First Partner Pack i My First Battle — czym się różnią

First Partner Pack i My First Battle — czym się różnią

Leave a comment

First Partner Pack i My First Battle — czym się różnią

First Partner Pack to seria kart promocyjnych z 2021 roku przedstawiających startowe Pokémony ze wszystkich generacji, a My First Battle to gotowy zestaw do nauki gry dla początkujących. Obie pozycje trafiają do tych samych wyszukiwań, bo obie kojarzą się z „pierwszym” Pokémonem, ale mają zupełnie inne przeznaczenie.

First Partner Pack My First Battle
Co to jest karty promocyjne w formacie jumbo i zwykłym zestaw dwóch gotowych talii
Dla kogo kolekcjonerzy osoby uczące się grać
Rok 2021 (25-lecie serii) wydania od 2022
Pozycji w katalogu 24 48

Jeśli szukasz konkretnej karty startowego Pokémona, prawie na pewno chodzi o First Partner Pack. Jeśli chcesz nauczyć kogoś grać, właściwym wyborem jest My First Battle.

Wszystkie omawiane tu pozycje znajdziesz w naszym katalogu kart Pokemon.

First Partner Pack — karty startowych Pokémonów z każdej generacji

Seria powstała na 25-lecie marki i ma prostą konstrukcję: dla każdego regionu wydano paczkę z trzema startowymi Pokémonami. Kanto dostało Bulbasaura, Charmandera i Squirtle’a, Johto — Chikoritę, Cyndaquila i Totodile’a, i tak dalej aż do najnowszych generacji.

Czytaj również  Community Day w Pokémon GO – Co Musisz Wiedzieć?

Karty występują w dwóch formatach. Wersja zwykła ma standardowy rozmiar i numerację nawiązującą do oryginalnego zestawu, w którym dana karta się pierwotnie ukazała — dlatego na karcie Totodile’a zobaczysz numer w formacie 081/111, odsyłający do zestawu Neo Genesis. Wersja jumbo to powiększona karta kolekcjonerska, która nie nadaje się do gry.

Które karty z tej serii są najczęściej szukane

Z danych wyszukiwarki wynika, że największym zainteresowaniem cieszą się startery z Johto i Sinnoh — najczęściej wyszukiwany jest Totodile, tuż za nim Piplup i Chikorita. Z nowszych generacji regularnie pojawia się Grookey.

To dobrze pokazuje, czym ta seria naprawdę jest: nie zestawem do gry, tylko sentymentalnym powrotem do Pokémona, którego ktoś wybrał jako pierwszego w swojej pierwszej grze.

My First Battle — zestaw do nauki gry

My First Battle rozwiązuje inny problem. Kto próbował nauczyć się Pokémon TCG z pełnej talii, wie, że pierwsza partia bywa zniechęcająca: sześćdziesiąt kart, karty trenera, energie, warunki zwycięstwa. Ten zestaw celowo to upraszcza.

W pudełku znajdują się dwie gotowe, mniejsze talie przeznaczone do rozegrania partii od razu po otwarciu, bez budowania czegokolwiek. Karty mają uproszczone teksty i wyraźnie zaznaczone kolory energii, a instrukcja prowadzi przez pierwszą rozgrywkę krok po kroku.

Dla jakiego wieku

Zestaw sprawdza się od około szóstego roku życia, przy czym młodsze dzieci potrzebują dorosłego do pierwszej lub drugiej partii. Starsze dzieci zwykle po dwóch rozgrywkach są gotowe przejść na normalne talie. Warto to wiedzieć przed zakupem: My First Battle to zestaw do nauki, a nie do długiego grania — jego rolą jest wprowadzenie, po którym sięga się po pełne talie.

Szukasz konkretnego startera?

W katalogu mamy karty z First Partner Pack i My First Battle opisane numerem i wariantem — łatwo znajdziesz swojego pierwszego Pokémona.

Zobacz zestawy startowe i promocyjne

Dlaczego karta ma numer z zupełnie innego zestawu

To pytanie wraca przy First Partner Pack najczęściej i bywa źródłem podejrzeń o podróbkę. Karta Chikority z tej serii ma numerację 054/111, choć w całej paczce nie ma stu jedenastu kart.

Czytaj również  Prezent na komunię z kartami Pokemon — alternatywa dla tradycyjnych upominków

Powód jest prosty: karty First Partner Pack są przedrukami. Zachowują numer z zestawu, w którym dana ilustracja ukazała się pierwotnie — tu z Neo Genesis. To celowy zabieg nawiązujący do historii serii, nie błąd druku. Kartę rozpoznasz po oznaczeniu serii na dole i po wyraźnym logo 25-lecia.

Jeśli chcesz mieć pewność co do autentyczności konkretnego egzemplarza, opisujemy to szczegółowo w tekście o tym, jak sprawdzić, czy karta Pokemon jest oryginalna.

Którego startera wybrać do kolekcji

Przy First Partner Pack pytanie „który” ma sens tylko wtedy, gdy nie kompletujesz wszystkiego. Dziewięć regionów to dwadzieścia siedem startowych Pokémonów, a komplet w obu formatach to spory wydatek. Warto więc wiedzieć, co decyduje o wyborze.

Sentyment zwykle wygrywa z rachunkiem

W praktyce większość kolekcjonerów kupuje startera ze swojej pierwszej gry, a nie tego najładniejszego czy najrzadszego. Widać to w wyszukiwaniach: dominują Totodile, Chikorita i Piplup — czyli Johto i Sinnoh, generacje, w które grały osoby mające dziś dwadzieścia kilka i trzydzieści kilka lat. To one kupują dziś karty.

Jeśli patrzysz na kartę jak na przedmiot

Wtedy liczy się głównie format i stan. Karty jumbo robią większe wrażenie w ramce na ścianie, ale są trudniejsze do przechowania bez zagięć — nie mieszczą się w standardowych koszulkach ani albumach. Wersje zwykłe wkładasz do albumu razem z resztą kolekcji i nie musisz kombinować.

Jeśli kupujesz na prezent

Sprawdź najpierw, w co obdarowywana osoba grała jako dziecko. Karta startera z jej pierwszej gry trafia znacznie lepiej niż droższa karta postaci, z którą nic jej nie łączy. To rzadki przypadek, w którym tańszy wybór jest po prostu lepszy.

Sposób bezpiecznego przechowywania takich kart — również jumbo — opisujemy w przewodniku o albumach na karty Pokemon.

Czy te karty mają wartość kolekcjonerską

Umiarkowaną i bardzo nierówną. Nakład serii był wysoki, bo wydawca chciał dotrzeć do jak najszerszego grona przy okazji rocznicy, więc pojedyncze karty w normalnym rozmiarze kosztują zwykle kilka–kilkanaście złotych.

Wyjątkiem są dwie sytuacje. Pierwsza to karty jumbo w idealnym stanie — duży format łatwo się gnie i wygina, więc egzemplarze bez wad są rzadsze, niż wynikałoby z nakładu. Druga to startery cieszące się największym sentymentem, przede wszystkim z Kanto i Johto, gdzie popyt jest po prostu większy niż przy późniejszych generacjach.

Czytaj również  Skyridge — przewodnik po secie i Charizard 146/144

Jeśli zastanawiasz się nad wyceną konkretnego egzemplarza, metodę opisujemy w przewodniku wycena kart Pokemon. W skrócie: liczy się zestaw, wariant, stan i realne ceny sprzedanych sztuk, a nie ceny ofertowe.

Co kupić na start — porównanie z innymi zestawami

Zestawy startowe to nie jedyna droga wejścia w Pokémon TCG i warto wiedzieć, czym się różnią od pozostałych opcji.

  • My First Battle — najtańsze i najprostsze wejście, jeśli celem jest nauczenie kogoś grać. Wada: szybko się z niego wyrasta.
  • Battle Academy — obszerniejszy zestaw z planszą i kilkoma taliami, sensowny jako drugi krok. Opisujemy go w tekście o kartach z zestawów pudełkowych.
  • Pojedyncze boostery — najgorszy wybór na start do gry, bo losowe karty rzadko układają się w grywalną talię. Świetne natomiast do kolekcjonowania.
  • First Partner Pack — czysto kolekcjonerski wybór, bez wartości dla początkującego gracza.

Najczęstszy błąd przy prezencie to kupno boosterów dla dziecka, które chce grać. Dostaje wtedy garść kart, z których nie da się złożyć talii, i zabawa kończy się po kwadransie.

Najczęściej zadawane pytania

Czym jest First Partner Pack?

To seria kart promocyjnych wydana na 25-lecie Pokémon, zawierająca startowe Pokémony z każdego regionu — od Kanto po najnowsze generacje. Karty występują w rozmiarze zwykłym i jumbo.

Dlaczego karta First Partner ma numer z innego zestawu?

Bo jest przedrukiem i zachowuje oryginalną numerację zestawu, w którym ilustracja ukazała się pierwotnie. Karta Totodile’a z numerem 081/111 odsyła do Neo Genesis. To nie jest błąd druku ani oznaka podróbki.

Od ilu lat można kupić My First Battle?

Zestaw sprawdza się od około sześciu lat. Młodsze dzieci potrzebują pomocy dorosłego przy pierwszych partiach, starsze zwykle po dwóch rozgrywkach są gotowe na pełne talie.

Czy karty jumbo nadają się do gry?

Nie. Powiększony format służy wyłącznie celom kolekcjonerskim — takiej karty nie da się używać w normalnej talii ani schować w standardowej koszulce.

Ile są warte karty z First Partner Pack?

Zwykle kilka–kilkanaście złotych za kartę w standardowym rozmiarze, bo nakład serii był wysoki. Więcej osiągają karty jumbo w bardzo dobrym stanie oraz startery z Kanto i Johto, na które popyt jest największy.

Co kupić dziecku, które chce zacząć grać?

My First Battle jako pierwszy krok, potem Battle Academy albo gotową talię. Boostery są kiepskim wyborem na start do gry — zawierają losowe karty, z których trudno złożyć grywalną talię.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *