Amfiteatr Strefa Gracza Regulamin Ogłoszenia Kalendarz Eventów PokeQuizy Koloseum Dojo Przenosiny Spis MG Pora na przygodę! Strefa PBF Przygody Centrum Handlowe Arcade Centre Konkursy Laboratorium Zacisze Miejsca Spotkań Stragany Ogródki Park Krajobrazowy Safari Kreatywny Zakątek PokeLotto Biblioteka Loteria Karty Postaci Rozmowy
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Poprzez zamieć
Autor Wiadomość
DC1 
dece


Discord: DC1
Dołączył: 18 Paź 2018
Posty: 350
Wysłany: 2019-10-06, 14:08   

Ekans użył Dig, by wkopać się pod ziemię i pomóc Henry'emu wydostać się z potrzasku, ale nim to zrobił, Arboki otoczyły Was już na tyle blisko, że jeden z gadów rzucił się na Ciebie, uderzając Cię mocno w plecak i wytrącając z niego szklaną kulę, którą znalazłaś w domu siostry swojej babci. Znalezisko wypadło z rozerwanego środka bagażu i wytoczyło się po liściach na odległość kroku od Ciebie. Tymczasem Ekans wypełznął z ziemi, widząc co się dzieje, jednak on sam przeciwko gromadzie Arboków nie mógł zbyt wiele zrobić. Henry tymczasem nadal nie dawał rady wydostać się z pułapki, a sytuacja robiła się tylko coraz bardziej niebezpieczna.
_________________
 
     
Kyuubi 
Your worst nightmare


Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Zanate#3757
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 838
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2019-10-06, 22:52   

Niezbyt mając czas na rozmyślanie, co bardziej mi się opłaca, rzuciłam się do szklanej kulki, by podnieść ją z ziemi.
- Pidgey, użyj Sand Attack! Oślep je, możliwie jak najbardziej! - krzyknęłam do ptaszka siedzącego na mojej głowie. Cholera, może trzeba było iść do profesora po Cyndaquila, Smokescreen mógłby być tu bardziej przydatny. Nie w głowie mi było jednak wybrzydzanie, trzeba było ratować się tym, co mamy. Kulka na szczęście nie upadła daleko, więc może w tym zamieszaniu uda mi się złapać ją i nawet wyszarpnąć Henry'ego z pułapki, taki przynajmniej był plan. Chciałam złapać chłopaka pod paszki i pociągnąć z całych sił do tyłu, a potem, zakładając, że do tego czasu przeżyjemy, wiać gdzie pieprz rośnie.
_________________
[Joyce | Box | Bank] | [Chiyuri | Box | Bank] | [Jiro | Box | Bank] | [Mei]
Czy moje życie jest jakąś reżyserowaną na kolanie w sklepie zoologicznym grą komputerową? - DC1


Don't feel sorry for yourself. Only assholes do that.
[Tu sprawdź, czy żyję na forum]
Wszystko szło początkowo po naszej myśli, jednak ostatecznie nic nie poszło po naszej myśli. - Mhrok
 
 
     
DC1 
dece


Discord: DC1
Dołączył: 18 Paź 2018
Posty: 350
Wysłany: 2019-10-06, 23:05   

Nie zdążyłaś nic zrobić, kiedy Arbok rzucił się na Henry'ego i wbił się w niego paszczą i ostrymi jak brzytwy zębami praktycznie na wylot. Czas się dla Ciebie zatrzymał. Widziałaś tylko jak chłopak zajęczał z bólu i padł na ziemię w plamie krwi, razem z utkwionym w swoim ciele gigantycznym wężem. Nie mogłaś kompletnie nic zrobić, zresztą nie wiedziałaś nawet co w tej sytuacji byś zrobiła, gdybyś miała jakąkolwiek możliwość. To nie wyglądało jak kąsanie. Żmija dosłownie śmiertelnie zatopiła szczęki w tułowiu chłopaka.
Pidgey wykazał się w międzyczasie chłodną krwią kolejno oślepiając kilka Arboków, które znajdowały się bezpośrednio obok Was, dając czas na ucieczkę, a Ekans zajął ich uwagę, ściągając gniew na siebie i wykonując uniki. W oddali ujrzałaś ogrodzenie z siatki otoczone drzewami. Nie masz dużo czasu.
_________________
 
     
Kyuubi 
Your worst nightmare


Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Zanate#3757
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 838
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2019-10-06, 23:22   

O nie, o nie, o nie, o nie, o nie, po co myśmy się tu pchali...
- Nie przestawaj! - zawołałam do Pidgeya, w duchu dziękując Ekansowi. Wyszarpnęłam pokeball, rzucając w Arboka, który wbił się w Henry'ego. Teoretycznie miał 25% szans na złapanie pokemona, ale nie o to mi chodziło. Chodziło o to, żeby pozbyć się go z ciała chłopaka, co stanie się w momencie, w którym kula go wessie. Nawet, jeśli się uwolni, da nam to odrobinę czasu. Musiałam też odzyskać kulkę, która wypadła z plecaka, więc mimo wszystko rzuciłam się do niej, by ją podnieść. Zostało mi dziesięć kul, w razie potrzeby mogę więc rzucać nimi jeszcze kilka razy. Wypuściłam też Hoothoota.
- Hypnosis! - rzuciłam w biegu, by zdążyć zrobić jak najwięcej, zanim węże znów zwrócą na mnie uwagę, albo nie daj Arceusie jeszcze komuś stanie się krzywda. Plan był następujący - łapię kulkę, łapię Henry'ego, muszę nas stąd ewakuować. Siatka zauważona kątem oka mogła być szansą na ucieczkę, chociaż czy powstrzyma Arboki? Tak czy inaczej, to była lepsza opcja z trzech: wiać za siatkę, wiać skąd przyszłam, dać się zagryźć.
_________________
[Joyce | Box | Bank] | [Chiyuri | Box | Bank] | [Jiro | Box | Bank] | [Mei]
Czy moje życie jest jakąś reżyserowaną na kolanie w sklepie zoologicznym grą komputerową? - DC1


Don't feel sorry for yourself. Only assholes do that.
[Tu sprawdź, czy żyję na forum]
Wszystko szło początkowo po naszej myśli, jednak ostatecznie nic nie poszło po naszej myśli. - Mhrok
 
 
     
DC1 
dece


Discord: DC1
Dołączył: 18 Paź 2018
Posty: 350
Wysłany: 2019-10-06, 23:57   

Dobry pomysł. Ale bezskuteczny. Kula roztrzaskała się, nie będąc w stanie pochwycić tak potężnego pokemona bez walki. Osiągnęłaś jedynie taki efekt, że Arbok zostawił Henry'ego i zaczął zbliżać się do Ciebie. Najwyraźniej nie tylko ściągnęłaś jego uwagę, co wręcz rozwścieczyłaś, sprawiając, że śmiertelnie poważne zagrożenie pełzło w Twoją stronę. Ekans nie dawał już rady, będąc kąsanym przez żmije, Pidgey został przez nie strącony na ziemię, a Hoothoot zwyczajnie nie dawał sobie rady, wrzucony w środek takiej sytuacji. Mogło być już tylko gorzej, bo cofając się odruchowo do tyłu, upadłaś na plecy, sięgając jednak po kulę leżącą obok Ciebie. Zobaczyłaś już tylko jak gigantyczny Arbok z zakrwawioną paszczą rzuca się na Ciebie. Zamknęłaś oczy, ścisnęłaś kulę i... poczułaś osobliwe uderzenie gorąca. Ciepło płynęło przez całe Twoje ciało, kierując się w kończyny. Słyszałaś dziwny dźwięk - przeszywający szum, połączony z szeptami nakładającymi się na siebie. Nagle poczułaś silne szarpnięcie. Nie mogłaś nabrać oddechu, do momentu gdy wszystko ustało, a Ty otworzyłaś oczy. Mimowolnie krzyknęłaś.
Byłaś... w środku lasu. Przed Tobą maszerował Henry z Ekansem, którzy od razu w reakcji na krzyk podskoczyli i obrócili się w Twoją stronę.
- Joyce? - odwrócił się w Twoją stronę chłopak, a metr przed jego nogą zapadła się ziemia, odkrywając sterczące do tej pory pod liśćmi korzenie. Czy to wszystko... dzieje się znowu? Ale... jak to możliwe?
Stoczyłaś się lekko na ziemię, nie będąc w stanie przez moment ustać na nogach. Ciepło ustąpiło, mogłaś już oddychać i z pewnością robiłaś to wyjątkowo intensywnie.
- Joyce? Joyce? Słyszysz mnie? - Henry podbiegł w Twoją stronę, łapiąc Cię i patrząc głęboko w oczy.
_________________
  
 
     
Kyuubi 
Your worst nightmare


Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Zanate#3757
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 838
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2019-10-07, 00:29   

- Słyszę... Słyszę. - odparłam, zastanawiając się, co się tu właśnie stało. Mózg jednak momentalnie połączył fakty, rejestrując zapadnięcie się ziemi. Niezgrabnie podniosłam się z ziemi i złapałam chłopaka za rękaw. - Nie możemy iść dalej.
Nie możemy iść dalej i co? Jak niby mam mu wyjaśnić, co się tu... stało? Stanie? Wydaje mi się, że się stanie? Cholera, wszystko jedno, niech i mnie uzna za wariatkę, przynajmniej to przeżyjemy.
- Ekans, wracajmy. Wracajmy, nic dobrego się tam nie stanie. Uciekajmy stąd - jęknęłam, patrząc na Henry'ego. - Wszystko Ci wyjaśnię, tylko zabierzmy się stąd.
Pociągnęłam go za rękaw, mając nadzieję, że nie będzie zadawał pytań, a zwyczajnie mnie posłucha. Nadal nie wiem, co to było, ale mam niejasne wrażenie, że była to sprawka kuli. To jednak wolałam sprawdzić nieco dalej od gniazda przerośniętych węży.
_________________
[Joyce | Box | Bank] | [Chiyuri | Box | Bank] | [Jiro | Box | Bank] | [Mei]
Czy moje życie jest jakąś reżyserowaną na kolanie w sklepie zoologicznym grą komputerową? - DC1


Don't feel sorry for yourself. Only assholes do that.
[Tu sprawdź, czy żyję na forum]
Wszystko szło początkowo po naszej myśli, jednak ostatecznie nic nie poszło po naszej myśli. - Mhrok
 
 
     
DC1 
dece


Discord: DC1
Dołączył: 18 Paź 2018
Posty: 350
Wysłany: 2019-10-14, 01:44   

- Ale... ale dlaczego? - zapytał zdezorientowany chłopak, nie stawiając się jednak i wracając zaraz za Tobą. Ekans zrobił minę, jakby chciał zapytać o to samo, ale również podążał za Wami w kierunku powrotnym. Podróż nie zajęła Wam zbyt dużo czasu, a przynajmniej tak wydawało się to w Twojej głowie. Czas leciał teraz bardzo szybko, a Ty nie mogłaś się nadal uspokoić. Było Ci cały czas ciepło, a pot gromadził się na Twoim czole.
- Hej, Joyce. Wszystko gra? Dziwnie się zachowujesz, a poza tym... - zaglądnął Ci w twarz. - Źle się czujesz? Jesteś cała blada. Przeziębiłaś się? Hej, poczekaj. Zatrzymaj się, już wyszliśmy z lasu, hm? - Henry złapał Cię delikatnie za ramię i pomógł się zatrzymać, bo sama niezbyt zarejestrowałaś moment, gdy opuściliście feralny las. Nie był nachalny i pewnie nie prosiłby o żadne wyjaśnienia nagłej zmiany decyzji, ale zmartwił się, że coś się z Tobą dzieje i stąd wynikała jego troska. Co mu powiesz?
_________________
 
     
Kyuubi 
Your worst nightmare


Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Zanate#3757
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 838
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2019-10-14, 15:18   

- Nie wiem, jak Ci to wyjaśnić, żebyś nie uznał mnie za wariatkę - odparłam powoli, kiedy już dotarło do mnie, gdzie się teraz znajdujemy. Uznałam, że najłatwiej chyba będzie sprawdzić, czy kula, która wypadła mi z plecaka, nadal wyglądała tak samo. - Nie jestem do końca pewna, jak to działa, ale mam dwie teorie... Albo te kule służą do przewidywania przyszłości, albo do cofania czasu. - odezwałam się niepewnie, choć śmiertelnie poważnie. - Miałam coś w rodzaju wizji... Albo i nie wizji, zależnie od tego, która wersja jest bliższa prawdy... Widziałam, co działo się, kiedy poszliśmy dalej. Kilka ogromnych Arboków rzuciło się na nas, każdy o innym ubarwieniu. Noga utknęła Ci w korzeniach, żadne z nas tego nie przeżyło... W ostatniej chwili dotknęłam kuli, która wypadła mi z plecaka... Znów znalazłam się w lesie, kawałek przed tym gniazdem. - opowiedziałam mu szczerze, co się wydarzyło. - Wiem, że mówię trochę nieskładnie, że to nie ma sensu... ale są pokemony, które podróżują w czasie, więc to chyba możliwe...?
Sięgnęłam do plecaka po kulki, żeby je obejrzeć, przyglądając się jednocześnie Henry'emu. Może uzna mnie za wariatkę, ale przynajmniej żył...
_________________
[Joyce | Box | Bank] | [Chiyuri | Box | Bank] | [Jiro | Box | Bank] | [Mei]
Czy moje życie jest jakąś reżyserowaną na kolanie w sklepie zoologicznym grą komputerową? - DC1


Don't feel sorry for yourself. Only assholes do that.
[Tu sprawdź, czy żyję na forum]
Wszystko szło początkowo po naszej myśli, jednak ostatecznie nic nie poszło po naszej myśli. - Mhrok
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna

Graficy:::
Sojusznicy:::

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

Xioteru
raivvitch

Kyuubi
366671

* Twierdza RPG Makera *
Twierdza RPG Makera

* Mortis *

WAW Pokemon

Hipogryf
Hipogryf.pl - blog fantasy

Vampire Knight
Vampire Knight

Demigods

Wishtown

SNM
SnM

PokeSerwis

Wizard's World

Riverdale

Ninshu

Nemea

Orchard Stable

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Disney World

Strefa RPG
Strefa Forumowych RPG

Król Lew

W galopie

YLO

One for All

Over Undertale
over-undertale

Oneiric

Magic Lullaby

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Amaimon
Amaimon

Artemida - Warrior Cats

Drachen

The Avengers

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Bleach Other World
Bleach OtherWorld



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2016 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.