Amfiteatr Strefa Gracza Regulamin Ogłoszenia Kalendarz Eventów Akademia Koloseum Dojo Przenosiny Spis MG Pora na przygodę! Strefa PBF Przygody Centrum Handlowe Arcade Centre Konkursy Laboratorium Zacisze Miejsca Spotkań Stragany Ogródki Park Krajobrazowy Safari Kreatywny Zakątek PokeLotto Biblioteka Loteria Karty Postaci Rozmowy
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Kyuubi
2019-06-10, 23:09
Tajemniczy dom ze snów istnieje naprawdę, Winni
Autor Wiadomość
Daisy7 
CzeDar


Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Daisy7
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 975
Wysłany: 2019-05-12, 22:39   

- Obawiam się, że nawet wtedy nie żył. Chyba, że jest wampirem. A biorąc pod uwagą to, czego ostatnio byłem świadkiem, jestem w stanie uwierzyć w naprawdę wiele. Ale tak czy siak może posiadać tą książkę. Można by spróbować go o nią jakoś łagodnie podpytać. Tak bez wspominania o Cyquide - zamigał Nate.
Po wykonaniu Mareep kilku zdjęć, wybraliście jedno najlepsze, a następnie rozplanowaliście na brudne wygląd ogłoszenia.
- Tak się składa, że w bibliotece można za darmo korzystać z komputerów i drukarek, więc może tam dokończymy ogłoszenia? Robienie ich ręcznie zajęłoby nam kilka ładnych godzin. No i przy okazji zajdziemy do biblioteki, chociaż również wątpię, żebyśmy trafili tam na cokolwiek o Cyquide - zaproponował. - Ona chyba nie ma ochoty. Ale myślę, że możemy ją tu zostawić. Posesja jest ogrodzona - dodał, wskazując na owieczkę, która po sesji zdjęciowej wróciła do skubania trawy.
_________________


Mówi gitara

Biegną dźwięki
Po strunie.
To najlepiej
Robić umie.


Ostatnio zmieniony przez Daisy7 2019-05-12, 22:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Profesor V.
Ślimak



Discord: Profesor Voriarty
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 67
Skąd: Z kartonu
Wysłany: 2019-05-14, 17:38   

- Okej - zgodziłam się, gotowa do działania. - Zawsze możemy pobuszować trochę wśród regałów, póki nie będziemy prosić bibliotekarek o pomoc, nie powinno to nijak zaszkodzić, a może akurat uda nam się coś znaleźć. - Planowałam rozglądać się za książką, o której napisał mi Kevin, choć naprawdę wątpiłam, żeby była tam udostępniana. Ale może coś na ten temat napisano w innych starych podręcznikach do farmakologii? Można też poszukać czegoś o tych dziwacznych zmianach na kończynach, które widzieliśmy na zdjęciu. Zdawały się na tyle charakterystyczne, że trudno byłoby je pomylić z czymkolwiek innym... Więc informacje o nich prawdopodobnie rownież ocenzurowano.
Zanim wyruszyliśmy w drogę do biblioteki, przykucnęłam przy owieczce i powiedziałam:
- Wychodzimy na trochę, ale niedługo wrócimy, więc nic się nie martw, okej?
_________________
Winifreda Cresswell: karta postaci | box | bank | nieobecności
 
     
Daisy7 
CzeDar


Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Daisy7
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 975
Wysłany: 2019-05-14, 19:59   

Owieczka spojrzała na ciebie bez większego przejęcia i kiwnęła łbem, po czym wróciła do szamania trawy. Wiedziałaś, że roślinożercy spędzają dziennie kilka (jak nie kilkanaście?) godzin dziennie na skubaniu zieleniny?
Coby skrócić czas pozostawienia Mareep samej na posesji, do biblioteki pojechaliście na rowerach. Chociaż z zewnątrz budynek nie wyglądał specjalnie, w środku przypominał czytelnie rodem z książek czy dziecięcej wyobraźni. Najpierw odwaliliście robotę związaną z zaprojektowaniem i wydrukowaniem kilkudziesięciu ogłoszeń dotyczących zaginięcia owcy, a potem zajęliście się poszukiwaniami książki. Kierując się tabliczkami zawieszonymi nad regałami, trafiliście na rozległe półki poświęcone medycynie i chorobom. Wśród nich były zarówno nowe egzemplarze, jak i takie, które zdawały się pamiętać czasy dinozaurów, co dało wam odrobinę nadziei na udane poszukiwania.
- Może w czym pomóc? Czego państwo szukają? - z (nieproszoną) pomocą przyszła niska bibliotekarka.
_________________


Mówi gitara

Biegną dźwięki
Po strunie.
To najlepiej
Robić umie.


 
     
Profesor V.
Ślimak



Discord: Profesor Voriarty
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 67
Skąd: Z kartonu
Wysłany: 2019-05-20, 18:56   

Widząc te wszystkie pożółkłe grzbiety starożytnych tomów już ochoczo zacierałam ręce - na szczęście tylko w duchu, bo inaczej wyjątkowo głupio bym teraz wyglądała - ale oczywiście na drodze do spotkania z wiedzą musiała nam stanąć nadgorliwa bibliotekarka. Czy naprawdę nie miała lepszych zajęć? Żadnych zwrotów, wypożyczeń, książek do skatalogowania, małolatów do uciszenia?
- Och, nie, bardzo dziękujemy, tak tylko się rozglądamy - odparłam, modląc się, żeby to wystarczyło, by zostawiła nas w spokoju. Coś czułam, że nie, więc dodałam: - Zastanawiałam się, czy nie zdawać na medycynę, i chciałam zobaczyć, czego musiałabym się tam uczyć, haha.
_________________
Winifreda Cresswell: karta postaci | box | bank | nieobecności
 
     
Daisy7 
CzeDar


Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Daisy7
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 975
Wysłany: 2019-05-21, 20:48   

- Och, na medycynę. To bardzo ciężki kierunek. Oczywiście nie twierdzę, że nie da sobie pani rady. Ale biologię i chemię na egzaminach końcowych trzeba zdać na co najmniej 85 procent. Z mniejszą liczbą nie ma co w ogóle liczyć na jakąś porządniejszą uczelnię - mówiła ożywionym głosem.
Kątem oka dostrzegłaś, że Nate gdzieś zniknął, aczkolwiek bibliotekarka w ogóle się tym nie przejęła. Była zaciekawiona tylko i wyłącznie tobą.
- A gdzie chciałabyś studiować? - nie wiadomo kiedy przeszła na "ty". - Jeśli myślisz o Veneris, bezsprzecznie najlepszym wyborem będzie Oxmerd. Wiesz gdzie to, prawda? Cognita City, zwane też Miastem Naukowców. Dobry poziom utrzymuje również Uczelnia Wyższa w Capitis City. Ale tak między nami - rozejrzała się dookoła, po czym nachyliła bliżej ciebie - odradzam Akademię Reliquii. Nie mówię, że wszystkie kierunki u nich leżą. Artystyczne cieszą się wielkim zainteresowaniem. Ale medycyna zdecydowanie nie - wyszeptała.
Kiedy była tak blisko ciebie, zauważyłaś, że w oddali za jej plecami przy głównym stanowisku bibliotekarskim znajduje się Nate. Zdawał się coś tam szperać, co chwilę rozglądając się nerwowo.
- Oj, chyba cię zanudzam. Powodzenia w poszukiwaniach. W razie czego wiesz, gdzie mnie szukać - zaszczebiotała, wskazując instynktownie ręka za siebie prosto na biurko, przy którym nadal znajdował się szatyn, z zamiarem odwrócenie się w jego stronę za dosłownie setne sekundy.
_________________


Mówi gitara

Biegną dźwięki
Po strunie.
To najlepiej
Robić umie.


 
     
Profesor V.
Ślimak



Discord: Profesor Voriarty
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 67
Skąd: Z kartonu
Wysłany: 2019-05-21, 22:07   

- Och, nie, nie! - natychmiast żywo zaprotestowałam, w mig pojąwszy, że muszę ocalić Nate'a. Chłopak najpewniej sprawdzał, czy interesująca nas książka w ogóle jest w bibliotece, a może i dobierał się do jakichś innych cennych informacji. - Wcale mnie pani nie nudzi, wręcz przeciwnie, to wszystko jest bardzo ciekawe. Tyle że w zasadzie to nie jestem stąd, tylko z Kanto, więc planowałam tam właśnie studiować. Ale w Veneris tak mi się spodobało, że zaczynam myśleć, że mogłabym tu zostać na trochę dłużej!
_________________
Winifreda Cresswell: karta postaci | box | bank | nieobecności
 
     
Daisy7 
CzeDar


Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Daisy7
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 975
Wysłany: 2019-05-21, 22:41   

- Z Kanto? Och, to drugi koniec świata - zaśmiała się kobieta, ale na szczęście połknęła haczyk i zaczęła ci nawijać o różnych programach i stypendiach, które ułatwiają dostanie się na studia w innym regionie niż ten, z którego się pochodzi.
Problem w tym, że byłaś tak bardzo zaniepokojona misją Nate'a i tym, że w każdej chwili mogła odnieść klęskę, gdyby tylko pojawiła się tu jakaś inna bibliotekarka, iż nie sposób było ci się skupić na słowach uczynnej kobieciny. A być może mówiła naprawdę ciekawe i przydatne na przyszłość rzeczy. Kiedy dostrzegłaś, że szatyn odchodzi od stanowiska i jak gdyby nigdy nic, zupełnie od czapy, zaczął przeglądać regał z komiksami, odetchnęłaś z ulgą i pozwoliłaś sobie na przełączenie się z powrotem na słowa bibliotekarki. Niestety akurat trafiłaś na końcówkę jej monologu.
- Cieszę się, że mogłam ci pomóc. Ale teraz naprawdę muszę wracać do pracy. Na pewno system zarejestrował nowe rezerwacje książek, więc muszę je prędko odłożyć - powiedziała na zakończenie i odeszła.
Nate niespodziewanie znowu ci gdzieś zniknął z zasięgu wzroku, lecz zanim zaczęłaś się na poważnie martwić, bezszelestnie zaszedł cię od tyłu i położył ci rękę na ramieniu, przez co aż podskoczyłaś. - Wybacz. Nie chciałem cię wystraszyć - zapewnił, chociaż rozbawienie malujące się na jego twarzy mówiło coś zupełnie innego. - Na monitorze była wyszukiwarka książek. Myślałem, że to ta sama, w której my sprawdzaliśmy dostępność sama wiesz czego, ale najwyraźniej bibliotekarka była zalogowana i dzięki temu miała jakiś większy dostęp do bazy. W każdym razie po wpisaniu tytułu, wyskoczyła mi jedna pozycja oznaczona czerwonymi literami z napisem "książka niedozwolona do wypożyczania ani wglądu" i coś takiego - podał ci małą karteczkę, na której pospiesznie nabazgrał:



p. 118
sektor M1
_________________


Mówi gitara

Biegną dźwięki
Po strunie.
To najlepiej
Robić umie.


Ostatnio zmieniony przez Daisy7 2019-05-21, 22:41, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Profesor V.
Ślimak



Discord: Profesor Voriarty
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 67
Skąd: Z kartonu
Wysłany: 2019-05-24, 15:09   

Trochę szkoda, że monolog bibliotekarki się na mnie zmarnował, ale trudno. Przecież tak naprawdę nie myślałam w ogóle o studiach w innym regionie, a nawet gdybym w przyszłości zmieniła zdanie, pewnie mogłabym coś o tym znaleźć w internecie. Dlatego nie zamierzałam przejmować się informacjami, których nie zapamiętałam, tylko od razu skupiłam się na odkryciu Nate'a.
- Dobra robota! - pochwaliłam go szeptem. - Rany, ale szanuję, że się odważyłeś na taką akcję... - dodałam jeszcze, bo sama nie miałam pojęcia, czy bym się na coś takiego porwała. - P? Może chodzi o pokój? Jeśli tak, to pewnie jest zamknięty i będziemy mieli problem... A może to po prostu półka? - Mruknęłam z nadzieją, choć wiedziałam, że małe na to szanse. Zaczęłam rozglądać się wokoło w poszukiwaniu oznaczeń przypominających te z karteczki Nate'a - tajemniczego "p." albo sektorów.
_________________
Winifreda Cresswell: karta postaci | box | bank | nieobecności
 
     
Daisy7 
CzeDar


Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Daisy7
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 975
Wysłany: 2019-05-25, 00:19   

Nate uśmiechnął się, kiedy go skomplementowałaś. Od razu na jego twarzy wymalowało się +10 do pewności siebie, chociaż starał się tego nie okazywać i zachowywał normalnie. Rozpoczęliście poszukiwania oznaczeń półek i sektorów. I o ile z tymi drugimi nie było problemu, bo nad regałami wisiały duże tablice z napisami "sektor A/B/C/itd.", o tyle półki nie były w żaden sposób ponumerowane.
- Chyba jednak chodzi o pokój. Możemy go poszukać - zaproponował chłopak.
Okazało się, że wszystkie pokoje rozpoczynające się na stocoś, mieszczą się na pierwszym piętrze. Problem w tym, iż dostęp do niego mają wyłącznie pracownicy. Znaczy się nie żeby schody czy winda były pilnie strzeżone. Po prostu na obydwóch wisi kartka z informacją: "Wstęp tylko dla upoważnionych".
_________________


Mówi gitara

Biegną dźwięki
Po strunie.
To najlepiej
Robić umie.


 
     
Profesor V.
Ślimak



Discord: Profesor Voriarty
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 67
Skąd: Z kartonu
Wysłany: 2019-06-11, 19:16   

Nie bardzo miałam ochotę na zostanie przyłapaną na niedostępnym szarym obywawtelom piętrze i tłumaczenie się, co tam niby robię, zwłaszcza po tym, jak bibliotekarka była dla mnie taka miła, z drugiej jednak strony myśl, że w przeciwnym wypadku być może musiałabym składać wyjaśnienia z braku postępów w śledztwie prawdziwemu, rasowemu, niepodrabianemu demonowi też nie zachęcała. A może powinnam patrzeć na tę kobietę jak na służkę zbrodniczego reżimu, któremu należy stawiać opór? Tyle że nadal nie wiedzieliśmy, co właściwie się stało.
Obejrzałam się na bibliotekarkę, by sprawdzić, czy któreś z nas albo oboje mogłoby wejść po schodach bez zwracania natychmiast jej uwagi, czy może trzeba by było znowu ją czymś rozpraszać. Obejrzałam też sobie okolice samych schodów, szukając wzrokiem kamer. Na koniec przeniosłam pytające spojrzenie na kolegę. Czy Nate czuje się na siłach tam włazić? Jeśli nie, to może zapuszczę się tam sama...
_________________
Winifreda Cresswell: karta postaci | box | bank | nieobecności
 
     
Daisy7 
CzeDar


Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Daisy7
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 975
Wysłany: 2019-06-14, 18:22   

Nie dostrzegłaś żadnych kamer ani kogokolwiek, kto by się wam przyglądał. Od razu wykluczyliście wspólne zakradanie się na niedozwolone piętro, uznając, że jedna osoba powinna zostać na dole i sprawować wartę. Chociaż to Nate wolał się zapuścić na górę, odstąpił, zrozumiawszy, że ciężko byłoby mu się wytłumaczyć, gdyby został przyłapany. No i chyba byłaś nieco lepszą aktorką od niego. Upewniwszy się, że nikt was na pewno nie obserwuje, ruszyłaś schodami na górę. Idąc wzdłuż długiego korytarza, dotarłaś do pomieszczenia numer 118. Złapałaś za klamkę, nie spodziewając się, by dała upust. A tu niespodzianka - drzwi wcale nie był zakluczone. Niestety kiedy tylko je uchyliłaś, zaglądając do środka, twoim oczom ukazała się zamiatająca podłogę fioletowa małpa z dwoma ogonami, obok której stał wózek wypełniony środkami czystości. Na szczęście była odwrócona tyłem i na tyle zajęta swoją pracą, że wciąż nie zdawała sobie sprawy z twojej obecności.
_________________


Mówi gitara

Biegną dźwięki
Po strunie.
To najlepiej
Robić umie.


 
     
Profesor V.
Ślimak



Discord: Profesor Voriarty
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 67
Skąd: Z kartonu
Wysłany: 2019-06-14, 19:05   

O rany, miałam sporo szczęścia. Wystarczyłoby, żeby pokemon akurat zwrócony był w moją stronę, a ta mała wycieczka mogłaby się zakończyć już w tym miejscu. To nie był najlepszy moment na snucie tego typu rozważań, więc szybko wzięłam się w garść i jak najciszej wycofałam się, przymykając drzwi, żeby małpka mnie nie zobaczyła. Sięgnęłam po pokeball Munny i wypuściłam ją, od razu przyciskając palec do ust, żeby moja podopieczna wiedziała, że musimy być cicho, gdy tylko mnie zobaczy. Nachyliłam się do niej i szepnęłam "Hypnosis", wskazując przy tym na drzwi pokoju. Położyłam rękę na klamce i z mocno bijącym sercem czekałam na znak Yashy, że jest gotowa, aby uchylić dla niej drzwi. Sama starałam się stanąć tak, żeby pokemon w środku nie zobaczył mnie od razu, jeśli coś poszłoby nie tak.
_________________
Winifreda Cresswell: karta postaci | box | bank | nieobecności
 
     
Daisy7 
CzeDar


Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Daisy7
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 975
Wysłany: 2019-06-14, 23:41   

Yasha kiwnęła głową, dając ci tym samym znak, że jest gotowa do akcji. Uchyliłaś lekko drzwi, pozwalając jej wsunąć łepek do wnętrza pokoju. Jednak coś poszło nie tak. Munna nie wykonała zaplanowanego ataku, ponieważ jej cel gdzieś zniknął. Ale... przecież przed chwilą tu był. Zanim zdążyłaś poukładać sobie to wszystko w głowie, drzwi otworzyły się na oścież, a raczej zostały otworzone przez ukrywającą się za nimi małpą. Pokemon celował w ciebie jednym z ogonów zakończonych dłonią, ale trafił w powietrze, gdyż zdążyłaś uskoczyć wgłąb pomieszczenia. Świnka również gdzieś pomknęła, prawdopodobnie chowając się za regałami. Pracownik biblioteki, o ile można tak nazwać Ambipoma, skupił się jednak na tobie. Tym razem udało mu się cię schwytać w ciasny uścisk. Kiedy próbowałaś się wydostać z jego łap, do akcji wkroczyła zaczajona w ukryciu Yasha, celując w rywala Hypnosis. Gdy tylko poczułaś rozluźnienie, wiedziałaś już, że atak się powiódł. Małpiszon zasnął (i niech będzie +0,5 lvl dla Munny za ten, powiedzmy, drobny trening ;d).
_________________


Mówi gitara

Biegną dźwięki
Po strunie.
To najlepiej
Robić umie.


 
     
Profesor V.
Ślimak



Discord: Profesor Voriarty
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 67
Skąd: Z kartonu
Wysłany: 2019-06-15, 14:14   

Pospiesznie strząsnęłam z siebie łapska Ambipoma i w pierwszym odruchu się odsunęłam, ale zaraz pomyślałam, że może dobrze byłoby nieco przesunąć pokemona, żeby nie był widoczny natychmiast po wejściu do pomieszczenia. Jeśli jednak jakakolwiek osłona jest zbyt daleko albo on sam okaże się na tyle ciężki, że zabrałoby mi to więcej niż moment, to nie będę tracić cennego czasu.
- Świetna robota - pochwaliłam Munnę szeptem, szczerze wdzięczna za ratunek z łap obmierzłego małpiszona. - Popilnuj go teraz, żeby się nie obudził, a ja czegoś poszukam. W razie potrzeby znowu użyj Hypnosis. A jeśli ktoś tu wejdzie i zauważy, że coś jest nie tak, to... - zawahałam się na ułamek sekundy. - To jego też możesz potraktować Hypnosis.
Sama rzuciłam się szukać odpowiedniego regału i książki. Jej kradzież to byłaby trochę grubsza kategoria czynu, więc nie miałam zamiaru jej zabierać, a jedynie szybko znaleźć w indeksie interesujący nas lek i zrobić zdjęcia odpowiednich stron - czytanie zabrałoby zbyt wiele czasu.
_________________
Winifreda Cresswell: karta postaci | box | bank | nieobecności
 
     
Daisy7 
CzeDar


Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Daisy7
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 975
Wysłany: 2019-06-15, 16:09   

Yasha kiwnęła łebkiem i stanęła na czatach, mając na oku zarówno uśpionego Ambipoma jak i drzwi. Ty w tym czasie zaczęłaś poszukiwania sektora M1. To poszło ci całkiem sprawnie, więcej czasu zajęło przeglądanie wszystkich regałów do niego przypisanych. Śledząc wzrokiem tytuły książek, miałaś ochotę zajrzeć do wielu z nich, jednak wiedziałaś, że nie masz na to czasu. Musiałaś skupić się tylko i wyłącznie na "Zbiorze Remediów". Dostrzegłszy swój cel, poczułaś wielką ulgę i podekscytowanie. Książka z '87 roku miała zieloną, chropowatą okładkę wyniszczoną na rogach i grzbiecie. W spisie treści figurowało całe mnóstwo niemówiących ci zupełnie nic nazw. Na szczęście była też taka, którą kojarzyłaś - Cyquide. Otworzywszy księgę na odpowiedniej stronie, zrobiłaś jej zdjęcie. Upewniwszy się, że na temat interesującego cię lekarstwa nie ma już więcej informacji gdzieś dalej, odłożyłaś przedmiot z powrotem na półkę. Miałaś już wracać do Munny, kiedy twoje spojrzenie przykuł jeszcze jeden tytuł "Mroczna historia Parva Hangleton". Parva Hangleton. Właśnie taki napis znajdował się na fotografii, którą cały czas miałaś przy sobie. Wyciągnęłaś cienką i okropnie wyniszczoną książkę. Sfotografowanie całej nie zajęłoby ci zbyt wiele czasu, jednakże pojawił się pewien problem - nie dało się jej otworzyć. I nie potrafiłaś zrozumieć dlaczego. Nie była zabezpieczona żadną kłódką, zatrzaskiem czy czymkolwiek. Zagadka wydawała się mieć bardziej nadnaturalne podłoże. Co teraz? Odkładasz ją na miejsce, czy może...?
_________________


Mówi gitara

Biegną dźwięki
Po strunie.
To najlepiej
Robić umie.


 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna

Graficy:::
Sojusznicy:::

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

Xioteru
raivvitch

Kyuubi
366671

WAW Pokemon

SNM
SnM

PokeSerwis

Kurs Manga

Re:Start

Anime Centrum
anime online

Lucid Dream

Stray Dogs

Wizard's World

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Cytadela

Proelium

Riverdale

Eclipse
Eclipse

Oversoul

Morsmordre

Ninshu

Dragon - Space Trip
Dragonst

Nemea

Orchard Stable

Genetrix

Hetaliowe Awokado

Rabbit Doubt

France

New York City

Czarodzieje

Vampire Diaries
Vampire Diaries

Disney World

Sekret Miasta

Epoka Nordlingów

Strefa RPG
Strefa Forumowych RPG

Skraj

Dragon Domination

Horizon

Valor

Into Darkness

Life Sucks

YLO

Inno Świat

Over Undertale
over-undertale

Dysharmonia

Eridani

Camp of shadows

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Tvedeane

Kundle

Zmiennokształtni
www.zmiennoksztaltni.wxv.pl

Magic Lullaby

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Maligna

FT Path Magician

Luciferum
Luciferum zaprasza!

Stado psów

Ninja Clan Wars

Mortis

Czarny Horyzont

Outland

Ardhi

Artemida - Warrior Cats

Drachen

The Avengers

Noctus

Kraina Snów

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Mystery Town

Avengers Assemble

Bleach Other World
Bleach OtherWorld



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2016 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.