FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Future of Iron Street
Autor Wiadomość
Coeur 


Chatango: serduch
Dołączył: 17 Paź 2018
Posty: 109
Skąd: Lublin
Wysłany: 2019-01-31, 16:52   

Kiwnąłem głową na znak, że jestem gotów i spojrzałem na przeciwnika. Te włosy stoją samoistnie czy używa żelu?
- Cześć Daniel, miło poznać. - powiedziałem przyjmując pozę bojową. Nogi luźno, wzrok skupiony na przeciwniku, zmysły wyostrzone. Takie mruki są najgorsze, patrzeć tylko aż zaatakuje z prędkością światła. Eiji najlepszy przykład, na początku nic się nie odzywał, a szybki był skurczybyk. Znaczy nadal jest. Rozpocząłem gingę i kiwnąłem głową na znak, żeby zaczął. Oczekując szybkiego ataku próbuję wykorzystać kroczki z gingi i uniknąć przeciwnika, następnie kopnąć low kickiem poniżej kolana. Jak mu najlepiej ukrócić szybkość jak nie walić po nogach? Do uzupełnienia kombinacji uderzenie kantem dłoni w gardło i dopełniający wszystko lewy sierpowy pamiętając jednocześnie o krokach. Trzeba być gotowy na kontry przeciwnika i robić niebanalne uniki czy też bloki, a jako finisher postawiłem na Rabo de Arraia - jedno z kopnięć Capoeiry. Jak to wszystko przebiegło?
_________________
KP | Box | Bank | Trofea

 
     
SayuriSagi 
Vincent


Limit dodatkowych KP: 2+1
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 609
Wysłany: 2019-02-03, 09:18   

Daniel kiwnął ci tylko głową, po czym sam przyjął pozę bojową, uginając lekko kolana oraz prawe ramię, lewe zaś wysuwając trochę do przodu jakby gotowe do zablokowania ciosu. Przez ułamek sekundy oboje staliście w bezruchu, po czym twój oponent z niesamowitą szybkością zaatakował, celując pięścią czekającą z tyłu prosto w twoją szczękę, jednak zdołałeś wykonać unik ... aby momentalnie uchylić się ponownie, ponieważ mężczyzna płynnym ruchem skręcił swoją ręką, aby ta podążyła za tobą. Odchyliłeś się do tyłu, a następnie wykonałeś low kick, aby zwalić przeciwnika z nóg, jednak ten w ostatniej chwili wyskoczył do góry i sam zaatakował kończyną, przed którą musiałeś uciec za pomocą gwiazdy w bok.
Gdy oponent wylądował z powrotem na ziemi ty akurat stanąłeś już normalnie na nogach. Nie chcąc marnować cennych sekund wymierzyłeś kant dłoni w gardło Daniela, na co ten odpowiedział kolejnym unikiem, zaś lewy sierpowy także nie zdołał go dosięgnąć, chociaż tym razem udało mu się uciec o włos. Podwójne combo sprawiło, że mężczyzna wygiął się niebezpiecznie do tyłu, jednak zdołał się ochronić przed upadkiem wykonując stójkę na rękach z błyskawicznym przewrotem do tyłu. Widząc okazję wykonałeś wypad do przodu w połączeniu z Rabo de Arraia i, tak, udało ci się uderzyć oponenta w klatkę piersiową, który lekko się cofnął do tyłu.
- No nieźle, udało ci się go trafić.
_________________


 
     
Coeur 


Chatango: serduch
Dołączył: 17 Paź 2018
Posty: 109
Skąd: Lublin
Wysłany: 2019-02-09, 11:58   

Półuśmiech wstąpił na moja twarz kiedy ostatni cios trafił prosto w cel. Teraz dopiero się zacznie, skoro dostał to zauważy, że nie można mnie lekceważyć. A co za tym idzie nareszcie zacznie mnie traktować poważnie. Zobaczymy jak bardzo Daniel jest opanowany, dodajmy trochę oliwy do ognia.
- Hoho trafiłem cię Danielu, ktoś tu się rozkojarzył. - powiedziałem do przeciwnika rozpoczynając gingę. Nie ma co przedłużać niepotrzebnie, bo czekają mnie jeszcze 2 pojedynki. Skróciłem dystans wykonując kopnięcie z pół obrotu, następnie zaszarżowałem na Daniela próbując mu wybić z głowy dalszą walkę. Zamarkowałem cios pięścią, by szybko podciąć mu nogi. Kiedy karateka leżał na ziemi przewróciłem go na brzuch, przydusiłem plecy kolanem, prawą dłonią naparłem na jego bark, a lewą złapałem danielową rękę za nadgarstek i pociągnąłem do góry. (zapomniałem jak ten chwyt się nazywał, ale mam nadzieję, że skumasz o co chodzi)
- Odklep drugą ręką, nie odpuszczę tak łatwo. - powiedziałem do przeciwnika.
-------------
Przepraszam, że nie odpisałem wcześniej, ale podatki sypnęły i mam zapierdol. Na szczęście teraz będę 2 tygodnie na luźnym rejonie, wiec powinno być git ^^
_________________
KP | Box | Bank | Trofea

 
     
SayuriSagi 
Vincent


Limit dodatkowych KP: 2+1
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 609
Wysłany: 2019-02-12, 22:16   

Druga część pojedynku poszła ci już trochę gorzej, ponieważ mężczyzna spodziewając się kolejnego ataku nogą wykonał zręczny unik, a następnie chwycił cię za podniesioną nogę i spróbował tobą zarzucić, jednak w ostatniej chwili zdołałeś wyrwać się z jego uścisku. Nie zwlekając szybko przeszedłeś do dalszej części planu i zamarkowałeś cios w brzuch, aby podstępnie podciąć mu nogi, jednak i tym razem Daniel cię przejrzał, przez co zamysł spalił na panewce. Wkurzony tym szykowałeś się do kolejnego ataku, gdy usłyszałeś głos mistrzyni:
- Nawet dobrze ci idzie, może teraz pora na małą zmianę. - po tych słowach spod ściany ruszyła się jakaś nowa dziewczyna, której przybycia nawet nie zauważyłeś, i podeszła do was. Poza nią zauważyłeś także jakiegoś potężnie zbudowanego kolesia, który nadawałby się na zapaśnika sumo. To oni są tymi pozostałymi dwoma przeciwnikami? - Chcesz moment na złapanie oddechu?
_________________


 
     
Coeur 


Chatango: serduch
Dołączył: 17 Paź 2018
Posty: 109
Skąd: Lublin
Wysłany: 2019-02-15, 20:21   

Tym razem było trudniej, tak jak przewidywałem. Nawet raz Daniel złapał moją nogę, ale na szczęście wyswobodziłem się z jego uścisku. Gdyby nie to, to mogłoby być krucho. Kurczę z tego Daniela to kawał wojownika, trafiłem go tylko raz przecież. Nasz pojedynek został przerwany przez mistrzynię Terri, która przyprowadziła dwóch kolejnych wojowników: jakaś babkę i dużego faceta. Znaczy tak mi się wydaje, że to kolejni przeciwnicy. Zlustrowałem oboje wzrokiem, z dużym gościem może być ciężko, ale dziewczyna mnie bardziej intrygowała. Ciekawe jak to jest bić się z dziewczyną, jeszcze nie przeprowadzałem sparingu z płcią przeciwną.
- Nie. Możemy kontynuować. - powiedziałem do mistrzyni - Danielu dzięki za pojedynek. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się zmierzymy.
Wyciągnąłem rękę do nowego kolegi, a następnie zacząłem się przygotowywać do kolejngo pojedynku. Kto następny, laska czy gigant?
_________________
KP | Box | Bank | Trofea

 
     
SayuriSagi 
Vincent


Limit dodatkowych KP: 2+1
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 609
Wysłany: 2019-02-17, 20:52   

- I nawzajem Coeur. - odpowiedział ci sparing partner, co cię leciutko zaskoczyło, w końcu do tego momentu milczał, chociaż z drugiej strony Eiji na początku także się nie odzywał, tylko gwizdał i stepował. W międzyczasie pozostała dwójka potencjalnych przeciwników wymieniła między sobą spojrzenia i po krótkiej chwili potężnie zbudowany mężczyzna z ... dość ciekawą twarzą się uśmiechnął od ucha do ucha.
- No to w takim razie zmierzysz się teraz ze mną! Jestem Rowdy i może nie jestem aż tak wybitny jak Daniel, to jednak nadal potrafię dać w kość! Z chęcią sam sprawdzę, jak silny jesteś! - kolega sprawiał wrażenie bardziej żywotnego, a przynajmniej głośniejszego od poprzednika. Ciekawe jakie niespodzianki on ma dla ciebie, a także tamta dziewczyna? Obyś tylko teraz nie przegrał ...
_________________


 
     
Coeur 


Chatango: serduch
Dołączył: 17 Paź 2018
Posty: 109
Skąd: Lublin
Wysłany: 2019-02-19, 11:12   

A jednak Daniel potrafi mówić. Uśmiechnąłem się tylko, bo to dla mnie nie pierwszyzna kiedy mruk zaczął dzięki mnie rozmawiać. To teraz któreś z tej dwójki, wymienili między sobą spojrzenia, a następnie wyszedł duży koleś. Czyli dziewczyna na koniec.
- Cześć Rowdy, ja jestem Coeur. To zawsze budzi radość, walka z silnym przeciwnikiem. - powiedziałem do nowego kolegi, a następnie przyjąłem pozycję bojową. Jak go tu ugryźć hmm? Jest silny, duży i wytrzymały, więc też i wolny? A może to podpucha? Przekonajmy się. Ruszyłem do przodu, a tuż przed Rowdym uskoczyłem na bok i uderzyłem go z całej pary w bok. Następnie próbowałem szybkich serii ciosów bokserskich, jednocześnie unikając ataków Rowdyego. Na koniec wstrzymałem się na chwilę dając przeciwnikowi czas na atak. Był to jednak mój plan polegający, że kiedy Rowdy zaatakuje mnie ja się schylam, następnie łapię jego rękę i przerzucam go na glebę.
_________________
KP | Box | Bank | Trofea

 
     
SayuriSagi 
Vincent


Limit dodatkowych KP: 2+1
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 609
Wysłany: 2019-02-24, 14:20   

Na znak dany przez mistrzynię, że możecie zaczynać już pojedynek, wystrzeliłeś do przodu, centralnie ku Rowdy'emu, który ... nie zrobił nic. Wyglądało na to, że gdybyś zaatakował go frontalnie, zdołałbyś mu nieźle przyłożyć, jednak zamiast tego odbiłeś w bok i uderzyłeś z całej siły w odsłonięte ciało. Ku swemu zaskoczeniu poczułeś się jakbyś przywalił nie w człowieka, a w jakiś wór wypełniony wodą czy inną mazią. Zaraz potem musiałeś wykonać natychmiastowy unik, ponieważ nieruchomy dotąd przeciwnik poruszył się, a dokładnie swoją ręką, która śmignęła zaledwie parę milimetrów koło twojej głowy. Czyli jednak pomimo wielkich rozmiarów facet rusza się jak błyskawica, chociaż te wszystkie jego fałdki trochę przy tym falują ...
Coś ci mówiło, że Rowdy ma naprawdę bardzo zahartowane ciało pod względem odporności na ciosy, dlatego postawiłeś na zwiększenie częstotliwości ataków, aby w ten sposób przebić się przez jego obronę, jednak jednocześnie musiałeś skupić się na unikaniu jego ciosów. Było ciężko, nawet pomimo faktu że oponent się nie osłaniał, jednak po dłuższej wymianie ataków zacząłeś dostrzegać, jak stopniowo siły opuszczają mężczyznę. Jeszcze trochę to zajęło, ale w końcu mistrzyni wam przerwała, co nawet lekko ci odpowiadało, ponieważ trochę się zmachałeś, a miałeś przed sobą jeszcze jedną walkę.
- Nie było łatwo, co, Coeur? Muszę ci przyznać, potrafisz przywalić i jeszcze masz zapał, aby nie przestawać okładać taką kupę mięcha jak ja, nawet jeśli widać, że to nie wiele daje. U mało kogo to widziałem, ponieważ większość rezygnowała w trakcie, a ci co mieli jakiś upór byli zazwyczaj słabi!
_________________


 
     
Coeur 


Chatango: serduch
Dołączył: 17 Paź 2018
Posty: 109
Skąd: Lublin
Wysłany: 2019-02-27, 16:24   

- Stary, jak udało ci się wypracować taką wytrzymałość? Okładałem cię wszystkim co miałem, a ty nawet się nie przewróciłeś. Nie do pomyślenia, żeby człowiek doszedł do takiego poziomu. To co zmierzymy się jeszcze kiedyś? Chcę przełamać twoja gardę.
Uścisnąłem Rowdy'emu rękę tak jak uprzednio Danielowi. Kurczę straciłem sporo energii na te dwa pojedynki. Hmm babka jako ostatnia, na podmęczonego mnie. Dobrze przemyślane, a raczej... inteligentnie.
- Daniel był szybki, Rowdy wytrzymały. Wychodzi na to, że ty jesteś inteligentna. Potrafisz wykorzystać każdy błąd przeciwnika na swoją korzyść, a także bić mądrze. Bez zbędnych ruchów, wiedzieć gdzie uderzyć. Albo to albo jesteś rodziną mistrzyni. Albo jedno i drugie. Albo... a dobra walczmy już.
Po raz trzeci dzisiaj ustawiłem się w pozycji obronnej czekając na pierwszy ruch przeciwniczki. Trzeba spodziewać się nie tylko prędkiego ataku, ale i jednocześnie mocnego. Najpierw muszę ją rozgryźć, a później przygotować jak najlepszy kontratak, taki który przełamie jej pewność siebie. Gdy to zrobię, przestanie myśleć racjonalnie i tyle widzieliśmy z jej inteligencji. Ciałko, nie zawiedź mnie. To już ostatni pojedynek.
_________________
KP | Box | Bank | Trofea

 
     
SayuriSagi 
Vincent


Limit dodatkowych KP: 2+1
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 609
Wysłany: 2019-03-04, 18:36   

- No pewnie! Już się nie mogę doczekać! A jak uda ci się pokonać Karin, albo chociaż utrzymać się na jej poziomie, to zdradzę ci parę sekretów. - Rowdy mrugnął porozumiewawczo i ustąpił z pola, aby po chwili jego miejsce zajęła twoja ostatnia przeciwniczka.
- Przyznaję, trochę rozumu mam, jednak gdyby dobrze się zastanowić nad cechami moich poprzedników, to można dojść do innego wniosku, a mianowicie, że specjalizuję się w ... ataku! - po tym krótkim okrzyku dziewczyna wykonała atak w stronę twojej głowy, przed którym obroniłeś się blokiem. Może nie był tak szybki jak u Daniela, ale za to o wiele mocniejszy, aż przez chwilę myślałeś, że zdążyła połamać ci jakąś kość, jednak na szczęście tak się nie stało. To dopiero by było. Dla własnego bezpieczeństwa postanowiłeś skupić się przede wszystkim na unikaniu ich ciosów, ponieważ następne ich przyjęcia mogłyby skończyć się poważnymi komplikacjami. Przez kilka kolejnych minut głównie odskakiwałeś przed ciosami Karin, która jak musiałeś przyznać, poruszała się niesamowicie płynnie, to znaczy jej ruchy bez żadnych opóźnień czy innych problemów przechodziły w kolejne, co dość utrudniało walkę. Pomimo starań zdołała parę razy cię trafić, jednak ty również zdołałeś jej się odpłacić, chociaż odnosiłeś wrażenie, że oddawałeś mniej niż otrzymywałeś, zmęczenie po poprzednich dwóch walkach wyraźnie obniżyło twoją sprawność.
W końcu, kiedy myślałeś że albo wyplujesz płuca albo przeciwniczka sama ci je wykopie, mistrzyni ogłosiła koniec walki. Spojrzałeś na Karin i zauważyłeś, że ona również jest trochę zmęczona.
_________________


 
     
Coeur 


Chatango: serduch
Dołączył: 17 Paź 2018
Posty: 109
Skąd: Lublin
Wysłany: 2019-03-10, 11:03   

Aha czyli atak, ale raczej taki taktyczny. W sile przecież nie może być silniejsza od Rowdy'ego! A taki guzik, ledwo co zablokowałem jej cios. Skąd taka potęga?! W jeden dzień spotkałem więcej wartościowych przeciwników, niż przez całe moje życie! Skoro Karin jest taka mocarna to co dopiero mistrzynia?
Całą walkę liczyłem wyłącznie na kontry. Coś tam ją uderzyłem, ale ta babka ma lepszą technikę ode mnie. No i poprzednie walki też zrobiły swoje. Kiedy byłem na skraju wytrzymałości Terri zakończyła nasz pojedynek. Trochę mnie to ucieszyło, lubię się bić i w ogóle, ale 3 pojedynki z ludźmi lepszymi ode mnie mogły wpłynąć na mnie i to znacząco. Opadłem ciężko najpierw na dupsko, potem na plecy. Ręce rozłożyłem jak na krzyżu i przymknąłem oczy.
- Huuch... Huuuch... ale masz krzepę Karin. Huch... Na pewno masz ptaka... Kurde żeby kobieta huuuch... była tak silna.
Zaśmiałem się cicho, otworzyłem oczy i powoli się podniosłem.
- I co teraz? Kolejny egzamin? Można coś tu zjeść? A co z moim Hitmonchanem? - pytałem otrzepując ręce i tyłek. Na szczęście złapałem oddech, więc już nie sapałem jak tur.
_________________
KP | Box | Bank | Trofea

 
     
SayuriSagi 
Vincent


Limit dodatkowych KP: 2+1
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 609
Wysłany: 2019-03-11, 18:42   

- Uwierz mi, są osoby, w tym również kobiety, silniejsze ode mnie. - nie wiedziałeś, czy Karin chciała w ten sposób poprawić ci humor, jednak milcząco przyjąłeś stwierdzenie do wiadomości. Zaraz potem, pomiędzy jednym wdechem a drugim, spytałeś o kolejny egzamin i cierpliwie czekałeś na odpowiedź ... która nie nadchodziła. Zdziwiony spojrzałeś na stojących obok ciebie przeciwników oraz mistrzynię, którzy wymienili między sobą spojrzenia, co wywołało u ciebie podenerwowanie. Czyżbyś ... nie zdał?
- Wiesz chłopie ile osób zdołało wytrzymać tyle czasu podczas walki z całą naszą trójką?
- Zero.
- Większość odpadała jeszcze przy Danielu, część jakoś stała na nogach przy Rowdy'm, zaś u mnie właściwie padali od razu.
- Gdyby teraz stanęli z nimi do walki, to na pewno poszłoby im o wiele lepiej dzięki treningom, jednak patrząc na „pierwszy raz" ... gratulacje, przyjmujemy cię! - TAK! Udało się! - A o Hitmonchana się nie martw, trenuje z tutejszymi Pokemonami, jeśli chcesz to możesz pójść zobaczyć jak mu idzie.
_________________


 
     
Coeur 


Chatango: serduch
Dołączył: 17 Paź 2018
Posty: 109
Skąd: Lublin
Wysłany: 2019-03-13, 18:06   

Na wiadomość, że zostałem przyjęty przymknąłem oczy, uśmiechnąłem się szeroko, wystawiłem dwa palce tworząc z nich znak zwycięstwa. Udało się. Tyle wyrzeczeń, by tu dotrzeć, przeprawy z potworami, pokemonami, odznakami, żeby podejść do testu. Ale zdałem, zdałem i teraz najbliższe dni, miesiące spędzę tutaj szkoląc się, żeby być jeszcze silniejszy. Czułem się... dobrze. I byłem z siebie bardzo dumny, przecież wszystko co umiem wypracowałem sam! A oni są szkoleni tutaj od małego. I dawałem im radę! No, w miarę. Najbardziej do gustu przypadł mi Rowdy. I pogadać z nim można i pożartować, fajny koleś.
- Jasne, chciałbym zobaczyć jak sobie radzi. - powiedziałem do mistrzyni, a potem zwróciłem się do Rowdy'ego - Hej Rowdy, szykuj się. Teraz będę trenował tutaj i za jakiś czas liczę na kolejny sprawdzian. Od kiedy i od czego zaczynamy? Czy dla każdego układacie specjalny plan treningowy? W ogóle mistrzyniu o 20 mam spotkać się z twoim chłopakiem, znajomym znaczy, ale on mówi, że się nie bije. Tylko jego pokemon. A braliście kiedyś udział w pokazach, są teraz w Saffron, moja znajoma w nich startuje. Fajnie by było jakby wygrała. Sam mówił, że wieczorami można wyjść na miasto, wtedy pewnie odbywać się będą rundy. Może uda się ją spotkać jeszcze, kiedyś z Eijim uratowałem jej Growlithe'a przed... O Hitmonchan, jak ci poszło?
_________________
KP | Box | Bank | Trofea

 
     
SayuriSagi 
Vincent


Limit dodatkowych KP: 2+1
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 609
Wysłany: 2019-03-17, 09:25   

Troszkę ociężale stanąłeś na nogi, ponieważ zmęczenie po walce nadal cię nie opuściło i jak podejrzewałeś jeszcze przez jakiś czas tego nie zrobi, po czym ruszyłeś wraz z mistrzynią i komisją egzaminacyjną po Taia, w międzyczasie zadając pytania na różne sprawy związane z życiem w dojo. Rowdy na twoje wyzwanie dobrodusznie się zaśmiał i porządnie klepnął cię w plecy.
- I na to liczę! Gdybyś postanowił to olać to zaraz byłbyś u mnie na minusie!
- Przez pierwszy tydzień nowi w naszym dojo trenują na wspólnych zajęciach, abyśmy mogli dokładnie przyjrzeć się im umiejętnościom i zasugerować, nad czym powinni jeszcze popracować, ponieważ egzamin wstępny nie daje dokładnych wyników, chociaż mocno wskazuje wskazuje kierunek. - na słowo „chłopak" mistrzyni posłała ci iście mordercze spojrzenie, jednak wyrok został odsunięty w czasie. - Spokojnie możesz się z nim spotkać, tylko wróć przed 22. A co do Pokazów to chyba nikt z naszego dojo nie brał w nich udziału, ale tego nie jestem pewna.
W końcu dotarliście na zewnętrzny plac treningowy, zapewne jeden z wielu tutaj, na którym zobaczyłeś trenujące Pokemony. Nie byłeś jakimś wybitnym znawcą, ale zdecydowana większość z nich należała do typu walczącego. Pośród nich odnalazłeś Taia, który wyglądał na naprawdę szczęśliwego. Trening z innymi naprawdę musiał przypaść mu do gustu.

* Tai w trakcie tego treningu zyskał 1 lvl oraz 10 punktów szczęścia, bo radochę z niego miał.
_________________


 
     
Coeur 


Chatango: serduch
Dołączył: 17 Paź 2018
Posty: 109
Skąd: Lublin
Wysłany: 2019-03-18, 17:23   

- Ha! Widzę, że podoba ci się tutaj Taiu. Podobnie jak mi. Mam dla nas dobra wiadomość, zdałem egzamin. Możemy się tu szkolić! Hah! Raczej się nie rozmyśliłeś no nie? Byłoby słabo. No ale widzę, że jesteś szczęśliwy, ja też, więc czego chcieć więcej?
Odwróciłem się do mistrzyni i pozostałej trójki wojowników.
- To co teraz? Mam podpisać jakąś zgodę, formularz, kontrakt? Dostaniemy jakiś pokój? Kiedy pierwszy trening zaczynamy? O której godzinie i w jakiej sali zaczynają się zazwyczaj zajęcia? Gdzie jest stołówka? Mogę już skorzystać z obiadu? Przyjęliście nas i jestem trochę głodny no tak tylko pytam.
Chciałem jeszcze spytać dlaczego Terri wścieka się tak na słowo "chłopak", ale lepiej zapytam o to Rowdy'ego. Albo Daniela czy też Karin, też chyba mi odpowiedzą.
------------
Yay! Jeszcze 9 takich treningów i w następnych pokazach cię pokonam!
_________________
KP | Box | Bank | Trofea

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna

Graficy:::
Sojusznicy:::

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

Xioteru
raivvitch

Kyuubi
366671

Twierdza RPG Maker
Twierdza RPG Makera

PokeSpecial

WAW Pokemon

Król Lew PBF

The Original Diaries
The Original Diaries

SNM
SnM

PokeSerwis

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Ninja Gaiden
Ninja Gaiden PBF

Memento Mori

Riverdale

Ninshu

Dark Times RPG

Nemea

Orchard Stable

PokeKingdom

Disney World

Strefa RPG
Strefa Forumowych RPG

Yellowlair Oats

Over Undertale
over-undertale

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Magic Lullaby

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

FT Path Magician

Amaimon
Amaimon

Mortis

Czarny Horyzont

Artemida - Warrior Cats

The Avengers

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Dragon Abyss

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Bleach Other World
Bleach OtherWorld

Avengers Assemble

Wizard's World



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2019 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.