FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Future of Iron Street
Autor Wiadomość
SayuriSagi 
Vincent


Limit dodatkowych KP: 2+1
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 433
Wysłany: 2018-12-28, 10:22   

Z maleńką obawą w sercu odwróciłeś się do tyłu i ruszyłeś korytarzem z powrotem do „głównej" części dojo, skąd to dobiegał rytmiczny odgłos uderzeń w coś solidnego, zaś Sam szedł tuż koło ciebie z odrobinę niewyraźną miną. Z każdym kolejnym krokiem jego podenerwowanie zaczęło się udzielać także i tobie, głównie przez wysłuchane wcześniej informacje o mistrzyni, która w twojej głowie przybrała wygląd zielonej ogrzycy z łysą czaszką w stroju karateki. Oczywiście wiedziałeś że taka nie będzie, jednak wyobraźnia sama z siebie zaczęła podsuwać ci coraz to dziwniejsze obrazy, jak mogłaby wyglądać, na jednym była na przykład niską babuleńką z burzą siwych włosów, a na innym podobna była do chuligana.
W końcu dotarliście na plac przed bramą wejściową, gdzie teraz było już niewiele trenujących osób z powodu, jak podejrzewałeś, dziewczyny, która właśnie ... w bardzo agresywny sposób atakowała leżący niedaleko ozdobny głaz. Może nie zwróciłbyś na to większej uwagi, gdyby nie fakt, że na kamieniu widać było wyraźnie ślady po uderzeniach pięścią i z każdym kolejnym ciosem pojawiało się coraz więcej takich wgnieceń. Spróbowałeś trochę lepiej przyjrzeć się kobiecie, dlatego ostrożnie podszedłeś odrobinę bliżej do nie, dzięki czemu usłyszałeś, jak mamrocze coś do siebie:
- ... ja jej jeszcze pokażę ... zbyt słabi, co ... niech się wypcha ta bezduszna dziunia ... A ty tu czego? - ostatnie słowa skierowała do ciebie, przerywając jednocześnie okładanie biednego kamulca i wtedy zorientowałeś się, że to ta sama dziewczyna, co wychodziła z makaroniarni jak ty z resztą wchodziliście do środka.

* Zmieniłam trochę wygląd dziewczynie, ponieważ poprzedni był zbyt dziecinny.
_________________


 
     
Coeur 


Chatango: serduch
Dołączył: 17 Paź 2018
Posty: 86
Skąd: Lublin
Wysłany: 2018-12-29, 13:14   

- Kurde Sam uśmiechnij się, bo twój nastrój mi się udziela. - powiedziałem do karateki kiedy szliśmy do mistrzyni. Bardzo powoli szliśmy. A co jeżeli wygląda jak Hulk Hogan? Nie no co ja sobie myślę? Przecież pokonywałem grupki przestępców. Poradzę sobie z jedną dziewczyną! Ruszyłem odważnie w stronę hałasu, ale po kilku krokach trochę zwolniłem. Tylko, że te przestępcze grupki nie łupały kamieni na drobny mak samymi pięściami. W końcu jednak dotarliśmy do kobiecej mistrzyni i nie wyglądała ani jak Hulk Hogan, ani jak Fiona nocą. Prawdę mówiąc wyglądała normalnie. Hah ma czerwone włosy. Szybko zapomniałem o słowach Sama, bo ta dziewczyna wyglądała jakoś znajomo.
- Chyba cię gdzieś widziałem. - powiedziałem do niej próbując sobie przypomnieć gdzie widziałem już tą twarz - Aa już wiem w tej kluskarni. Twój chłopak o ciebie pytał tak w ogóle. Wiesz ten kucharz-właściciel. Tak w ogóle przybyłem tu, bo chciałbym dołączyć do twojej szkoły i trenować sztuki walki pod okiem doświadczonego mistrza. Na imię mam Coeur.
Ukłoniłem się przed mistrzynią.
------------------------
A jaki był poprzedni?
_________________
KP | Box | Bank | Trofea
 
     
SayuriSagi 
Vincent


Limit dodatkowych KP: 2+1
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 433
Wysłany: 2018-12-31, 12:50   

Gdy tylko przypomniałeś sobie, gdzie widziałeś dziewczynę, od razu powiedziałeś jej to w nadziei, że może skojarzy ciebie, jednak popełniłeś przy tym błąd, a mianowicie nazwałeś mężczyznę z Hitmonchanem jej chłopakiem. Ktoś z tyłu, najpewniej Sam, choć równie dobrze mógł to być któryś z pozostałych karateków, nabrał powietrza głęboko w płuca, jednak nie byłeś całkowicie pewien czy naprawdę to słyszałeś, ponieważ prawie w tym samym momencie kobieta uderzyła w głaz z taką siłą, że jej pięść aż częściowo zniknęła wewnątrz skały.
- Kto się o mnie pytał? - ups, chyba tylko jeszcze bardziej ją wkurzyłeś. Widząc minę mistrzyni, która to nie wróżyła ci za dobrze, czym prędzej wyrzuciłeś z siebie resztę wraz z prośbą o przyjęcie na nauki, a następnie głęboko się ukłoniłeś w nadziei, że nie umrzesz lada moment. Po kilku sekundach, kiedy śmierć nie nadeszła, odważyłeś się podnieść głowę i zobaczyłeś, jak mistrzyni bacznie ci się przygląda już bez żądzy mordu w oczach, chociaż nadal było widać, że nie jest jeszcze całkowicie udobruchana.
- Hmm, zadajesz sobie sprawę, że nauka w dojo to nie przelewki? Chociaż patrząc tak na ciebie widzę gotowość, więc ... powiedz najpierw coś o sobie, a potem zobaczmy jak bardzo się nadajesz.

* Myślałam, aby wyglądała jak tutaj, jednak uznałam, że wygląda zbyt dziecinnie.
_________________


 
     
Coeur 


Chatango: serduch
Dołączył: 17 Paź 2018
Posty: 86
Skąd: Lublin
Wysłany: 2019-01-01, 13:44   

To to w końcu nie był jej chłopak? Obejrzałem się za siebie słysząc reakcję Sama, a następnie dokończyłem dalej co miałem mówić. Z tak pochyloną głową zastanawiałem się jaką gafę niby popełniłem. Jeżeli nawet tamten koleś nie był jej chłopakiem to przecież nie ma problemu, każdemu może się zdarzyć taka pomyłka. Heh dobrze, że nie wgniotła mi twarzy tak jak ten kamień. Podniosłem głowę czekając jak się potoczy dalej ta rozmowa, mistrzynia trochę poluzowała i zaczęła rozmowę kwalifikacyjną.
- Nazywam się Coeur Seymour i pochodzę z Pewter. Też ćwiczę sztuki walki, ale jestem raczej samoukiem i wszystko co osiągnąłem to tylko własną pracą i kreatywnością. Dlatego postanowiłem wstąpić do waszej szkoły, by jeszcze bardziej ulepszyć swoją technikę. W Pewter zajmowałem się treningiem pokemonów innych trenerów pod względem siły, szybkości, wytrzymałości, psychiki zanim ci wyzwali Brocka. Brock to nasz miastowy lider, nie wiem może kojarzysz go? Walczy kamiennymi pokemonami. Doskonale znam możliwości jego pokemonów, bo często obserwowałem jego walki. Sam w ogóle zdobyłem jego odznakę, a także odznakę z Cerulean. Patrz.
Wyjąłem dwa znaczki pokazując je dziewczynie, która zarządzała tą szkołą.
_________________
KP | Box | Bank | Trofea
 
     
SayuriSagi 
Vincent


Limit dodatkowych KP: 2+1
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 433
Wysłany: 2019-01-03, 11:03   

Mistrzyni uważnie wysłuchała twojej autoprezentacji, potwierdzając w międzyczasie znanie albo przynajmniej kojarzenie skalnego lidera poprzez kiwnięcie głową, zaś na informację że zdołałeś pokonać nie tylko jego, ale także i Misty na jej twarzy pojawił się wyraz uznania, chociaż było już go widać gdy wspomniałeś o prowadzeniu przez siebie treningów, tylko że teraz był lepiej widoczny.
- Podejrzewam, że będziesz chciał zdobyć także i inne odznaki, w tym tę, którą można otrzymać po pokonaniu tutejszej Sabriny. Jeśli tak to mam dla ciebie ... wyzwanie, a mianowicie pokonaj ją, jednak jest tu jeden warunek: Pokemony, które będą walczyć, mają posiadać jedynie typ walczący. - po tych słowach ruszyła w stronę budynku, jednak po kilku krokach zatrzymała się i odwróciła w twoją stronę. - To idziesz przejść nasz egzamin wstępny, czy wymiękasz? - mówiąc to wyszczerzyła zęby.

* Takie dwa pytanka: w jakiego Pokemona chcesz ewoluować swojego Eevee oraz czy chcesz mieć jajko wprowadzone fabularnie, czy najpierw wyklute w inkubatorze?
_________________


 
     
Coeur 


Chatango: serduch
Dołączył: 17 Paź 2018
Posty: 86
Skąd: Lublin
Wysłany: 2019-01-06, 13:02   

- Wiesz prawdę mówiąc to nie zależy mi na tych znaczkach. Jak wyruszyłem w podróż to co innego było moim celem. A to, że zdobyłem dwa z nich to tylko ciekawość sprawdzenia się z jakimś konkretnym przeciwnikiem w walkach pokemonowych. Nie zależy mi na tytule mistrza pokemon. Ale racją jest, że Sabrina byłaby dobrym wyzwaniem.
Zastanowiłem się chwilę. Liderka z Saffron jakich pokemonów używa? Psychicznych chyba. Na pewno? Kurczę nie pamiętam. I do tego mam ją zbić tylko walczącymi pokemonami. Hmm Taiu to jeszcze okej, ale czy Pancia dałaby radę? No i mam nadzieję, że Sabrina też walczy tylko dwoma pokemonami tak jak Brock i Misty.
- Czyli jak przegram to nie będę mógł się tutaj szkolić? No nie bądź taka. Powiedz chociaż w którą stronę jest sabrinowy gym i iloma pokemonami liderka walczy? - spytałem podbiegając do mistrzyni.
------------------------------
Nie wiem jeszcze. Myślałem o Umbreonie, bo wtedy miałbym furtkę do ewolucji Panciary. Ale może to być konkretny spontan
A jajko wolałbym fabularnie
_________________
KP | Box | Bank | Trofea
 
     
SayuriSagi 
Vincent


Limit dodatkowych KP: 2+1
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 433
Wysłany: 2019-01-10, 09:24   

- Nie chodziło mi o to, że bez pokonania Sabriny nie będziesz mógł szklic się w naszym dojo. To taka nasza tradycja, że co jakiś czas mierzymy się z adeptami liderki i w zdecydowanej większości pokonujemy uczniów, jednak jeszcze nikomu nie udało się wygrać z tą kobietą ... na mi, przez co tutejsza sala aż do dzisiaj dedykowana jest Pokemon psychicznym. Iloma ona walczy nie powiem, niech to pozostanie niespodzianką. - nie zdążyłeś dowiedzieć się niczego więcej na ten temat, ponieważ dotarliście już na plac położony z tyłu całego kompleksu. Przynajmniej dobre to, że nie musisz najpierw szukać tej całej Sabriny, aby się z nią pobić.
Trochę się zaskoczyłeś na widok tego miejsca, ponieważ myślałeś, że będzie to jakaś arena z manekinami oraz może z prawdziwymi przeciwnikami, a tymczasem przed tobą znajdował się ... tor przeszkód? Nie mogłeś tego stwierdzić z całą pewnością, ponieważ trasa znikała w pewnym momencie pośród drzew rosnących kawałek dalej, ale póki co dostrzegłeś tutaj długi na kilkanaście metrów pas błota z siatką z drutu kolczastego nisko nad jego powierzchnią oraz jakąś pionową ścianę z desek wysoką na chyba trzy-cztery metry.
- Najpierw sprawdzimy twoją sprawność ogólną. Musisz pokonać cały tor, który zaczyna się tutaj, - wskazała ci błotko - a kończy się tutaj, za ścianką, w czasie krótszym niż ustalony limit. Reszta przeszkód znajduje się w w tym małym lasku, ale spokojnie, na drzewach są strzałki wskazujące kierunek jakbyś się zakręcił. A, i tego limitu nikt nie zna poza mną, więc radzę ci starać się pokonać całość jak najszybciej.
_________________


 
     
Coeur 


Chatango: serduch
Dołączył: 17 Paź 2018
Posty: 86
Skąd: Lublin
Wysłany: 2019-01-11, 18:37   

Dotarliśmy na początek jakiegoś toru przeszkód, który dalszą część miał w lesie. Znaczy tak mi się wydawało, a chwilę później mistrzynia potwierdziła moje przypuszczenia. Tor przeszkód, tu widzimy drut kolczasty i ściankę. Ciekawe co będzie dalej. No i przynajmniej nie muszę teraz walczyć z Sabriną. Pokonam ją jak będę potężniejszy i to samymi pokemonami walczącymi! Ukończę wyzwanie Terri i będzie dobrze.
- A z tymi adeptami Sabriny walczycie wręcz czy tylko na pokemony? - spytałem zanim przystąpiłem do testu. Po odpowiedzi zdjąłem plecak, wypstrykałem wszystkie palce i szyję i spojrzałem na pierwszą przeszkodę czyli błotny dół z siatką z drutu kolczastego. Przypomniałem sobie jak przeskoczyłem rzekę w lesie Viridian, ile tam było metrów? No nie wiem, nie pamiętam dokładnie. Oby moje nogi poniosły mnie daleko, daleko od drutu kolczastego. Cofnąłem się kilka kroków, by nabrać rozpędu.
- Dobra zaczynam! Możesz liczyć czas! - krzyknąłem do mistrzyni i prędko ruszyłem przed siebie. Przed samą przeszkodą wybiłem się jak najdalej do przodu.
- Najlepszy w szkole w skoku w dal, pamiętaj Eiji! - krzyknąłem w locie. Kiedy wylądowałem (oby) na drugim końcu rowu z błotem podbiegłem do ścianki, skoczyłem do góry, chwyciłem się deski i zacząłem się podciągać wyżej, żeby pokonać kolejną część testu. Kiedy i to mi się udało pobiegłem do lasku gotowy na kolejne wyzwania.
_________________
KP | Box | Bank | Trofea
 
     
SayuriSagi 
Vincent


Limit dodatkowych KP: 2+1
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 433
Wysłany: 2019-01-14, 08:15   

- Jako że walczymy o możliwość prowadzenia tutejszej sali rozstrzygnięcie naszego „sporu" dokonuje się poprzez normalną walkę Pokemonów, jednak zasady nie zabraniają nam stoczyć walki wręcz z przeciwnikiem, o ile ten się na to zgadza. - a więc tak to wygląda, przynajmniej teraz wiedziałeś czego mogłeś się w sumie spodziewać, gdyby udało ci się dostać do dojo i wziąć udział w takim wyzwaniu.
Nim to nastąpi musisz jednak najpierw pokonać ten tor przeszkód, dlatego nie ociągając się dałeś znać mistrzyni, że jesteś gotów i gdy tylko głośno krzyknęła start pognałeś do przodu. Niestety wbrew swoim nadziejom nie zdołałeś przeskoczyć pierwszej przeszkody w całości, jednak na szczęście drut był na tyle rzadko rozwieszony nad błotem, że zdołałeś wylądować te kilka razy w bezpiecznych pustych przestrzeniach, tak ze trzy razy, ponieważ musiałeś aż tyle razy wykonać skok. Co się dziwić, to był naprawdę długi odcinek. Ignorując jakiś okrzyk dziewczyny wspiąłeś się raz dwa na ściankę, z której natychmiast zeskoczyłeś i ruszyłeś w stronę drzew.
Tam czekał na ciebie pusty odcinek drogi, który cię zaskoczył, jednak nie tak bardzo jak ... wiszące pnie drzew, które zaraz ruszyły na ciebie wahadłowym ruchem, próbując połamać ci kości, a przynajmniej porządnie w ciebie przywalić z boku. Robiąc uniki zdołałeś przemknąć pomiędzy nimi nie obrywając, aby chwilę później zacząć skakać po zawieszonych na gałęziach kółkach jak jakaś małpa, ponieważ znajdujący się pod spodem dół z błotem uniemożliwiał ci „normalną" drogę. Potem musiałeś bez żadnych wspomagadzy wspiąć się wysoko do góry, gdzie następnie musiałeś przejść przez coś w rodzaju małpiego gaju, jednak w tym nie było żadnych stałych platform, a jedynie pojedyncze sznury po których musiałeś się poruszać. Na szczęście w dole dostrzegłeś jakieś materace, więc w razie upadku nic nie powinno ci się stać. Później musiałeś zejść z drzewa po długim sznurze, co cię również zdziwiło, ponieważ bardziej do pasowało do wchodzenia, a nie do schodzenia, jednak nie zastanawiałeś się zbytnio nad tym, tylko gnałeś dalej. Po pokonaniu kolejnej przeszkody, jaką okazało się być coś w rodzaju labiryntu zbudowanego z zaostrzonych pali, gdzie każdy nierozważny ruch groził podziurawieniem, znalazłeś się z powrotem na tyłach dojo, gdzie stała mistrzyni, dlatego czym prędzej pognałeś do niej, aby zakończyć test i poznać wynik. Gdy się przy niej zatrzymałeś, ta spojrzała na ciebie wściekła.
- Co. Ja. Ci. Powiedziałam? - ee, co?
_________________


 
     
Coeur 


Chatango: serduch
Dołączył: 17 Paź 2018
Posty: 86
Skąd: Lublin
Wysłany: 2019-01-16, 15:13   

A jednak nie pokonałem tego błota na jeden raz tak jak planowałem tylko na raty. Kurde całe buty zapaćkane w błocie, no nie. Jak skończę ten test zmienię je, bo to nie da rady chodzić z kilogramem błota w obuwiu. Ściankę pokonałem i wbiegłem do lasku. Coś tam mistrzyni chyba krzyczała do mnie, ale byłem nabuzowany tym egzaminem, więc pognałem do przodu. Kolejnym wyzwaniem mordercze pniaki, wyczekałem więc odpowiedni moment i ominąłem wszystkie.
- Ultra Instynkt jak nic. - powiedziałem do siebie przystępując do kolejnego etapu czyli przejście po kółkach tak aby nie upaść do błota. I to również nie stanowiło dla mnie problemu, a każda kolejna pokonana przeszkoda napełniała mnie dziką satysfakcją i entuzjazmem. W małpim gaju ogarnąłem sznury, po których szybko bym uporał się z tą konkurencją. Potem zeskoczyłem na linie jak Tarzan i dosyć zwinnie pokonałem labirynt omijając zaostrzone, drewniane pale. Okazało się, że to ostatni etap i wyszedłem na tyły akademii, gdzie czekała na mnie mistrzyni. Z uśmiechem pognałem do niej, a ta naskoczyła na mnie! Co to w ogóle za pytanie? Sięgnąłem pamięcią wstecz próbując sobie przypomnieć co niby takiego mi mistrzyni mówiła.
- No... mówiłaś, że można walczyć wręcz z adeptami jeśli wyrażą zgodę. Ale dobra tam, jak mi poszło? Zdałem?
_________________
KP | Box | Bank | Trofea
 
     
SayuriSagi 
Vincent


Limit dodatkowych KP: 2+1
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 433
Wysłany: Wczoraj 9:10   

- Powiedziałam, że zaczynasz od tego dołu z błotem i drutem, pod którym miałeś się PRZECZOŁGAĆ, jeśli się nie zorientowałeś, a KOŃCZYSZ ZA ŚCIANKĄ. A ty co zrobiłeś? - jeszcze przez moment nie rozumiałeś powodu, dla którego mistrzyni się wkurzyła na ciebie, jednak po chwili jakiś trybik przeskoczył w twojej głowie. Błoto pierwsze, ściana ostatnia ... chyba właśnie pokonałeś tor od tyłu, upsik. W sumie mogło to wyjaśniać linę, po której schodziłeś oraz brak tych strzałek, o których wcześniej kobieta mówiła, w końcu nie oglądałeś się na drzewa za sobą.
Gdy już zdałeś sobie sprawę, gdzie popełniłeś błąd, poczułeś jak wnętrzności ci się ściskają. Czy teraz przez taką głupią pomyłkę stracisz szansę na to, aby wstąpić do dojo i rozwijać tutaj swoje zdolności? Przez COŚ TAKIEGO? Wstrzymałeś oddech i spojrzałeś na mistrzynię, która uważnie cię lustrowała, jakby nad czymś się zastanawiając. W końcu po paru sekundach, które dłużyły się niemiłosiernie raczyła powiedzieć:
- Nie wykonałeś całego toru w taki sposób w jaki powinieneś, jednak z drugiej strony muszę przyznać że poradziłeś sobie całkiem nieźle, dlatego ... zaliczam ci tę cześć. Jednak jeśli chcesz u nas trenować to musisz nauczyć się myśleć, nawet nie chcę wiedzieć jak zdołałeś przeżyć do dzisiaj.
_________________


 
     
Coeur 


Chatango: serduch
Dołączył: 17 Paź 2018
Posty: 86
Skąd: Lublin
Wysłany: Dzisiaj 9:17   

Ale wtopa matko jedyna, czyli trzeba było przeczołgać się pod tym drutem zupełnie jak w wojsku. No i pokonałem ten tor tak trochę od dupy strony. Dlatego mistrzyni Terri tak się wnerwiła, po prostu pięknie. Mogę się pewnie żegnać z tym przybytkiem no i jeszcze to błoto w butach. Jak się jebie to wszystko! Zły byłem na siebie, że w tak głupi sposób zamknąłem sobie furtkę do trenowania tutaj. Ale i tym razem się upiekło, mistrzyni doceniła mój wysiłek i mimo drobnych nieporozumień zaliczyła mi ten test. Odetchnąłem z ulgą, teraz dopiero się zacznie!
- Po prostu mam szczęście, biłem się już bandytami, wściekłą Zubat czy też... - tu się zawahałem chwilę jak to powiedzieć, żeby się nie wkopać - ...widziałem takiego potwora jednego i uszedłem z życiem. No to pierwsza lekcja za mną: trzeba myśleć. To co teraz? Mogę w ogóle gdzieś zmienić buty?
_________________
KP | Box | Bank | Trofea
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna

Graficy:::
Sojusznicy:::

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

Xioteru
raivvitch

Kyuubi
366671

PokeSpecial

WAW Pokemon

Król Lew PBF

SNM
SnM

PokeSerwis

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Ninja Gaiden
Ninja Gaiden PBF

Memento Mori

Riverdale

Ninshu

Nemea

Orchard Stable

Disney World

Strefa RPG
Strefa Forumowych RPG

YLO

Over Undertale
over-undertale

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Magic Lullaby

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

FT Path Magician

Amaimon
Amaimon

Mortis

Czarny Horyzont

Artemida - Warrior Cats

The Avengers

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Bleach Other World
Bleach OtherWorld

Avengers Assemble

Wizard's World



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2019 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.