FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Tutaj będzie klimatyczny tytuł, jak coś wpadnie mi do głowy.
Autor Wiadomość
DC1 
dece


Chatango: DamianDC1
Discord: DC1
Dołączył: 17 Paź 2018
Posty: 83
Wysłany: 2018-11-05, 20:23   Tutaj będzie klimatyczny tytuł, jak coś wpadnie mi do głowy.



Dendemille Town, Kalos
przełom czerwca i lipca


Łąki pokryte jeszcze przytłumioną zielenią, górskie szczyty rozpościerające się ponad horyzontem i oczywiście wielki wiatrach górujący nad panoramą miasta. Lato zdawało się trwać w najlepsze, jednak specyficzne zachmurzenie i ogólny klimat dawały Ci jasno do zrozumienia, że w tej części Kalos taki stan rzeczy zbyt długo się nie utrzyma. Nim zdążysz mrugnąć, nadejdzie zimna jesień, za nią mroźna zima, a Dendemille Town znów stanie się bardziej smutnym i ponurym miejscem. Na szyi odczułeś powiew chłodnego wiatru, gdy tak oparty na łokciach przyglądałeś się krajobrazowi rodzinnego miasteczka przez otwarte okno. Świat zdawał się być tutaj zamknięty jakby w jakiejś szklanej kuli. Nie wychylałeś co prawda nosa poza Dendemille, ale wioska była na tyle specyficzna, że świadomość istnienia czegoś innego, poza nią, zachęcała do podróżowania, poznawania. Czy taki jest Twój cel? Po prostu wyruszyć niewiadomogdzie? Nie miałeś przecież planu, nie znałeś się na zaprzęgach, brakowało Ci sprzętu. Do odważnych świat należy, ale Ci, którzy porywali się z motyką na słońce, zazwyczaj nie kończyli zbyt optymistycznie.
- Szalik załóż. Bo się przeziębisz. - usłyszałeś głos Matthiasa, a na Twojej głowie wylądował bordowy szal. - Nad czym znowu tam tak dumasz? Przewieje Cię i znowu będziesz leżał w łóżku kilka dni. - dodał Twój brat i przysunął się do parapetu obok Ciebie, wymuszając byś się trochę podsunął.
_________________
 
     
Weltschmerz 



Chatango: -
Discord: -
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 47
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2018-11-11, 16:37   

Czy jego życie wyglądałoby inaczej, gdyby urodził się w większym mieście? Dzieciństwo przesiąknięte najróżniejszymi wydarzeniami, czy istną mieszanką kultur mogło z pewnością inaczej wpłynąć na białowłosego. Mimo wszystko, Emil nigdy nie zastanawiał się nad tą kwestią. Na swój sposób, nastolatek cieszył się ciszą i spokojem, które panowały w tym jakby oderwanym od zmartwień regionu miejscu. Sam chłopak nawet nigdy przedtem nie myślał o tym, co by zrobił w przypadku opuszczenia swych rodzinnych strony. Zapewne też z tego powodu ów chłodny powiew powietrza mógł symbolizować wszelkie jego troski i zmartwienia, które wiązały się z jego zamiarami. Z jednej strony - nikt go nie zmuszał do tej podróży. Równie dobrze mógłby żyć sobie tutaj, wspierając rodzinny interes i nie przejmując się najmniejszymi problemami. Z drugiej zaś... czuł swego rodzaju obowiązek? Może była to zwyczajna konieczność, a może rzeczywiście gdzieś wewnątrz jego umysłu zaiskrzyła delikatna pasja względem tego nietypowego sportu. W końcu opowieści jego matki zawsze brzmiały dość niewiarygodnie i na swój sposób magicznie. Nieco jak heroiczne wyczyny bohaterów legend i mitów. Niemniej, nie miał teraz czasu na tego typu zmartwienia. Spojrzał jedynie na czerwono-białą kulkę, w której powinna znajdować się jego towarzyszka, jednak ów moment musiało przerwać coś, czego spodziewałby się najmniej. Coś, 'czego' wolałby nie spotkać w takim dniu. Szczęście w nieszczęściu, że jego dłoń wydawała się zajęta Pokeballem, przez co sam białowłosy zwyczajnie odsunął się od parapetu, ustępując starszemu tyle miejsca, ile tylko by ten sobie zapragnął.
- Nie powinieneś być gdzieś indziej? - rzucił tylko, nie kryjąc w tym lekkiego zaskoczenia oraz narastającej stopniowo irytacji. Wszystko po to, aby poprawić szalik dookoła swojej szyi, spoglądając na swoje otoczenie, jakby próbował w ten sposób ocenić, czy aby na pewno wszystko już zabrał. - ...najlepiej jak najdalej stąd - wymsknęłoby mu się tylko cichsze stwierdzenie, które miało równie wielką siłę, co mimowolne prychnięcie dodatkowo stłumione przez szalik. Jeśli coś mogło zepsuć mu możliwy wyjazd, to pojawienie się tej właśnie osoby, która za każdym razem ewidentnie próbowała zepsuć mu humor, niezależnie od rodzaju chęci, którymi by się kierował. Nie chciał jednak niszczyć w ten sposób swojego wielkiego dnia, toteż nie pozostało mu wiele opcji do wyboru, aniżeli... kontrofensywa. - Zastanawiam się, ile zajmie mi zostanie mistrzem. W końcu komuś nadal się to nie udało - stwierdziłby tylko, skrycie licząc na to, że być może jakiś cień narwanej natury odezwałby się w chłopaku i podjąłby on wyzwanie, poprzez szybkie wybycie. Najlepiej na drugą stronę regionu po odznaki. Sam zaś niezależnie od wyniku spróbowałby jakoś spakować swój bagaż, coby to być gotowym na dalszą, czy też zwyczajnie pierwszą podróż.

_________________


Emil: KP | Bank | Box
Wilbert: KP | Bank | Box



 
 
     
DC1 
dece


Chatango: DamianDC1
Discord: DC1
Dołączył: 17 Paź 2018
Posty: 83
Wysłany: Wczoraj 12:58   

Matthias zmarszczył brwi tak wymownie, że widziałeś to oczami wyobraźni, nawet będąc odwróconym do niego plecami.
- Spodziewałem się nieco milszego powitania, kiedy po raz pierwszy od dawna wracam do domu z wizytą. - szturchnął Cię ramieniem, na tyle mocno, że o mało nie przewróciłeś się na podłogę. Mogło to wynikać z faktu, że jest od Ciebie wyraźnie większy, więc jego mocno różni się od twojego mocno. Nieważne, tak czy inaczej zdążyłeś w ostatniej chwili chwycić końcówkę parapetu, by się przytrzymać, a potem zabrać się za pakowanie rzeczy do plecaka. Ten był jeszcze praktycznie pusty, chociaż miałeś zająć się tym już jakiś czas temu. Wszystko, czego młody podróżnik potrzebuje, znajdowało się zapewne porozrzucane, pochowane i poskrywane w czeluściach Twojego pokoju, który choć nieduży, to z pewnością wystarczający, by zgubić w nim przynajmniej jedną rzecz, o której zapomnisz i odkryjesz, że jej nie masz dopiero, kiedy zajdzie potrzeba jej użycia daleko od domu. Hmm, co więc powinno znaleźć się w Twoim bagażu? Masa ubrań na zmianę, pewnie jakiś scyzoryk, może termos, pokeball i pokedex też pewnie byłyby przydatne, skoro wyruszasz, by zdobyć więcej pokestworków. Co pakujesz?
- Z pewnością dokonam tego szybciej od Ciebie. No bo ile masz już odznak? Jedną? Dwie? Ach, poczekaj. Zdaje mi się, że żadnej. - wyszczerzył się do Ciebie, dosięgając do kieszeni po etui z odznakami i pokazując Ci jego zawartość. W środku cudaczne odznaki mieniły się takimi kolorami, że nawet nie byłeś w stanie zidentyfikować, skąd twoje Utrapienie je przyniosło.
- Jeszcze trochę mi brakuje, żeby ogłosić się mistrzem, ale nawet gdybym podróżował, chodząc tyłem, jestem pewny, że nie masz szans, by mnie dogonić. - zaśmiał się. No proszę, podjął wyzwanie, ale wolał raczej trochę się z Ciebie ponabijać, niż udowodnić swoją rację, brnąc przez świat po kolejne trofea. Kiedy już skończył chichrać się ze swojego własnego żartu, zaczął chodzić wolnym krokiem po Twoim pokoju, oglądając wszystko dookoła. Fakt, dawno go tutaj nie było i zapewne chciał rozejrzeć się, co przez ten długi czas zdążyło się w Waszym domu zmienić. Niewykluczone też, że zatęsknił za doprowadzaniem do nerwicy swojego młodszego brata.



Zza drzwi Twojego pokoju wyjrzał Glaceon, główny towarzysz Twojego brata. Najpierw ostrożnie, nie wiedząc, co tym razem znajdzie w środku, później zdecydowanie odważniej, przydreptał przez całe pomieszczenie, oglądając Cię z każdej strony i zaglądając Ci w twarz. Pokemon był już o wiele większy, niż ostatnim razem, kiedy miałeś okazję go widzieć. Jego łapki były większe i dłuższe, ogon szerszy, a lodowa, nazwijmy to - grzywa, błyszczała się błękitem jeszcze piękniej. Za to jego charakter wydawał się nie zmienić nic, a nic. Lis nadal był bardzo kontaktowy, ciekawski i lubił sprawdzać, co u Ciebie słychać.
_________________
  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna

Graficy
Sojusznicy:

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

Xioteru
raivvitch

WAW Pokemon

SNM
SnM

PokeSerwis

Kurs Manga

Re:Start

Anime Centrum
anime online

Lucid Dream

Stray Dogs

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Cytadela

Proelium

Riverdale

Eclipse
Eclipse

Oversoul

Morsmordre

Ninshu

Dragon - Space Trip
Dragonst

Nemea

Orchard Stable

Genetrix

Hetaliowe Awokado

Rabbit Doubt

France

New York City

Czarodzieje

Vampire Diaries
Vampire Diaries

Disney World

Sekret Miasta

Epoka Nordlingów

Skraj

Dragon Domination

Horizon

Valor

Into Darkness

Life Sucks

YLO

Inno Świat

Over Undertale
over-undertale

Dysharmonia

Eridani

Camp of shadows

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Tvedeane

Kundle

Zmiennokształtni
www.zmiennoksztaltni.wxv.pl

Magic Lullaby

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Maligna

FT Path Magician

Luciferum
Luciferum zaprasza!

Stado psów

Ninja Clan Wars

Mortis

Czarny Horyzont

Ardhi

Artemida - Warrior Cats

Drachen

The Avengers

Noctus

Kraina Snów

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Mystery Town

Avengers Assemble

Bleach Other World
Bleach OtherWorld

Wizard's World

Król Lew PBF
Król Lew



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2016 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.