FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
[+18] Gwen, Remi i kupa przygód
Autor Wiadomość
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Chatango: GwenBrown
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 400
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2018-11-26, 20:23   

Sprawa rozeszła się po kościach, a tymczasem stwierdziłam, że nasza dwójka to faktycznie ma więcej farta niż rozumu. A przynajmniej ja. W każdym razie mała pogłaskała Remiego, Remi udawał zwykłego kitku, matka uchachana, dziecko szczęśliwe, nasze zady uratowane... Łojoj!
- Było blisko- szepnęłam, kiedy ruszyliśmy dalej.
Zdecydowanie wystarczy nam przygód po drodze. Profilaktycznie postanowiłam poczekać z pogawędkami do momentu, kiedy oddalimy się od miasta i nie będzie ryzyka że zza byle winkla ktoś wyjdzie. Przyspieszyłam też kroku. Zmęczę się, pewnie zapocę jak bury wieprz, ale dolezę do tego lasu choćbym miała się tam doczołgać we własnym pocie! Ło bosz, kondycja poszła mi na łeb na szyję, kto by pomyślał, ze wędrówka na przedmieścia to będzie taka wyprawa? No, ale w sumie to też kawał metropolii, mogłam się tego spodziewać... Z drugiej strony, z każdym krokiem jesteśmy coraz bliżej lasu. Już niedługo! mięciutka trawko i chłodku pod drzewami- cwałuję ku wam!
_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Jeziorko | Rezerwat | Stragan

Ariana - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
 
     
Galliusz 
Master of pages



Limit dodatkowych KP: 2+1
Chatango: Gallowy
Discord: Astrades
Dołączył: 14 Paź 2018
Posty: 74
Skąd: Spod czeskiej granicy
Wysłany: 2018-12-02, 16:10   

Maszerowałaś zatem trybem pospiesznym przez przedmieścia Saffron, pośród domów, samochodów i przechodniów, chcąc się stąd jak najszybciej wydostać. Zabudowania ciągnęły się jednak jak guma w starych majtkach. W końcu jednak na horyzoncie zamajaczył ci zielony kobierzec koron drzew, które na pewno nie stały na czyimś podwórku. To cię tylko uskrzydliło i nie zważając na zmęczenie parłaś naprzód. Jeszcze trochę i miasto zostało za tobą. Zeszłaś chodnika na ścieżynkę biegnącą pośród trawiastej łąki, prowadzącą w las. W końcu otoczyły cię pnie drzew, zaś w ciele poczułaś wzbierający okrzyk tryumfu. Po chwili ciało uświadomiło sobie też całą wędrówkę i dostałaś zadyszki, a nogi wołały o przerwę od łażenia. Gdybyś nie poczuła się zbyt samotnie, usłyszałaś rowerowe dzwonki, więc przezornie zrobiłaś krok w tył, by przepuścić parę rowerzystów.
- Dzika głusza, w której bylibyśmy tylko my i przyroda, to to nie będzie, słońce – stwierdził Remi, zeskakując z twojego ramienia, by rozprostować łapy. – Dalej pójdę już o własnych siłach, mój ty osobisty transporterze – dodał żarcikiem.
_________________
 
 
     
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Chatango: GwenBrown
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 400
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2018-12-02, 22:57   

Byłam uparta i maszerowałam dalej. Dookoła mijaliśmy ludzi i samochody, ale nie poniechałam zamiaru poszlajania się po lesie. Tylko te cholerne budynki ciągnęły się i ciągnęły bez przerwy! No i ludzie- ludziów jak mrówków. W końcu dojrzałam jakąś ścieżkę, wyraźnie prowadzącą w stronę lasu. O Alleluja! Rzuciłam się ku niej galopem. Z początku ścieżka wiła się pośród łąki, ale w końcu zaczęła znikać pomiędzy drzewami. Byłam zmęczona jak jasna niespodziewana, ale i piekielnie szczęśliwa, że w końcu, po takim maratonie dolazłam do upragnionego lasu! Już zaczynałam dumać gdzie to usadzę sobie zadek i w którą stronę wyciągnę się na trawie. Już rozmyślałam, pod którym drzewem się rozłożę... A tu naraz słyszę dzwonki rowerowe. Rowerzyści! Nie, no po prostu, kurna nie! To miasto to jakaś zaraza, nawet las popsuli i wszędzie szlajają się ludzie!
Nie wiem czy bardziej z bezsilności, czy ze zmęczenia, czy może na okoliczność zbliżającego się okresu (a może to wszystko i wiele więcej na raz?), ale osunęłam się na trawę w pobliżu ścieżki i zaczęłam ryczeć jak małe dziecko. Ot, po prostu.
_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Jeziorko | Rezerwat | Stragan

Ariana - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
 
     
Galliusz 
Master of pages



Limit dodatkowych KP: 2+1
Chatango: Gallowy
Discord: Astrades
Dołączył: 14 Paź 2018
Posty: 74
Skąd: Spod czeskiej granicy
Wysłany: 2018-12-04, 18:05   

No co zrobić. Wszystko tak się potoczyło, że wzięłaś i się załamałaś. Osunęłaś się na ziemię, by ryczeć w niebo głosy. Remiemi natychmiast przeszedł żartobliwy nastrój. Przyszedł nawet do ciebie i polizał cię szorstkim, kocim językiem po policzku.
- Spokojnie Gwen, przecież nic się nie stało. Jesteśmy już w lesie. Będzie dobrze, kochanie – próbował cię pocieszyć, ale nagle spojrzał na ciebie ze zgrozą. – Gwen, naprawdę polecam ci się uspokoić!
Ale było już za późno. Gwałtowne emocje zadziałały. Twoje ubrania nagle zaczęły się robić za ciasne. W przypływie instynktu zrzuciłaś je prędko z siebie, a chwilę później na leśnej ścieżce zamiast małej, rozpłakanej blondynki, siedział wielki, rozpłakany smok. Nie ma szans by przejechał tędy jakiś kolejny rowerzysta. Na twoje szczęście drzewa rosły na tyle rzadko, że będziesz w stanie jakoś nawigować przez ten las. Remi nerwowo rozejrzał się dookoła, a potem wdrapał się na ciebie i spojrzał na to co zasłaniały mu twoje gabaryty. Na szczęście chwilowo nikt nie kręcił się po tej części latu.
- Gwen… porobiło się – mruknął Remi, przechodząc po twojej długaśnej szyi na twoją rogatą, smoczą głowę.
Miał tam dość miejsca, by jako kot tam się wygodnie rozsiąść.
_________________
 
 
     
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Chatango: GwenBrown
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 400
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2018-12-07, 23:48   

No tak. Właściwie jakby się tak zastanowić to mogłabym przewidzieć, że coś takiego się wydarzy. No, ale w tamtej chwili chyba najzwyczajniej nie myślałam. Kiedy się przemieniałam, jakiś wewnętrzny instynkt nakazał mi szybkie zrzucenie łachów- chyba tylko dlatego nie postradałam ich do końca (w sumie wygodne były, szkoda by mi było). Tak czy siak, teraz skończyłam jako wielki, zalany łzami smok.
- Ojej- bąknęłam tylko w pierwszym szoku.
- Przepraszam, Remi. Nie wiem co mnie napadło...- dodałam, pociągając nosem.
No tak, faktycznie "się porobiło". Na szczęście nikogo nie było w pobliżu, a las był jeszcze zbyt rzadki, abym zaplątała się gdzieś między roślinnością. Jedno było pewne- pośrodku drogi zostać nie możemy. Teraz było tutaj pusto, ale na pewno nie będzie to stan wieczny.
- Chyba powinniśmy się schować głębiej w lesie- błysnęłam pomysłem.
Cóż, w muzealnym magazynie była ze mnie raczej taka spora "nieracha". Liczyłam, że może tym razem nie rozwalę wszystkiego dookoła. Hm... Chrzanić skrzydła i ogon- skupmy się na tych kończynach, które ogarnę, bo miałam je wcześniej. Przerzucenie sie z dwóch nóg na cztery to może nie tyle dla mnie nowość co powrót do trybu "raczkującego pacholęcia". Pewnie i tak będę się ruszać jak skończona łajza, ale pomału, pomału i może gdzieś doczłapię. Ale wcześniej oczywiście trzeba zabrać nasze rzeczy. Hm... Może nie ucierpią za mocno spotkania z moją mordą, spróbuję podnieść wszystko jak najdelikatniej- w końcu co jak co, ale czucie w mordzie jeszcze mam. Chyba.
- Zobacz, kotuś. Latanie na smoku to to nie jest, ale teraz możesz się chwalić, że smoka ujeżdżałeś- stwierdziłam, zabierając się do podnoszenia naszego dobytku.
Płacz raczej nam tu nie pomoże, więc uznałam, że lekka zmiana nastrojów nie zaszkodzi. Może gorzej nie będzie?
_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Jeziorko | Rezerwat | Stragan

Ariana - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
 
     
Galliusz 
Master of pages



Limit dodatkowych KP: 2+1
Chatango: Gallowy
Discord: Astrades
Dołączył: 14 Paź 2018
Posty: 74
Skąd: Spod czeskiej granicy
Wysłany: 2018-12-08, 20:59   

„Ojej” to mało powiedziane, ale Remi nie powiedział tego na głos, ale widziałaś to w jego oczach. No tak, twoja szyja była na tyle giętka, a głowa obracała się na tyle mocno, że mogłaś spojrzeć na swoje „plecy”, gdzie stał twój chłopak w kociej postaci. Dziwna sprawa dla kogoś kto normalnie jest człowiekiem, dla którego takie rzeczy to ciężka sprawa.
- Nie masz co przepraszać, Gwen – obruszył się nieco kot. – Jeszcze się do tego nie przyzwyczaiłaś. I spójrz na to z tej perspektywy. Przynajmniej możesz powiedzieć co wywołuje przemianę. Myślę, że to lepsze niż moje zupełnie przypadkowe transformacje.
Zgodził się jednak z tobą, ze powinniście zejść ze ścieżki. Oczywiście łatwiej powiedzieć niż zrobić. Wpierw jednak rzeczy. Na szczęście nie byłaś tak wielkim smokiem, by był problem złapać je pyskiem. Jakoś je zebrałaś w kupę i schwyciłaś delikatnie zębami.
- Ja jako kot, jeżdżący na mojej dziewczynie pod postacią smoka. W życiu bym nie uwierzył, że kiedyś czegoś takiego doświadczę – zaśmiał się Remi.
Potem trzeba było ruszyć. W tej formie miałaś zupełnie inną masę i środek ciężkości, nie wspominając o czworonożnej postawie. Pierwsze kroki stawiałaś więc niepewnie, zataczając się przy tym jak pijana, a skrzydła i ogon robiły co chciały. Małe krzaki i drzewka miały pecha, gdy na Nanie wpadałaś, ale większe drzewa ratowały cię przed upadkiem. Remi, który usadowił się na twoim grzbiecie, zachęcał cię byś się nie poddawała. Po kilku chwilach zaczynałaś nabierać pewności. Udało ci się zmusić skrzydła do nie rozkładania się i ogarnęłaś, że ten długi ogon może posłużyć do utrzymania równowagi. W każdym razie zostawiliście ścieżki oraz możliwych przechodniów za sobą. Weszliście w głębszy las, gdzie pojawiło się więcej pokemonów. Te czmychały na twój widok.
- Idzie ci co raz lepiej, słońce. Zaczyna mi się tu robić całkiem wygodnie – mruknął Remi, zwijając się w kłębek na twoim grzbiecie i ziewając. – Aż mi się zrobiła ochota na kocią drzemkę – dodał sennie.
_________________
 
 
     
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Chatango: GwenBrown
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 400
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2018-12-10, 20:52   

Zebrawszy rzeczy z ziemi, mogłam powoli człapać w las. No, tylko z tym "człapaniem" to takie grube wyolbrzymienie. Nie oszukujmy się zataczałam się gorzej niż pijana. Jak jakiś menel normalnie. Wróć, nie menel. Menel to w końcu określenia na pijusa płci męskiej. Ja z kolei jestem kobietą, a to oznaczało, że toczyłam się przez świat niczym rasowa menelica i to jeszcze tego gorszego sortu- w końcu nie słyszałam jeszcze, by ktoś po pijaku rozpierniczał las. No, a ja to robiłam na trzeźwo. Ale niechcący! Tak czy siak powoli zaczynałam ogarniać co i jak. Zajęło to sporo czasu, ale w końcu wędrowałam nieco mniej zbaczając na boki, a to już jakiś postęp!
- Ęki Emi, ofany eteh- wybąkałam cały czas niosąc w mordzie nasz dobytek.
- Ororoych sznuw- dodałam kiedy umościł się na moim grzbiecie.
Uszłam już sensowny kawałek, ale dalej miałam wrażenie, że to jeszcze za blisko ścieżki i miasta. Dla pewności wszelkiej wolałam wejść nieco głębiej. Po drodze mijałam tutejsze pokemony, które na mój widok zmykały gdzie popadnie. Się nie dziwię- sama bym teraz przed sobą spierniczała w podskokach. Niemniej starałam się nie narobić po drodze bałaganu i nie niepokoić ich bardziej niż to konieczne. Udało m się już rozkminić jak zrobić, żeby skrzydła mi się nie otwierały oraz żeby ogon nie latał mi tak na boki jak jakiś bat. Nie ma co, ja to rozpracuję! No, tylko powoli i nie na raz. I oczywiście nie tak blisko miasta. Do oganiania mojej smoczej postaci potrzebne były dwie rzeczy - totalne odludzie, gdzie Growlithe'y zadami szczekają, a Murkrowy latają tyłem, co to wszelka ludność zapomniała o takim zakątku. No i żeby było sporo miejsca, w końcu ja też jestem spora. Hm... Jakby się tak zastanowić to wszelkie potrzeby spełniałaby jakaś pustynia, ale niestety, najbliższa leżała w innym regionie.
Na razie priorytetem było potuptać jeszcze trochę, a potem przycupnąć w cieniu drzew, położyć gdzieś nasze rzeczy i postarać się uspokoić. Teraz, kiedy już wiedziałam co robić po mojej pierwszej "odmianie", powinno mi być troszkę łatwiej. Taaak, na pewno będzie łatwiej- dookoła las, cisza, spokój, ptaszki ćwierkają, kwiatuszki kwitną, Remi kima sobie na mnie i ma takie mięciutkie futerko... Trzeba ogarnąć pozytywne myślenie.
_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Jeziorko | Rezerwat | Stragan

Ariana - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
 
     
Galliusz 
Master of pages



Limit dodatkowych KP: 2+1
Chatango: Gallowy
Discord: Astrades
Dołączył: 14 Paź 2018
Posty: 74
Skąd: Spod czeskiej granicy
Wysłany: 2018-12-12, 17:29   

A więc człapałaś dalej w las, nie zostawiając już za sobą śladu zniszczenia. Zresztą to że już znacznie lepiej ogarniasz smocze chodzenie potwierdzało to, że Remi w najlepsze kimał na twoim grzbiecie. Oczywiście przy tym rozmiarze sadziłaś znacznie większe kroki niż normalnie to i droga szybciej uciekała. Zanim się obejrzałaś, przymiejska, poprzecinana ścieżynkami spacerowiczów i rowerzystów część lasu została za tobą. Dalej drzewa rosły gęściej i jeszcze więcej pokemonów płoszyłaś. Musiałaś zwolnić, by móc manewrować pośród pni, ale generalnie las już na tym nie cierpiał. No czasem jeszcze cię dygło na bok, ale to nie to co na początku. Z godzinę później, co dla smoczego ciała nie było wielkim wysiłkiem w porównaniu do twojego normalnego ja, byłaś już głęboko w lesie, a nawet napotkałaś na większą polankę. W pobliżu żadnych śladów ludzkiej obecności. Wystarczy ci przestrzeni i odludności, czy wolisz iść jeszcze dalej?
_________________
 
 
     
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Chatango: GwenBrown
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 400
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2018-12-14, 22:22   

Jak widać praktyka czyni mistrza (choć na razie to byłoby zbyt duże podkolorowanie sytuacji), bo z czasem zaczynałam coraz lepiej radzić sobie z moim ciałem. Czasem jeszcze mnie gibnęło na bok, ale już nie rozbijałam się na drzewach jak jakaś pijanica. No i Remi był całkiem niezłym wyznacznikiem, bo spał sobie w najlepsze, bez obawy, że go niechcący z siebie zrzucę.
Tymczasem im dalej w las tym mniej cywilizacji i więcej drzew. Musiałam trochę zwolnić, ale i tak posuwaliśmy się w całkiem zacnym tempie. No, ostatecznie co cztery łapska to nie dwie, a i tu miałam jakby większy rozstaw. Na jeden smoczy krok ile by to było ludzkich? Z dziesięć? No, może aż tyle to nie, ale powiedzmy, że coś koło tego. Zaczynało mi się to podobać- pierwszorzędna rzecz do maszerowania. Raz, że dupsko się rusza i nie obrasta w tłuszcz, a dwa, że kilometry nabijają się w zasadzie same. Niewielkim kosztem energetycznym wlazłam ci ja w leśną głuszę i nawet natrafiłam na jakąś polankę.
- Pierwsza klasa, zostajemy!- stwierdziłam w myślach, usadzając zad na trawie.
W sumie skoro ogarnianie smoczego chodu szło mi tak nawet w porządku, to może by spróbować pobawić się skrzydłami albo ogonem? Nie to by od razu kosić mniejsze drzewka czy ganiać jak potłuczona, tak o, na razie na siedząco co by w ogóle zapanować nad tym kiedy i w jakim zakresie poruszać tymi moimi nowymi "odnóżami". Na pierwszy ogień chyba wezmę skrzydła. Popróbuję je jakoś pomalutku rozkładać, przekręcać, wykręcać... Zanim zacznę dumać o próbach lotu wolałam podejść do sprawy po kolei, żeby nie działać całkiem od czapy. A jak już mi się znudzi "zabawa" skrzydłami, to sobie będę majtać ogonem- w tę, we w tę, podwinąć, zawinąć... To może być nawet całkiem relaksacyjne, zakładając, że nie włączą mi się jakieś dzikie odruchy i nie zamienię się znowu w chodzącą (no, teraz to plan był na "siedzącą") Gwenię Apokalipsy.
_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Jeziorko | Rezerwat | Stragan

Ariana - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna

Graficy
Sojusznicy:

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

Xioteru
raivvitch

WAW Pokemon

SNM
SnM

PokeSerwis

Kurs Manga

Re:Start

Anime Centrum
anime online

Lucid Dream

Stray Dogs

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Cytadela

Proelium

Riverdale

Eclipse
Eclipse

Oversoul

Morsmordre

Ninshu

Dragon - Space Trip
Dragonst

Nemea

Orchard Stable

Genetrix

Hetaliowe Awokado

Rabbit Doubt

France

New York City

Czarodzieje

Vampire Diaries
Vampire Diaries

Disney World

Sekret Miasta

Epoka Nordlingów

Skraj

Dragon Domination

Horizon

Valor

Into Darkness

Life Sucks

YLO

Inno Świat

Over Undertale
over-undertale

Dysharmonia

Eridani

Camp of shadows

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Tvedeane

Kundle

Zmiennokształtni
www.zmiennoksztaltni.wxv.pl

Magic Lullaby

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Maligna

FT Path Magician

Luciferum
Luciferum zaprasza!

Stado psów

Ninja Clan Wars

Mortis

Czarny Horyzont

Ardhi

Artemida - Warrior Cats

Drachen

The Avengers

Noctus

Kraina Snów

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Mystery Town

Avengers Assemble

Bleach Other World
Bleach OtherWorld

Wizard's World



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2016 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.