FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Kyuubi
2019-02-04, 16:54
Przygoda Venus
Autor Wiadomość
The Lich 
alias Zumi



Limit dodatkowych KP: 1
Chatango: 7umi
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 130
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-12-13, 20:27   Przygoda Venus



Nie było ci dane spędzić tej nocy w cieplutkim łóżeczku, o nie. Nie było cieplutkiej i puchatej kołderki ani podusi. Miast tego był cienki koc i trawa pod plecami. Nierówne podłoże nie ułatwiało snu i irytowało niemiłosiernie. Ale czegóż się nie robi dla ukochanego tatusia, prawda?
Była to twoja kolejna misja. Na początku, ty i twój siedmioosobowy oddział, jechaliście ciężarówkami, tylko po to, żeby w końcu się zatrzymać i iść pieszo. Ponoć najważniejszym było przedostać się niezauważonym. Dokąd? A do tajnego laboratorium pilnie strzeżonego przez inną tajemniczą organizację. Nie do końca było wiadomo, czy laboratorium jest tajemnicą rządową czy prywatną. Nadal jednak pozostawało sekretem, a Cyrus nie lubił Sekretów.
Na początku twój ojciec nie był zbyt przekonany co do twojego udziału w misji, ale w końcu jednak się zgodził. Stwierdził, że twoje umiejętności bardzo się przydadzą, a oddział zapewni ci odpowiednią ochronę. Bądź co bądź martwił się o ciebie, choć starał się tego nie okazywać.
Większość drogi minęła wam spokojnie. Ot od czasu do czasu musiałaś wznieść się w niebo i zerknąć z czubka drzew na pobliską okolicę. Póki co budynku ani widu ani słychu, a las stawał się coraz mroczniejszy i gęstszy.
Coś cię obudziło. Jakiś dziwny szmer z pobliskich krzaków.
Ów hałas usłyszałaś tylko ty i James - Kolega z drużyny, który sprawował właśnie wartę. Chłopak wziął latarkę i podszedł do źródła hałasu. Po dziesięciu minutach nadal nie wracał.

Sorki za taki marny wstęp, postaram się ogarnąć to bardziej w najbliższym czasie.
_________________

 
 
     
Panda 
Here I go-!



Chatango: SadistPanda
Discord: Panda
Dołączyła: 12 Paź 2018
Posty: 375
Skąd: Pomorze

Wysłany: 2018-12-18, 16:52   

Oj tam. Sen jest zbędny i super-uber posłanko są zbędne, gdy ma się przed sobą wizję przygody pełnej akcji, pościgów oraz wybuchów. Widziałam jak wyglądają misje innych zespołów z różnych regionów w telewizji. Ekscytuje mnie taka zabawa. A na dodatek za dobrze wykonaną misję być może Papcio mnie wynagrodzi. Już się nie mogę doczekać, gdy podbiegnę do niego z dobrymi wieściami! Tylko najpierw zróbmy to i owo. Jadąc w ciężarówce zagadywałam wesoło tych wszystkich ludków, którzy ze mną wyruszyli na misje. Byli troszku jak dla mnie zbyt poważni, więc chciałam rozkręcić atmosferę żartami, które wyczytałam kiedyś w internecie. Niestety, za dużo sobie z nimi nie pogawędziłam, bo trzeba było iść. Dużo iść, dlatego co jakiś czas używałam skrzydełek by frunąć sobie obok moich człowieczków. Aż w końcu trzeba było odpocząć. Wtedy poszłam sobie lulu, a James robił za super-strażnika. Miałam zaprawdę miły sen, ale przerwało mi go coś dziwnego. Ledwo przytomna spojrzałam w kierunku dokąd dochodził odgłos szmeru, ale za bardzo nic nie dostrzegałam. A, że mój kolega był bardziej żywy to i poszedł ogarnąć sytuacje. Stwierdziłam wtedy, że pójdę sobie dalej haśku, by na nowo oddać się swym uroczym marzeniom sennym, ale to dopiero jak wróci James. Podniosłam się, gdy nadal po jakimś czasie go nie było. Zgubił się? Może poszedł siusiu? Hmm... nie wypada podglądać chłopczyka podczas załatwiania takich spraw. Z kolei, tato mówił, że mam pilnować swych ludzi, bo różne rzeczy się dzieją z nimi na misjach. No dobrze, poszukam James'a. Spojrzałam na resztę ekipy. Budzić ich? Nieeee, niech sobie śpią. Muszą mieć energię do zwiedzania laboratorium. Ruszyłam więc do krzaczków, gdzie zniknął mój przyjaciel.
_________________

KP Hanako / Box / Bank

Do exactly as you like~

Pleasure leads to joy,

and joy leads to happiness~

~ Lista obejrzanych animu ~
[mru]
 
 
     
The Lich 
alias Zumi



Limit dodatkowych KP: 1
Chatango: 7umi
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 130
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-12-21, 23:46   

Przedarłaś się przez gąszcz, aby w końcu po chwili skończyło się obmacywanie przez gałązki, pnącza i inne zielsko. Znalazłaś się między drzewami, które postanowiły być miłe i nie mieć gałęzi na poziomie oczu tylko nieco wyżej. Półmrok dawał się we znaki i kilka razy miałaś wrażenie że widzisz jakąś postać tylko po to, aby okazała się zniekształconym pieńkiem tudzież innym krzakiem. Ślady Jamesa prowadziły dalej w las. Obróciwszy się za siebie mogłaś jeszcze dostrzec przebijające się w oddali przez liście światło ogniska. Trop zmienił się, gdyż do śladów kolegi z oddziału dołączyły kolejne. Były nieco mniejsze, ale nie przypominały ludzkiej stopy a raczej łapę jakiegoś stworzenia. Z wyglądu nie przypominały nic co wcześniej widziałaś. Po kilku minutach podążania za odciskami w ziemi dotarłaś do... czegoś. Czegoś o kształcie człowieka, koloru czarnego, pokryte jakby oślizgłymi,szarymi płatami skóry. Wyglądało jak smoła wymieszana z dymem, przez co ledwo było to coś widać. Odwrócone tyłem pochylało się nad czymś. Słyszałaś ciche charczenie i szarpanie przeplatane głośnym mlaskaniem. Istota odwróciła się ukazując okropną mordę. Pół-twarz pół-pysk wyglądała jakby naciągnięto na czaszkę zbyt małą ilość skóry, przez co ukazywała rząd zębów, a nozdrza rozszerzały się i zwężały ściągając jednocześnie skórę z pustych oczodołów. Nie... nie pustych... Coś w nich było, jakby żwir, albo dym, bardzo gęsty dym.
Stworzenie zawarczało na ciebie i poczęło pomału przesuwać się w bok na czworaka, ukazując jednocześnie ciało Jamesa. Głowę miał zmiażdżoną, tak, że aż widać było brak kory na drzewie opodal. Brzuch miał rozpruty, a flaki rozwleczone po ziemi. Czaszka biedaka była roztrzaskana w drzazgi tak, że poznałaś go tylko po mundurze.
Stwór zaciągnął głośno powietrze nozdrzami, po czym skulił się i... uciekł. Tak po prostu.
Zostałaś tylko ty i zwłoki Jamesa.


_________________

 
 
     
Panda 
Here I go-!



Chatango: SadistPanda
Discord: Panda
Dołączyła: 12 Paź 2018
Posty: 375
Skąd: Pomorze

Wysłany: 2018-12-26, 23:24   

Bardziej się zaciekawiłam, a niżeli przeraziłam stworzeniem, które to stało chyba nad Jamesem. Czym to to jest? Co bym poczuła, jakbym się przytuliła do tego potworka? Czy umie mówić? Lubi ptasie mleczko tak bardzo, jak ja? Czy zostalibyśmy najlepszymi przyjaciółmi? Tyleeee pytań, które chciałam to zaraz zadać, ale sobie koleżka gdzieś pobiegł. Może do mamci oraz papcia, którzy na niego gdzieś tam czekają? Podeszłam bliżej, by zobaczyć co z moim towarzyszem. Patrząc na ciało mężczyzny stwierdziłam, że w takiej sytuacji tylko jedno można zrobić. Posklejać go jakoś do kupy i wziąć z powrotem do obozu. Tu i tam wyklepie się. Będzie jak nowy. Może któryś z chłopców umie w super-uber magiczne leczenie. Uleczy James'a tak, że nam ożyje, po czym pójdziemy dalej wypełniać misje od Papcia. O tak. Zaczęłam więc wkładać wnętrzności kolegi z powrotem do jego ciałka. Dziurę zamierzałam obwiązać jakoś materiałem ze swojego stroju. Wyrwę sobie tu i ówdzie, o. Albo nie. To dużo roboty. Wzięłam więc kawałek flaków, co wypływały z brzuszka Jamesa oraz wróciłam z tym do obozu, by pokazać pierwszemu lepszemu gostkowi.
- Ej-ej, czarne coś chciało się zaprzyjaźnić z Jamesem, ale coś chyba za bardzo go poprzytulał i poklepał, bo została z niego ciapka. - Rzekłam przy tym. - Przekaż to reszcie, a ja idę w las za tamtym stworzeniem. Niedługo wrócę~ - Mówiąc to podałam mu w łapki element wnętrzności James'a, po czym pofrunęłam czym prędzej z powrotem między drzewa.
_________________

KP Hanako / Box / Bank

Do exactly as you like~

Pleasure leads to joy,

and joy leads to happiness~

~ Lista obejrzanych animu ~
[mru]
  
 
 
     
The Lich 
alias Zumi



Limit dodatkowych KP: 1
Chatango: 7umi
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 130
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2019-01-01, 22:08   

Pozbierałaś resztki Jamesa, czując na palcach jeszcze ciepłą krew i inne lepkie płyny. Umazana po całości czerwoną cieczą dotarłaś do obozu i przekazałaś paczuszkę swoim kolegom z oddziału. Nim odleciałaś, do twoich uszu dotarły jeszcze przestraszone krzyki oddziału i ogólny dźwięk wywołanego chaosu. Już niemal mogłaś dostrzec czubki drzew, kiedy poczułaś dziwne spięcie w lewej łydce. Dziwne uczucie niczym błyskawica objęła całą lewą stronę twojego ciała, paraliżując cię i zmuszając do awaryjnego lądowania. Spadłaś kilka kroków od obozowiska, a z lewej nogi wystawały ci dwa małe pręty z czymś na kształt linki. Paralizator. Najwyraźniej komuś z twojego oddziału nie podobało się, że chciałaś sobie tak po prostu odlecieć. Kobieta trzymająca drugi koniec urządzenia podeszła do ciebie, złapała za kołnierz i potrząsając tobą wykrzykiwała raz po raz pytania.
- Co to było?! Jak wyglądało?! Gdzie to się stało?! Umarł ktoś jeszcze?! Co ty sobie wyobrażasz?! Chcesz zniszczyć całą operację?!
Najwyraźniej niebiesko-włosa kobieta nie chciała znać odpowiedzi, bo od razu zawlokła cię do głównego namiotu z terminalem z którego mogłaś słyszeć już podenerwowany głos Cyrusa.
- Nic jej nie jest? Znaleźliście ją?
Najwyraźniej sprawa byłą nieco poważniejsza niż ci się wydawało. Kilka osób patrzyło na ciebie podenerwowanych, podczas gdy twoje ciało zaczęło wracać do siebie.
_________________

 
 
     
Panda 
Here I go-!



Chatango: SadistPanda
Discord: Panda
Dołączyła: 12 Paź 2018
Posty: 375
Skąd: Pomorze

Wysłany: 2019-01-15, 21:53   

Oh. No to sobie nie pofrunęłam za daleko. Osóbka, która mnie schwytała zadawała za dużo pytań na raz. Nie wiedziałam za bardzo na które odpowiedzieć, więc jedynie się uśmiechałam w odpowiedzi. Może moje lśniące ząbki sprawią, że przestanie krzyczeć? Gdy wkroczyłyśmy do namiotu i usłyszałam głos Papcia rozweseliłam się, i to konkretnie. Mogłam w tym momencie przypominać bardziej szczeniaczka, a niżeli ptaszka. Dlaczego? Bo mimowolnie machałam energicznie swym ogonkiem, a na mej twarzyczce pojawił się jeszcze większy uśmiech.
- Papa! - Rzekłam głośno. - Nie uwierzysz w co ci powiem! W tych lasach żyje takie wielkie, czarne coś i jest na tyle silne, że chcąc zaprzyjaźnić się z Jamesem, tak troszku go pokiereszowało. Ale nie martw się, znajdę tego stworka i sprawię, że naprawi nam koleżkę albo chociaż przeprosi oraz zadośćuczyni poprzez dołączenie do Teamu Galactic.
_________________

KP Hanako / Box / Bank

Do exactly as you like~

Pleasure leads to joy,

and joy leads to happiness~

~ Lista obejrzanych animu ~
[mru]
 
 
     
The Lich 
alias Zumi



Limit dodatkowych KP: 1
Chatango: 7umi
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 130
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2019-01-21, 19:35   

Na twoje uśmiechy kobieta zareagowała tylko warknięciem i postanowiła chyba nie wdawać się w dalszą dyskusję.
W namiocie nie było lepiej. Mina towarzyszki z Teamu nie zmieniła się ani trochę i nadal kipiała złością.
Na twoją odpowiedź Cyrusowi zapadła chwilowa cisza.
- Czyli mówisz, że w tych lasach grasuje coś co zabija ludzi? Odkryłaś coś co nasz "najlepszy" oddział zwiadowczy przeoczył?
Na twarzy niebiesko-włosej pojawił się grymas złości. Posłała ci tylko niemiłe spojrzenie i wyszła z namiotu szybkim krokiem.
- Dobra robota Venus, ale proszę cię, nie szukaj tego stworzenia. A już na pewno nie sama. Najpierw opowiedz mi dokładnie co się stało krok po kroku. Jak to wyglądało, jak się zachowywało. I czy przede wszystkim wszystko w porządku? Nic ci nie jest? chcesz wrócić do bazy?
Cyrus najwyraźniej był niesamowicie zainteresowany zjawiskiem, ale również widać było jak ważna dla niego jesteś. Słychać było w jego głosie troskę i niemal widziałaś przebłyski zmartwienia na jego kamiennej twarzy. Szkoda, ze terminal nie był wyposażony w kamerę.
_________________

 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna

Graficy:::
Sojusznicy:::

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

Xioteru
raivvitch

Kyuubi
366671

Twierdza RPG Maker
Twierdza RPG Makera

PokeSpecial

WAW Pokemon

Król Lew PBF

The Original Diaries
The Original Diaries

SNM
SnM

PokeSerwis

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Ninja Gaiden
Ninja Gaiden PBF

Memento Mori

Riverdale

Ninshu

Dark Times RPG

Nemea

Orchard Stable

PokeKingdom

Disney World

Strefa RPG
Strefa Forumowych RPG

Yellowlair Oats

Over Undertale
over-undertale

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Magic Lullaby

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

FT Path Magician

Amaimon
Amaimon

Mortis

Czarny Horyzont

Artemida - Warrior Cats

The Avengers

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Dragon Abyss

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Bleach Other World
Bleach OtherWorld

Avengers Assemble

Wizard's World



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2019 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.