Amfiteatr Strefa Gracza Regulamin Ogłoszenia Kalendarz Eventów Akademia Koloseum Dojo Przenosiny Spis MG Pora na przygodę! Strefa PBF Przygody Centrum Handlowe Arcade Centre Konkursy Laboratorium Zacisze Miejsca Spotkań Stragany Ogródki Park Krajobrazowy Safari Kreatywny Zakątek PokeLotto Biblioteka Loteria Karty Postaci Rozmowy
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Through the blizzard
Autor Wiadomość
Kyuubi 
Your worst nightmare


Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Zanate#3757
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 569
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2018-12-27, 00:36   

Drgnęłam, kiedy Henry złapał mnie za rękę. Uśmiechnęłam się do niego.
- Tak, trochę się zamyśliłam. Po prostu niecodziennie widuje się ludzi z gazetami, zwłaszcza z papieru tego typu. Jeśli już ktoś wybiera gazety ponad smartfonem czy tabletem, to raczej są to kolorowe czasopisma, nie sądzisz? - odwróciłam głowę tak, żeby całkowicie patrzeć na swojego kolegę. Wzięłam do ręki kartę i przejrzałam ją pobieżnie, wybierając coś, co wyglądało na przyjemnie czekoladowe w smaku, jednocześnie nie będąc przesadnie słodkie. Bez żadnych dodatków typu bita śmietana, miałam uraz do takich rzeczy.
- Przepraszam, postaram się skupić na tym, co do mnie mówisz. Wiesz, to może nie być mój najlepszy dzień. Jak Ty się w ogóle trzymasz?
_________________
[Joyce | Box | Bank] | [Chiyuri | Box | Bank] | [Jiro | Box | Bank]
Czy moje życie jest jakąś reżyserowaną na kolanie w sklepie zoologicznym grą komputerową? - DC1


Don't feel sorry for yourself. Only assholes do that.
 
 
     
DC1 
dece


Discord: DC1
Dołączył: 18 Paź 2018
Posty: 216
Wysłany: 2018-12-30, 22:24   

Henry kiwnął głową, zgadzając się na to, co wybrałaś.
- Daję radę, bardziej martwię się o Ciebie. Mam po prostu nadzieję, że szybko się po tym pozbieramy. - dodał w Twoim kierunku i podniósł rękę, dając znak kelnerce, że jesteście gotowi złożyć zamówienie. Problem w tym, że... kelnerki nie było. Był za to tajemniczy mężczyzna, który bez żadnego wyraźnego powodu odłożył swoją pożółkłą gazetę na stolik i pewnym, budzącym obawy i podejrzenia krokiem ruszył w Waszym kierunku, z dłonią wsunięta w płaszcz na wysokości klatki piersiowej. Nie mogłaś dostrzec jego twarzy, bo wciąż przysłaniał ją kruczoszary kapelusz. Henry z kolei nie widział mężczyzny, bo siedział do niego tyłem. Co robisz?
_________________
 
     
Kyuubi 
Your worst nightmare


Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Zanate#3757
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 569
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2018-12-31, 03:42   

Zasadzam kopniaka swojemu MG, bo za wszelką cenę chce doprowadzić mnie do paranoi.
O nie, nie można wyciągać pochopnych wniosków. Już raz to zrobiłam, po czym Henry patrzył się na mnie jak na wariatkę. Przecież facet chyba nie strzelałby do nas w biały dzień, prawda? Niemożliwe, żeby miał broń. Musi chodzić o coś innego. A może jednak?
- Dzień dobry - uśmiechnęłam się do mężczyzny. Jeśli nie ma złych zamiarów, to cóż, po prostu się przywitamy. Jeśli jesteśmy mu obojętni to najwyżej wyjdę na głupka, a jeżeli ma wobec nas niecne plany, to zwrócę na niego uwagę Henry'ego.
_________________
[Joyce | Box | Bank] | [Chiyuri | Box | Bank] | [Jiro | Box | Bank]
Czy moje życie jest jakąś reżyserowaną na kolanie w sklepie zoologicznym grą komputerową? - DC1


Don't feel sorry for yourself. Only assholes do that.
 
 
     
DC1 
dece


Discord: DC1
Dołączył: 18 Paź 2018
Posty: 216
Wysłany: 2019-01-02, 02:44   

Mężczyzna tylko przeszedł obok i nawet nie zwrócił na Was uwagi. Po prostu... zmierzał w kierunku lady i gdy tylko tam dotarł odłożył kapelusz na blat, dzwoniąc w dzwonek usytuowany na nim. Z zapleczo-kuchni wyszła kelnerka i z uśmiechem na ustach zaczęła z nim rozmawiać. Więc tak, faktycznie istnieje możliwość, że wpadasz w malutką paranoję i w tym wypadku chyba tak się stało. I wcale nie było to zaplanowane. c:
- Chyba będę musiał sam złożyć zamówienie. - Henry westchnął i wstał od stolika, kierując się w stronę barku, gdzie usiadł obok faceta, który w Twojej wyobraźni już planował Was zamordować, i przekazał kelnerce Wasze zachcianki. Nie minął moment, kiedy chłopak wrócił do Ciebie z dwoma kubkami gorącej czekolady i odłożył je na stolik. Chociaż bardziej były to szklanki. Szklane (kto by pomyślał, co?), wysokie, z długimi łyżeczkami w środku, wypełnione gorącym, kakaowym płynem, udekorowanym niewielką ilością bitej śmietany na górze. Tak w sam raz, żeby było ładnie, ale żeby nie dostać mdłości na widok hektolitrów cukru. Henry ostrożnie przesunął słomkę ze szklanki w Twoim kierunku i spojrzał na Ciebie, leciutko się uśmiechając.
_________________
 
     
Kyuubi 
Your worst nightmare


Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Zanate#3757
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 569
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2019-01-02, 03:01   

- Może faktycznie się pomyliliśmy i właśnie tak wygląda tu zamawianie czegoś? - wzruszyłam ramionami. Moja Opatrzność prosi się o takiego kopniaka za ukrywanie przede mną istotnych faktów, że aż mi słabo - Dzięki - odezwałam się dla niego, kiedy wstał złożyć zamówienie. Facet, który dla mnie wstaje, no no... Kto by pomyślał?
- Ojej, pomyśleli nawet o słomkach - zaśmiałam się, kiedy Henry podsunął rurkę w moją stronę. - Prezentuje się genialnie, ciekawe, czy w smaku jest tak samo dobre. Dzięki - odwzajemniłam uśmiech i wsunęłam rurkę do ust, zaciągając nieco czekolady. Ostrożnie, bo znając moje szczęście zapewne jest cholernie gorąca i zaraz poparzę się w usta. - To co, odprężymy się tu chwilkę i gdzie idziemy później? Laboratorium? Sala lidera?
Zamyśliłam się. Martwiło mnie trochę to, że nie mogę w stu procentach polegać na wszystkich ze swoich pokemonów. Może Henry coś poradzi?
- Hej, Henry. Jak myślisz, jak przekonać do siebie Ekansa?
_________________
[Joyce | Box | Bank] | [Chiyuri | Box | Bank] | [Jiro | Box | Bank]
Czy moje życie jest jakąś reżyserowaną na kolanie w sklepie zoologicznym grą komputerową? - DC1


Don't feel sorry for yourself. Only assholes do that.
 
 
     
DC1 
dece


Discord: DC1
Dołączył: 18 Paź 2018
Posty: 216
Wysłany: 2019-01-16, 22:43   

Oczywiście, że pomyśleli. Ba, nawet była metalowa, żeby ograniczyć zaśmiecanie środowiska. Alboo... po prostu plastikowa wyglądałaby średnio elegancko w takim lokalu. Albo jedno i drugie, kto wie? Wybraną odpowiedź zakreśl. ... A poza tym jakiego kopniaka? Jaki istotny fakt ukryła Twoja Opatrzność, że chcesz ją znowu bić i dręczyć psychicznie? Opatrzność się obraziła i druga połowa zdarzeń z odpisu będzie miała jutro. Patrz, żebyś się czekoladą nie oblała, panno.



Ewentualnie za dwa tygodnie, które prawie minęły. Lepiej późno niż wcale. Cóż, więc niech się wydarza.
- Myślę, że powinnaś go po prostu wypuścić i z nim porozmawiać. To znaczy hmm, sprawdzić czy w ogóle chce być Twoim pokemonem. Stosunek pokemona do trenera zmienia się nieco po złapaniu w kulę, prawda? Może teraz będzie łatwiej. A jeśli nie, zawsze możesz go wymienić. Hmm. - Henry wyjął kulę z Buizelem i spojrzał na nią. - I tak, możemy iść do laboratorium albo do sali. Myślisz, że jesteśmy już gotowi, żeby walczyć o pierwszą odznakę? - chłopak zapytał, zbliżając się już do końca czekoladowego napoju.
_________________
  
 
     
Kyuubi 
Your worst nightmare


Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Zanate#3757
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 569
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2019-01-30, 01:21   

- Sądzisz, że będzie chciał rozmawiać? Mówiąc szczerze nie miałabym nic przeciwko, gdyby zechciał choć trochę współpracować. Średnio uśmiecha mi się oddawanie go w zupełnie obce ręce, zwłaszcza, jeśli mam świadomość, że nie do końca odpowiada mu niewola. Poza tym jakby nie patrzeć, jest silny. Nie narzekałabym, gdyby jednak zaakceptował fakt, że został schwytany. - podparłam się brodą na ręce i zamieszałam czekoladę słomką. - I tak, myślę, że możemy spróbować. Nawet jeśli nie wyjdzie, to nie tak, że dostaje się tam wilczy bilet, prawda? A zawsze będziemy wiedzieli, czego można się spodziewać po tutejszym liderze. A to tylko zakładając, że nie wyjdzie, nie? Jeśli damy radę, to nawet lepiej - uśmiechnęłam się. Damy radę, jak dopiszę bonus za luty, bo w sumie jednego ataku mi brakuje, ale oj tam. W sumie dobrze zrobiła mi nawet nie tyle sama czekolada, co zmiana tematu na jakiś przyjemniejszy.
_________________
[Joyce | Box | Bank] | [Chiyuri | Box | Bank] | [Jiro | Box | Bank]
Czy moje życie jest jakąś reżyserowaną na kolanie w sklepie zoologicznym grą komputerową? - DC1


Don't feel sorry for yourself. Only assholes do that.
 
 
     
DC1 
dece


Discord: DC1
Dołączył: 18 Paź 2018
Posty: 216
Wysłany: 2019-02-06, 14:53   

- Myślę, że możesz spróbować. Nic tym nie ryzykujesz, a jeśli nie wyjdzie, to poszukamy kogoś odpowiedzialnego do wymiany. Okej? - Henry dokończył czekoladę, którą dopijał już pewnie od kalendarzowego miesiąca albo dwóch, tylko cały czas o tym zapominałem napisać. Tak czy inaczej, odłożył pustą szklankę na stolik i rozejrzał się po lokalu. Inni goście zostawiali swoje naczynia na stoliku, więc wy zapewne także mogliście tak zrobić. Obsługa po prostu przyjdzie i po Was posprząta. A za czekoladę chyba zapłacił przy kasie, więc nie uciekniecie z lokalu bez płacenia. A może jednak?
- To co, zbieramy się do sali? - podniósł się leciutko z krzesła, czekając na Twoją decyzję.
_________________
 
     
Kyuubi 
Your worst nightmare


Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Zanate#3757
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 569
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2019-02-06, 15:46   

- Jasne. Mimo wszystko, spróbuję nie poddawać się już na starcie. - stwierdziłam, dopijając czekoladę, która przez ten miesiąc czy dwa pewnie już dawno wystygła, nie wspominając o fakcie, że pewnie bita śmietana tak rozwinęła swoją cywilizację, że właśnie spisywali konstytucję, czy coś.
- Tak, myślę, że możemy się już ruszyć. Płaciłeś, tak? - upewniłam się. Jeśli nie, to zostawiam odpowiednią kwotę na stoliku obok pustej szklanki, żegnając się z moją małą społecznością bitośmietanową i również podnoszę się z krzesła, zbierając z podłogi plecak i idąc do wieszaka po nasze kurtki. Kiedy już się ubraliśmy i wyszliśmy z kawiarenki, wzięłam głęboki oddech i ciut mocniej chwyciłam pokeball Ekansa.
- Cóż, raz się żyje - westchnęłam i wypuściłam stworka na wolność z nadzieją, że nie upierdzieli mi nogi. A jeśli już, to może chociaż lewą zamiast prawej.
- Hej - zwróciłam się do węża. - Wiem, że nasze pierwsze spotkanie nie było zbyt przyjemne, ale mimo wszystko myślę, że moglibyśmy się zakolegować. Myślisz, że istnieje taka szansa? - zapytałam, czując się trochę dziwnie. W końcu próbowałam przekonać potworka wyrwanego z naturalnego środowiska wbrew jego woli, że niewola jest spoko...
_________________
[Joyce | Box | Bank] | [Chiyuri | Box | Bank] | [Jiro | Box | Bank]
Czy moje życie jest jakąś reżyserowaną na kolanie w sklepie zoologicznym grą komputerową? - DC1


Don't feel sorry for yourself. Only assholes do that.
 
 
     
DC1 
dece


Discord: DC1
Dołączył: 18 Paź 2018
Posty: 216
Wysłany: 2019-02-23, 15:08   

Henry przytaknął, że zapłacił i pomógł Ci się ubrać, w efekcie czego razem wyszliście na zewnątrz.
Wąż opuścił pokeball i zawił się na ziemi przed Tobą, spoglądając na WasCiebie niezbyt przychylnym okiem. Cichutko zasyczał, jakby niekoniecznie aprobatycznie przejmując Twoją propozycję. No cóż, ostatecznie to tylko pokemon. Może powinnaś zdobyć jego zainteresowanie i sympatię w jakiś bardziej przyziemny sposób? Co jedzą węże? Przekąska powinna go trochę rozpieścić, nie uważasz?
(Może jak dasz mu schrupać jakąś małą Rattatę to bardziej Cię polubi?)
Henry w międzyczasie wypuścił obok swojego Buizela i też zaczął się z nim zapoznawać. Myślisz, że ma podobny problem do Ciebie?

_________________
  
 
     
Kyuubi 
Your worst nightmare


Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Zanate#3757
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 569
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2019-02-24, 04:33   

Westchnęłam. Cóż, miałam nadzieję, że pójdzie lepiej, a z drugiej strony nie poszło tak źle, jakby iść mogło. Przynajmniej się na mnie nie rzucił.
- Posłuchaj, nie mam w tej chwili niczego, co można byłoby uznać za przysmak węży takich, jak Ty - powiedziałam, wsadzając rękę do plecaka i wyciągając z niej garść karmy uniwersalnej - ale chwilowo mam to. Jest smaczne, spróbuj - podsunęłam granulki bliżej jego nosa języka, żeby mógł sobie powąchać. - I wiesz, moglibyśmy kupić coś specjalnie dla Ciebie. Co wolisz? Mięso, jajka? - zapytałam, licząc na to, że pokemon da mi jakoś znać, co by wolał. Karmienie go żywymi Rattatami nie wchodziło w grę, nie mogłabym na to patrzeć. W sumie gorsze niż patrzenie byłoby pewnie łapanie ich ze świadomością, że pozwolę na to, żeby coś je zeżarło.
_________________
[Joyce | Box | Bank] | [Chiyuri | Box | Bank] | [Jiro | Box | Bank]
Czy moje życie jest jakąś reżyserowaną na kolanie w sklepie zoologicznym grą komputerową? - DC1


Don't feel sorry for yourself. Only assholes do that.
 
 
     
DC1 
dece


Discord: DC1
Dołączył: 18 Paź 2018
Posty: 216
Wysłany: 2019-04-24, 02:43   

Jeszcze się na Ciebie nie rzucił.
Pokemon ostrożnie zbliżył się w Twoją stronę, wyjmując z Twojej ręki granulki karmy i połykając je w całości. O dziwo, choć były one raczej duże, nawet nie widać było, jak przechodzą przez długie ciało Ekansa - taki był duży i gruby. Wąż mimo, że nadal nie okazywał Ci jakiejś szczególnej sympatii, nie gardził jedzeniem, jakby próbując udawać niedostępnego. No wiesz, "niech Ci będzie, tym razem zjem Twoją karmę, człowiek". I czekał nawet na więcej! Otworzył pysk, jakby oczekując że dostanie jeszcze więcej. "Daj mi!"
To byłaby zapewne dobra okazja, żeby się z nim zbratać, gdyby nie okazało się, że... więcej to już w zasadzie nie masz. W Twojej torbie nie zostało nic. I co teraz zrobisz?
_________________
 
     
Kyuubi 
Your worst nightmare


Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Zanate#3757
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 569
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2019-04-25, 11:54   

No cóż, wszystko co dobre kiedyś się kończy, i niestety karma dla pokemona nie była w tym względzie wyjątkiem.
- W tej chwili mam jeszcze jabłko i dwie kanapki... I trochę jagód - dodałam, sprawdzając zawartość plecaka i otwierając kieszeń z jedzeniem przed nosem Ekansa. - Bo ziarno dla ptaków raczej jest mało interesujące, hm? Wybierz sobie, co chcesz, a zaraz zahaczymy o sklep i uzupełniamy zapasy. Może tak być? - zapytałam, zerkając jednocześnie w stronę Henry'ego, żeby sprawdzić, jak radzi sobie z Buizelem. - te owocki dają niezłego kopa. Wyobrażasz sobie być jeszcze silniejszym?
Podsunęłam mu garstkę Enigm, żeby zobaczyć, co z nimi zrobi. Tak czy inaczej, wyprawa do sklepu wydawała się być nieunikniona.
_________________
[Joyce | Box | Bank] | [Chiyuri | Box | Bank] | [Jiro | Box | Bank]
Czy moje życie jest jakąś reżyserowaną na kolanie w sklepie zoologicznym grą komputerową? - DC1


Don't feel sorry for yourself. Only assholes do that.
 
 
     
DC1 
dece


Discord: DC1
Dołączył: 18 Paź 2018
Posty: 216
Wysłany: 2019-05-08, 00:04   

Henry'emu szło mniej więcej podobnie do Ciebie - złapał jakiś kontakt z Buizelem, chociaż nie można było powiedzieć, że już go do siebie przekonał. Cóż, przyjaźń to długotrwały proces, prawda? Czasami zwyczajnie potrzeba czasu. A czasami... rzeczy dzieją się same.
Ekans zajrzał do plecaka, który przed nim uchyliłaś i po prostu do niego wpełznął, wygrzebując ze środka jabłko i połykając je w całości. To był dosyć dziwny widok, patrzeć jak gula wielkości jabłka plus grubości jego skóry przechodzi mu przez przełyk i znika gdzieś w czeluściach węża. Odkryłaś także, że choć Ekans wydawał się duży, zmieścił się, co prawda nie bez problemów, ale jednak patrz jaki z niego wielki gad, do Twojego plecaka. Kiedy zarzuciłaś już plecak na ramię, przednią część swojego tułowia (wąż to głowa z długą szyją czy z długim ogonem?) wystawił na zewnątrz i położył łebek na Twoim ramieniu. To musiało wyglądać uroczo i kuriozalnie jednocześnie. Kto by pomyślał, że taki z niego ufny i potulny stworek? Życie jest pełne przeciwności.
Henry bez słowa, z szokiem i zdziwieniem wpisanym w cały owal twarzy oglądał, jak wąż, który syczał na Ciebie agresywnie, teraz wyleguje się na twoim plecako-ramieniu. To co, idziecie do sklepu po więcej karmy?


A tak mógł wyglądać Henry, przecierający oczy ze zdziwienia.
_________________
 
     
Kyuubi 
Your worst nightmare


Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Zanate#3757
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 569
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2019-05-08, 00:35   

Cóż, minę musiałam mieć najprawdopodobniej całkiem zbliżoną do miny Henry'ego, jako, że kompletnie nie spodziewałam się tego, co nastąpiło. Zresztą kto by się spodziewał, że wąż, który jeszcze dzień wcześniej próbował wpierdzielić mi sówkę, a dosłownie parę minut wcześniej był tak obrażony, że dobrze, że nie odgryzł mi głowy, okaże się być tak kochany, kiedy tylko dostanie nieco jedzenia? W sumie nie wiem, czemu mnie to dziwiło - w końcu tak duże stworzenie pewnie miało problem z najedzeniem się do syta, biorąc pod uwagę to, w jaki sposób węże się odżywiają. Musiałam przyznać, że w patrzeniu na to, jak je, było coś... intrygującego. Odważyłam się pogłaskać go po łebku, który teraz leżał na moim ramieniu.
- No co? - zapytałam Henry'ego, jakbym wcale sama nie była zdziwiona tym, co właśnie się tu stało. - Przez żołądek do serca, no nie? Tyle tylko, że żołądek to on ma chyba dość długi, więc muszę w pierwszej kolejności iść do sklepu. Zajrzysz ze mną? - zapytałam, jednocześnie wyjmując z kieszeni telefon i wstukując w wyszukiwarkę dwie frazy: "co jedzą węże" oraz "najbliższy market", z zamiarem udania się do lokalizacji wskazanej przez smartfon.
_________________
[Joyce | Box | Bank] | [Chiyuri | Box | Bank] | [Jiro | Box | Bank]
Czy moje życie jest jakąś reżyserowaną na kolanie w sklepie zoologicznym grą komputerową? - DC1


Don't feel sorry for yourself. Only assholes do that.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna

Graficy:::
Sojusznicy:::

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

Xioteru
raivvitch

Kyuubi
366671

WAW Pokemon

SNM
SnM

PokeSerwis

Kurs Manga

Re:Start

Anime Centrum
anime online

Lucid Dream

Stray Dogs

Wizard's World

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Cytadela

Proelium

Riverdale

Eclipse
Eclipse

Oversoul

Morsmordre

Ninshu

Dragon - Space Trip
Dragonst

Nemea

Orchard Stable

Genetrix

Hetaliowe Awokado

Rabbit Doubt

France

New York City

Czarodzieje

Vampire Diaries
Vampire Diaries

Disney World

Sekret Miasta

Epoka Nordlingów

Strefa RPG
Strefa Forumowych RPG

Skraj

Dragon Domination

Horizon

Valor

Into Darkness

Life Sucks

YLO

Inno Świat

Over Undertale
over-undertale

Dysharmonia

Eridani

Camp of shadows

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Tvedeane

Kundle

Zmiennokształtni
www.zmiennoksztaltni.wxv.pl

Magic Lullaby

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Maligna

FT Path Magician

Luciferum
Luciferum zaprasza!

Stado psów

Ninja Clan Wars

Mortis

Czarny Horyzont

Outland

Ardhi

Artemida - Warrior Cats

Drachen

The Avengers

Noctus

Kraina Snów

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Mystery Town

Avengers Assemble

Bleach Other World
Bleach OtherWorld



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2016 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.