Amfiteatr Strefa Gracza Regulamin Ogłoszenia Kalendarz Eventów Akademia Koloseum Dojo Przenosiny Spis MG Pora na przygodę! Strefa PBF Przygody Centrum Handlowe Arcade Centre Konkursy Laboratorium Zacisze Miejsca Spotkań Stragany Ogródki Park Krajobrazowy Safari Kreatywny Zakątek PokeLotto Biblioteka Loteria Karty Postaci Rozmowy
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Czy duchy naprawdę istnieją czy to człowiek je stworzył
Autor Wiadomość
Asta 
Jesień przyszła!



Discord: Asta
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 246
Skąd: Łódzkie
Wysłany: 2019-08-04, 18:38   Czy duchy naprawdę istnieją czy to człowiek je stworzył

No cóż... Według twoich rodziców oraz ogólnie tutejszej społeczności ziścił się najczarniejszy scenariusz. Po pierwsze złamałaś święte prawo odnośnie "dusz". Druga sprawa dotyczyła twojego samowolnego opuszczenia miasta. Takie postępowanie zdecydowanie świadczyło o braku skruchy czy refleksji. Dlatego między innymi zamknęłaś sobie jedyną drogę powrotu. Może kiedyś mieszkańcy zrozumieją swój błąd. W końcu zostaniesz sławną koordynatorką i wtedy im pokażesz "swoją prawdę". Mimo wszystko obecnie, patrząc raczej pozytywnie, otworzyłaś przed sobą nowy rozdział życia.
Właśnie podążałaś ścieżką przez tutejszy las. Łączył on bezpośrednio pasmo górskie, gdzie dotychczas mieszkałaś, z niewielką mieściną zwaną Twinleaf. Według informacji mogłaś tam spotkać profesora. Mężczyzna niby specjalizował się w ewolucjach pokemonów. Może on rozjaśni kilka nieścisłości bądź rozwiąże początkowe problemy. Mniejsza... Potrzebowałaś również pomyśleć nad ewentualnych schronieniem czy prowiantem. Jednak wszystko przyjdzie małymi krokami... Międzyczasie wewnątrz Xatu's Forest panowała ładna pogoda. Wiosenny wiatr leniwie poruszał koronami drzew. Najbliższe krzewy obrodziły kwiatami, więc mogłaś podziwiać prawdziwą mozaikę kolorów. Słyszałaś również w oddali pokemony ptaki. Choć według legend mieszkały tutaj również najróżniejszego rodzaju psychiczne stworki. Generalnie droga schodziła cały czas w dół, a promienie słońca świeciły za twoich pleców. Toteż nie musiałaś się martwić o ewentualne skręcenie kostki. Tylko pozostawało pytanie co chciałaś osiągnąć... jak najszybciej dotrzeć do miasta? Ewentualnie zdobyć innego towarzysza? Poszukać owoców? Znaleźć ludzi? Może planowałaś coś w przyszłości?


Przepraszam, że tak długo... Niestety miałam do załatwienia kilka spraw od rana... Pierwsze posty na rozluźnienie i poznanie siebie oraz stylu pisarskiego :) Wiem, że chciałaś okolice Eterna City, ale tutaj planuję coś zrobić odnośnie akcji i stąd miasto startowe takie nie inne...
_________________
  
 
     
Tibia


Dołączył: 16 Paź 2018
Posty: 51
Wysłany: 2019-08-04, 22:06   

Minęło już ładnych parę dni od mojej ucieczki z Phantom Town. W tym czasie odwiedziłam kilka miast i miasteczek, zatrzymując się w nich na nocleg i w celu zebrania informacji, które pomogłyby mi wytyczyć początkowy kurs podróży. Ponieważ zostałam pokierowana przez życzliwych ludzi do Twinleaf Town, gdzie rzekomo miał mieszkać znający się na Pokemonach człowiek, to właśnie na południe skierowałam swoje kroki. Miasteczko leżało daleko od mojego rodzinnego domu, jednak szczerze mówiąc, było mi to nawet na rękę. Im dalej od rodzinnych stron, tym mniejsza szansa, że mnie znajdą... W rzeczywistości nie wiedziałam, czy ruszył za mną jakiś pościg; bardzo możliwe, że nie. A jednak w Phantom Town znałam kilka osób, które byłyby do tego zdolne, więc wolałam jak najbardziej się od tamtego miejsca oddalić. Z tego powodu większość drogi przebyłam szybkim krokiem, czasem schodząc ze szlaku i nie tracąc czasu na zwiedzanie mijanych miejsc. I tak w tym czasie większość moich myśli krążyło wokół rodziny. Czy tęsknią, a może wciąż jeszcze są wściekli? Jak odnoszą się do nich sąsiedzi, gdy już buchnęła wieść o mnie, Desouli i ucieczce? Te pytania oraz natrętne uczucie zagrożenia skutecznie odciągały moją uwagę od otoczenia.
Teraz jednak, gdy zawędrowałam tak daleko na południe Sinnoh, stwierdziłam, że mogę nareszcie trochę odsapnąć. Tutaj powinnam być już bezpieczna... Zwolniłam kroku i po raz pierwszy naprawdę uważnie rozejrzałam się po okolicy. Uderzyło mnie piękno tego miejsca. Zawsze uważałam wiosnę za najładniejszą porę roku, jednak nigdy dotąd nie miałam okazji zobaczyć, jak cudownie wygląda ona na równinach. W zasadzie niemal w ogóle nie poznałam regionu Sinnoh, w którym przecież przyszłam na świat i spędziłam niemal całe życie... Oczywiście poza okresem zimowych pielgrzymek, gdzie i tak wszystko było pokryte śniegiem i wyglądało tak samo. Nadszedł czas, aby to nadrobić. Zdecydowanie.
- Wychodź, Soul - powiedziałam, wypuszczając moją towarzyszkę z Pokeballa. - Grzechem jest siedzieć w środku w taką pogodę.
Następnie zstąpiłam ze ścieżki, oczarowana, chcąc kontynować wędrówkę do Twinleaf Town równolegle do niej, wśród ukwieconych krzewów.
_________________
  
 
     
Asta 
Jesień przyszła!



Discord: Asta
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 246
Skąd: Łódzkie
Wysłany: 2019-08-06, 13:11   

Postanowiłaś wreszcie skorzystać ze swobody, którą otrzymałaś po opuszczeniu rodzinnego miasta. Pierwsze co zrobiłaś, to wypuściłaś swoją podopieczną. Czerwony promień uformował ptaka. Oczywiście Soul zaskrzeczała radośnie i zaczęła po prostu iść za tobą. Dzięki długim nogom nie miała problemów z nadążaniem. Tymczasem, zauroczona okolicznymi gatunkami roślin, opuściłaś główną drogę. Przedzieranie przez krzaki zajęło chwilę czasu, ale było warto. Po drugiej stronie „zielonego muru” odkryłaś niewielką, dziko zarośnięta łąke. Przez środek tego miejsca przepływała niewielka rzeka, a wokół dostrzegłaś kwiaty takie jak: kaczeńce, kończynę, rumianek, mak, chabry. Wiosenny wiatr nadal dawał o sobie znać, a obecnie szum liści przypominał bardziej niezrozumiały, magiczny szept. Tylko Soul zachowywała najwyższy stan ostrożności. Wolała obserwować wszystko zza twoich nóg. Przyczyną podobnego zachowania mogły być tutejsze stworzenia. Dwa, małe Natu siedziały nad waszymi głowami na najbliższej gałęzi. Obserwowały twoje poczynania z ciekawością. Naprzeciwko natomiast Ralts i Chingling szukały jagód wśród dorodnego krzewu. Natomiast tylko szary kot o wielkich, czerwonych oczach wyglądał na nieco znudzonego bądź niezadowolonego. Po prostu siedział, jednocześnie zerkając na białe obłoki chmur. No cóż… Takiego okazu raczej jeszcze nie znałaś. Generalnie wszystkie tutejsze pokemony podchodziły pod typ psychiczny. Mity oraz miejscowe legendy wspominały o tym, a nawet możliwości przewidzenia przyszłości bądź zmiany przeszłości przez niektóre osobniki. Najwyraźniej jesteś pierwszą osobą, która ma możliwość coś zadziałać w tym kierunku. O ile w ogóle miałaś życzenie majstrować przy tak potężnych, nieznanych siłach. Czasem niewiedza bywała błogosławieństwem, prawda? Oczywiście mogłaś również po prostu obserwować bądź rozwiązać sprawę pokojowo.
_________________
 
     
Tibia


Dołączył: 16 Paź 2018
Posty: 51
Wysłany: 2019-08-09, 21:29   

Zboczenie z głównego szlaku opłaciło się, gdyż po pewnym czasie natrafiłam na wyjątkowo urokliwe miejsce. Cicho płynąca rzeczka, kolorowe kwiaty, strumyk, dzikie Pokemony - wszystko to składało się na niezwykle sielski widok. Wciągnęłam głęboko powietrze w płuca. Tak... choćby tylko dla takiej chwili warto było przebyć tę drogę.
- Proponuję zrobić sobie przerwę - powiedziałam do Soul cicho, starając się nie spłoszyć zgromadzonych na łące istot. - Myślę, że nic nam tutaj nie grozi, jeśli nie będziesz zaczepiać tych Pokemonów - dodałam uspokajająco, dostrzegając dzwiny niepokój w jej zachowaniu.
Wyjęłam z mojego niewielkiego bagażu kanapkę oraz trochę karmy dla mojej towarzyszki. Następnie spojrzałam na psychiczne stworki z zainteresowaniem. Powszechnie wiadomo, że ten typ dysponuje niezwykłymi mocami i potrafi nieźle namieszać w głowie przeciwnika. A jeśli dołożyć do tego miejscowe legendy... Cóż, doświadzcenie czegoś takiego byłoby z pewnością czymś intrygującym, jednak póki co postanowiłam po prostu przysiąść gdzieś z boku i trochę je poobserwować. Pokemony na pierwszy rzut oka wydawały się być nastawione raczej neutralnie, więc chyba nie było się czego obawiać z ich strony. Moją uwagę przykuwał zwłaszcza szary kot, któego nie potrafiłam zidentyfikować. Po raz pierwszy wyciągnęłam mój nowy nabytek, Pokedex, aby zdobyć garść informacji o tej istocie.
_________________
  
 
     
Asta 
Jesień przyszła!



Discord: Asta
Dołączyła: 15 Paź 2018
Posty: 246
Skąd: Łódzkie
Wysłany: 2019-08-11, 18:05   

Nietypowa polana najwyraźniej podbiła twoje serce na tyle, aby zarządzić krótki, zasłużony odpoczynek. Nawet pomyślałaś o uspokojeniu podopiecznej. Soul zaskrzeczała cicho słysząc twoje słowa. Wreszcie wyszła zza twojej osoby z większą śmiałością. Po prostu zaczęła spokojnie spacerować wśród kwiecia i podziwiać co ciemniejsze okazy. W końcu pierwszy raz prezentowałaś jej egzotyczną roślinność, a przynajmniej typową dla lasu. Międzyczasie wyciągnęłaś z wnętrza torby prowiant oraz pokedex. No cóż… Ostatnie zapasy, ale przynajmniej będziesz mogła je niedługo uzupełnić. Wreszcie urządzenie złapało sygnał, a twoim oczom ukazał się przygotowany skan...

Cytat:
Espurr
Imię: ~~~~

Poziom: 7,5
Typ:
Ewolucja: Espurr (lv. 25) -> Meowstic
*Zadowolenie:~~~
Ataki: ~~~
Charakter i historia:~~~
Umiejętność: ~~~
Trzyma: ~~~
Historia właścicieli: ~~~


Mogłaś skojarzyć po nazwie stworzenia, że naprawdę pochodziło z dalekich stron. Jego obecność tutaj tym bardziej budziła niepokój. Czyżby ktoś go porzucił? Może dlatego wyglądał na raczej smutnego. Zaraz, zaraz… Generalnie kot zaczął wykazywać wyraźne zainteresowanie karmą twojej pupilki. Chyba przy pomocy psychicznych technik zdołał przywłaszczyć dwa, góra trzy chrupki. Soul nawet tego nie zauważyła, więc obył się bez awantur. Mało tego! Upiorne ptaszysko przyniosło tobie kilka pojedynczych kwiatów chabru. Dłuższą chwilę zajęło nim wykazała zainteresowanie posiłkiem. Ostatecznie obie odzyskałyście nieco sił.
_________________
 
     
Tibia


Dołączył: 16 Paź 2018
Posty: 51
Wysłany: 2019-08-12, 22:34   

Z uśmiechem obserwowałam zachowanie Desouli, która wydawała się równie zauroczona okolicą jak ja. Nie dziwota, skoro do tej pory w swoim krótkim życiu poznała tylko jałową pustynię i niewielki kawałek gór w okolicy Phantom Town. Miło dzielić radość z odkrywania nowych miejsc z kimś innym. Szkoda tylko, że Melle i Miv nie mogą tego zobaczyć razem z nami. Gwałtownie potrząsnęłam głową, by odpędzić napływającą na nowo falę tęsknoty. Bliźnięta zostały w domu bezpieczne i pod dobrą opieką, tylko to się teraz liczy. Nie powinnam niszczyć sobie miłej chwili bezproduktywnym rozpamiętywaniem przeszłości. Muszę w końcu pogrzebać za sobą dawne życie i czerpać pełnymi garściami z tego, co oferuje mi teraźniejszość.
Ponownie skupiłam uwagę na tajemniczym kociaku. Espurr… Choć nie znałam większości Sinnoh, byłam niemal pewna, że ten Pokemon nie jest stąd. Oprócz egzotycznie brzmiącej nazwy, zwracało uwagę również jego dziwne zachowanie; stworek wydawał się być smutny i nieco zagubiony. I chyba również bardzo głodny, skoro tak bardzo zainteresował się karmą…
Z rozmyślań wyrwał mnie powrót Soul, która przyniosła w dziobie kilka chabrów, co mnie kompletnie rozczuliło. Skąd to kochane ptaszysko wpadło na pomysł podarowania mi kwiatów? Podpatrzyła to kiedyś u ludzi czy zadziałała pod wpływem impulsu? A może to jej pobratymcy mieli w zwyczaju ofiarowywanie sobie w geście przywiązania rzadko spotykaną, a więc cenną roślinność pustynną? Jeżeli tak jest w istocie, byłoby to niezwykle fascynujące odkrycie!
- To dla mnie? Dziękuję, są piękne. - Podrapałam czule podopieczną po karku, tam gdzie zawsze lubiła najbardziej. – Czy gdy żyłaś wśród innych Desouli, również wręczaliście sobie kwiaty? – spytałam, podniecona tą nową koncepcją.
Kiedy moja towarzyszka zajęła się jedzeniem, ponownie spojrzałam na Espurra z uwagą. Tak, coś tutaj ewidentnie nie było takie, jak być powinno. Czułam, że jeżeli odejdę stąd, nie dowiedziawszy się, co trapi to biedne stworzenie, do końca dnia nie da mi to spokoju. Podniosłam się więc i postąpiłam parę kroków w jego stronę, a potem przykucnęłam w takim miejscu, by nie naruszać strefy komfortu Pokemona.
- Co się stało, malutki? – spytałam łagodnie. –Chyba nie jesteś stąd. Zgubiłeś się? A może ktoś cię tutaj zostawił? Pewnie jesteś głodny, mam rację? – Starałam się robić przerwy w pytaniach, aby dać czas Espurrowi na potwierdzenie lub zaprzeczenie.
Jeżeli Pokemon będzie chciał coś zjeść, miałam zamiar sprawdzić, czy Desoula nie zostawiła odrobiny pokarmu, który mogłabym ofiarować kociakowi.
_________________
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna

Graficy:::
Sojusznicy:::

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

Xioteru
raivvitch

Kyuubi
366671

WAW Pokemon

SNM
SnM

PokeSerwis

Kurs Manga

Re:Start

Anime Centrum
anime online

Lucid Dream

Stray Dogs

Wizard's World

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Cytadela

Proelium

Riverdale

Eclipse
Eclipse

Oversoul

Morsmordre

Ninshu

Dragon - Space Trip
Dragonst

Nemea

Orchard Stable

Genetrix

Hetaliowe Awokado

Rabbit Doubt

France

New York City

Czarodzieje

Vampire Diaries
Vampire Diaries

Disney World

Sekret Miasta

Epoka Nordlingów

Strefa RPG
Strefa Forumowych RPG

Skraj

Dragon Domination

Horizon

Valor

Into Darkness

Life Sucks

YLO

Inno Świat

Over Undertale
over-undertale

Dysharmonia

Eridani

Camp of shadows

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Tvedeane

Kundle

Zmiennokształtni
www.zmiennoksztaltni.wxv.pl

Magic Lullaby

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Maligna

FT Path Magician

Luciferum
Luciferum zaprasza!

Stado psów

Ninja Clan Wars

Mortis

Czarny Horyzont

Outland

Ardhi

Artemida - Warrior Cats

Drachen

The Avengers

Noctus

Kraina Snów

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Mystery Town

Avengers Assemble

Bleach Other World
Bleach OtherWorld



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2016 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.