FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Ashes Of Szops (Stories Of Danger, Fearless Attack)
Autor Wiadomość
DJSzopxX 
Serce Pełne Wiary


Limit dodatkowych KP: 2+1
Chatango: SzopProMagPowietrza
Discord: Legenda głosi, że mam tam konto
Dołączyła: 16 Paź 2018
Posty: 180
Skąd: Gdańsk
Ostrzeżeń:
 1/5/7
Wysłany: 2018-11-29, 19:07   Ashes Of Szops (Stories Of Danger, Fearless Attack)

Ashes of Szops


Spis treści:

Rozdział 1. Nie Szukaj Gwiazd..............#1

Rozdział 1. Nie Szukaj Gwiazd


Wraz ze swoim Deino spacerowałeś po bocznych uliczkach miasta, do którego niedawno dotarłaś. Słońce już schowało się za horyzontem, a latarnie zaczynały powoli i leniwe oświetlać puste ulicy. Mimo później pory niezwykłe było to, że nigdzie nie można było dostrzec śladu ludzki aktywności. Wkrótce zrozumiałaś dlaczego.
Twój smoczy towarzysz niespodziewanie zatrzymał się przy jednej z mrocznych alejek. Stanął jak wryty i intensywnie wpatrywał się w jej ciemność. Zbyt dobrze wiedziałaś, co to oznacza. Wiedźma.
Mroczna aura wywodząca się z uliczki świadczyła, że była ona niepokojąco potężna. Na pewno nie była to najpotężniejsza, jaką dotąd spotkałaś, ale większość czarodziejek miałoby problem w pojedynczej walce z nią.
Jednak to nie było wszystko, w nieprzeniknionej ciemności wyczułaś iskrę, drobny płomyk. Ktoś już z tą wiedźmą walczył i ten ktoś już z nią przegrywał.
Pod wpływem impulsu i uczucia obowiązku, ruszyłaś w dół mrocznej alejki. Wystarczyło tylko parę kroków, abyś natrafiła na barierę. Ściana, za którą urzędowała wiedźma i jej pokręcony świat. Gdyby nie tragedia i ciężar, każde przejście przez barierę wzbudzałoby dreszczyk emocji i ciekawości.
Chwyciłaś swoje magiczne pióro i wymieniłaś spojrzenie z Deino, byliście gotowi.

Za barierą znalazłaś się w miejscu, które nie potrafiłaś inaczej określić niż dziwacznie poskręcanym zamkiem dla lalek. Wszystkie wieże oraz mury były wygięte pod dziwnymi kątami, przeważnie przecząc prawom fizyki. Całość mieniła się jaskrawymi kolorami, które ciągle przechodziły między zielenią a purpurą.
W samym centrum znajdowała się ogromna mierzącą kilka metrów czarna masa. Na jej czubku, zamiast głowy, znajdowała się duża płaska i owalna maska. Wykręcony uśmiech zajmował prawie całą dolną połowę, a pozbawione duszy oczy wydawały się nazbyt szyderczy i złowieszcze. Całość kończyła muszla na głowie, która robiła za coś na kształt kapelusza.
Kolejnym elementem wiedźmy były jej dłonie, lewitujące w powietrzu, niepołączone z resztą ciała. Odziane w białe rękawiczki, ale u koniuszków palców wystawały długie i spiczaste pazury, a z każdego wychodziły długie nicy.
U jej spodu znajdowały się dziesiątki gołych pacynek. Wszystkie połączone przez jej nici, choć niektóre z nich były źle przypięte. Kilka marionetek chodziło na rękach, a niektóre na jednym z boków.
W tym wszystkim ujrzałaś dziewczynę, czarodziejkę. Była zdecydowanie najmłodszą, jaką widziałaś (Czy Kyubey był, aż tak podły, by wciągać w to dzieci?). Jej śliczna twarzyczka, jak i sukienka nosiły ślady ciężkiej walki. U jej boku znajdował się mały lisek o sześciu ogonach, on też nie wyglądał najlepiej.
Dwójka dyszała ciężko, a kukły nieustanie nacierały na nie w czymś, co wyglądało jak makabryczny taniec.
- Idź sobie! - Usłyszałaś wściekły głos młodej czarodziejki. - Dam sobie radę sama!




https://i.imgur.com/vxvvBAt.png
_________________
Jest Twoją Magią

Emilia Lee
KP/Gra/Bank/Box
Crystal Wings
KP/Gra/Bank
Jason Jupiter
KP
  
 
     
Iskra


Dołączył: 17 Lis 2018
Posty: 16
Wysłany: 2018-11-30, 22:54   

Pomyśleć, że kiedyś lubiłam podróżować... Ba, to mało powiedziane, kochałam to! Pochłaniałam całą sobą nowe doznania, horyzonty, widoki, konwersowałam żywiołowo z ludźmi, poznawałam cudownych przyjaciół, nawiązywałam często trwałe znajomości... Rozkoszowałam się zarówno wyciszającym pobytem na łonie natury, obserwowaniem cudów przyrody, malowniczych krajobrazów, dzikich zwierząt i Pokemonów, jak i zabawą w tętniącym życiem mieście, zwiedzaniem, zabawami w klubach, poznawaniem nowych smaków na targach czy w restauracjach... Ale to wszystko było już poza mną, zupełnie jakbym wspominała chwile szczęścia kogoś zupełnie innego, odległego, niewinnego... Kogoś, kto umarł we mnie wraz z zawarciem paktu z Kyubey i już nigdy się nie odrodzi, nawet jeśli uda mi się kiedyś jakimś cudem zerwać ten cyrograf.

Teraz podróże kojarzyły mi się z nieszczęściem. Krwią na moich rękach, łzami w oczach i pustką w sercu. Wszystko się zmieniło, dawna, dziecinna ja umarła i narodziła się nowa Rei, potrafiąca walczyć o siebie, pragnąca zemsty.

Wytropienie kolejnej wiedźmy starałam się traktować bez większych emocji i rozmyślań, nie uświadamiać sobie w kółko, że kiedyś pewnie była podobną do mnie idealistyczną, naiwną dziewczynką. Nie, z takim podejściem mogłabym tylko się załamać. Starałam się traktować zabijanie wiedźm jako wyzwalanie dusz tych niewinnych niegdyś istot, pomaganie duszom dawnych czarodziejek na odejście w spokoju do lepszego miejsca, oszczędzenie im cierpienia. Wiedziałam, że to marne wytłumaczenie, lecz życie zdążyło mnie już nauczyć, że nic nie jest czarne albo białe, istnieją również cienie i szarości.

Rozpoznałam w dziecku walczącym obok mnie ten sam rodzaj entuzjazmu nowicjuszki, który sama kiedyś wykazywałam. Nawet ranna nie chciała odpuścić, czy pozwolić sobie pomóc. Ale teraz nie było czasu na urażoną dumę czy konwenanse w stylu: "kto pierwszy, ten lepszy". Albo razem zajmiemy się bestią, albo ona nami.

Uderzyłam kulą ognia w kukły znajdujące się najbliżej blondynki, żeby dać szansę jej i Vulpixowi na unik i zwarcie szyków. Chciałam odciągnąć od nich uwagę potwora i skupić jego agresję na sobie. W ten sposób ja rozładuję napięcie w walce, a nowicjuszka będzie odrobinę bezpieczniejsza.
- Spokojnie, maszkary starczy dla nas obu, skubana wydaje się silna - rzuciłam, włączając się razem z Deino do starcia. - Urządzimy sobie małą rywalizację, która wykończy ją pierwsza, zobaczymy, co która ma w zanadrzu. Co ty na to? - krzyknęłam do młodej, w międzyczasie odganiając się płomieniami od kukiełek i rozmyślając gorączkowo. Doświadczenie mówiło mi, że pospieszne działanie nic nie da, tu przyda się strategia...
Nagle mnie olśniło. Szybko, hasłowo wyjaśniłam pozostałej trójce, Pokemonom i czarodziejce, o co mi chodzi. Trzeba uniemożliwić wiedźmie używanie pacynek przez zerwanie ich sznurków. Deino miał je spalać Dragon Rage, a Vulpix mu pomóc. Razem powinni czyścić przedpole, kiedy my natrzemy na bezbronną bestię. Musimy wszyscy wczuć się w rytm atakującego przeciwnika, jak w tańcu czy boksie, robić uniki gdy rzuca się na nas i używać mocy gdy sam się cofa.
Tak, w mojej głowie plan działnia układał się prosto i pięknie, ale czy blondynka i jej lisek zrozumieją go i zechcą współpracować? Cóż, ja i Deino w każdym razie robiliśmy swoje, już i tak dość pomogliśmy tamtej dwójce. Niech zdecydują, czy dalej robią wszystko po swojemu i obrywają, czy przyłączą się do planu.
_________________
Rei Hino: karta postacibankboxtrofea
 
     
DJSzopxX 
Serce Pełne Wiary


Limit dodatkowych KP: 2+1
Chatango: SzopProMagPowietrza
Discord: Legenda głosi, że mam tam konto
Dołączyła: 16 Paź 2018
Posty: 180
Skąd: Gdańsk
Ostrzeżeń:
 1/5/7
Wysłany: 2018-12-03, 08:59   

Młoda czarodziejka nie odezwała się ani słowem, wydała z siebie tylko zdenerwowane warknięcie. Gołym okiem widać było, że nie odpowiadała jej współpraca, jednak była tak ranna, że nawet nie miała wyboru.
Dziewczyna złożyła dłonie razem i posłała w kuły falę elektryczności. Czar dosłownie wstrząsnął marionetkami, ale nie wyrządził im większych szkód.
We czwórkę zaczęliście walczyć z wiedźmą i jej zabawkami. Sama zajęłaś się metodycznym zrywaniem nici, a młoda cóż... przynajmniej skupiała na sobie uwagę przeciwników.
Wraz ze swoim lisem skoczyła w wir walki, przywołała dwa długie metalowe kije i tłuka nimi zawistnie.
Na wszystkie prośby i próby powstrzymania jej, nie reagowała. W jej oczach ujrzałaś rozpacz i desperację, niebezpieczna mieszanka dla czarodziejki.
Młoda była jak w transie, biła się bez opamiętania, nie zważając na własnym stan. Wiedziałaś, że jeśli ona zaraz się nie uspokoi, nie tylko może stać się jej coś z złego, ale może nawet przemienić się w wiedźmę na twoich oczach.
Kukły, które powalała młoda, praktycznie po chwili od nowa wstawały, natomiast te, którym odcięłaś nici, zdawały się leżeć nieruchomo na miejscu, jednak nie miałaś wrażenia, że przeciwników w jakimkolwiek stopniu ubywa.
_________________
Jest Twoją Magią

Emilia Lee
KP/Gra/Bank/Box
Crystal Wings
KP/Gra/Bank
Jason Jupiter
KP
 
     
Iskra


Dołączył: 17 Lis 2018
Posty: 16
Wysłany: 2018-12-09, 23:03   

Zdroworozsądkowe podejście do walki zdawało się przynosić skutek, co bardzo mnie cieszyło, jednak sługusów wiedźmy było zbyt wielu, żebym unieruchomiła ich ot tak. Nadrabiałam pomysłowością i opanowaniem, ale nic nie zmieni tego, że dopiero rozpoczynam swoją przygodę z magią i moja siła rażenia wciąż jest jeszcze słaba i nierozwinięta na tyle by czuć się hardo w takim starciu. Pokemony dawały z siebie wszystko, Deino powalała kukły z właściwą sobie zawziętością, co napawało mnie dumą i poczuciem wdzięczności dla towarzyszki. Co ja bym bez niej zrobiła? Smoczyca dzielnie się trzymała, czego nie mogłam powiedzieć o nowo poznanej czarodziejce. Miała dziewczyna siłę, potrafiła przyłożyć, ale co z tego, skoro cała para szła w gwizdek? Panika widocznie wzięła nad nią górę, zbyt zatraciła się w całym tym koszmarze, bym miała z niej teraz pożytek... Nie mogłam pozwolić dalej się tak zachowywać, nie, kiedy na szali znajdowały się życia nasze i setek niewinnych ludzi, potencjalnych ofiar wiedźmy.
Krzyknęłam do Deino, by nas osłaniała, podbiegłam do blondynki i chwyciłam ją mocno za ramiona, zmuszając, by spojrzała mi w oczy. Potrząsnęłam nią mocno. W tej chwili nie zważałam na galanterię i maniery, byłam skłonna nawet ją spoliczkować, jeśli to okaże się konieczne, by wyrwać ją z tego transu i zaprzestać strzelania na oślep.
- Uspokój się! - krzyknęłam -Chcesz tutaj zginąć!? Nie? To zrywaj te cholerne nitki! Powalimy jeszcze trochę kukieł, a potem, gdy nadarzy się okazja razem spetardujemy wiedźmę naszymi atakami! Deino, ty wtedy użyj Earth Power! Obudź się, teraz walka, kłócić się możemy później!
Modliłam się, by czarodziejka zrozumiała, że musimy współpracować. I żeby tej bestii przed nami w końcu zabrakło sił, chociaż na to się nie zapowiadało. Posyłałam kolejne kule ognia, by oddzielić mariinetki od wiedźmy i unieruchomić je i obserwowałam dziewczynę obok mnie. Czy w końcu porzuci ten durny upór?
_________________
Rei Hino: karta postacibankboxtrofea
  
 
     
DJSzopxX 
Serce Pełne Wiary


Limit dodatkowych KP: 2+1
Chatango: SzopProMagPowietrza
Discord: Legenda głosi, że mam tam konto
Dołączyła: 16 Paź 2018
Posty: 180
Skąd: Gdańsk
Ostrzeżeń:
 1/5/7
Wysłany: 2018-12-16, 20:38   

Młoda czarodziejka kiwnęła głową, jakby na znak zrozumienia, jednak szybko zrozumiałaś, że nic z twoich słów do niej nie dotarło.
Walka dalej była beznadziejna, kukły nie znikały, choć byłaś pewna, że niektórym z nich sznurki odrywałaś po kilka razy już. Rosnąca kupa leżących pacynek zdawało się temu przeczyć, ale no...
Dziewczyna walczyła zaciekle, dalej nie zważała na nic i kompletnie zignorowała twoje słowa. Była w bardzo złym w stanie, wręcz na autostradzie do autodestrukcji. Wydawała z siebie nieludzkie ryki i biła wszystko dookoła, niejednokrotnie prawie nie uderzając swojej Vulpix, której do tej pory udawało się jakoś unikać wszystkich ataków swojej właścicielki.
Było pewne, że z tej dwójki tylko lisek zachował rozwagę, nie tylko atakował kukły, ale także bronił swej pani, aby ta nie oberwała, często samemu narażając się na ciosy.
Jednak z im większym przerażeniem patrzyłaś na młodą czarodziejkę, tym coraz mniej marionetek się pokazywało.
Trwało to jeszcze chwilkę, ale w końcu wszystkie kukły padły. Zostałyście we dwie, z waszymi partnerami i oczywiście wiedźma.
Dziewczyna dyszała ciężko ze spuszczoną głową. Jej małe ciałko i strój nosiły liczne ślady zajadłej walki. Jednak zdawało się, że to już koniec. Vulpix z Deino spaliły i rozwaliły wszystkie kukły, więc wiedźma nie miała już co oplątać swoimi nićmi.
Chciałaś już zwrócić się w kierunku wiedźmy, gdy druga czarodziejka odwróciła się w twoim kierunku i uniosła swoją broń. W jej oczach zobaczyłaś, że była już na granicy.
- Znam takie ty! - Rzekła wściekłym i zrozpaczonym tonem. - Wchodzicie, jak do siebie, na tereny innych czarodziejek i zabieracie im wszystkie nasiona! - Agresja w jej głosie rosła, a nici wiedźmy powoli zaczynały oplątywać jej ciało. - Nie pozwolę, aby to się znowu stało! Potrzebuję tego nasiona! - Warknęła na koniec, a wiedźma skończyła swoje dzieło.
- Tych nici tak łatwo nie rozerwiesz. - Usłyszałaś znajomy głosik.
Odwróciłaś się, było to nikt inny jak Kyubey. Biały stworek jak zwykle nie przejawiał żadnych śladów emocji.
- Kukły to były tylko narzędzia, z April. - Tutaj domyśliłaś się, że chodzi o imię dziewczyny. - Połączyła się emocjonalnie, żywi się i podkręca wszystkie jej negatywne emocje. Ich więź jest nierozerwalna. - Może to tylko gra świateł, ale byłaś pewna, że na jego pyszczku pojawił mroczny wyraz. - Fascynujące. - Dodał po chwili. - Jeszcze nigdy nie widziałem czegoś takiego...
_________________
Jest Twoją Magią

Emilia Lee
KP/Gra/Bank/Box
Crystal Wings
KP/Gra/Bank
Jason Jupiter
KP
 
     
Iskra


Dołączył: 17 Lis 2018
Posty: 16
Wysłany: 2019-02-09, 19:15   

Och, jak wiele bym dała, żeby móc teraz stworzyć kolejną kulę ognia i cisnąć nią w Kyuubey, żeby raz na zawsze zetrzeć ten uśmieszek z jego pyska... Chętnie przemieniłabym go w zwykłą kupkę popiołu, jednak zdawałam sobie sprawę, że to niemożliwe. Jeszcze... Bo na pewno znajdę sposób na unicestwienie go, będę podróżować i drążyć wszystkie tropy, aż na coś trafię. A wtedy pożegnam się ze stworkiem bez sentymentów, tak samo jak on z April i innymi młodymi, niewinnymi dziewczynami, które tak perfidnie wykorzystywał, karmił półprawdami, mamił obietnicami. Jak on mógł tak po prostu stać i patrzyć na to, co się tutaj działo? Naprawdę sądził, że jego zachowanie, podejście do sprawy jest uczciwe? Nie odczuwa emocji, ale nawet oceniając warunki kontraktu z nim logicznie, widać od razu, kto więcej na tym traci, a kto zyskuje. Nie mogłam nawet na niego patrzeć.
-Jeśli nie masz zamiaru jakkolwiek nam pomóc, to lepiej stąd znikaj - rzuciłam gniewnie w jego kierunku - Widok cierpiących czarodziejek to dla ciebie nic nowego, lepiej uciekaj, bo jeszcze "przypadkiem" oberwiesz...
Wolałam skupić się na April, dyskusje z Kyuubey teraz nie pomogą. Nie wiedziałam, czy celując w wiedźmę nie uszkodzę również połączonej z nią dziewczyny, ale kazałam Deino przygotować się do ataku. Spróbowałam przemówić blondwłosej do rozsądku, ostatni raz, razem z jej towarzyszką.
- April, trzymaj się, Vulpix Cię potrzebuje! Chcesz ją zostawić? A twoje marzenie, które spełniłaś zostając czarodziejką? Już jest dla ciebie nieważne? Skup się na tym, co kochasz, postaw się wiedźmie. Nie przyszłam tu po ziarno, podzielimy się, weźmiesz większą część, ale nie poddawaj się!
Obserwowałam April uważnie, czy się otrząśnie, czy coś się wtedy stanie... Nie mogłam dłużej czekać, wycelowałam kulę ognia w wiedźmę i kazałam Deino uderzyć w nią Dragon Rage.
_________________
Rei Hino: karta postacibankboxtrofea
  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna

Graficy:::
Sojusznicy:::

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

Xioteru
raivvitch

Kyuubi
366671

PokeSpecial

WAW Pokemon

Król Lew PBF

SNM
SnM

PokeSerwis

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Ninja Gaiden
Ninja Gaiden PBF

Memento Mori

Riverdale

Ninshu

Dark Times RPG

Nemea

Orchard Stable

PokeKingdom

Disney World

Strefa RPG
Strefa Forumowych RPG

YLO

Over Undertale
over-undertale

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Magic Lullaby

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

FT Path Magician

Amaimon
Amaimon

Mortis

Czarny Horyzont

Artemida - Warrior Cats

The Avengers

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Dragon Abyss

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Bleach Other World
Bleach OtherWorld

Avengers Assemble

Wizard's World



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2019 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.