FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Przygoda Ophelii
Autor Wiadomość
Kesty
mere creature


Limit dodatkowych KP: 2
Chatango: Kestyy
Discord: Kesty#2955
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 236
Skąd: MG 20.07.18
Wysłany: 2018-12-24, 17:56   

_____Ophelia wydostała się z laboratorium w jednym kawałku, choć pod sam koniec czekała ją niespodzianka albo raczej drobny wypadek spowodowany pospiechem nieznajomej istotki. W obronnym geście, długowłosa podniosła ręce na wysokość piersi, wierzchem dłoni do chłopaka i z krótkim "woops" na ustach.
_____- Spoko... - odpowiedziała. Nie najbardziej oficjalna droga, żeby powiedzieć, że nic się nie stało, ale najważniejsze, że treść została mniej-więcej przekazana. Uśmiechnęła się wpół zakłopotana, wpół żeby zapewnić, że wszystko gra, spoglądając na zakapturzoną postać.
_____Jego późniejsza reakcja wydawała się nieco dziwna. Venom, delikatnie zdziwiona, popatrzyła zaciekawionym spojrzeniem za spieszącym się chłopakiem.
_____- Wyglądam aż tak przerażająco? - zapytała się Grotesque, wskazując na siebie palcem. - Jeśli tak, tym lepiej. Łatwiej będzie straszyć ludzi >:3
_____Z tą pozytywną myślą, ponownie wyjęła telefon, by sprawdzić mapę po raz wtóry.
_____- Zaczniemy najpierw od jaskiń, o których wspomniał Bastien i znajdziemy sobie "niewolnika" - poinformowała Pinsira i sięgnęła do swojego plecaka, by wyciągnąć z niego słuchawki. - Później... zobaczy się - dodała, nie planując za bardzo wprzód. Wróciła do ekranu komórki, by sprawdzić, czy są tam jakieś utwory lub aplikacja, która pozwoli znaleźć jej jakąś muzykę na drogę.
_________________

e v e n . i f . t h e . s o r r o w . i s . s w a l l o w e d . w h e n . l o v e . t r e m b l e s . a n d . c r i e s
t e a r s .. i n .. s u n s h i n e .... t e a r s .. i n .. m o o n l i g h t



「 BANK 」 「 BOX 」 | 「 BANK 」 「 BOX 」 | 「 CD 」 「 OGRÓD 」

.t e a r s . w i l l . c h a n g e . t h e . c o l o u r . o f . y o u r . m e m o r i e s
t e a r s .. i n .. h e a r t .... t e a r s .. i n .. l o v e


 
     
The Lich 
alias Zumi



Limit dodatkowych KP: 1
Chatango: 7umi
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 127
Skąd: Wrocław
Ostrzeżeń:
 2/5/7
Wysłany: 2018-12-30, 22:47   

Nasza bohaterka skwitowała dziwne spotkanie pytającym spojrzeniem, a nieznajomy poszedł w swoją stronę. Niby nic się nie stało, ale jednak całe zajście pozostawiło po sobie dziwny... posmak, można by rzec. Spytawszy Grotesque o swój straszny wygląd, ten zaprzeczył i pokazał na siebie, sugerując, że to ON jest straszny.
Kolejnym przystankiem pani Venom były Góry Karmazynowe, do których prowadziła droga, którą poszedł nieznajomy chłopak. Potem jednak droga miała się rozwidlić i trzeba będzie naszej bohaterce pamiętać, aby skręcić w lewą odnogę. Tymczasem jednak na telefonie znalazła >playlistę< z utworami, które mogła sobie odsłuchać, bądź też skorzystać z platformy "U-Tube", coby znaleźć sobie coś co jej odpowiada.
Przy akompaniamencie wybranej przez Ophelię melodii nasza dwójka ruszyła w podróż do Gór Karmazynowych.

***

Mniej więcej w połowie drogi stało się coś dziwnego, Ophelia poczuła tajemniczą aurę dobiegającą spoza ścieżki. Gdzieś niedaleko czuć było otwierający się portal, a sądząc po sile aury, był to dosyć duży "okaz".
"Mały" Grotesque oczywiście niczego nie poczuł, ba nawet nie zwolnił kroku i tuptał sobie w najlepsze, podczas gdy jego pani czuła niezwykle silne emitowanie energii portalu. Pytanie tylko, czy był sens zaprzątać sobie nim głowę?
_________________

 
 
     
Kesty
mere creature


Limit dodatkowych KP: 2
Chatango: Kestyy
Discord: Kesty#2955
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 236
Skąd: MG 20.07.18
Wysłany: 2019-01-12, 17:34   

_____Ophelia uśmiechnęła się rozczulona w stronę Pinsira. Pogłaskała swoją straszną abominację po głowie i z dość przyjemnym humorem, ruszyła w drogę. Jako muzykę towarzyszącą wybrała opcję playlisty; stwierdziła, że warto sobie przypomnieć. Skoro to jej telefon (a przynajmniej znajdował się w jej plecaku), musiała tego słuchać w jakimś momencie swojego życia, więc nie powinno być takie złe. Nie wspominając, że jej tolerancja względem gatunków muzycznych, znajdowała się na wysokim poziomie.
_____Kobieta zwolniła, czując specyficzną aurę. Kolejny portal, przynajmniej o tyle dobrze, że znów nie pojawił się jeden pod jej nogami, wciągając ją w inny świat. Kierowana ciekawością, Venom postanowiła ruszyć w stronę dziwnego zjawiska.
_____- Miejmy nadzieję, że masz mocne nerwy - dziewczyna westchnęła. - Nie było o tym słowa w "kontrakcie" - delikatnie zironizowała złapanie stworka w pokeball - ale istnieje spore prawdopodobieństwo, że wydarzą się rzeczy nawet dziwniejsze niż niedawna sytuacja. Zawsze możesz się wycofać, jeśli nie będzie ci się podobać - powiedziała, nie patrząc przy tym na pokemona. Brzmiało dość tajemniczo, ale sama nie potrafiła określić, co spotka ją na drodze.
_________________

e v e n . i f . t h e . s o r r o w . i s . s w a l l o w e d . w h e n . l o v e . t r e m b l e s . a n d . c r i e s
t e a r s .. i n .. s u n s h i n e .... t e a r s .. i n .. m o o n l i g h t



「 BANK 」 「 BOX 」 | 「 BANK 」 「 BOX 」 | 「 CD 」 「 OGRÓD 」

.t e a r s . w i l l . c h a n g e . t h e . c o l o u r . o f . y o u r . m e m o r i e s
t e a r s .. i n .. h e a r t .... t e a r s .. i n .. l o v e


 
     
The Lich 
alias Zumi



Limit dodatkowych KP: 1
Chatango: 7umi
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 127
Skąd: Wrocław
Ostrzeżeń:
 2/5/7
Wysłany: 2019-01-17, 23:15   

Grotesque przekręcił główkę w geście zdziwienia, jakby nie do końca wiedział o czym mówi Ophelia. Pokiwał jednak głową, i począł rozglądać dookoła w razie niebezpieczeństwa. Nasza dwójka ruszyła w stronę energii portalu. Zeszli z drogi i poszli w stronę lasu. Niezbyt gruba ściana drzew skrywała tuż za sobą polankę, a na jej środku lewitował pulsujący kolorem fioletu portal. Nie był to największy portal jaki do tej pory widziała dziewczyna, ale na spokojnie zmieścił by się doń samochód i inne większe rzeczy. Gdy dwójka podeszła bliżej, portal zaczął agresywnie wibrować, na co Grotesque w ogóle nie zareagował. Najwyraźniej robaczek nie widział portali. Po chwili z między wymiarowej furtki wyszło sześć niecodziennych, ubranych na biało postaci.



Od razu cię spostrzegli o czym świadczył natychmiastowy ruch głowy w twoją stronę. Na początku nie ruszali się, jakby myśleli. Po chwili ten stojący najbliżej was zdjął dziwne nakrycie głowy, ukazując coś przypominającego kształt lewitującego kilka centymetrów nad torsem wzoru zamiast głowy. Linie ruszały się w dziwnym spiralnym ruchu, zdającym się nie mieć końca. Idealnie zapętlając cały ten chaos, jakby paradoksalnie w tym nieskończonym nieporządku wszystko było na swoim miejscu.



Dziwne coś odezwało się w końcu. Dziwne, jakby składane z różnych klipów audio wyrazy składały się w całość, tworząc zdania, które ledwo można zrozumieć.
- Ophelio Venom, jesteś ścigana w imieniu najwyższego prawa. Nieautoryzowane użycie portali, brak zgody na oddziaływanie na ciąg zdarzeń, nielegalne działania w wielu wymiarach. W imieniu Porządku pójdziesz z nami. Opór jest bezcelowy.

Reszta przybyszów wyciągnęła dłonie skierowując je w dziewczynę. Świat nagle jakby się rozmazał i zaczął przybierać tą samą, dziwną formę, co głowa nieznajomego. ciała zaginały się i plątały, jednak nie było słychać trzasku kości, ziemia nie spadała na dół, a gałęzie drzew nie łamały się .
- Poddaj się. - Odezwał się głos po dziewięciokroć. - Już nie uciekniesz. Mamy inne sprawy do załatwienia, nie po ciebie tu przyszliśmy. Ale w imię Porządku ty też musisz zostać ukarana.
_________________

  
 
 
     
Kesty
mere creature


Limit dodatkowych KP: 2
Chatango: Kestyy
Discord: Kesty#2955
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 236
Skąd: MG 20.07.18
Wysłany: 2019-01-27, 23:51   

_____Ophelia popatrzyła zdezorientowana na niecodzienne istoty. Widziała dużo gatunków i fenomenów, ale jeszcze żaden z nich nie przedstawił się jako międzywymiarowa policja, czy jakkolwiek inaczej się nazwali. Ophelia zmarszczyła brwi i oczywiście, że starała się wycofać. Nawet jeśli świat zaczął się zamazywać, postanowiła wrócić tą samą drogą, gdzie wcześniej znajdowała się ścieżka, przez którą się tu dostała.
_____- Nie mam pojęcia, o czym mówicie - rzuciła głośniej, czując rosnące nerwy, lecz nie przez winę, a niesłuszne oskarżenia i nieporozumienie. - Żyję tylko swoje życie - zauważyła. Nigdy nie starała się na nikogo wpływać, niespecjalnie starała się wyróżniać z tłumu na skalę światową, choć w niektórych przypadkach to przychodziło samo.
_____Nie zamierzała dać się złapać w nieznajome łapska. Jeśli ręce dalej będą się zbliżać - i o ile będzie miała do tego możliwość - zacznie biec w wybraną wcześniej stronę. Nic innego jej nie zostało, jeśli nie chciała zostać pojmana.

_________________

e v e n . i f . t h e . s o r r o w . i s . s w a l l o w e d . w h e n . l o v e . t r e m b l e s . a n d . c r i e s
t e a r s .. i n .. s u n s h i n e .... t e a r s .. i n .. m o o n l i g h t



「 BANK 」 「 BOX 」 | 「 BANK 」 「 BOX 」 | 「 CD 」 「 OGRÓD 」

.t e a r s . w i l l . c h a n g e . t h e . c o l o u r . o f . y o u r . m e m o r i e s
t e a r s .. i n .. h e a r t .... t e a r s .. i n .. l o v e


 
     
The Lich 
alias Zumi



Limit dodatkowych KP: 1
Chatango: 7umi
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 127
Skąd: Wrocław
Ostrzeżeń:
 2/5/7
Wysłany: 2019-02-03, 22:43   

Powrót tą samą drogą okazał się niezbyt dobrym pomysłem. Zakrzywiona rzeczywistość, czy jakkolwiek by to nie nazwać, była zjawiskiem niezwykłym. Dziewczyna nie wiedziała czy było spowodowane to dziwną głową nieznajomego, czy czymś innym.
Tak czy siak faktem było, że powrót okazał się niemożliwy. Ciało nie chciało się ruszyć i sprawiało dziwny ból. Jakby jej kości zostały przyszpilone do powietrza a ciało chciało się od nich oderwać. Kątem oka dostrzegła pokrzywionego Grotesque, wyraźnie panikował, wydając z siebie przeraźliwy pisk. Był przerażony.
- Nie ma odwrotu. Rzeka czasu cię rozerwie. - Powiedział wir.
Postać wyciągnęła przed siebie otwartą dłoń i ścisnęła ją mocno. Rzeczywistość wróciła do normy. No prawie.
Dziewczyna i Pokemon nadal byli powyginani tylko po to, by w ułamku sekundy poczuć nieziemski ból. Kości dziewczyny wyprostowały się. Rozerwały pokrzywione ciało i wystawały ze skóry. Krew lała się z wielu otworów. Mięśnie były porozrywane lub pościskane, odczepione od kości przyniosły niemożliwą do opisania torturę.
Robaczek zaś skończył z popękanym pancerzem i wypływającymi wnętrznościami. Wszystko to trwało może z sekundę. Jednak wystarczająco długo, by mózg Ophelii doznał szoku.
I wtedy... Czas się cofnął. Ciało wróciło na miejsce. Drzewa się wyprostowały. Grotesque nic nie było. Stali po prostu przed dziwnymi postaciami. Jedna z nich jednak nadal miała zaciśniętą dłoń.
Coś się jednak zmieniło. Dziewczyna dostrzegła obok siebie tegoż chłopaka, którego potrąciła niedawno. Trzymał ją i robaczka za ramię.
- BbbbRRRrRrraaaAAAĆĆććĆ GgggOoOOoooO! - Rozległ się rozciągnięty, przerywany krzyk. Wrzask brzmiał jeszcze przez chwilę w uszach dziewczyny. Chłopak ścisnął mocniej jej ramię i nagle cała trójka znalazła się... Gdzieś indziej. Wyglądało to na środek lasu tropikalnego.
Chłopak potrząsnął głową i... jak stał tak jebnął twarzą na ziemię. Całkowicie nieprzytomny, z mordą w błocie.
_________________

 
 
     
Kesty
mere creature


Limit dodatkowych KP: 2
Chatango: Kestyy
Discord: Kesty#2955
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 236
Skąd: MG 20.07.18
Wysłany: 2019-02-06, 23:51   

_____Próby ucieczki okazały się złym rozwiązaniem, ale musiała spróbować: nigdy wcześniej nie doświadczyła tego zjawiska, nie widziała takich istot oraz mimo, że posiadała pewne podejrzenia, nigdy wcześniej nie spotkała podobnych służb. Według jej, nie miała nawet powodu, by się z nimi spotykać, a co więcej być o cokolwiek oskarżana.
_____Przeraźliwy krzyk wydostał się z jej gardła. Ogarnęło ją uczucie, którego nigdy wcześniej nie doświadczyła, ni nie potrafiła opisać własnymi słowami. Sytuacja wydawała się zbyt abstrakcyjna, by była prawdziwa i gdyby nie niemożliwe cierpienie, dałoby się ją porównać do snu albo trafniej - do koszmaru. W oczach Ophelii zaczęły się zbierać łzy, które strumieniem popłynęły po policzkach. Głównie przez ból, bo obrazy mimo, że drastyczne, zawsze potrafiła jakoś poukładać w swojej pokaźnej i nienormalnej wyobraźni. Do pokemona zdołała się w części przywiązać, ale nie tak mocno jak w porównaniu do innych ludzi (i/lub żyjątek) z przeszłości, więc dałaby sobie wytłumaczyć te obrazy w głowie, nawet jeśli brzmiało to dość okrutnie.
_____Wszystko to w założeniu, że przeżyje - co nie wyglądało na możliwość, gdyby nie pojawienie się nieznajomego jegomościa. Przeniósł ich - jak podejrzewała Venom - w wyjątkowo odległe miejsce, o ile nie do zupełnie innego świata.
_____Dziewczyna upadła przy nim - może nie mordą w błoto, ale uklęknęła w pobliżu, cała roztrzęsiona zaistniałą sytuacją. Wzięła kilka głębszych wdechów zanim, wciąż drżącymi rękoma, przewróciła nieznajomego na plecy, by się nie udusił oraz upewniła się, że jego drogi oddechowe są drożne.
_____- M-mówiłam - zaczęła, starając się ustabilizować głos, choć nie wychodziło jej to za dobrze. - że to niebezpieczne - zauważyła, spoglądając kątem oka na Pinsira, który dopiero teraz mógł doświadczyć prawdziwej "dziwności", choć tego nawet sama Ophelia się nie spodziewała. Mimo, że tamto wydarzenie było już za nimi, wciąż nie potrafiła powstrzymać łez, choć nie było to porównywalne do wcześniejszej strużki. Ophelia uśmiechnęła się krzywo i zamiast cokolwiek dodawać, postanowiła obserwować leżące przy niej ciało: czy klatka piersiowa się unosi, przyłożyć zewnętrzną część dłoni do nosa, by poczuć, czy chłopak oddycha.

_________________

e v e n . i f . t h e . s o r r o w . i s . s w a l l o w e d . w h e n . l o v e . t r e m b l e s . a n d . c r i e s
t e a r s .. i n .. s u n s h i n e .... t e a r s .. i n .. m o o n l i g h t



「 BANK 」 「 BOX 」 | 「 BANK 」 「 BOX 」 | 「 CD 」 「 OGRÓD 」

.t e a r s . w i l l . c h a n g e . t h e . c o l o u r . o f . y o u r . m e m o r i e s
t e a r s .. i n .. h e a r t .... t e a r s .. i n .. l o v e


 
     
The Lich 
alias Zumi



Limit dodatkowych KP: 1
Chatango: 7umi
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 127
Skąd: Wrocław
Ostrzeżeń:
 2/5/7
Wysłany: 2019-02-07, 02:17   

Na szczęście było już po wszystkim. Pinsir zasłaniając swoje oczka łapkami siedział na ziemi skulony i trząsł się lekko. Po chwili jednak odważył się spojrzeć gdzie się znajduje. Podotykał się w miejscach, gdzie jeszcze niedawno widniały ślady pęknięć, ale widząc, że wszystko jest w porządku, zdecydowanie się uspokoił. przytulił się do nogi dziewczyny i odetchnął z ulgą.
Z dziewczyną było nieco ciężej. Szok, którego doznała, dosyć mocno odcisnął się na jej psychice. Owszem, widziała już wiele, ale szok spowodowany prawdziwym, fizycznym bólem całego ciała, był niemal nie do zniesienia. Jednak kiedy umysł Ophelii przyswoił co się dzieje obecnie, udało mu się oswoić z rzeczywistością i dostosować do sytuacji. Dziewczyna więc nie zemdlała. Niczym zaprawiony w boju żołnierz skupiła się na obecnej sytuacji i działała. Mimo braku zagrożenia działała sprawnie i szybko.
Sprawdziła stan chłopaka. Najwyraźniej wszystko było z nim okej. Po prostu zemdlał.
Leżał tak w błocie, a jego długie, szatynowe włosy wystawały spod kaptura. Szkoda, że teraz są całe upaprane w bajorku.
Tak czy siak, wyglądało na to, ze nasza grupka jako tako się pozbierała.
Chłopak w końcu wstał z głośnym westchnięciem, spojrzał na Ophelię, po czym na swoje włosy. Westchnął głośno.
- Jak dużo muszę ci wytłumaczyć?
_________________

 
 
     
Kesty
mere creature


Limit dodatkowych KP: 2
Chatango: Kestyy
Discord: Kesty#2955
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 236
Skąd: MG 20.07.18
Wysłany: 2019-02-08, 00:59   

_____Chłopak wrócił do siebie po pewnym czasie. Dobrze, że nie zrobił tego gwałtownie, chociaż Ophelia i tak siedziała na tyle daleko, by uniknąć ewentualnego zderzenia czółkami z drugą osobą - po to również wyciągnęła rękę, by sprawdzić oddech na swojej dłoni, zamiast się nachylać.
_____Czerwone tęczówki podążyły za nieznajomym, który nie tylko żył, ale wydawał się zachować trzeźwość umysłu. Najwidoczniej wcześniejszy przeskok zabrał z niego duże ilości energii, ale wyglądało na to, że żyje i ma się... względnie dobrze? Przynajmniej na pierwszy rzut oka.
_____Venom uśmiechnęła się krzywo, delikatnie, w sposób zakłopotany i wskazujący na to, że nieznajomy nie ucieknie od tej odpowiedzialności; przynajmniej jeśli sam chce bawić się w nauczyciela, na co wskazywało jego pytanie.
_____- Kek... wszystko - odpowiedziała i westchnęła, jeszcze próbując pozbyć się emocji z wcześniej. - No... większość, al-ale chętnie posłucham wszystkiego, co masz do powiedzenia - poprawiła się. Nie odrywając spojrzenia od rozmówcy, pogłaskała pancerz pokemona.

_________________

e v e n . i f . t h e . s o r r o w . i s . s w a l l o w e d . w h e n . l o v e . t r e m b l e s . a n d . c r i e s
t e a r s .. i n .. s u n s h i n e .... t e a r s .. i n .. m o o n l i g h t



「 BANK 」 「 BOX 」 | 「 BANK 」 「 BOX 」 | 「 CD 」 「 OGRÓD 」

.t e a r s . w i l l . c h a n g e . t h e . c o l o u r . o f . y o u r . m e m o r i e s
t e a r s .. i n .. h e a r t .... t e a r s .. i n .. l o v e


 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna

Graficy:::
Sojusznicy:::

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

Xioteru
raivvitch

Kyuubi
366671

PokeSpecial

WAW Pokemon

Król Lew PBF

SNM
SnM

PokeSerwis

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Ninja Gaiden
Ninja Gaiden PBF

Memento Mori

Riverdale

Ninshu

Dark Times RPG

Nemea

Orchard Stable

PokeKingdom

Disney World

Strefa RPG
Strefa Forumowych RPG

YLO

Over Undertale
over-undertale

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Magic Lullaby

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

FT Path Magician

Amaimon
Amaimon

Mortis

Czarny Horyzont

Artemida - Warrior Cats

The Avengers

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Dragon Abyss

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Bleach Other World
Bleach OtherWorld

Avengers Assemble

Wizard's World



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2019 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.