Amfiteatr Strefa Gracza Regulamin Ogłoszenia Kalendarz Eventów Akademia Koloseum Dojo Przenosiny Spis MG Pora na przygodę! Strefa PBF Przygody Centrum Handlowe Arcade Centre Konkursy Laboratorium Zacisze Miejsca Spotkań Stragany Ogródki Park Krajobrazowy Safari Kreatywny Zakątek PokeLotto Biblioteka Loteria Karty Postaci Rozmowy
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Kyuubi
2019-02-03, 12:41
Los, który skrzyżował ich drogi
Autor Wiadomość
JC 
The Mastermind



Discord: JCMT
Dołączył: 20 Paź 2018
Posty: 377
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2019-02-11, 16:29   

Wyglądało na to, że to jakaś grubsza sprawa. Ostatecznie postanowiłem sprawdzić jak się trzymają maluchy. Stanąłem przy okienku i spytałem siostry Joy:
-Czy maluchy wydobrzeją? Wydawały się bardzo osłabione-powiedziałem dość zmartwionym głosem. Starałem się nie myśleć o tym wszystkim. Podszedłem do Mayi i przytuliłem ją.
-Całe szczęście, że jesteś. Gdyby nie Ty, któreś z tych biednych stworzeń ucierpiałoby...- podziękowałem dziewczynie i nawet nie zauważyłem kiedy serducho zaczęło mi szybciej bić. Miałem nadzieję, że wszystko się rozwiąże pozytywnie. Tymczasem usiadłem na krześle, martwiąc się o szczeniaki i Lycanroc. Dwie wizyty w szpitalu z poważnych powodów to dla mnie za dużo.
_________________
[ Jayce Calliere | Box | Bank ]
[ Vincent R. Furieux | Box | Bank ]
 
 
     
SayuriSagi 
Glitchtrap


Limit dodatkowych KP: 2+1
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 820
Wysłany: 2019-02-15, 12:32   

- Na razie nie wiemy ... proszę nie przeszkadzać, mamy zbyt wielu pacjentów ... - nie dowiedziałeś się niczego na temat stanu maluchów, jednak nie mogłeś mieć pretensji do pielęgniarki, ponieważ wewnątrz szpitala były po prostu tłumy ludzi i Pokemonów. Kiedy już wróciłeś do swojej towarzyszki i przyjrzałeś się otaczającym cię osobom zauważyłeś, jak część z nich trzyma się za brzuchy z trochę niewyraźną miną, z innymi było jeszcze gorzej, jednak tych lekarze natychmiast zabierali na sale, zaś Pokemony ... było kilka, które wyglądały na ranne, prawdopodobnie w wyniku jakiejś walki, jednak zdecydowana większość sprawiała o wiele gorsze wrażenie.
Postanowiłeś poczekać jeszcze kilka minut, aż atmosfera trochę się uspokoi, jednak zamiast ubyć pacjentów pojawiło się ich jeszcze więcej, z podobnymi przynajmniej na pierwszy rzut oka objawami. Tym razem jednak zdołałeś zauważyć coś, co przyprawiło cię o szybsze bicie serca, a mianowicie niektóre z nowo przybyłych Pokemonów były oblepione fioletową mazią, taką samą, jaką pokryta była Lycanrock wraz ze szczeniętami ...
_________________


 
     
JC 
The Mastermind



Discord: JCMT
Dołączył: 20 Paź 2018
Posty: 377
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2019-02-16, 01:15   

Fioletowa maź... Obstawiam jakąś poważną truciznę. Nie ma czasu na użalanie się nad swoim losem. Musieliśmy interweniować.
-Mayu, musimy znaleźć tego truciciela. Nie opuszczę tego miejsca dopóki nie rozwiążę tej sprawy.- powiedziałem pewnym wzrokiem wpatrując się w cudowne oczy Mai. Tymczasem po chwili zorientowałem się, że mieliśmy iść z nią na jedzonko.
-Chyba, że najpierw chcesz iść jeszcze na to planowane posiedzenie w kawiarni.- to powiedziawszy zacząłem się jeszcze chwilę zastanawiać. Najpierw dręczyciele Nelly i jej kota. Teraz zatrucie na skalę całego miasta (odpukać, żeby tylko). To był zbyt dziwny zbieg okoliczności. Tu się dzieje coś złego i już w moim interesie jest odkryć co.
_________________
[ Jayce Calliere | Box | Bank ]
[ Vincent R. Furieux | Box | Bank ]
 
 
     
SayuriSagi 
Glitchtrap


Limit dodatkowych KP: 2+1
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 820
Wysłany: 2019-02-19, 18:58   

- Sama teraz nie wiem ... martwię się o tę Lycanrock i jej maluchy ... - odparła dziewczyna, spuszczają wzrok na podłogę przed wami. A w międzyczasie, jakby na potwierdzenie twoim obaw, na ekranie telebimu zajmującego jedną ze ścian, na którym dotychczas wyświetlane były różne newsy ze świata oraz informacje związane z funkcjonowaniem szpitala, pojawiły się najświeższe wiadomości, puszczane na żywo.
- Wiadomości z ostatniej chwili! W całym mieście Nuvema ogłoszono stan alarmowy w związku z nagłym masowym zatruciem mieszkańców! Nie wiadomo jeszcze, ile dokładnie osób i Pokemonów ucierpiało w wyniku tego zdarzenia, jednak z każdą chwilą liczba wzrasta, a miejski szpital i pomniejsze kliniki już teraz mają problemy z zajęciem się wszystkimi potrzebującymi! Policja i inne służby mundurowe zabezpieczyły już infrastrukturę wodociagowo-kanalizacyjną, oczyszczalnię ścieków oraz najważniejsze zbiorniki wodne w celu odnalezienia źródła skażenia! na chwilę obecną prosi się wszystkich mieszkańców o niekorzystanie z wodociągów ani innych źródeł wody. Będziemy na bieżąco informować państwa o wszelkich nowych ogłoszeniach.
_________________


 
     
JC 
The Mastermind



Discord: JCMT
Dołączył: 20 Paź 2018
Posty: 377
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2019-03-06, 18:35   

Poszedłem do jakiegoś sklepu, by kupić coś na przegryzkę i poczęstowałem Mayę.
-Mayu. Zjedz coś i odpocznij. Ja się tym zajmę. Będziemy w kontakcie.- to powiedziawszy przytuliłem ją, chwyciłem Pokeball i wyszedłem, by odnaleźć truciciela. Jedną apokalipsę przeżyłem, do drugiej nie dopuszczę. Udałem się w jedyne logiczne miejsce, czyli w stronę wodociągów. Muszą być tam jakieś wskazówki, wobec tego, kto to zrobił. Po drodze przegryzłem kawałek rogala, który zakupiłem i ruszyłem pewniej, by dotrzeć do sedna sprawy.
_________________
[ Jayce Calliere | Box | Bank ]
[ Vincent R. Furieux | Box | Bank ]
 
 
     
SayuriSagi 
Glitchtrap


Limit dodatkowych KP: 2+1
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 820
Wysłany: 2019-03-09, 11:48   

Posiłkując się informacjami z internetu oraz ustawionymi gdzieniegdzie planami miasta zdołałeś dotrzeć do głównej sieci rurociągów dostarczających wodę do aglomeracji i chociaż zadanie to nie było trudne, to samo dojście tutaj nie było przyjemne. To nie tak, że po drodze czyhały na ciebie jakieś zagrożenia, jednak nieustannie dostrzegałeś pędzące we wszystkie strony karetki, radiowozy, samochody strażackie oraz pojazdy innych służb porządkowych, co wywoływało ciężką atmosferę, którą pogłębiał tylko strach widoczny na twarzach przechodniów. Nikt nie wiedział co dokładnie się dzieje.
Na miejscu dostrzegłeś mnóstwo gapiów, którzy stłoczyli się przed oddzielonym za pomocą żółtej taśmy terenem, na której znajdował się zabezpieczony teren, co nawet lekko cię zaskoczyło w przyjemny sposób, ponieważ spodziewałeś się, że jak to ludzkiej naturze leży, wszyscy będą pchać się do przodu, aby obejrzeć widowisko. Teraz niby także czekali, ale był to inny rodzaj oczekiwania, pełen niepokoju, strachu, który w każdej chwili może przerodzić się w masową panikę, która wywoła tylko jeszcze więcej szkód. Próbowałeś rozejrzeć się po okolicy, jednak twoje wysiłki spełzły na marne, ponieważ wszędzie było pełno strażników, którzy, jak sądziłeś po ich wyglądzie, nie dadzą łatwo przejść koło siebie.
_________________


 
     
JC 
The Mastermind



Discord: JCMT
Dołączył: 20 Paź 2018
Posty: 377
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2019-03-13, 00:16   

Skoro nie sposób było przejść bez agresji postanowiłem wypytać wszystkich możliwych policjantów, gapiów i świadków, co wiedzą. Napisałem wszystko, co wiem do Mayi, żeby była na bieżąco. Sprawdzałem tym samym, jak się mają maleństwa. Z kolei tereny wokół wodociągów na pewno były swojego rodzaju ostoją dla źródła problemu. Gdyby nie zatrucie wody nie byłoby problemu. Musiałem trzymać moje Pokemony z dala od tego gówna. Nie chciałem ich wypuszczać póki co, więc użyłem tylko Scarlet Ensemble w jakimś zaciszu, by przeszukać teren.
_________________
[ Jayce Calliere | Box | Bank ]
[ Vincent R. Furieux | Box | Bank ]
 
 
     
SayuriSagi 
Glitchtrap


Limit dodatkowych KP: 2+1
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 820
Wysłany: 2019-03-16, 12:41   

Gdyby wydarzenia byłyby osobami, to mógłbyś powiedzieć, że przeprowadziłeś wywiad środowiskowy o zatruciu wodociągów. Chociaż pytałeś wielu przypadkowych przechodniów i nawet zdołałeś porozmawiać z dwoma policjantami, to niestety nie dowiedziałeś się zbyt wielu rzeczy, głównie przez to że same służby nie wiedziały wiele, więc zamiast w miarę rzetelnych informacji otrzymałeś sporo plotek i teorii, jednych sensowniejszych, innych już nie. Podejrzenia padały na zorganizowane grupy przestępcze, pojedynczych wariatów, bojowników o jakąś tam sprawę, a jeden z gapiów zasugerował nieśmiało udział przybyszów z innej planety ... Tylko jedna rzecz w tym wszystkim się powtarzała i najpewniej była prawdą, a mianowicie ktoś lub ktosie wdarli się na teren wodociągów i wpuścili do głównego zbiornika truciznę, o której społeczeństwo nie dostało jeszcze zbyt wiele informacji, ponieważ specjaliści nadal ją badają.
Gdy wymieniłeś się zdobytymi informacjami z Mayą, która w zamian dała ci znać, że Lycanrock i jej młode mają się już trochę lepiej, postanowiłeś samodzielnie rozejrzeć się po okolicy w nadziei, że natrafisz na coś, co przegapiła policja. W tym celu ruszyłeś w głąb uliczek, pośród których zdołałeś odnaleźć takie miejsce, gdzie nikt nie powinien ci przeszkadzać. Już szykowałeś się, aby użyć Scarlet Ensemble, gdy nagle do twoich uszu dobiegł dziwny szmer, dobiegający z bliskiej odległości. Zaskoczony raz jeszcze rozejrzałeś się, jednak nigdzie nie dostrzegłeś ani żywego ducha, ale dosłownie kilka parę kroków dalej widziałeś stary kontener na śmieci, który mógł stanowić dobrą kryjówkę. Ostrożnie zajrzałeś do jego wnętrza, gdzie leżało trochę worków, z których wydobywał się mało przyjemny zapach. Zawiedziony opuściłeś pokrywę i już miałeś odejść, gdy zauważyłeś coś dziwnego pod pojemnikiem. Schyliłeś się i zobaczyłeś lekko odsunięty właz prowadzący do kanalizacji. Raczej nie było ryzyka, że ktoś wpadnie do ścieków, ale i tak powinno to być w jakiś sposób zabezpieczone.
_________________


 
     
JC 
The Mastermind



Discord: JCMT
Dołączył: 20 Paź 2018
Posty: 377
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2019-03-17, 22:11   

Nie czekając dłużej postanowiłem skorzystać z włazu i prześliznąć się nim do wodociągów. Skoro ktoś to zrobił przed chwilą to pewnie wie coś na ten temat. Zatem postanowiłem się dowiedzieć więcej o tej sprawie. W pogotowiu trzymałem swoje moce, by móc w razie czego komuś skopać zad. Tymczasem uważałem na każdy krok i wytężałem słuch, by zlokalizować jakikolwiek ruch. Tymczasem myślami byłem przy Mayi. Musiałem ją zostawić tam, żeby rozwiązać tę sprawę, ale w ten sposób na pewno się do niej nie zbliżę, jeszcze znając moje szczęście ten czerwonowłosy doktorek się do niej może przymilać... ech... No cóż, nie była to chwila na wspominki. Liczyłem, że moja siostra któregoś dnia odbierze holofon lub przynajmniej da znać, że żyje. Przydałaby mi się jej werwa, szczególnie teraz.
_________________
[ Jayce Calliere | Box | Bank ]
[ Vincent R. Furieux | Box | Bank ]
 
 
     
SayuriSagi 
Glitchtrap


Limit dodatkowych KP: 2+1
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 820
Wysłany: 2019-03-20, 12:40   

Jak to mówią raz kozie śmierć, dlatego bez dłuższego zastanowienia przesunąłeś kontener odrobinę do przodu, a następnie wskoczyłeś prosto do kanalizacji, lądując trzy metry niżej niebezpiecznie blisko głównego ścieku. O boże, jakim cudem ten smród nie przedostaje się na zewnątrz? Przecież to istna broń biologiczna! Porządnie zasłoniłeś sobie dolną część twarzy, aby chociaż w pewnym stopniu obronić się przed fetorem i rozejrzałeś się dookoła szukając wskazówek mówiących ... cokolwiek. Chwilę nasłuchiwałeś i chociaż szum brązowo-zielonej rzeki ci przeszkadzał, to zdołałeś jednak wyłapać delikatny szelest dobiegający z prawej strony, z której to nadciągały zanieczyszczenia.
Ostrożnie stawiając kroki, aby przypadkiem nie poślizgnąć się na mokrym gruncie i wpaść jak ostatni frajer do szamba płynącego tuż obok, ruszyłeś w tamtą stronę, w dalszym ciągu uważnie nadsłuchując. Co jakiś czas skręcając w różne odnogi kanalizacji dotarłeś w końcu do wąskiego tunelu, który był prawie niewidoczny, a właściwie widoczny tylko dla tych którzy go szukali. Teraz to z niego dobiegał głośniejszy ludzki głos, zaś na jego końcu dostrzegałeś słaby blask światła. Nawet dobrze przemyślana kryjówka, tymi kanałami można przejść praktycznie pod całym miastem nie będąc widocznym, a jedyne zagrożenie stanowią tylko robotnicy, którzy chyba nie za często schodzą tutaj na dół.
_________________


 
     
JC 
The Mastermind



Discord: JCMT
Dołączył: 20 Paź 2018
Posty: 377
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2019-03-31, 00:00   

Idąc tak tymi okropnymi kanałami stwierdziłem, że trzeba jak najszybciej przez nie przebrnąć. Powoli zbliżała się pora na jedzonko, a ja nie chciałem karmić nikogo tutaj, przecież by się porzygali od razu. Tymczasem ja musiałem to znieść. Niedaleko słychać było głosy i światło. Znając moje szczęście, to policja, więc lepiej żebym się schował gdzieś za winklem. W ten sposób postanowiłem uniknąć kontaktu, skoro głos był głośny, postanowiłem się w niego wsłuchać i oszacować, czy się zbliża, czy nie. Podobnie uczyniłem ze światłem. Gdy oszacowałem kierunek, odpowiednio: jeśli się zbliżał do mnie schowałem się w jakiejś odnodze, bardzo ostrożnie, żeby nie utonąć w szambie; jeśli się oddalał to postanowiłem podążać za nim najciszej jak to było możliwe.
_________________
[ Jayce Calliere | Box | Bank ]
[ Vincent R. Furieux | Box | Bank ]
 
 
     
SayuriSagi 
Glitchtrap


Limit dodatkowych KP: 2+1
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 820
Wysłany: 2019-04-01, 16:31   



Z obawy przed policją albo innymi służbami spróbowałeś schować się w jakiejś wnęce w ścianie, co na twoje szczęście nie okazało się być aż tak trudnym zadaniem, ponieważ w niektórych częściach kanału cegły i zaprawa powypadały, tworząc małe kryjówki. Przy czym słowo małe jest kluczowe, ponieważ ledwo w takiej dziurze się mieściłeś i gdyby ktoś w miarę uważny przechodziłby koło ciebie to na bank zostałbyś zauważony, ale tak się nie stało. Przez kilka minut znosiłeś niewygodę, równocześnie uważnie nadsłuchując, aż w końcu doszedłeś do wniosku, że możesz się wychylić. Światło w dalszym ciągu było widoczne, jednak tym razem słabiej, jakby się oddaliło.
Sporo ryzykowałeś, ale mimo to zdecydowałeś podążać dalej za iluminacją. Przez krótki kawałek szedłeś wąskim korytarzykiem, którego ściany pokryte były obrzydliwą mazią, pleśnią i innym cholerstwem, które można znaleźć w ściekach, jednak w końcu ostrożnie wyszedłeś na otwartą przestrzeń. No, nie do końca otwarta, ponieważ nadal znajdowałeś się pod ziemią. Była to dość przestronna komora wysoka tak na dwa, trzy piętra, pełna metalowych konstrukcji, rur oraz ... ludzi. Widząc ich czym prędzej odskoczyłeś na bok, chowając się za pobliską plątaniną armatury.
- ... co to było?
- Pewnie jakaś Rattata albo inny szkodnik, w tych kanałach się od nich roi. Ej, mózgu, nie było lepszego miejsca na kryjówkę!?
- Jeśli nie mamy mieć na karku psów to nie, nie było. Tutaj nikt już nie przyłazi, dlatego nie musimy obawiać się, że ktokolwiek nas tu znajdzie. Nawet bezdomni trzymają się z dala od takich miejsc. A poza tym gdzie według ciebie mam pracować? przecież coś takiego przyciąga uwagę!
Zaciekawiony zasłyszanym fragmentem rozmowy postanowiłeś lekko się wychylić i trochę rozejrzeć. Ostrożnie przesunąłeś się wzdłuż ściany, kryjąc się pośród tego całego złomu, aż znalazłeś się bliżej poręczy, dzięki czemu mogłeś spojrzeć w dół. Na podłodze stało dwóch mężczyzn, zaś przy pobliskim stole siedziała trzecia osoba, która pochylała się nad czymś, co wyglądało jak zestaw małego chemika. Troszkę dalej dostrzegłeś kilka kolejnych zastawionych stołów, parę klatek, w których coś leżało oraz małe akwarium, w którym pływała jakaś ryba.

* Zapomniałam wcześniej zaznaczyć - JC prosił mnie o zamrożenie przygody.
_________________


  
 
     
JC 
The Mastermind



Discord: JCMT
Dołączył: 20 Paź 2018
Posty: 377
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2019-05-18, 18:19   

No ładnie, wielki zad jak zawsze przeszkadza! Musiałem ostrożnie działać, żeby nie wpakować się jak Hanka w kartony. Postanowiłem więc rozejrzeć się na dole. Trzech na jednego to banda łysego, ale trzeba jakoś ich przechytrzyć. Obstawiam, że waszmość przy stole kreuje truciznę. Może być to jednak również antidotum. Postanowiłem go zostawić na koniec. Poprosiłem cichutko Emolgę, by pomogła mi odwrócić uwagę przeciwników przy drzwiach. Miała podfrunąć jak najciszej do klatek, przy okazji jeśli to możliwe zgarnąć cokolwiek jest w środku i uderzyć w nie Iron Tail, by zwrócić uwagę mężczyzn. Tymczasem ja chciałem się przekraść tak, by obezwładnić jakoś chemika. Zanim przystąpiliśmy do akcji, wysłałem wiadomość holofonem (w trybie cichym), by wezwać posiłki. Szykowała się niezła akcja. Poczułem przypływ energii i postanowiłem wykorzystać Scarlet Ensemble tylko w ostateczności. Chciałem znaleźć jak najwięcej dowodów lub przynajmniej poszlak.
_________________
[ Jayce Calliere | Box | Bank ]
[ Vincent R. Furieux | Box | Bank ]
 
 
     
SayuriSagi 
Glitchtrap


Limit dodatkowych KP: 2+1
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 820
Wysłany: 2019-05-27, 17:27   

W pierwszej kolejności wyjaśniłeś swojej małej towarzyszce dokładnie całą sytuację, w jakiejś się właśnie znaleźliście, na co ta pokiwała łebkiem ze zrozumieniem. Jeśli ci ludzie na dole faktycznie odpowiadali za skażenie wody, a sądząc po podsłuchanym wcześniej fragmencie rozmowy tak było, to po prostu nie mogliście sobie odejść, zostawiając ich na wolności. Zaraz potem wysłałeś wiadomość do policji wraz z dokładnymi wskazówkami, jak dostać się do tego miejsca, mając nadzieję, że potraktują ją poważnie.
Veltra cichym lotem poszybowała w dół, przeleciała kilkanaście centymetrów na głowami zbirów pozostając niewykrytą i wylądowała za klatką, dzięki czemu nie musiała obawiać się, że zobaczą ją od razu, chociaż oznaczało to równocześnie, że zniknęła i z twoich oczu. Po paru sekundach usłyszałeś donośny huk.
- Słyszeliście? Znowu!
- Ty, to było chyba z tej strony ...
- Sprawcie to natychmiast, nikt nie może tutaj wejść! - zbiry, chociaż niechętnie, podeszli to klatek, a następnie zagłębili się w plątaninę rurociągów za nimi. To była twoja okazja. bezszelestnie zeskoczyłeś na niższy poziom i zaszedłszy chemika od tyłu, zarzuciłeś mu jedno ramię na gardło, a drugim zasłoniłeś usta. Po krótkiej szarpaninie mężczyzna nieprzytomny osunął się na podłogę, po czym zaraz go odsunąłeś za inną pobliską maszynerię, aby tam go ukryć. W tym samym momencie Emolga wróciła do ciebie i zaczęła wskazywać swoimi łapkami na jedną z klatek, z której to nagle zaczęło wydobywać się białe światło.
- Ej, SZYBKO! - słysząc powracających zbirów natychmiast wspiąłeś się na wyższe piętro i stamtąd obserwowałeś rozwój wydarzeń. - E, to tylko jedno jajko się wykluło ... hej, gdzie doktorek? Doktorku? DOKTORKU!
- Zniknął ... ty, a może dopadł go ten ... no wiesz?
- Jeśli na serio on nas znalazł, to sobie z nim poradzimy. - mężczyzna wyciągnął z kieszeni krótkofalówkę i z kimś się skontaktował. - Chodźcie tu do nas, mamy szczury ... - zaledwie parę sekund później usłyszałeś dźwięk skrzypiących drzwi i zaraz na dole pojawiło się grupka kolejnych zbirów, którzy w przeciwieństwie do kolegów mieli broń i to nie byle jaką, a mianowicie olbrzymie giwery. No ładnie ... - Wygląda na to, że nasz „koleżka" zdołał nas odnaleźć i zabrać doktorka. Wiecie, co szef kazał z nim zrobić. - na te słowa cała ekipa przeładowała broń i zaczęła przeczesywać teren, zaś dwójka zbliżyła się do schodów prowadzących na piętro, na którym ty byłeś ...

* Następnym razem odpiszę wcześniej.
_________________


 
     
JC 
The Mastermind



Discord: JCMT
Dołączył: 20 Paź 2018
Posty: 377
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2019-06-05, 14:41   

Nie pozostało mi zbyt wiele czasu, więc uaktywniłem Scarlet Ensemble. Kazałem Emoldze schować się nad zbirami na rurach i czekać na sygnał, natomiast sam używając swojej mocy postanowiłem zaczaić się za najbliższymi rurami, aż podejdą bliżej, bym mógł ich dorwać z zaskoczenia. Poprosiłem Veltrę, by gdy tylko nadarzy się okazja strzelić zbirom z Knock Off i wytrącić im bronie z ręki. Miała też trzymać w pogotowiu Iron Tail lub Thunder Shock, by obezwładnić ich szybko i skutecznie. Załatwiając jednego, możemy szybko zyskać broń i ogarnąć kilkoro z nich. Jeśli uda się to zrobić, wówczas chciałbym zrzucić obezwładnionego przeciwnika przez barierkę na dół, a drugiego wykorzystać jako ludzką tarczę. Trzeba było działać szybko.
_________________
[ Jayce Calliere | Box | Bank ]
[ Vincent R. Furieux | Box | Bank ]
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna

Graficy:::
Sojusznicy:::

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

Xioteru
raivvitch

Kyuubi
366671

WAW Pokemon

SNM
SnM

PokeSerwis

Kurs Manga

Re:Start

Anime Centrum
anime online

Lucid Dream

Stray Dogs

Wizard's World

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Cytadela

Proelium

Riverdale

Eclipse
Eclipse

Oversoul

Morsmordre

Ninshu

Dragon - Space Trip
Dragonst

Nemea

Orchard Stable

Genetrix

Hetaliowe Awokado

Rabbit Doubt

France

New York City

Czarodzieje

Vampire Diaries
Vampire Diaries

Disney World

Sekret Miasta

Epoka Nordlingów

Strefa RPG
Strefa Forumowych RPG

Skraj

Dragon Domination

Horizon

Valor

Into Darkness

Life Sucks

YLO

Inno Świat

Over Undertale
over-undertale

Dysharmonia

Eridani

Camp of shadows

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Tvedeane

Kundle

Zmiennokształtni
www.zmiennoksztaltni.wxv.pl

Magic Lullaby

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Maligna

FT Path Magician

Luciferum
Luciferum zaprasza!

Stado psów

Ninja Clan Wars

Mortis

Czarny Horyzont

Outland

Ardhi

Artemida - Warrior Cats

Drachen

The Avengers

Noctus

Kraina Snów

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Mystery Town

Avengers Assemble

Bleach Other World
Bleach OtherWorld



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2016 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.