FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Tajemniczy dom ze snów istnieje naprawdę, Winni [zamrożenie]
Autor Wiadomość
Profesor V.



Chatango: professorvoriarty
Discord: Profesor Voriarty
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 35
Wysłany: 2018-11-16, 23:16   

Nie byłam bojaźliwa - a przynajmniej tak o sobie nie myślałam - ale perspektywa brnięcia nocą przez pustkowia, na których grasowały wielkie koty, sprawiła, że zadrżałam. Co prawda czułam pewien niedosyt po naszej wizycie w Hodi, ale nie aż taki, żeby chcieć zostać w tej okolicy po zmroku. Zresztą nie wiem, czego się niby spodziewałam, że przekroczymy granice wioski i zaraz potkniemy się o dowody na rządową konspirację? Może zrób sobie jeszcze nakrycie głowy z folii aluminiowej, Winni, na pewno będzie ci pasował.
- Okej, wracajmy. Nie wierzę, że zapomnieliśmy o jedzeniu! - westchnęłam ciężko.
Nim ruszyliśmy, wypuściłam jeszcze Munnę, żeby sprawdzić, czy już trochę odpoczęła i jest chętna, by nam towarzyszyć w drodze powrotnej.
_________________
Winifreda Cresswell: karta postaci | box | bank
 
     
Daisy7 
CzeDar


Limit dodatkowych KP: 2+1
Chatango: Daisiak
Discord: Daisy7
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 511
Wysłany: 2018-11-17, 11:31   

Munna była zdecydowanie żywsza niż po ostatniej walce, więc zgodziła się towarzyszyć wam w drodze powrotnej. Miałaś wrażenie, że idziecie bardzo szybko i chyba rzeczywiście tak było, ale nic dziwnego, bo gdybyście się wlekli, czekałaby was wędrówka po zmroku, a tego obydwoje woleliście uniknąć. Byliście mniej więcej w połowie drogi, kiedy świnka zaczęła robić się niespokojna. Uważnie rozejrzeliście się dookoła, jednak niczego nie dostrzegliście. Postanowiliście kontynuować marsz z zachowaniem wzmożonej czujności. Yasha nadal co jakiś czas pochrumkiwała nerwowo. Kiedy opuściliście sawannę i znaleźliście się w lesie, śledząca was postać w końcu się ujawniła. Zza drzew wyłonił się dziecko o lekko przezroczystym ciele, od którego bije biała poświata i na dodatek nie dotyka stopami ziemi - on lewituje. Tajemnicza istota nic nie mówiła. Po prostu stanęła ze spuszczoną głową na środku ścieżki prowadzącej do Alium. Miałaś nadzieję, że to tylko omamy wzrokowe, ale zamykanie i otwieranie oczu, a nawet szczypanie się nic nie pomagało. Nate próbował jakoś skontaktować się z dzieckiem, a jako, że nie mógł nic powiedzieć, pomachał do niego i klasnął. Nic, zero odzewu.
- Mało kto odwiedza moje rodzinne miasto. Po co tam poszliście? Niewystarczająco już zrabowaliście? - odezwał się w końcu głosem cichym i przepełnionym smutkiem. - Dlaczego nie pomogliście nam, kiedy tego potrzebowaliśmy? Udawaliście przed światem, że nic się nie dzieje - dodał z wyrzutem.

_________________


Mówi gitara

Biegną dźwięki
Po strunie.
To najlepiej
Robić umie.

< 3
[ Charlie | box | bank | przygoda ]

 
     
Profesor V.



Chatango: professorvoriarty
Discord: Profesor Voriarty
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 35
Wysłany: 2018-12-21, 18:39   

Wpatrywałam się w chłopca z lekko otwartymi ustami i czekałam, aż rzeczywistość ponownie nabierze sensu. Czy on jest... To przecież... No niemożliwe. Przynajmniej dzięki reakcji Nate'a wiedziałam, że mój towarzysz też widzi to dziecko, więc nie mogło być ono wytworem mojej wyobraźni. No chyba że mamy zbiorowe halucynacje. W sumie... Może nieświadomie nawdychaliśmy się czegoś w tym całym Hodi?
Jako że to... zjawisko zadało nam pytania, i to takie z rodzaju niewygodnych, a na Nate'a raczej nie mogłam liczyć w kwestii odpowiedzi, odważyłam się w końcu odezwać. Przyszło mi to z pewnym trudem, bo wnętrze ust z wrażenia wyschło mi na wiór. - To... To nie my. To znaczy to nie my udawaliśmy. My jesteśmy częścią tego świata, przed którym udawano. Przyszliśmy do Hodi, bo chcieliśmy poznać prawdę. - Zawahałam się na chwilę, ale ciekawość okazała się zbyt silna, więc dodałam: - A tak w ogóle to przepraszam, może nie wypada o to pytać, ale czy ty jesteś duchem?
_________________
Winifreda Cresswell: karta postaci | box | bank
 
     
Daisy7 
CzeDar


Limit dodatkowych KP: 2+1
Chatango: Daisiak
Discord: Daisy7
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 511
Wysłany: 2018-12-27, 19:51   

- I czego udało wam się dowiedzieć? - zapytał zagadkowo.
Słysząc twoje pytanie, zaśmiał się. O dziwo nie był to upiorny rechot, od którego każdy normalny człowiek dostałby gęsiej skórki. Wręcz odwrotnie. Waszych uszu dobiegł słodki, dziecięcy chichot.
- Duchem? Nie wiem, czy można to tak określić. Tak naprawdę jestem demonem - odparł, bardzo uważnie obserwując wyrazy waszych twarzy.
Kiedy zdziwiony Nate zmarszczył brwi i przywołał pytająca minę, tajemnicza istota znów parsknęła.
- Pewnie demony kojarzą wam się z jakimiś olbrzymimi potworami rodem z piekła? No właśnie nie do końca. Demony mają za zadanie karać i nękać ludzi za różne złe rzeczy, jakie zrobili, ale mogą przybierać dowolną postać - wyjaśnił krótko, jakby to co mówi, było oczywiste i nie wymagało zagłębienia się w temat.
_________________


Mówi gitara

Biegną dźwięki
Po strunie.
To najlepiej
Robić umie.

< 3
[ Charlie | box | bank | przygoda ]

 
     
Profesor V.



Chatango: professorvoriarty
Discord: Profesor Voriarty
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 35
Wysłany: 2019-01-09, 20:51   

Zanim odpowiedziałam, zerknęłam na Nate'a, bo sama nie byłam pewna, na ile powinnam się wywnętrzać przed nadnaturalnym bytem. Oczywiście nie mieliśmy za bardzo możliwości szybkiego naradzenia się, więc koniec końców westchnęłam i powiedziałam:
- Nie znaleźliśmy żadnych... twardych dowodów, ale zauważyliśmy, że w domach brakowało osobistych fotografii, więc ktoś musiał je zabrać, pytanie tylko, czy chciał coś w ten sposób ukryć. Te kilka zdjęć, które udało nam się znaleźć, było dobrze schowane, a na jednym były widoczne dziwne zmiany na kończynach. To musiał być objaw choroby, ale nie słyszeliśmy nigdy o czymś podobnym. - Potrząsnęłam głową. - Poza tym natrafiliśmy na małą buteleczkę, strzykawkę i paragon z apteki, co zdaje się pasować do epidemii.
Zdawszy relację z naszych odkryć, zaczęłam się zastanawiać nad inną sprawą. Chłopiec powiedział, że jest demonem... A jeśli demony dręczą ludzi w ramach kary za popełnione grzechy... to dlaczego my go widzimy?! Przecież jesteśmy niewinni!
- Um... A tak właściwie to... czemu zawdzięczamy tę przyjemność? - zapytałam nerwowo. - Nie powinieneś ukazywać się raczej, bo ja wiem, politykom, którzy rządzili wtedy Reliquią, czy komuś w tym rodzaju? N-nie żebym próbowała ci mówić, jak wykonywać twoją pracę! - zastrzegłam szybko. - Tak się tylko zastanawiam.
_________________
Winifreda Cresswell: karta postaci | box | bank
 
     
Daisy7 
CzeDar


Limit dodatkowych KP: 2+1
Chatango: Daisiak
Discord: Daisy7
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 511
Wysłany: 2019-01-11, 15:51   

- Widzę, że odkryliście całkiem sporo - odparł wyraźnie zdumiony stwór. - Wygląda na to, że ktoś próbował leczyć się na własną rękę, ale mogę was zapewnić, że nic z tego nie wyszło. Bo to nie była choroba. To był eksperyment, który wymknął się spod kontroli. Oczywiście trzeba go było szybko zakończyć i nie pozwolić, by wyszedł na światło dzienne. A to z kolei wymagało pozbycia się wszystkich dowód.
Nate wskazał na demona, marszcząc brwi.
- Tak, dobrze myślisz. Żywych dowodów również - oznajmił pozbawionym emocji głosem.
Nastąpiła dłuższa chwila ciszy. Zastanawiałaś się, czy istota zechce odpowiedzieć na twoje dalsze pytania, czy może postanowiła je zignorować. W końcu zabrała głos:
- Cóż... chyba powinienem, ale to nie takie proste. Żebym mógł się komuś ukazać, ta osoba musi się odpowiednio zainteresować sprawą. Można by rzec, że zagłębiając się w historię Hodi, nieświadomie zsyła na siebie coś w rodzaju klątwy. Co też wy sobie zgotowaliście, dlatego teraz rozmawiamy. Chociaż chyba będę już znikał, ale gwarantuję, że jeszcze się zobaczymy - posłał wam tajemniczy uśmiech. - Na szczęście całkiem was polubiłem - dodał ciszej, po czym najzwyczajniej w świecie zniknął, jakby rozpłynął się w powietrzu.
Trochę trwało, zanim któreś z was "odezwało" się jako pierwsze. A był to Nate, który zamigał:
- Mówiłaś, że Antonio interesował się kiedyś tą sprawą, ale potem przestał i teraz unika rozmów na jej temat. Nawet ostrzegał cię, żebyś trzymała się od niej z daleka. Może on też zesłał wtedy na siebie klątwę i był nawiedzany przez demony?
_________________


Mówi gitara

Biegną dźwięki
Po strunie.
To najlepiej
Robić umie.

< 3
[ Charlie | box | bank | przygoda ]

 
     
Profesor V.



Chatango: professorvoriarty
Discord: Profesor Voriarty
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 35
Wysłany: 2019-01-11, 17:13   

Dopiero ruch Nate'a wyrwał mnie ze stuporu. Dobrze, że chłopak zdecydował się przerwać milczenie, bo inaczej mogłabym tkwić w miejscu przez kolejny tydzień, a tak zdołałam przynajmniej skupić myśli na konkretnym zagadnieniu. Przez chwilę rozważałam słowa kolegi, po czym powiedziałam:
- Rzeczywiście tak mówił i myślę, że możesz mieć rację. Ale... - Ściszyłam głos: - To spotkanie nie było takie złe. Owszem, totalnie creepy, ale nic nam się nie stało, a dowiedzieliśmy się czegoś nowego. - Zmarszczyłam brwi. - ...Nad czym trzeba się będzie zastanowić, ale to może jak już zdołamy dotrzeć do domu. I najlepiej w świetle dnia. Ale chodziło mi o to, że ja po nawiedzeniu przez demona wcale nie mam chęci porzucić tej sprawy. A Antonio tak zrobił. Czy to znaczy, że kolejne spotkania będą gorsze? - W moim głosie wyraźnie zabrzmiał niepokój. - A może Antonio go czymś rozzłościł?
_________________
Winifreda Cresswell: karta postaci | box | bank
 
     
Daisy7 
CzeDar


Limit dodatkowych KP: 2+1
Chatango: Daisiak
Discord: Daisy7
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 511
Wysłany: 2019-01-11, 22:53   

Miałaś rację. Trzeba było w końcu wrócić do domu, bo przez rozmowę z tajemniczą istotą nieco opóźniliście swoją drogę powrotną.
- Fakt. Gdyby ktoś powiedział, że tak "łagodnie" będzie wyglądać spotkanie z demonem, raczej bym mu nie uwierzył. I mam nadzieję, że mylisz się co do przebiegu dalszych spotkań. Może dla Antoniego to było za dużo? W końcu jest lekarzem, więc raczej nie wierzy w żadne paranormalne zjawiska ani istoty - podzielił się z tobą swoim zdaniem, kiedy wznowiliście wędrówkę.
Nie udało wam się dotrzeć do Alium przed zmrokiem, ale na szczęście po drodze nic was nie zaatakowało. Gdy znaleźliście się w mieście, automatycznie ruszyłaś w kierunku wieżowca zamieszkiwanego przez lekarza. Zatrzymałaś się dopiero, kiedy dłoń szatyna wylądowała na twoim ramieniu.
- Dom mojego wuja znajduje się w innej części miasta - poinformował cię, wskazując drugą ręką przeciwny kierunek. - Chyba, że nocleg nieaktualny? - dodał niepewnie.
_________________


Mówi gitara

Biegną dźwięki
Po strunie.
To najlepiej
Robić umie.

< 3
[ Charlie | box | bank | przygoda ]

 
     
Profesor V.



Chatango: professorvoriarty
Discord: Profesor Voriarty
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 35
Wysłany: 2019-01-12, 21:36   

- Och, nie, jak najbardziej aktualny. To z przyzwyczajenia...
Nagle zamarłam. Przypomniałam sobie o czymś. O czymś strasznym...
- O NIE! - Zdawszy sobie sprawę z faktu, że moje zachowanie najpewniej nieźle wystraszyło Nate'a, zwłaszcza po ostatnich przeżyciach, opanowałam się i już spokojniej wyjaśniłam: - Przecież Antonio zapraszał nas na kolację! Napisał mi rano kartkę. Kompletnie o tym zapomniałam! - Zaczęłam grzebać po kieszeniach w poszukiwaniu pokedeksu. - Która jest godzina...? Kolacja była zaplanowana na dziewiętnastą, a ja miałam mu napisać, jeśli nie zdążymy do tego czasu wrócić do Alium... O rany, ale wtopa - jęczałam, zła na samą siebie i swój tępy, niezdolny do zachowania informacji na dłużej niż pięć minut mózg.
_________________
Winifreda Cresswell: karta postaci | box | bank
 
     
Daisy7 
CzeDar


Limit dodatkowych KP: 2+1
Chatango: Daisiak
Discord: Daisy7
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 511
Wysłany: 2019-01-12, 22:09   

Rzeczywiście twój okrzyk nieźle wystraszył Nate'a, chociaż kiedy wyjaśniłaś mu, skąd taka reakcja, parsknął niemo. Kiedy dogrzebałaś się do pokedexu, ogarnęłaś, że kolacja planowo rozpoczęła się prawie godzinę temu. Co więcej, miałaś jedno nieodebrane połączenie od Antoniego (z 19:15) i wysłaną kilka minut później wiadomość, również od niego, o następującej treści: "Hej! Zgaduję, że wycieczka wam się przedłużyła. Nic nie szkodzi, serio. Siorka chyba zapomniała o odżywianiu się podczas podróży, bo wyżarła mi już pół lodówki xD Także wasze porcje kolacji na pewno się nie zmarnują. W każdym razie daj znać, czy wszystko okey".
- Wkurzył się? - zamigał szatyn, próbując odczytać odpowiedź z twojego wyrazu twarzy.
_________________


Mówi gitara

Biegną dźwięki
Po strunie.
To najlepiej
Robić umie.

< 3
[ Charlie | box | bank | przygoda ]

 
     
Profesor V.



Chatango: professorvoriarty
Discord: Profesor Voriarty
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 35
Wysłany: 2019-01-15, 23:26   

Odetchnęłam z wielką ulgą. Naprawdę nie chciałam rozzłościć człowieka, który tyle dla mnie zrobił.
- Na szczęście nie - odpowiedziałam Nate'owi, zabierając się do odpisywania. - Domyślił się, że zeszło nam dłużej niż planowaliśmy.
"Hej! Bardzo Cię przepraszam, rzeczywiście mieliśmy obsuwę, ale wszystko w porządku. Pozdrów siostrę!" - napisałam, po czym kliknęłam przycisk wysyłania i przeniosłam wzrok na kolegę.
- Okej, teraz możemy już iść - powiedziałam z uśmiechem.
_________________
Winifreda Cresswell: karta postaci | box | bank
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna

Graficy:::
Sojusznicy:::

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

Xioteru
raivvitch

Kyuubi
366671

PokeSpecial

WAW Pokemon

Król Lew PBF

SNM
SnM

PokeSerwis

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Ninja Gaiden
Ninja Gaiden PBF

Memento Mori

Riverdale

Ninshu

Nemea

Orchard Stable

Disney World

Strefa RPG
Strefa Forumowych RPG

YLO

Over Undertale
over-undertale

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Magic Lullaby

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

FT Path Magician

Amaimon
Amaimon

Mortis

Czarny Horyzont

Artemida - Warrior Cats

The Avengers

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Bleach Other World
Bleach OtherWorld

Avengers Assemble

Wizard's World



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2019 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.