FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Przygoda Nucy [ +18 ]
Autor Wiadomość
Weltschmerz 



Chatango: -
Discord: -
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 55
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2018-10-19, 22:38   Przygoda Nucy [ +18 ]


Nuca F.


16 lat | Trener | Ewolucjonista | 15 kwietnia


Podróż powoli miała dobiec końca. Mimo wszystko, wszelkie wydarzenia nie kończyły się wyłącznie na żegludze. Dziewczyna miała okazje poznać kilka osób, a nawet zamienić nimi kilka zdań. Mimo wszystko nie oznaczało to, iż zawrze z kimś jakąś bliższą relację. Niemniej jednak, w kwestii samego pojedynku - głos zabrał osobnik wyglądający na profesora.
- Może zorganizujemy go jeszcze nim dobijemy do brzegu? Na głównym pokładzie. Co wy na to? - podpytał jedną i drugą stronę, jednak wyglądało na to, że wszystko było już przesądzone. Przynajmniej w kwestii samej walki. Co więcej, rudzielec przełknął jedynie niepewnie ślinę i przytaknął na słowa mężczyzny, spoglądając już tylko w kierunku dyniowego stworka. Wszystko po to, aby następnie spojrzeć w kierunku Nucy. - C-Chyba możemy spróbować. Prawda, Boo? - dopowiedziałby jeszcze, jakby liczył, że może dziewczyna się rozmyśli, jednak wtedy też jej kompan odezwał się ciut bardziej ochoczo, aniżeli jej potencjalny przeciwnik. Pozostawało więc chyba udać się na pokład.



Mapa - Klik
Legenda - Klik
Poprzednie - Klik



  
 
 
     
Tibia

Dołączył: 16 Paź 2018
Posty: 29
Wysłany: 2018-10-22, 13:26   

Nuca obejrzała się zaskoczona na dźwięk głosu zielonowłosego. Nie wiedziała, że ów mężczyzna przysłuchiwał się ich rozmowie... Co oznaczało dla niego "zorganizujemy"? Czyżby chciał on przejąć rolę sędziego? Nuca poczuła dziwny dreszczyk emocji, gdy o tym pomyślała - walka z sędzią oznaczała przecież coś bardziej oficjalnego niż zwykła potyczka. No, oczywiście nie będzie to jakaś wielka bitwa, jednak można to potraktować jako znak rzeczywistego przyjęcia jej w szereg trenerów Pokemon. Czując niespodziewnie narastające podniecenie perspektywą walki, dziewczyna ochoczo przytaknęła na propozycję zorganizowania tego już tu i teraz.
Nie tracąc czasu na zbędne pogaduszki, Nu ruszyła wraz z resztą towarzystwa spowrotem na pokład.
_________________
 
     
Weltschmerz 



Chatango: -
Discord: -
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 55
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2018-10-28, 12:01   

Najwyraźniej niektórzy posiadali dość specyficzną pasję, przysłuchiwania się rozmowom młodocianych trenerów. Niemniej, decyzja zapadła i grupka udała się w kierunku głównego pokładu, na którym aktualnie przebywał jedynie ciemnowłosy chłopak z bluzą w kapturze, który ewidentnie nie interesował się najbliższym otoczeniem. Spoglądał jedynie w kierunku lądu, jakby czekał na koniec żeglugi. Nu mogła zaś spostrzec, że rudzielec szedł za nią nieco jak na jakieś ścięcie na szafocie. Mimo wszystko, lekkie westchnienie ulgi dobyło się z jego strony, kiedy zauważył, że raczej spora część pokładu opustoszała.
- To jak, jesteście gotowi? - zapytał jedynie, spoglądając na to, jak sama dyńka lewitowała nieco przed chłopakiem, a naprzeciwko niej stał najwyraźniej najbardziej chętny do boju psowaty kompan dziewczyny, który to chciał właśnie oczyścić swoje imię. Nie pozostało więc nic innego, jak potwierdzić gotowość, co też rudzielec zrobił kiwnięciem głowy i... wydać pierwsze komendy?

_________________


Emil: KP | Bank | Box
Wilbert: KP | Bank | Box



 
 
     
Tibia

Dołączył: 16 Paź 2018
Posty: 29
Wysłany: 2018-10-29, 16:02   

Ponieważ Nuca nie posiadając Pokedexu nie miała jeszcze okazji poznać nazw większości ataków, dla jasności w nawiasach podaję tłumaczenie, o które ataki jej chodziło.

Eddie zdawał się nie podzielać radosnego oczekiwania Nucy zbliżającym się pojedynkiem, jednak dziewczyna miała nadzieję, iż mimo wszystko podczas starcia udzielą mu się emocje i faktycznie będzie w stanie się w niego zaangażować. W każdym razie ona miała zamiar dać z siebie wszystko... Idąc, starała się szybko przejrzeć w myślach ataki, które podpatrzyła u Lunrego podczas ich wspólnego życia w mieście i próbowała opracować strategię, w jakiej mogłaby je najlepiej wykorzystać.
Tuż przed samym pojedynkiem Nuca krótko życzyła swojemu oponentowi powodzenia i ustawiła się naprzeciwko, po drugiej stronie "areny". Gdy zaś zabrzmiało pytanie ze strony ich sędziego, dziewczyna zwróciła się do Riolu:
- To jak, przyjacielu, zaczynamy nasz pierwszy prawdziwy pojedynek? - Dziewczyna odczekała chwilę, czekając na znak gotowości od swego towarzysza, by potem wydać komendy: - Dobrze więc, na sam początek pozwól Pumpakaboo na wyprowadzenie pierwszego ciosu, by wykonać unik. Bądź ostrożny, nie wiemy jakie ataki może znać nasz przeciwnik. Zaraz po uniku użyj ruchu, który później umożliwi ci uderzenie go(Foresight). - Tutaj na chwilę się zamyśliła, aby próbując się zdecydować na dwie taktyki, które pojawiły się w jej umyśle. Powziąwszy jednak decyzję, sama do siebie skinęła głową, by utwierdzić się co do słuszności swojego osądu. Przed przejściem do ofensywy trzeba pozwolić zaatakować Pumpakaboo jeszcze raz, by wiedzieć, jakich ataków mogą się po nim spodziewać. - Ponownie zachowaj spokój i obserwuj uważnie ducha, by wykonać unik w odpowiednim momencie. Potem zdezorientuj go trochę swoją szybkością (Agility), by wyprowadzić silny cios z wyskoku (Sky Uppercut). Gdy wylądujesz, nie dając mu chwili na zastanowienie, zaszarżuj na niego Quick Attack'iem. - Ostatnią komendę wypowiedziała z niejaką dumą, że udało jej się zapamiętać nazwę tego ataku, który został użyty podczas pojedynku pokazowego dla mieszkańców wyspy.
_________________
  
 
     
Weltschmerz 



Chatango: -
Discord: -
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 55
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2018-10-31, 21:41   

Niektórzy uznaliby, że Lunre pochłonął wszelkie pokłady zapału rudzielca. Ten z pewnością nie wydawał się przekonany samą ideą walki, czy nawet kooperacją z dynią, która... latała sobie dookoła nie przejmując się taką drobnostką, jak walka. W tej niewielkiej grupce dało się dostrzec kompletnie różne podejścia do tej sprawy i tym też sposobem sam psowaty nie czekał zbyt długo na ruch duszka.
- Boo, użyj Confuse Ray, a potem spróbuj jeszcze dodać Trick-or-Treat... - dość krótkie i niepewne komendy padły ze strony rudzielca, jednak sama dyńka nic sobie z tego nie robiła. Co jednak z niebieskim psiakiem? Aktywował swoją sztuczkę przygotowaną na takich przeciwników i ruszył w kierunku duszka. Niczego nieświadoma dyńka uniosła się tylko do góry, najwyraźniej śmiejąc się przy tym, a z pewnością irytując swojego przeciwnika, który od razu przeszedł do ataku. Sky Uppercut z pewnością sięgnęło celu, jednak mdławe światło zdążyło opuścić ciało dyńki, otaczając i dekoncentrując Riolu, przez co ten po całym ataku źle upadł na deski pokładu. Sama zaś dyńka po ciosie znikła pod deskami pokładu, aby następnie wyłonić się spod niego i pozwolić dziwnym, jakby duchowym istotom wyjść z własnego ciała i udać się w stronę Lunre, który mimo nieco obolałej dolnej łapy warknął pod nosem i czekał na dalsze komendy. Sama zaś Boo zdawała się być przynajmniej zbolała, przez co wyglądało to trochę tak, jakby nieco poważniej postanowiła podejść do takiej sprawy. Przynajmniej nie wydawało się już, jakby traktowała to wszystko jako miłą zabawę.

_________________


Emil: KP | Bank | Box
Wilbert: KP | Bank | Box



 
 
     
Tibia

Dołączył: 16 Paź 2018
Posty: 29
Wysłany: 2018-11-01, 09:22   

Nuca starała się zapamiętać egzotycznie brzmiące nazwy, które wypowiedział Eddie i jak najlepiej zrozumieć efekt ataków. Zdawało jej się, że żaden z nich nie zadał obrażeń... a przynajmnej nie bezpośrednich. Z żadnym z tych ciosów dziewczyna jeszcze się nie zetknęła, choć efekt tego pierwszego bardzo przypominał ten, który wywoływały na swoich ofiarach dzikie Golbaty przez emitowanie fal dźwiękowych. Wówczas otępione stworzenia same wpadały na różne przeszkody. Dziewczyna miała nadzieję, że efekt ten nie utrzyma się długo, bo mogą wówczas mieć kłopoty. Prawdziwie zagadkowy pozostawał jednak drug cios. Nu nie miała pojęcia, jaki efekt dawał ten ruch, wyglądało to jednak na przygotowanie do czegoś większego...
W każdym razie ucieszyło ją, że Boo najwyraźniej zaczęła traktować walkę bardziej na serio. Jaki sens ma bowiem walka z przeciwnikiem, który wcale się nie stara?
- Bądź czujny przyjacielu. Teraz my zdekoncentrujemy trochę dynię. Dasz radę z tą łapą? Jeżeli tak, biegaj i skacz dookoła Pumpkaboo, zmieniając szybko pozycję (Agility), by maksymalnie ją zdekoncentrować. W odpowiednim momencie zatop w niej zęby (Bite), a potem szybko odskocz i bądź gotów do uników. Nie chcemy, by znów użyła na tobie tego dekoncentrującego ataku... Potem obserwuj uważnie i gdy Pumpkaboo będzie szykować się do ciosu, szybko jej przeszkodź, uprzedzając ją uderzeniem z wykorzystaniem Quick Attack. W razie potrzeby możesz też spróbować użyć tego ruch do wykonywania uników.
_________________
 
     
Weltschmerz 



Chatango: -
Discord: -
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 55
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2018-11-07, 20:19   

Nieco ożywiona atmosfera zagościła na górnym pokładzie. Co jednak miało to znaczyć dla Nu? Chyba niewiele. Liczył się fakt, że jej roślinny przeciwnik w końcu zaczął traktować sprawy poważniej. Dlatego też dziewczyna mogła odetchnąć z ulgą, kiedy to jej partner przytaknął jej, oznajmiając tym samym gotowość do dalszego działania. Ruszył się z ziemi, próbując zmylić dynię swoją prędkością, jednak sama Nuca mogła śmiało stwierdzić, że coś było nie tak. Same duchowe postaci wniknęły w ciało jej kompana, jednak nie wyglądało to tak, jakby otrzymał jakieś obrażenia. Gdyby miała już swój Pokedex, mogłaby ocenić, że w tej jednej chwili jej partner dostał dodatkowy, duchowy podtyp. Co jednak z łapą psiaka? Najpewniej upadek zabolał bardziej łapę Riolu, aniżeli mogło na to wyglądać, jednak czy to oznaczało, że powinni przerwać?
- A... Astonish! - wykrzyknął jedynie rudzielec, zamykając przy tym oczy. Sama zaś Boo w chwili, w której to miała zostać ugryzioną, odwróciła się w kierunku swojego przeciwnika, przerażając go przy tym. O dziwo, zdawało się to nad wyraz skuteczne, przez co pomimo ugryzienia dyni, Lunre upadł na deski pokładu. Sama zaś dynia zdawała się chwiać w powietrzu, jednak po krótkim czasie najwyraźniej straciła przytomność. Niemniej sam Riolu też nie podnosił się z ziemi. Przynajmniej z początku, bo po krótkiej chwili wyraźnie zdenerwowany psowaty uniósł się i zaczął kierować się w swoim kuśtykaniu w stronę nieprzytomnej Boo. Co mogło to jednak znaczyć? I dlaczego właściwie zielonowłosy dalej nie skończył walki?

_________________


Emil: KP | Bank | Box
Wilbert: KP | Bank | Box



 
 
     
Tibia

Dołączył: 16 Paź 2018
Posty: 29
Wysłany: 2018-11-09, 12:51   

Nuca z niepokojem przyglądała się łapie swojego kompana. Miała nadzieję, że to tylko obicie, nie żaden głębszy uraz. Nie mogła teraz tego sprawdzić, ponieważ takie zakończenie walki mocno zabolałoby to dumę Lunrego. Pozostawało więc jedynie kontynuować, jednocześnie próbując jak najbardziej oszczędzać bolącą łapę.
Nagle wydarzyło się coś dziwnego... Coś, co wyglądało na koniec walki. Nuca zerknęła zdezorientowana na sędziego, jednak widząc brak reakcji z jego strony, stwierdziła, że bój jeszcze nie dobiegł końca i sędzia wie coś, o czym ona nie ma pojęcia. Być może Boo za chwilę ponownie się podniesie... Coś specjalnego musiało być w tym ugryzieniu, co wywołało omdlenie u przeciwnika.
- Myślę, że Boo może wkrótce się ocknąć. Nie atakuje się nieprzytomnego, więc teraz tylko zbliż się do niej najbliżej jak możesz i obserwuj, by zaatakować zębami (Bite) w momencie, gdy zacznie się podnosić. Możesz też spróbować opaść na przednie łapy, by móc oszczędzać tę ranną. - Przez chwilę Nuca zawahała się, niepewna, czy ryzykować wyciągnięciem najsilniejszej broni. Była dość ryzykowna i wiązała się z kolejnym zranieniem Lunrego, jednak ze względu na to, że Riolu miał teraz utrudnione możliwości poruszania się, chyba nie mieli wyjścia. - Potem przgotuj się na przyjęcie kolejnego ataku, by pochłonąć z niego energię i wykorzystać ją przeciwko Pumpkaboo (Counter). Jeżeli dasz radę, spróbuj jeszcze wykonać Qucik Attack.
_________________
  
 
     
Weltschmerz 



Chatango: -
Discord: -
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 55
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2018-11-16, 12:51   

Czy walka nie powinna się już zakończyć? To pytanie z pewnością posiadało jakąś jaśniejszą odpowiedz aniżeli zwyczajne, nic nie wnoszące chyba. Co jednak mogła na to poradzić sama Nu? Jej przeciwnik nie wiedział zbytnio, co mógłby powiedzieć w zaistniałej sytuacji. Do tego wszystkiego, słowa dziewczyny zdawały się niekoniecznie docierać do jej kompana, który chyba nie miał zamiaru czekać na dalsze polecenie. Ruszył w kierunku dyńki, jednak nagle jakaś poświata otoczyła jego posturę i ten zawisł w powietrzu.
- Ciekawe... - mruknął jedynie zielonowłosy, spoglądając na unieruchomionego w powietrzu psiaka, aby zaraz potem uśmiechnąć się pod nosem i spojrzeć na samą Nu. - Chyba już wystarczy - po tych słowach dziewczyna mogła dostrzec, że sama Dynia raczej nie nadawała się już do walki i aktualnie zajął się nią jej właściciel, a jej kompan... dalej nie mógl się ruszyć. Dziewczyna mogła też zauważyć, że tuż za samym śedzią stała jakby schowana Gothita. Czyżby to jej sprawka? - Teraz powinniśmy postawić ich na nogi zanim pryjdzie nam zejść na ląd.

_________________


Emil: KP | Bank | Box
Wilbert: KP | Bank | Box



 
 
     
Tibia

Dołączył: 16 Paź 2018
Posty: 29
Wysłany: 2018-11-20, 20:46   

Nuca patrzyła zdezorientowana na Riolu, który aktualnie unosił się w powietrzu pod wpływem jakiejś tajemnej siły. Dopiero po chwili dostrzegła Gothitę - psychiczną istotę, która kryła się właśnie za zielonowłosym mężczyzną. Czy to jego Pokemon? I dlaczego sam sędzia zwlekał tak długo z obwieszczeniem zakończenia walki? Te pytania kłębiły się w głowie dziewczyny, nie wypowiedziała ich jednak na głos, tylko sięgnęła po zawieszonego nad pokładem Lunrego, aby posadzić go na ziemi i przyjrzeć się z bliska jego obrażeniom.
- Dobra robota - pochwaliła swojego towarzysza. - Chodź, obejrzę twoją zranioną łapę i pokaż mi, co jeszcze cię boli. Choć bez medykamentów chyba za wiele tu nie dam rady zrobić... - Ostatnie zdanie mruknęła już bardziej sama do siebie, mając nadzieję, że to tylko łatwe do zagojenia stłuczenie.
_________________
 
     
Weltschmerz 



Chatango: -
Discord: -
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 55
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2018-11-27, 20:22   

Po skończonym pojedynku wypadało rozeznać się w stratach. Te nie były jakieś wielkie. Co prawda, zielonowłosy sędzia pierw zajął się poszkodowaną dynią, jednak nie znaczyło to, że zapomni o nich. Sama zaś Nu mogła stwierdzić, że nie miała tu do czynienia z żadnym złamaniem, ani niczym poważniejszym. No, może nieco groźniejsze stłuczenie, przez które jej kompan miał trudności, aby to stać wyprostowanym. Ponadto przy pierwszym podejściu warknął jakby urażony. Zupełnie tak, jakby nie podobało mu się to, że walka dobiegła końca i to tak szybko. A może to wina troski względem jego zranienia?
- To powinno pomóc - odezwał się nagle zielonowłosy mężczyzna, wyciągając w kierunku dziewczyny jakiś specyfik z plusikiem na buteleczce. Wyglądało to na jakiś spray, więc może wystarczyło, że spryska ranę Lunre. Niemniej, statkiem zakołysało po raz kolejny, a sama dziewczyna mogła spostrzec, że inni towarzysze podróży powoli schodzą na suchy ląd. Sam zaś rudzielec, który był jej pierwszym przeciwnikiem pogłaskał tylko Boo, po czym schował ją w Pokeballu, a następnie zniknął na chwilę w pomieszczeniu, w którym byli nie tak dawno temu. Zapewne celem zabrania swojego bagażu. Co więcej, u skraju przystani dziewczyna mogła dostrzec jakiegoś mężczyznę w białym kitlu i okularach, który trzymał w rękach jakąś tabliczkę. Może to był w końcu doktor z tego regionu?

_________________


Emil: KP | Bank | Box
Wilbert: KP | Bank | Box



 
 
     
Tibia

Dołączył: 16 Paź 2018
Posty: 29
Wysłany: 2018-12-02, 20:22   

Nuca poczuła ulgę, odkrywszy, że zranienie Lunrego nie było bardzo poważne. Z wdzięcznością przyjęła ofiarowaną butelkę i przyjrzała się jej, próbując odkryć sposób użycia specyfiku. W końcu ostrożnie uniosła łapę Riolu i nacisnęła na butelkę, aby rozpylić zawartość na ranę. Potem rozejrzała się po statku. Wszyscy już się zbierali do wyjścia na ląd, więc wypadałoby, aby i oni ruszyli za resztą.
- Jeśli będzie ci ciężko iść, mogę cię chwilę ponieść - zaoferowała dziewczyna.
Istniało wprawdzie spore prawdopodobieństwo, że Riolu odmówi mimo bólu, toteż w takim wypadku Nuca po prostu dostosuje swoje tempo do aktualnych możliwości psiaka. Szkoda, że nie miała tej niezwykłej kuli do transportu, jaką posiadał Eddie i inni trenerzy... To by wiele w tej sytacji ułatwiło.
Choć mocno była zaabsorbowana swoim druhem, gdzieś głęboko czuła jednocześnie wzrastającą w niej olbrzymią radość, że oto dotarli wreszcie na miejsce, do nowego świata, o którym tak długo marzyła. Co też może czekać na nią w tej obcej krainie?
_________________
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna

Graficy
Sojusznicy:

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

Xioteru
raivvitch

WAW Pokemon

SNM
SnM

PokeSerwis

Kurs Manga

Re:Start

Anime Centrum
anime online

Lucid Dream

Stray Dogs

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Cytadela

Proelium

Riverdale

Eclipse
Eclipse

Oversoul

Morsmordre

Ninshu

Dragon - Space Trip
Dragonst

Nemea

Orchard Stable

Genetrix

Hetaliowe Awokado

Rabbit Doubt

France

New York City

Czarodzieje

Vampire Diaries
Vampire Diaries

Disney World

Sekret Miasta

Epoka Nordlingów

Skraj

Dragon Domination

Horizon

Valor

Into Darkness

Life Sucks

YLO

Inno Świat

Over Undertale
over-undertale

Dysharmonia

Eridani

Camp of shadows

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Tvedeane

Kundle

Zmiennokształtni
www.zmiennoksztaltni.wxv.pl

Magic Lullaby

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Maligna

FT Path Magician

Luciferum
Luciferum zaprasza!

Stado psów

Ninja Clan Wars

Mortis

Czarny Horyzont

Ardhi

Artemida - Warrior Cats

Drachen

The Avengers

Noctus

Kraina Snów

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Mystery Town

Avengers Assemble

Bleach Other World
Bleach OtherWorld

Wizard's World



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2016 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.