nie jestem w stanie dla was zrobić - rozbrzmiał głos w głowie Lugii. Srebrzystopióra nie znała tego głosu, lecz doskonale wiedziała do kogo należy. - Kiedyś odzyskacie dawny kształt, gdy świat będzie was potrzebował, gdy... Teraz jesteście bezpieczni. Chwilowo - Arceus zamilkł i rozesłał dwa snopy światła w przeciwne kierunki świata. Blask zniknął, a gdy Masked Men był w stanie otworzyć oczy, zorientował się, że oba ptaki zniknęły, a on będzie musiał rozpocząć wszystko od nowa, jeśli pragnie pochwycić sam czas.
    Lugia i Ho-Oh zostali przemienieni w ludzi, zachowując jednak swą moc. Jednakże nie obyło sie bez komplikacji - oba pokemony straciły pamięć; nie miały pojęcia kim są i do czego są zdolne, nie miały celu, powołania, ani miejsca na świecie...
    Lugia została wysłana gdzieś w okolice malutkiego miasteczka - New Bark Town, gdzie ranna została odnaleziona przez początkującego hodowce pokemonów - Rusella i towarzyszącą mu Ralts. Lugia ocknęła się jako srebrzystowłosa, młoda kobieta bez wspomnień. Rusell zwykł nazywać ją "Silver" przez jej piękne, długie włosy. Silver spędziła u chłopaka parę dni, póki nie wydobrzała, dowiadując się podstawowych rzeczy i praw rządzących obecnym światem. Jednak czy ona poradzi sobie w rzekomym świecie...? Przede wszystkim, dziewczyna chciała odzyskać swoje wspomnienia, musiała dowiedzieć się kim jest i skąd pochodzi, gdzie powinna być, gdyż czuła, że jest kimś istotnym, kimś stworzonym do czegoś większego.




★ POZOSTAŁE ★

Ciekawostki:
  • Nie wiedząc kim jest i jak się o sobie wyrażać, określiła się mianem "Silver"
  • Z połączonych piór Lugii i Ho-Oh'a można wykonać specjalny ball, nazwany GS Ballem, który jako jedyny jest w stanie pochwycić Celebi i tym samym umożliwiając kontrolę czasu
  • Do ulubionych potraw Lugii należą owoce morza, w szczególności ryby. Sushi to jej faworyt
  • Jej znak zodiaku to Koziorożec
  • Dziewczyna ma piękny głos, w dodatku potrafi zagrać "swoją" pieśń na dowolnym instrumencie muzycznym, nie wiedząc jednak czemu tak jest i jakie to ma znaczenie
  • Lugia rozumie zarówno mówię ludzi jak i pokemonów
  • Nosi kolczyki z krótkimi, białymi piórami, należącymi do niej samej, o czym rzecz jasna nie ma pojęcia
  • Jej głos brzmi mniej więcej tak: klik

Ekwipunek:
  • 2x Lum Berry
  • 15x Tamato Berry
  • 2l wody mineralnej


Bonusy itd:
  • +0,5 lvl: event pogodowy sierpień (dragon, flying, psychic)
  • Atak (TO) za miesiąc sierpień: Whirlpool
  • Atak (TO) za miesiąc wrzesień: Dragon Breath
  • Atak (TO) za miesiąc październik: Secret Power
  • Atak (TO) za miesiąc listopad: Brine
  • Atak (TO) za miesiąc grudzień: Avalanche
  • Atak (TO) za miesiąc styczeń: Ominous Wind
_________________


.
I nawet nie wiesz że, ona jest alfa
. . . A ty przy niej betka

..........Dziewczyny dzisiaj z byle kim nie tańczą
..........Nie wiem czy ty o tym wiesz


......................Nature mają co raz bardziej samczą

..........Więc ty się lepiej strzeż . . .
...................................
  
 
     
DJSzopxX 
Toxic I'm a fallout


Discord: Szotaro Kujo
Dołączyła: 16 Paź 2018
Posty: 413
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2019-08-30, 08:20   



Zaś co do mg, to cóż, polecam Ci DJSzopaxX *shameless plug* złoty ziomeczek.
_________________



Emilia Lee
KP/Gra/Bank/Box

Kuro
KP/Gra/Bank

Vincent
KP/Gra
 
     
Daisy7 
CzeDar


Discord: Daisy7
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 1393
Wysłany: 2020-01-12, 01:27   

_________________


Mówi gitara

Biegną dźwięki
Po strunie.
To najlepiej
Robić umie.


 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna

Graficy:::
Sojusznicy:::

Daisy7
Daisy7#4661

Did
Dod#6823

Kyuubi
Zanate#3757

Tori
Tori#1343

Xioteru
xxxio#4156

* Twierdza RPG Makera *
Twierdza RPG Makera

* Mortis *

WAW Pokemon

Hipogryf
Hipogryf.pl - blog fantasy

Vampire Knight
Vampire Knight

Demigods

Wishtown

SNM
SnM

PokeSerwis

Wizard's World

Riverdale

Ninshu

Nemea

Orchard Stable

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Disney World

Strefa RPG
Strefa Forumowych RPG

Deraas

Król Lew

W galopie

YLO

One for All

Fort Florence
Fort Florence

Over Undertale
over-undertale

Oneiric

Magic Lullaby

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Amaimon
Amaimon

Artemida - Warrior Cats

Drachen

The Avengers

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Bleach Other World
Bleach OtherWorld



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2019 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.