FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Przygoda Ophelii
Autor Wiadomość
The Lich 
alias Zumi



Limit dodatkowych KP: 1
Chatango: 7umi
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 89
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-11-24, 17:32   Przygoda Ophelii


I wylądowała.
Gdzie? Nie mam pojęcia.
Naszej Ophelii nie powinno to jednak przeszkadzać. Zważywszy na poprzednie doświadczenia śmiem twierdzić, że rzucenie się w całkowicie nowy świat nie było niczym nadzwyczajnym. Tak właśnie zapowiadała się owa przygoda. Na nudną i przewałkowaną opowieść. Na rozwleczoną wiele razy historię o przyjaźni, zagrożeniach, końcu świata, sielance, nudach, pokonywaniu własnych słabości, załamaniach, rozmowach o tym co ważne, co dobre a co złe. To wszystko już było. Czym więc można było zaskoczyć kobitę podróżującą przez bezkres wymiarów i wydarzeń? Zapewne niczym, ale pewien szaleniec i tak postanowił spróbować. O tym jednak nieco później.
Nasza bohaterka znalazła się właśnie w zupełnie nowej krainie. Jak to się stało?
W trakcie jakże relaksującego biwaku i dywagacji na temat miażdżenia dziecięcych czaszek z pomocą towarzyszącego jej Pinsira, kobieta zamyśliła się i przeoczyła pewien mały problem. Otwierająca się pod nimi szczelina czaso-przestrzenna zaskoczyła naszych znajomych i tak oto ni z tego ni z owego, zostali wessani przez portal, aby ten następnie wypluł ich, cholera wie gdzie.
Oboje wylądowali na tyłkach na czymś co wyglądało na asfaltową drogę. W tej nowej krainie panował nieco chłodniejszy klimat, jednak tragedii nie było i ich ciałka szybko przyzwyczaiły się do zaledwie kilku stopni różnicy. Tutejszy krajobraz składał się głównie z lasów iglastych, wysokich, zielonych wzgórz i pasma górskiego gdzieś w oddali. Tu i ówdzie przy drodze stały domki jednorodzinne. Im dalej wzdłuż drogi, tym malowało się więcej budynków, aż do rozmiarów małego miasteczka. Wyróżniającym się obecnie budynkiem było laboratorium koło którego wylądowali.
Nasi bohaterowie jednak zanim znaleźli się w mieście usłyszeli zaskoczony głos.
- Boże święty, jesteś dzisiaj już trzecią osobą, która leży na drodze tuż za moimi plecami.
Tejże przemowie towarzyszył obraz wyciągniętej w stronę Ophelii ręki. Na szczęście nie był to jeden z tych pokręconych światów i ręka miała właściciela. Średniego wzrostu młodego mężczyznę w białym fartuchu. Twarz młodzieńca zdobił lekki zarost, papieros, okulary oraz nieco zaskoczony uśmiech.
Grotesque rozglądał się zdezorientowany, tuląc się do ciebie.
_________________

  
 
 
     
Kesty


Limit dodatkowych KP: 2
Chatango: Kestyy
Discord: Kesty#2955
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 175
Wysłany: 2018-11-24, 18:34   

_____Zazwyczaj to Ophelia szukała portali, by kontynuować swoje podróże lub uciec przed nudą bądź zagrożeniem - dzisiaj taki znalazł ją. Niekoniecznie tego potrzebowała i nie narzekałaby, gdyby międzywymiarowa szczelina postanowiła sobie zrobić w tym dniu urlop oraz zostawić ją we wcześniejszym wymiarze, gdzie kontynuowałaby plecenie kwiecistych wianków dla pokemona. Z asfaltowych dróg takich nie wyczaruje, niestety.
_____Ophelia dotknęła pancerza pokemona w uspokajającym geście. Był do niej przyklejony, więc trudno, by nie zwróciła na niego uwagi w pierwszej kolejności. Następnie rozejrzała się po samym świecie, aż usłyszała nieznajomy głos, co ostatecznie sprawiło, że skupiła swoją uwagę na nieznajomym.
_____Zaśmiała się krótko. Częściowo przez to, że komentarz ją naprawdę rozbawił, ale także przez fakt, że śmiech był jedną z jej reakcji nerwowych.
_____- Brzmi, jakby takie sytuacje były dla ciebie codziennością - powiedziała, podnosząc się do siadu, a następnie korzystając z pomocy wyciągniętej ręki. - Musisz być już doświadczony - dodała, prostując się i otrzepując ubranie, niezależnie czy było to potrzebne, czy nie.

_________________
 
     
The Lich 
alias Zumi



Limit dodatkowych KP: 1
Chatango: 7umi
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 89
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-11-24, 23:06   

Nieznajomy uniósł papieros i schował nieco za siebie, tak aby dym nie miał możliwości powiać w stronę swojego rozmówcy. Najwyraźniej jegomość bardzo poważnie przestrzegał etykiety palaczy. Jeśli w ogóle coś takiego istniało. Śniady chłopak roześmiał się na żart Ophelii.
- A i owszem. Nie dawniej jak pięć minut temu zbierałem z tego asfaltu młodą dziewczynę. Niebiesko włosa amatorka gitary. O tam jest. - Nieznajomy wskazał na dziewczynę znajdującą się kilkanaście metrów stąd. Kierowała się w stronę miasta.
Młodziak zwrócił się znowu do kobiety.
- Pozwól że się przedstawię. - Ukłonił się lekko. - Nazywam się Bastien i jestem miejscowym Profesorem Pokemon. Nowa posada, ale staram się udawać profesjonalistę. - Zaśmiał się lekko. - Jeśli czegoś potrzebujesz to mów śmiało. Jestem niby na przerwie, ale skoro podnoszę już drugą damę z asfaltu to chyba odpuszczę sobie resztę pauzy.
Pinsir rozluźnił się nieco, choć nowe doswiadczenie dosyć nim wstrząsnęło. Rozglądał się dookoła i tulił do podróżniczki dalej. Już nie ze strachu, ale po prostu dla tego, że wtedy czuł się pewniej.
Panienka dopiero teraz zauważyła ogromną kolejkę ludzi do laboratorium. Bastien jakby przeczuwając kolejne pytanie powiedział szybko.
- Tak tak, to kolejka do mojego laboratorium, spokojnie mamy ludzi od tego i za niedługo powinno się rozluźnić. - Ton jego głosu brzmiał, jakby mówił tą sentencję aż zbyt często. - A tak szczerze to nie rozdajemy świerzaków za darmo, a karty trenerskie. Taki przepis.
Zaciągnął się resztką peta, po czym wyciągnął małe metalowe pudełeczko zza pazuchy, otworzył je, włożył doń niedopałek i schował pojemniczek z powrotem.
Ophelia jako jedyna zauważyła dziwną łunę wokół wspomnianej wcześniej dziewczyny, tylko po to, żeby sekundę później rozpłynęła się w powietrzu.
_________________

  
 
 
     
Kesty


Limit dodatkowych KP: 2
Chatango: Kestyy
Discord: Kesty#2955
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 175
Wysłany: 2018-11-25, 00:41   

_____Ophelia spojrzała za nieznajomą bez słowa, zatrzymując wzrok dłużej, a później wróciła do Bastiena. Chłopak miał w sobie... coś znajomego. Bardzo możliwe, że widziała kiedyś kogoś podobnego oraz wytworzyło się pozytywne skojarzenie. Dość złudne. Dziewczyna wiedziała, że porównywanie ze sobą ludzi nie jest dobre, ale nic nie zaszkodzi, jeśli zacznie znajomość z pozytywnym do młodzieńca nastawieniem. Najwyżej okaże się socjopatą czy tam psychopatą - chętnie zacznie się zadawać i z takimi, przynajmniej tak długo, jak nie posłuży jako ofiara, a towarzyszka.
_____Czerwonooka uniosła brwi, kiwając potakująco głową.
_____- Świetnie ci to wychodzi - stwierdziła. Zarówno z udawaniem profesjonalisty (choć bardziej wyglądaniem na profesjonalistę, bo Venom nie potrafiła ocenić jego pracy), a także z podnoszeniem dam spadających z innych wymiarów. Bastien zareagował na to dość spokojnie. Takie fenomeny czasami potrafiły wysyłać ludzi do wariatkowa, ale nie tego. Hej, lepiej dla niego, racja?
_____- Jedynie zajęcia - powiedziała, przekrzywiając głowę i rozchylając ręce na boki z zakłopotanym uśmiechem. - I wody. Jedzenie też by się czasami przydało - dodała inne istotne czynniki do jej przetrwania, których jeszcze nie potrzebowała, ale które wypadałoby załatwić kiedyś, w przyszłości. Z jednym wyjątkiem: jeśli Bastien powie, że kiedyś był kucharzem i specjalizuje się w kuchni azjatyckiej, wprowadza się do niego.
_____- Ah, tak. Najpierw trzeba stoczyć pojedynek na śmierć i życie z pozostałymi - przytaknęła na temat świerzaków. Wyobraziła sobie zawiedzione ryjki dzieciaków. O ile to były dzieciaki; Ophelia nie mogła przewidzieć, kiedy dokładnie trenerska przygoda rozpoczynała się w tym świecie. - Do czego właściwie służą karty trenerskie? - zapytała. Niby nazwa mówiła sama za siebie, ale każdy wymiar miał swoje zasady, racja?
_________________
 
     
The Lich 
alias Zumi



Limit dodatkowych KP: 1
Chatango: 7umi
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 89
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-11-27, 01:28   

Profesorek podrapał się po głowie nieco skonsternowany.
- Czyli też jesteś przyjezdna. Chociaż pierwszy raz widzę turystkę bez żadnego prowiantu. - Pokiwał głową w zadumie. - Na pewno nie ma pani nic w plecaku?
Wskazał za Ophelię. Dopiero teraz dostrzegła leżący jak gdyby nigdy nic na asfalcie plecaczek. Nie za duży, o miłym fiołkowym kolorze, dużą ilością klamer i kilkoma mniejszymi kieszeniami, a na jednej z nich, wyszyty granatową nicią napis "Ophelia". Cóż... chyba rzeczywiście należał do niej. I owszem, rozpoznała w nim jeden ze swoich plecaków z poprzednich rzeczywistości. Nie pamiętała tylko dokładnie z której.
- Mamy tutaj stołówkę, chętnie panią wprowadzę. Lubię pomagać miłym osobom. - Uśmiechnął się szeroko.
- A karty trenerskie cóż... To taki tymczasowy identyfikator trenera. Jako, że ten region nie do końca jest przystosowany do wszelakich Pokemonowych atrakcji i właściwie wszystko jest jeszcze w budowie, to nakazano z góry, żeby od czasu do czasu legitymować trenerów. Jako, że masa nowych ludzi napłynęła w bardzo krótkim czasie, to mamy taki właśnie problem. Sama pani rozumie, pokoje w Centrach pokemon przepełnione, masa ludzi pchająca się do walki z liderami, no po prostu koszmar. A to wszystko dla tego, że Elitarna Czwórka nie została jeszcze uformowana. No po prostu koszmar z tymi ludźmi.
Rozświetliło to Ophelii nieco sprawę kolejki po świeżaki.
- Co do zajęcia dla pani... Szczerze to wszystko tutaj kuleje. Z jednej strony ma pani mnóstwo możliwości a z drugiej strony ciężko niedoświadczonym gdzieś się wkręcić, bo musieliby zaczynać wszystko sami. Zawsze można popytać w Centrum, ale tam jest jeszcze większa kolejka niż tutaj.
_________________

 
 
     
Kesty


Limit dodatkowych KP: 2
Chatango: Kestyy
Discord: Kesty#2955
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 175
Wysłany: 2018-12-01, 00:00   

_____Ophelia zmarszczyła czoło. Obejrzała się za siebie i szybko dojrzała swoją własność. Huh, to dopiero przypadek, że postanowił się pojawić i wypluć z międzywymiarowej szczeliny w tak istotnym momencie.
_____- Skąd! - powiedziała, machając ręką.
_____Zaraz jednak podeszła podeszła bliżej plecaka oraz leżącego na ziemi wianka. Pierw istotne rzeczy: upewniła się, że kwiaty się nie zniszczyły, a także że się nie rozplączą oraz ponownie ułożyła je na głowie Grotesque, tworząc idealny kontrast. Teraz te mniej ważne - słuchając słów Bastiena, zaczęła przeglądać swój plecak, by odkryć, co za cuda tam się znajdują. Miejmy nadzieję, że nic specjalnie zabójczego, bo śmierć przez grzebanie w plecaku należałaby do mało ekscytujących.
_____Zerknęła na chłopaka, gdy ten nazwał ją "miłą". Niekoniecznie się z tym zgadzała, ale postanowiła się o to nie kłócić. Niech szatyn żyje w swoim kłamstewku... albo prawdzie, bo Ophelia lubiła demonizować i czasami to ona była tą, która żyła w stworzonej przez siebie iluzji.
_____- Jasne - przytaknęła na propozycję wskazania stołówki.
_____Reszty wysłuchała, pokiwując w zrozumieniu głową.
_____- Doprawdy... - mruknęła w zamyśleniu. - Żadnych poszukiwań niespotykanych gatunków, potrzebnych kamieni z głębi jaskiń? - zasugerowała parę pomysłów, po czym westchnęła. No nic, jeśli nie znajdzie tutaj zajęcia, to poszuka w innym miejscu. Miała cały nowy świat do odkrycia.
_____Zmrużyła delikatnie oczy i wpół-poważnie, wpół-żartobliwie zasugerowała:
_____- Dałoby się załatwić tę kartę poza kolejką? - zasugerowała, delikatnie się przechylając w bok.
_________________
  
 
     
The Lich 
alias Zumi



Limit dodatkowych KP: 1
Chatango: 7umi
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 89
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-12-08, 02:18   

Bastien podrapał się po potylicy, a Pinsir obdarzył Ophelię cieplutkim uśmiechem, gdy włożyła mu na główkę wianek. Pupil wydawał z siebie przy okazji gardłowe chrząknięcia połączone z bulgotaniem, co najwyraźniej oznaczało, że jest zadowolony.
Gdy nasza bohaterka zajrzała do plecaka stało się coś nieoczekiwanego, a dokładniej - nic.
Żadnych wybuchów, kwasu, wirusa, no po prostu nic. W środku było zaś kilka przydatnych rzeczy.
Cytat:
- 5x Pokeball
- Smartphone (ze wszelakimi podstawowymi funkcjami w tym mapa i Pokedex)
- 2 metry liny
- Ubrania na zmianę (w stylu Ophelii)
- Prowiant na cztery dni (kanapeczki i soki owocowe)
- podstawowe kosmetyki
- pusty pamiętnik (z odręcznym podpisem Ophelii)
- Śpiwór
- Słuchawki douszne
- dwa pokrowce z lenonkami (zestawy w kolorze fioletowym i granatowym)

Jako, że nic niesamowitego się nie wydarzyło, nasza Ophelia kontynuowała rozmowę, na co profesorek odpowiedział z nieśmiałym uśmiechem.
- Pewnie by się coś dla pani znalazło, gdyby nie ta kolejka pewnie sami częściej byśmy prowadzili badania w terenie. - Zerknął na kobietę. - Mam na myśli oczywiście kolegów z pracy. Kisimy się tutaj a morale do pracy spadają. mam tylko nadzieję, że to minie. - Pokręcił głową. - Ach tak, jakieś zadanie. Cóż... mamy dziwne odczyty z wyspy opodal, przydałoby się to sprawdzić. Nagłe spadki temperatury i prądy wiatru znikąd. A co do karty trenerskiej... - Tutaj uśmiechnął się pod wąsem. - Nie jest pani pierwszą, która mnie o to dzisiaj prosi... I dla tego pani również nie odmówię. Proszę za mną.
Odwrócił się i podszedł do furtki w ogrodzeniu. Przyłożył identyfikator i przytrzymał Ophelii drzwi zapraszając skinieniem ręki. Przeszli następnie przez taras na schludną jadalnię a stamtąd do laboratorium. Pomieszczenie wyglądało niezbyt przyjaźnie. Widać było, że prowadzony jest obecnie ogólny remont. Pracownicy w kiltach zajmowali się głównie papierkową robotą, mijając się od czasu do czasu z robotnikami budowlanymi. Mnóstwo tynku na podłodze, walające się kable, nie pomalowane ściany. Nasza wesoła ekipa przeszła jednak do tej nieco czystszej części w której naprzeciwko biurka stała kanapa. Grotesque dreptał za nimi zakrywając rączkami wianek, coby nic się takowemu nie stało. Bastien siadł za komputerem wskazując Ophelii kanapę.
- Usiądź proszę, tutaj nie będzie kolejki, bo to moja prywatna przestrzeń. A kanapa dla znajomych. - Uśmiechnął się miło.
_________________

  
 
 
     
Kesty


Limit dodatkowych KP: 2
Chatango: Kestyy
Discord: Kesty#2955
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 175
Wysłany: 2018-12-08, 17:31   

_____- Ludzie się kiedyś zmęczą - rzuciła neutralnie. - Początek zawsze jest intensywny, później się to normuje. Albo traci się całkowicie zainteresowanie - dodała, wzruszając ramionami. Jak popularne te ziemie będą, gdy pierwszy zachwyt minie, a pokemony, które chodzą po tych ziemiach, zostaną odkryte i poznane? O ile już nie są. Ophelia nie miała co przewidywać, mając tak niewiele informacji.
_____Po usłyszeniu kolejnych słów, spojrzała w stronę Grotesque.
_____- Chcesz odwiedzić nową wyspę? - zapytała, samej nie mając nic przeciwko przejścia się na taką wycieczkę. - Chociaż zrywy wiatru i niższa temperatura wskazuje, że potrzebowalibyśmy znaleźć nowego towarzysza... - zauważyła w zamyśleniu. Zakładając, że za to jest odpowiedzialny pokemon lub pokemony; ewentualnie jakaś działalność człowieka? Brzmiało jak najbardziej "normalne" powody. - Lód i wiatr, huh.
_____Poszła za Bastienem, wyciągając ze swojego plecaka telefon. Nie przeszkadzała jej prowadzona tu budowa. Co więcej, zapach remontu wydawał się jej nawet przyjemny. Jedynie co, to uważała, by nie pobrudzić się o nic, a jednocześnie poszukać w swoim urządzeniu informacji na temat tabeli typów oraz tego, co najlepiej by działało przeciwko lodowi oraz wiatrowi... a raczej "latającym".
_____Usiadła na kanapie, klepiąc miejsce obok.
_____- Chodź tu, potworku - zachęciła Pinsira, by znalazł się obok niej.
_________________
 
     
The Lich 
alias Zumi



Limit dodatkowych KP: 1
Chatango: 7umi
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 89
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-12-09, 04:40   

- Cóż... Wiadomo, że kiedyś przestaną, ale przez to musieliśmy właśnie zrezygnować ostatnio z normalnych badań. Nie dość że remont to jeszcze to. Miejsce niby nie najgorsze jeśli chodzi o położenie, ale stan okropny. - Pokręcił głową Bstien. - Wątpię, żeby była to robota jakiegoś pospolitego Pokemona, sprawa wygląda na grubszą. Bardzo bym chciał się tam wybrać, ale od kiedy awansowałem nie ma takiej możliwości. Muszę tutaj wszystkiego nadzorować puki sienie uspokoi. Kiedy byłem jeszcze zwykłym stażystą, ach to były wycieczki. - Uśmiechnął się nostalgicznie.
Po drodze na ekranie telefonu Ophelii wyświetliły się informacje na temat zależności typu, o których chciała wiedzieć.
Cytat:

Typy skuteczne przeciwko typowi Flying: Rock, Electric, Ice
Typy skuteczne przeciwko typowi Ice: Fighting, Rock, Steel, Fire
Typy skuteczne przeciw obu: Rock

Po drodze nasza Ophelia na szczęście nie wybrudziła się niczym, ostrożne stawianie kroków owocowało takim właśnie wynikiem.
Usiadła na kanapie, dosyć wygodnej swoją drogą, a już na pewno mało używanej. Robaczek zajął miejsce obok niej, dalej wydając gardłowe dźwięki i tulił się do boku kobiety.
Bastien zaś siedział za ekranem monitora i klepał w klawiaturę skupiony. Odchylił się w końcu nieco i zerknął na ciebie.
- Dobra, będziesz musiała odpowiedzieć na kilka podstawowych pytań i karta będzie twoja. Gotowa?
_________________

 
 
     
Kesty


Limit dodatkowych KP: 2
Chatango: Kestyy
Discord: Kesty#2955
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 175
Wysłany: 2018-12-09, 16:09   

_____- Tupnij nóżką i idź - zasugerowała z uśmiechem i trudno było powiedzieć, jak poważna przy tym była. - Na pewno znajdzie się w zastępstwie ktoś, kto woli wygrzewać tyłek w laboratorium i robić papierkową robotę, zamiast pchać się do niebezpieczeństwa - dodała lekko.
_____Przejrzała szybko otrzymane typy. Aplikacja okazała się na tyle miła, że pokazała jej nie tylko wyszukiwane typy, ale również wyciągnęła jeden, który się zgadzał w obu przypadkach. Parę sekund normalnie poświęconych na porównywanie, zostało zaoszczędzonych.
_____- Czy znajdę w pobliżu miejsce, gdzie będą kamienne stworki? - zapytała. Niezależnie czy będzie musiała po drodze jakiegoś złapać czy dostanie tutaj - niby Bastien stwierdził, że dla nowych trenerów stworków nie ma, jednak może zrobi wyjątek, skoro Ophelia nie tylko miała już swojego "startera", ale również wykazywała chęci na wyruszenie w długą podróż, by sprawdzić anomalie pogodowe.
_____Pogłaskała Grotesque po pleckach, gdy ten się do niej przykleił.
_____- Jasne - odpowiedziała z uśmiechem.
_________________
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna

Graficy
Sojusznicy:

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

Xioteru
raivvitch

WAW Pokemon

SNM
SnM

PokeSerwis

Kurs Manga

Re:Start

Anime Centrum
anime online

Lucid Dream

Stray Dogs

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Cytadela

Proelium

Riverdale

Eclipse
Eclipse

Oversoul

Morsmordre

Ninshu

Dragon - Space Trip
Dragonst

Nemea

Orchard Stable

Genetrix

Hetaliowe Awokado

Rabbit Doubt

France

New York City

Czarodzieje

Vampire Diaries
Vampire Diaries

Disney World

Sekret Miasta

Epoka Nordlingów

Skraj

Dragon Domination

Horizon

Valor

Into Darkness

Life Sucks

YLO

Inno Świat

Over Undertale
over-undertale

Dysharmonia

Eridani

Camp of shadows

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Tvedeane

Kundle

Zmiennokształtni
www.zmiennoksztaltni.wxv.pl

Magic Lullaby

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Maligna

FT Path Magician

Luciferum
Luciferum zaprasza!

Stado psów

Ninja Clan Wars

Mortis

Czarny Horyzont

Ardhi

Artemida - Warrior Cats

Drachen

The Avengers

Noctus

Kraina Snów

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Mystery Town

Avengers Assemble

Bleach Other World
Bleach OtherWorld

Wizard's World



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2016 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.