Amfiteatr Strefa Gracza Regulamin Ogłoszenia Kalendarz Eventów Akademia Koloseum Dojo Przenosiny Spis MG Pora na przygodę! Strefa PBF Przygody Centrum Handlowe Arcade Centre Konkursy Laboratorium Zacisze Miejsca Spotkań Stragany Ogródki Park Krajobrazowy Safari Kreatywny Zakątek PokeLotto Biblioteka Loteria Karty Postaci Rozmowy
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Daisy7
2019-06-18, 22:30
Zaginiona Arka
Autor Wiadomość
Daisy7 
CzeDar


Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Daisy7
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 975
Wysłany: 2019-06-09, 22:44   

Kesty
Eliksir Uzdrawiający - 2x efekt pozytywny
Eliksir Usypiający - 1x efekt pozytywny, 1x efekt negatywny
Eliksir Regeneracji - 1x efekt pozytywny, 1x efekt negatywny
Eliksir Śmierci - 1x efekt negatywny
_________________


Mówi gitara

Biegną dźwięki
Po strunie.
To najlepiej
Robić umie.


 
     
Dante Aligieri 


Discord: Nirv#0802
Dołączył: 14 Paź 2018
Posty: 541
Wysłany: 2019-06-10, 01:34   

Flamethrower, Earthquake, Dragon Pulse, Shadow Claw, Smokescreen

R3IGN

Spojrzałem na Metagrossa - Spokojnie, nie z takimi cholerami się kiedyś mierzyłem, aczkolwiek masz racje - Po czym łapią podsunąłem opaskę ku górze. Wówczas widać było w pełni zdeformowane lewe oko, co ciekawsze jakkolwiek się ruszało. Widać, jakieś funkcje motoryczne pozostały - Będę mieć oba oczy otwarte i Skupione - Oko ewidentnie było ślepe, ale można by przysiąść że dosłownie utrzymuje mimo to bezpośredni kontakt wzrokowy na Gloomie. Wzbiłem się w powietrze by być poza zasięgiem jakiegokolwiek pyłkowatego ataku. Rozejrzałem się i poczekałem aż R3IGN wykona swój pierwszy ruch. Następnie gdy Gloom był pod na ziemi, a my spokojnie się unosiliśmy wystrzeliłem mu szybko SmookeScreen w celu zmniejszenia jego celności - Okej, teraz już tak łatwo nie trafi nas w powietrzu, na twój znak R3IGN - Odparłem i W momencie gdy ten wystrzelił swój promień jak chwilę po nim swój Flamethrower prosto w Glooma. Plan był prosty, jeśli R3IGN trafi rywala, skasuje go w sekundę. JEDNAK, jeśli jakimś cudem nie uda mu się, bądź co lepsze on to przetrwa wówczas moje płomienie dokończa sprawę. Miałem zamiar być zabezpieczeniem w przypadku nietrafienia.
_________________
 
     
Mirajane


Dołączył: 14 Paź 2018
Posty: 478
Ostrzeżeń:
 1/5/7
Wysłany: 2019-06-10, 16:46   

Uśmiecham się i patrze na Hippowdona. -Miło jest mieć towarzysza w boju. Powiedziałam i popatrzyłam na elektryczną owcę. Chyba jeszcze nie wie jakie lanie ją czeka. Szybko zaczęłam analizować na chłodno sytuację. Oboje mamy mocne ataki, które raczej nam samym mało zrobią. -Dobra... uderzę teraz Ice beam, a ty szybko Dig tak by zatrzymać go w ziemi. Powiedziałam szeptem. Po tym przystąpiłam do ataku. Celowałam w nogi by nie uciekł. Poczekałam aż mój towarzysz złapie go za nogi iw ciągnie w dół. -Wiej z tego dołu. Kiedy tylko wyszedł krzyknęłam. -Użyj earthquake. Po czym też sama użyłam tego ataku. Wątpiłam by udało mu się to przeżyć. Mimo tego byłam gotowa użyć jeszcze Muddy Water w przypadku gdyby przeciwnik dalej stał na nogach po tak dobrze wymyślonej strategii.
_________________


KP, BOX
 
     
Did
#Jaleb #Cava


Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Dod
Dołączył: 12 Paź 2018
Posty: 311
Wysłany: 2019-06-10, 17:55   

Aww, Księciu <3
__________________
- Miło z twojej strony. - zwróciłem się do Rena, miziając go swoimi nibynóżkami po metalowej osłonie. Dawno nie latałem na kimś, a strasznie to lubię!
Jak dobrze, że ten czarny smok poleciał na farmę. Tak dowiedziałby się, że jednak mogę wyłączyć świecenia. Ciekawe czy naprawdę uwierzył w księżycowy blask, co prawda przyszedłem na świat w nocy, ale świecę się dzięki używaniu Flash. Teraz mi to nie potrzebne, bo musimy jak najmniej rzucać się w oczy razem z Renem. Zacznę od czegoś, co zawsze chciałem zrobić! Marzyłem, żeby zostać kosmicznym działem na statku kosmiczny! Dlatego Moonblast w ruch i prosto w Vaporeona jeszcze będąc na Renie! Prądowo-magiczna mieszanka na start pasuje idealnie! Następnie myślałem o użyciu wysysającego ataku, ale to musiałbym podejść do lisiej syrenki stosunkowo blisko, więc Spore będzie lepszym pomysłem! Ten ruch użyję już z ziemi, kiedy Ren odstawi mnie po przybyciu. Nie chcę w końcu uśpić mojego towarzysza. Innego bym uśpił, ale nie Rena! Zapomniałbym! Muszę pamiętać o unikach! Chociaż jestem trawiasty, a syrena jest wodna i mógłbym się umyć dzięki niej, ale jednak wolę być suchy!
_________________
Daisy7 "no niestety jestem na nie, ale nie hejcę" 2k17

May Ludenberg | Box | Bank
Genevieve Allen | Box | Bank
 
     
Kesty
bittersweet end


Limit dodatkowych KP: 2
Discord: Kesty#2955
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 335
Skąd: MG od 20.07.2018
Wysłany: 2019-06-10, 19:20   

_____- Spróbujemy znaleźć inne rozwiązanie - stwierdził, co prawdopodobnie bardziej przypasuje drugiej osobie z pary, która chyba jeszcze nie przyzwyczaiła się do drastycznych widoków ani walki. - Uśpimy ją i następnie spróbujemy obezwładnić za pomocą łaskotek!
_____Jak naiwnym będzie próba rozprawienia się z pokemonem w sposób pokojowy? Omastar nie uważał tego za najlepsze rozwiązanie, lecz mimo wszystko, chciał spróbować nie odbierać życia innej osobie, jeśli to nie było konieczne.
_____W pierwszej kolejności planował użyć środka usypiającego na małpce, żeby ją unieszkodliwić. Jeśli to nie przetrzyma jej dostatecznie długo, postanowi ją obezwładnić za pomocą morderczych łaskotek (tickle), kontynuując tak długo, aż ofiara bezlitosnych tortur postanowi się poddać. Jeśli pójdzie coś nie tak, planuje zasłonić żółwika i obronić ich dwójkę za pomocą protect. Jeśli plany pójdą w wyjątkowo złym kierunku - choć o tym nie wspominał Wartortle, żeby jej nie stresować, ani by nie starała się pokrzyżować jego planów, ale był gotowy poświęcić się za Nanami - nie tylko w przekonaniu, że młodsze pokolenie powinno przeżyć, ale jako konsekwencje własnej, nieodpowiedniej decyzji.

_________________

N o w . s h u t . y o u r . d i r t y . m ou t h . I f . I . c o u l d . b u r n . t h i s . t o w n
I . w o u l d n t . h e s i t a t e . t o . s m i l e . w h i l e . y o u . s u f f o c a t e . a n d . d i e


「 MEFY 」 「 BANK 」 「 BOX 」 「 CD 」 「 ABSENCJA 」

A n d . t h a t . w o u l d . b e . j u s t . f i n e . a n d . w h a t . a . l o v e l y . t i m e
T h a t . i t . w o u l d . s u r e l y . b e . S o . b i t e . y o u r . t o n g u e
A n d . c h o k e . y o u r s e l f . t o . s l e e p


 
     
Atari 


Dołączył: 28 Maj 2019
Posty: 51
Wysłany: 2019-06-10, 21:24   

Nanami bardzo się denerwowała na nadchodzące wydarzenia. Niby kiedyś uczestniczyła w pojedynku, ale nigdy nie musiała... wiecie...bić się na poważnie i w takim celu.
Teraz jednak zdawało się że nie mają wyjścia, i to właśnie było najgorsze. Perspektywa że niema się wyjścia potrafi przytłoczyć.
Na szczecie Dziadzio zdawał się myśleć jak Nanami. Jego słowa sprawiła że lekko się uśmiechnęła. Nie byłą to co prawda obietnica niczego, ale sama perspektywa że można zakończyć całą tą akcję inaczej cieszyła. Pomijając oczywiście te łaskotki. Ciężko to traktować poważnie, ale mina dziadka świadczyła że tak jest. Może to po prostu zwrot który oznacza coś innego?
Nie dało by się załatwi tego bez walki? jakoś się dogadać? rzekła piskliwym głosikiem, sama nie wierząc w te słowa. Pokemony tutaj nie są z tych pokojowo nastawionych
oczywiście że nie, ale chociaż postaramy się nie zrobić mu krzywdy powiedziała juz bardziej pewnie. Jaka szkoda że dobór drużyn wypadł tak niefortunnie. Można powiedzieć że ta dwójka została rzucona na pastwę losu. No le czego się spodziewać? Mała wartortle i tak nie wychyliła by się pierwsza aby obrać sobie cel. Trochę ją to przerażało.
Zdawała sobie jednak sprawę ze swoich ograniczeń i braków. Nie byłą wojownikiem i liczyła że ktoś taki jej pomoże, los jednak chciał inaczej. Nie byłą w pełni rozwinięta, długo już przebywała w tej formie wiedząc że nie była nadal gotowa na ewolucję. Musiała jednak wykorzystać te zdolności jakie już posiadała.
dobrze, zrobimy jak mówisz, ja zrobię co mogę aby czymś go zająć. Użyje gyro ball aby czymś go zająć przedstawiła plan swojego działania. Nie było to nic wymyślnego, ale ten ruch miał też mieć inne zastosowanie. Ruch typu stalowego powinien być dobrą ochroną przeciwko atakom rywala. Nanami nie miała zamiaru uderzać mocno, miałą za zadanie tylko odwracać uwagę rywala na tyle aby dziadzio uśpił oponenta.
Ważnym zadaniem też była ochrona Amastara w razie jakiegoś ataku który był w niego skierowany. W postaci stalowej kuli powinna poruszać się całkiem sprawnie. W chwili kiedy nie możliwe będzie "rozkręcenie się" schowa się po prostu w muszę i na nią przyjmie atak.
wszelkie obrażenia jakie otrzyma wyleczy za pomocą aqua ring.
Kłopoty zaczną się w chwili kiedy plan Dziadzia nie zadziała. w tedy Nanami zacznie grać na zwłokę starając się przekonać rywala że najlepszym dla niego będzie poddanie się i porozmawianie z nimi.
musimy zdobyć informację od twojego szefa, nie chcemy cię skrzywdzić. Przestańmy walczyć. Proszę
Jeśli jednak sytuacja będzie bez wyjścia to uderzy mocniej, na tyle aby powalić rywala ale nie zabijać go. Nie mogła pozwolić aby przez jej nie chęć do walki stałą się krzywda jej towarzyszowi. Ocena rywala będzie kluczowa. Jeśli już dojdzie do walki na poważnie to ona weźmie na siebie rywala, starając się odwrócić tym uwagę małpki od dziadka. Gyro ball oraz aqua rinng
/wybaczcie jeśli wyszło masło maślane, zmęczony człowiek po pracy/
_________________
  
 
 
     
Sosik 
7 RINGS


Limit dodatkowych KP: 2
Dołączył: 14 Paź 2018
Posty: 450
Wysłany: 2019-06-10, 22:46   

Meluzyna odwzajemniła uśmiech Miry. Była zadowolona z tego, jak ciepło przyjęła jej pomoc. W drodze na farmę rozmawiały, przedstawiając swoje mocne strony i układając już częściowo taktykę. Kto by pomyślał, że obie samice dysponują tak silnymi atakami? Elektryczna owca nie powinna stanowić dla nich większego zagrożenia, jeśli wszystko pójdzie po ich myśli.
Gdy znalazły się na miejscu, wyzwały do walki Flaffy. Hippowdon spokojnie czekała na swój ruch, pozwalając jako pierwszej zaatakować Swampert. Miała zamiar działać według planu, a podpowiedzi Miry miały pilnować tylko tego, aby nie zamotała się gdzieś w boju. Była jej za to niezmiernie wdzięczna. Niby była już zaprawiona w bitwach i wywalczyła już swoje, ale wiadomo jak to jest z pokemonami w kwiecie wieku. Czegoś można po prostu zapomnieć.
Podczas gdy Mira odwracała uwagę przeciwnika, Meluzyna schowała się pod ziemią za pomocą Dig i gdy tylko dostała wyraźny znak, wynurzyła się pod nogami owcy, aby wciągnąć ją do śmiercionośnego tunelu. Poturbowała ją tam strasznie, bowiem chciała jak najprędzej znaleźć się na powierzchni. Druga część ich planu zapowiadała ogromne trzęsienie ziemi, więc wolała nie znaleźć się w jego epicentrum.
- Teraz! - krzyknęła do swojej towarzyszki, gdy tylko wyszła z dołu i stanęła kawałek od niej. Czekała na jej Earthquake, by zaraz po niej użyć tego samego ataku (kolejność chyba nie ma znaczenia, co? Bo mogę zaatakować pierwszy EQ według wskazówek Miry, żeby nie doszło do jakichś nieporozumień xD). Owca nie miała szans wyjść z tego cało.
_________________
Whoever said money can't solve your problems
Must not have had enough money to solve 'em


Oliver Potter || [Karta Postaci] [Box] [Bank] ||
Caleb Allen || [Karta Postaci] [Box] [Bank] ||

 
     
Daisy7 
CzeDar


Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Daisy7
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 975
Wysłany: 2019-06-14, 00:22   

JEZIORO TOPIELCÓW

Noibat & Noivern VS Palpitoad
Kiedy tylko Noivern dostrzegła przeciwnika, wypuściła ku niemu ze swoich uszu potężną falę dźwiękową. Jasnoniebieska "aura" odrzuciła Palpitoada do tyłu. Na szczęście Pokemon połknął haczyk i skupił się wyłącznie na Nani, nie spodziewając się jeszcze jednego oponenta. W końcu Noivern wyglądała wystarczająco groźnie. Gdyby dziewczyny zamieniły się rolami, prawdopodobnie wzbudziłyby podejrzliwość u żaby, ale trzeba przyznać, że wymyśliły swój plan idealnie. Wracając do bitwy, Palpitoad wypuścił ze swojego pyszczka bąbelki (Bubble). Co prawda trafiły w Noivern, lecz nie zadały jej zbyt dużych obrażeń. W końcu do akcji wkroczyła Noibat. W sumie to bardziej zrobiła wejście smoka, rzucając się na rywala Aerial Acem. Nie tylko zadała mu nim obrażenia, ale dodatkowo uczepiła się żaby jak rzep herdierowego ogona. Wodno-ziemny Pokemon próbował zrzucić z siebie intruza, celowo rzucając się na ziemię i wpadając na drzewa. Gdyby nie specjalność Ariany, prawdopodobnie miałaby połamane kości, ale dzięki grubej skórze skończyło się wyłącznie na obiciach i siniakach. Kiedy nietoperzyca użyła Supersonic wprost do ucha Palptioada, żaba aż znieruchomiała pod wpływem wywołanej konfuzji i bezwładnie upadła. Wówczas Ariana odleciała, a Nani dokończyła dzieło, atakując Secret Powerem. Obie samiczki nauczyły się po jednym nowym ruchu.
Noibat i Noivern zwyciężyły, Palpitoad pokonany.

Morelull & Magnezone VS Vaporeon
W drużynie doszło do jakichś nieporozumień. Magnezone był przekonany, że kompan opuści jego grzbiet jeszcze przed pierwszym ciosem, podczas gdy Morelull planował wykonać połączenie swojego ataku i ataku towarzysza, pozostając wciąż na ciele Rena. W wyniku zamieszania Pokemony straciły jakże ważny efekt zaskoczenia, przez co Vaporeon dostrzegł ich i to on zaatakował jako pierwszy, ciskając Water Pulsem. Strumień trafił w Magnezone'a, zadając mu obrażenia i wywołując konfuzję, ale i Mandarynka lekko ucierpiał, spadając na ziemię. Tak czy siak stworki nie poddawały się i użyły jednocześnie Thunderbolt wraz z Moonblast. Elektryczyno-wróżkowa mieszanka wyrządziła duże szkody u oponenta. Niespodziewanie ten zakopał sie pod ziemię (Dig), by po kilku chwilach wybić się z niej niczym olbrzymie wiertło. Wyskoczył prosto pod Renem, uderzają go od dołu. Cios o poczwórnie wzmożonej przez zalezność typów sile powalił elektrycznego Pokemona. Mandarynka uśpił wodnego lisa, co Swampert uznał za porażkę swojego strażnika. Co więcej, Morelull pod wpływem silnych emocji oraz wygranej walki ewoluował w Shiinotica. Czy będzie mu to w stanie wynagrodzić utratę partnera?
Morelull zwyciężył, Magnezone dednął, Vaporeon pokonany.

Wartortle & Omastar VS Simipour
Pot, krew i łzy - tak możnaby opisać większość pojedynków nad jeziorem czy w zagrodzie, ale na pewno nie ten. Walka między Wartortle i Omastarem a Simipourem okazała się najnudniejszą. Fakt, Simipourowi udało się rzucić na Grandpę i rozwalić górną część jego skorupy (odkryta część ciała jest od teraz bardzo wrażliwa i podatna na urazy) przy pomocy Fury Swipes, którym trafił aż pięć razy, jednak chwilę po tym został uśpiony eliskirem. Jako, że Swampert uznawał zaśnięcie swojego strażnika za porażkę, przyznał zwycięstwo Wartortle i Omastarowi. Szkoda tylko, że Pokemony nie zdążyły się wykazać, by zdobyć poziom bądź poznać nowe ataki.
Wartortle i Omastar zwyciężyły, Simipour pokonany.


WIEJSKA ZAGRODA

Swampert & Hippowdon VS Flaaffy
Pojedynek rozpoczęła Swampert, posyłając Ice Beam w nogi rywala. Co prawda do zamrożenia całego Pokemona nie doszło, ale łapy i tak miał przymrożone do podłoża. W miedzyczasie Hippowdon zakopała się pod ziemię (Dig), a następnie wciągnęła pod nią owcę. Flaaffy, próbując się bronić, wykonał Thunder Shock, jednakże atak okazał się nieefektywny na Meluzynę. Kiedy przeciwnik znalazł się wystarczająco głęboko, hipopotamica zostawiła go i sama zwiała czym prędzej z tunelu. On oczywiście również próbował to zrobić, ale nie potrafił tak szybko poruszać się pod ziemią. Kiedy tylko Meluzyna wydostała się na powierzchnię, jej towarzyszka wykonała Earthquake, a zaraz po niej ten sam atak zrobiła również Hippowdon. W rezultacie owca wykitowała. Oprócz tego hipopotamica nauczyła się nowego ataku (a Swampert nie za karę o napisaniu o ewentualnym trzecim ataku :/). Trzeba przyznać, że samiczki wpadły na genialną taktykę.
Swampert i Hippowdon zwyciężyły, Flaaffy pokonany.

Charizard & Metagross VS Gloom
Podczas gdy obydwa Pokemony wzbiły się w powietrze, ich rywal pozostał na ziemi. Tak samo jak Metagross, który użył Laser Focus, zdawał się na czymś skupiać ("ładował" Solar Beam). W tym samym czasie Charizard postanowił wypuścić ciemne opary (Smokescreen), które nieco osłabiły widoczność przeciwnika. Kiedy Bolt i R3IGN ciskali w Glooma krytycznym Hyper Beamem oraz Flamethrowerem, ten cisnął na oślep Solar Beamem. W rezultacie promienie trafiły na siebie i doprowadziły do niezłej eksplozji. Fakt faktem, że to trawiasty Pokemon wykitował, obrywając dodatkowo ognistym ciosem, jednak Charizard również dostał, a mieszanka promieni odrzuciła go z tak wielką mocą, że prawie wyłamał potężne drzewo, na które poleciał. W rezultacie złamał sobie lewo skrzydło i nie jest w stanie latać.
Charizard i Metagross zwyciężyli, Gloom pokonany.

Dusknoir & Greninja VS Diggersby
Pojedynek rozpoczął Greninja, używając Water Shuriken. Trzy celne ciosy mocno zraniły zająca, który w ramach zemsty uderzył Tatsuo Hammer Armem. W tym momencie życie Greninji dobiegłoby końca, gdyby nie Talizman Przodków, z którego uwolniły się duchy i przyjęły na siebie większą część obrażeń (w sumie to duchy, więc pewnie nawet ich to nie zabolało). Fakt faktem, że Tatsuo i tak trochę oberwał, ale znacznie słabiej, gdyby nie tarcza z widm przodków. Niestety talizman po zużyciu pękł, tym samym stając się bezużytecznym wisiorem. Ale wracając do walki, Dusknoir oszołomiła Diggersby'ego. Mat Block okazał się niepotrzebny, bowiem przeciwnik zranił sam siebie podczas swojej kolejki, a potem został wykończony Ice Beamem.
Dusknoir i Greninja zwyciężyli, Diggersby pokonany.

Aerodactyl & Zoroark VS Bouffalant
Aerodactyl zwiększył swoją prędkość przy pomocy Agility, chociaż zrobił to trochę bezcelowo, bo i tak był najszybszy z całej trójki. No ale przynajmniej szybciej dotarł do rywala, którego potraktował Toxicem, powodując silne zatrucie. Bouffalant w odwecie zaatakował Sebastiana Horn Attackiem, aczkolwiek cios nie spowodował zbyt dużych obrażeń. W międzyczasie Zoroark stworzyła kilka swoich klonów (Double Team), by zdezorientować oponenta. I udało jej się to! Wróg wpadł w lekki amok, co Masha wykorzystała, atakując go Focus Blastem. Przeciwnik padł.
Aerodactyl i Zoroark zwyciężyli, Bouffalant pokonany.


Podsumowując, obydwie drużyny odniosły sukces, chociaż nie obyło się bez śmiertelnej ofiary i rannych.
Swampert znad jeziora wyjawił wam, że Arka Przymierza znajduje się na "fioletowym szczycie Wierchowych Gór", jednak "pilnuje jej nadludzka siła o świetlistych oczach" - cokolwiek to wszystko miało znaczyć. Z kolei Miltank użyczył wam swoich wozów, dzięki którym chwilę przed zmrokiem dotarliście do królewskiego zamku, nie napotykając po drodze żadnych przeszkód.
Władczynią ziem, na które trafiliście, okazała się być Meloetta. Kierując się anielską melodią, dotarliście pod samą komnatę królowej.
- Witajcie, dzielni podróżnicy - przywitała was ciepło, zachęcając do zajęcia miejsc siedzących i poczęstowania się przygotowaną strawą. - Domyślam się, w jakim celu przybyliście do mojego królestwa. Chociaż dopinguję waszej misji, muszę wywiązywać się ze swojego obowiązku. Jestem bowiem strażniczką Wierchowych Gór i nie mogę wpuścić na nie byle kogo. Aby udowodnić swoją godność, musicie udać się do Krokusowego Zagajnika i zdobyć stamtąd księżycowy kamień. Nie jest to proste zadanie, gdyż kamień codziennie w nocy wynoszą na środek polany Wigglytuffy i odprawiają wokół niego swoje niesamowite rytuały. A strzegą go jak oka w głowie. Przynieście mi księżycowy kamień przed świtem, a przepuszczę was dalej.



-
Czerwono-biały punkt wskazuje miejsce, w którym się aktualnie znajdujecie.
Teoretycznie jesteście jeszcze przy zamku, ale misja dotyczy zagajnika.

__________________________________

Podsumowanie etapu 3.
Miały być dwa trupy, ale JC został uratowany przez Talizman Przodków. Także jednym poległym jest:
Xioteru - Niestety Magnezone wykitował, ale pod koniec eventu na pewno coś dostaniesz w ramach nagrody pocieszenia za regularne odpisywanie ;)
Oprócz tego jest dwójka mocno poszkodowanych:
Kesty - Górna część skorupy Omastara została skruszona, przez co odsłonięta została bardzo wrażliwa i podatna na urazy część ciała Pokemona.
Dante - Charizard złamał sobie lewo skrzydło, przez co nie może latać.
A z takich milszych spraw:
Did - Morelull ewoluował.
Gwen, Nani, Sosik - Wasze Pokemony poznają dowolny atak. Znaczy się nie taki dowolny, bo musi być to ruch, którego stworek uczy się poprzez poziom (obojętnie który), a nie np. TM czy EM. W każdym razie proszę o wybranie ataku i podanie go w najbliższym odpisie.

Etap 4.
Znajdujecie się na zamku Meloetty. Waszym zadaniem jest przyniesienie jej przed świtem księżycowego kamienia (czyli zwykły Moon Stone), którego strzegą Wigglytuffy. Cała trudność polega na tym, że nie do końca wiecie, czego możecie się spodziewać po Krokusowym Zagajniku. Ile Wigglytuffów tam jest? Jak są nastawione? Czy oprócz nich w pobliżu kręcą się też jakieś inne Pokemony? Jak dokładnie wygląda zagajnik? Czy jest tam gęsto, czy to bardziej pojedyncze drzewka oddalone od siebie o kilka metrów? Ale pocieszę Was - nie zajmujcie się kwestią dotarcia i powrotu z zagajnika, bowiem drogę pokonacie na wozach.
Soł... miłego wymyślania taktyki na przechwycenie Moon Stone'a.

Dodatkowe info.: czerwiec, odczuwalna temp. +18*C, lekki wiatr, mżawka, godz. 21:20.
Limit postów na osobę: 2 (z czego drugi proszę wysyłać tylko wtedy, jeśli macie coś KONKRETNEGO do dodania, a nie żeby polać wodę).
Przypominam, że czas na odpis wynosi 72 h od daty opublikowania tego posta. Post uczestnika musi być na temat i zawierać min. 200 znaków (ok, będę zaliczała od 180, ale to tak na styk; licznik znaków), a nie że ktoś wysłał sobie odpowiedź "tak" i jest szczęśliwy.
Powodzenia!

__________________________________
Skład drużyny:
• Dante Aligieri
sh Charizard ♂ "Bolt" | Flamethrower, Earthquake, Dragon Pulse, Shadow Claw, Smokescreen | Wysłannik Nocy
Dod. info: złamane lewo skrzydło (nie może latać)
-
• Gwen Brown
Noibat ♀ "Ariana" | Supersonic, Aerial Ace, Shadow Ball, Protect, Dragon Pulse, ??? | Pancerz
-
• Did
Shiinotic ♂ "Mandarynka" | Spore, Dream Eater, Giga Drain, Flash, Moonblast | Autotrofizm
-
• SayuriSagi
Dusknoir ♀ "Thanatos Erebus El 'Nyx'" | Shadow Punch, Confuse Ray, Ice Beam, Rest, Sleep Talk | Orientacja Przestrzenna
-
• Nani
Noivern ♀ "Nani" | Protect, Supersonic, Gust, Boomburst, Secret Power, ??? | Sokoli Wzrok
-
• Mirajane
Swampert ♀ "Mira" | Earthquake, Rock Slide, Protect, Muddy Water, Ice Beam | Zatruta Krew
-
• JC
Greninja ♂ "Tatsuo" | Mat Block, Water Shuriken, Shadow Sneak, Acrobatics, Power-Up Punch | Szybkonogi
-
• Kesty
Omastar ♂ "Grandpa, Pa, Staruszek" | Protect, Shell Smash, Tickle, Scald, Ancient Power | Twórca Eliksirów
Eq: 2x Eliksir Uzdrawiający, 1x Eliksir Regeneracji, 1x mięta, 5x owoce cisu, 1x czystek
Dod. info: górna część jego skorupy została skruszona, przez co odsłonięta została bardzo wrażliwa i podatna na urazy część ciała Pokemona
-
• BardPlays
Metagross "R3IGN" | Psychic, Laser Focus, Hammer Arm, Thunder Arm, Hyper Beam | Sadysta
-
• Coeur
Aerodactyl ♂ "Sebastian" | Stone Edge, Brutal Swing, Toxic, Agility, Dragon Pulse | Regeneracja
-
• Foks
Zoroark ♀ "Masha" | Thief, Shadow Ball, Night Daze, Focus Blast, Double Team | Lider
-
• Atari
Wartortle ♀ "Nanami" | Hydro Pump, Refresh, Gyro Ball, Aqua Ring, Dig | Opatrzność Arceusa
-
• Sosik
Hippowdon ♀ "Meluzyna" | Ice Fang, Dig, Sandstorm, Protect, Earthquake, ??? | Wykrywacz Kłamstw
_________________


Mówi gitara

Biegną dźwięki
Po strunie.
To najlepiej
Robić umie.


 
     
JC 
The Mastermind



Discord: JCMT
Dołączył: 20 Paź 2018
Posty: 377
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2019-06-14, 01:15   

Pomysł był prosty. Wykorzystałbym Shadow Sneak, by cieniem przechwycić kamień. Jeśli jednak operacja z ukrycia nie przejdzie, wówczas wykorzystałbym superszybkość i przedostał się przez ewentualną defensywę i uciekł z kamieniem z powrotem do Zamku. Wszelkie ataki odpierałbym Mat Block i unikał ich dzięki szybkości. Wytrzymałość na szczęście pozwoli mi sporo czasu tak dreptać. Tymczasem moje myśli skupiły się póki co na poległym Magnezonie.
-Przykro mi, przyjacielu- powiedziałem niby sam do siebie rozpamiętując i myśląc o poległym towarzyszu. Tatsuo jednak musiał być twardy, nie raz zabijał swoje ofiary, Magnezone jednak nie był niczemu winien. Nie zasługiwał na śmierć. On sam otarł się o nią o jeden raz za dużo. Tym razem nie było mowy o potknięciu. Tatsuo musiał to zrobić, musiał przechwycić kamień i zbiec z nim, żeby pomścić śmierć Magnezona.
_________________
[ Jayce Calliere | Box | Bank ]
[ Vincent R. Furieux | Box | Bank ]
 
 
     
Gwen Brown 
Uszanowanko!


Discord: GwenBrown
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 1455
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2019-06-14, 09:27   

Hurricane poproszę :)
~~~
Poobijała mnie trochę ta żaba, ale czego to się nie robi, aby powalić przeciwnika. Dobrze, że Opatrzność uczyniła mnie "pancerną", bardzo dobrze.
Ale nie wszędzie było tak dobrze. Wielki Magnezone poległ w boju, ten lekko zgryźliwy Charizard połamał skrzydło, a patrząc na poczciwego Dziadunia nawet mi robiło się przykro, widząc jego rozwaloną skorupę. W takich okolicznościach ewolucja grzybka miała taki słodko-gorzki wydźwięk. No, to tym sposobem właśnie awansowałam na największego kurdupla ekipy. Ale to się może jeszcze przydać...
I się przydało. Później, kiedy dostaliśmy zadanie od Meloetty.
- Jeśli chcecie mogę wcześniej polecieć na przeszpiegi- zaproponowałam.
- Jest noc, a ja jestem stworzeniem nocnym, wiec będę się czuć jak ryba w wodzie. No i nie będę wzbudzać podejrzeń- w końcu Noibat latajacy nocą nad lasem to nic szczególnie dziwnego. A jakbym chciała się przyjrzeć bliżej co tam odprawiają te Wigglytuffy, to nawet gdy się zbliżę, samotny kurduplasty Noibat nie zaalarmuje ich tak bardzo jak jakiś większy pokemon. Nie wspominając już o tym, że łatwiej schować się takiemu pokurczowi. Wtedy jak już będziemy znać sytuację w kwestii Wigglytuffów, będzie można pomyśleć coś sensownego- czy zaatakować kupą, czy da się z nimi negocjować, ile ich w ogóle jest. Na razie wiemy tyle co nic. A tak, poleciałabym, wyszpiegowała co nieco i wróciła- noc jest długa, zdążymy coś przedsięwziąć do rana.
Tak czy siak, na takie przeszpiegi trzeba będzie się wybrać ostrożnie. Nie zaszkodzi zażyć Protect, gdyby te różowe stwory zaczęły czymś we mnie ciskać, a i Aerial Ace nie zaszkodzi, ale może nie w kontekście ofensywnym, a raczej lekkim wspomagaczu gdyby trzeba było uciekać. Bo sama jedna dyskutować i/lub naparzać się z tymi Wigglytuffami nie będę, nie ma opcji!
A gdyby ktoś inny zaoferował się także wybrać na przeszpiegi? Spoko, nie będę jakoś wybitnie oponować. Najwyżej będę ogarniać sytuację z góry, jeśli zgłosi się ktoś "naziemny" lub będę bardziej przemykać się po przysłowiowych "krzakach" i jakichś mniej dostępnych miejscach gdyby padło na "dużego latającego".
_________________
Gwen Brown - KP | Box | Bank | Trofea | CD | Ogródek | Park | Stragan | Nieobecności

Ariana - Poke-KP

Astrid - KP | Box | Bank | Trofea
Ostatnio zmieniony przez Gwen Brown 2019-06-15, 21:40, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Foks 
foxtrot


Discord: GrumpyFoks
Dołączyła: 23 Maj 2019
Posty: 74
Wysłany: 2019-06-14, 13:53   

Plan był prosty, ale niesłychanie skuteczny, a Bouffalant nawet nie wiedział, kiedy dostał wciry i padł. Masha i Sebastian mogli więc o najwyżej przybić sobie piątkę za dobrą, jak na dwa nieco randomowe, nieznające się pokemony, współpracę.
Wszyscy znad z Miltankowej farmy pokonali swoich przeciwników i obeszło się bez ofiar czy nawet specjalnych kontuzji. Dobra nasza pomyslała lisica do Miltank przekazywała im wóz, którym to udali się wpierw na miejsce spotkania z ekipą, która udała sie nad Jezioro Topielców, by wyciągnąć informacje od Swamperta. Ci jednak nie mieli tyle szczęścia - Omastar miał strzaskaną część skorupy (ale przynajmniej przeżył). a Charizard - uszkodzone skrzydło do tego stopnia, że raczej nie poleci. W dodatku brakowało jednego członka ekipy. Masha szybko przejechała wzrokiem bo zebranych i dostrzegła brak Magnezona (i ewolucje grzybka w większego grzyba).
- Ts - prychnęła pod nosem z niezadowoleniem. Nie wiedziała nawet jak taki duży pokemon, w finalnej, aż trzeciej fazie, ewolucji mógł zostać pokonany przez pokemona, nad którym miał wyraźną przewagę typu. Zatrzymała dłużej wzrok na Mandarynce, czekając czy ten coś powie.
Przynajmniej zdobyli informacje, mogli więc udać się do Zamku, do którego po podróżny oszczędzającej ich łapy czy skrzydła finalnie dotarli. Tam powitała ich Meloetta, która postawiła przed nimi kolejne zadania. Lisica przejechała łapą po pysku słysząc o Moon Stone'ie i bandzie Wigglytuffów, które go sobie czczą w pobliskim zagajniku.
- Zwędzić kamień grupie fanatycznych, różowych królików - mruknęła Masha spoglądając w kierunku Krokusowego Zagajnika, do którego się zaraz udali. Niestety Tatuso nie wyjawił swojego planu na głos, toteż lisica nie miała okazji go skrytykować. Za to Noibat, jak zazwyczaj, wykazała się posiadaniem mózgu. Masha wysłuchała Latającego Mikrusa i przytaknęła na znak, że się zgadza z jej słowami.
- Wypadałoby wiedzieć ile tych świrów tam jest - powiedziała, spoglądając na Ariane, co było swego rodzaju aprobatą dla jej planu po czym spojrzała na resztę ekipy. - Mogę go zwinąć - zadeklarowała krzyżując łapy na piersi - przydałaby się jednak dywersja, żeby chociaż na chwilę odwrócić ich uwagę - nie było tu miejsca na solówki, jeśli chcieli szybko i bez większych szkód dostać ten Moon Stone w swoje łapy by przekazać go Meloettcie. Lisica była wprawnym złodziejaszkiem, tak więc w samej części podwędzania kamienia nie widziała specjalnych trudności, jedynie przedostanie się w jego okolice niepostrzeżenie stanowiło większych problem, ale wszak Masha nie działała sama - wystarczyłoby odwrócić uwagę Wigglytuffów, na tyle, by mogła dorwać kamień. - Gdzieś w koronach drzew w okolicy mogłaby czekać Nani, albo Sebastian, by szybko wyciągnąć mnie z Zagajnika gdy już zwinę ten kamień - obydwa pokemny były na tyle duże i silne, by bez problemu stanowić "podwózkę" dla lisicy czy jakby coś poszło bardzo nie tak - dla samego kamienia, który ta by im przekazała. Masha zawsze miała w zanadrzu Double Team, który w miarę niepowodzenia powinien kupić trochę czasu. A tak to wiadomo, jeśli któryś z rożnowych pokemonów zorientowałby się co się dzieje i wziął kamień z "ołtarzyka", lisica wjeżdża z Thief i Wigglytuff nawet nie wie, kiedy stracił swój cenny skarb. Pytanie tylko, czy reszta pójdzie na taki układ, by przynajmniej postarać się zając czymś te pokemony - rozmowa czy walką, wszystko jedno.
Wpierw niech jednak Noibat wróci i przedstawi drużynie jakie informacje udało jej się pozyskać.
_________________



A mój Bóg w dłoniach ma błyskawice............................................................................
miotając gromy, odbiera życie..............................ten mój Bóg sam się we mnie zatraca
.................................................................................bo gdy mnie widzi, oczy odwraca

Mój anioł stróż tuż nade mną.................................bym nieba sięgnął, daje milion rad
A niebios Pan nieskończony patrzy w MOJĄ stronę

C H O Ć...N A...G Ł O W I E...C A Ł Y...Ś W I A T..
 
     
BardPlays


Dołączył: 02 Kwi 2019
Posty: 95
Wysłany: 2019-06-15, 13:02   

Walko poszła dość łatwo. Jeden ruch i wszystko było zakończone. Bolt złamał skrzydło, teraz zalicza się do pokemonów potrzebujących ochrony. Pomogłem mu się podnieść i natychmiastowo wykonałem skan, aby sprawdzić czy nie ma uszkodzeń organów. Kość była tylko złamana, nie pokruszona. Oczywiście nie miałem bandaża, a umiejętność przeprowadzania operacji miała być zainstalowana za dwa lata. Unieruchomiłem skrzydło za pomocą Psychic i owinąłem skrzydło bandażem.

-Uważaj na nie. Nie możesz teraz nim ruszać. Każdy większy ruch skrzydła może doprowadzić do większych obrażeń. Zalecam zostanie ze mną na tyłach drużyny. Nie zmuszam cię, ale powinieneś odpoczywać.


Doszliśmy do zamku, a tam kazano nam przynieść Moon Stone. Nie mamy za dużo informacji. Jedyne co wiemy że jest strzeżony przez armię Wigglytuff. Może nawet nie armię... Nie wiemy ile ich tam jest, albo jakie jest ich nastawienie do nowych osób. Obliczenie ich ilości nie powinno być trudnym zadaniem. Znalezienie Moon Stone też nie będzie problemem. Powoli plan zaczynał układać się w mojej głowie. Z tego co wiem to Zoroark objęła władzę. Jednak wiem że ten jej plan może szybko legnąć w gruzach. Jeżeli osoby mające zamiar ją uratować zostaną odkryte i zaatakowane ta nie będzie miała możliwości ucieczki. Podszedłem do niej i przedstawiłem swój plan.

-Przepraszam, ale twój plan ma kilka błędów.

Wyświetliłem model 3D okolicy.

-Nie wiemy ile ich jest, ani jak silne są. Skradanie się jest dobrym pomysłem, ale jeżeli pokemony mające zamiar cię uratować zostaną znalezione... Mam nadzieję że to rozumiesz. Utracisz jedyną drogę ucieczki. Dywersja może także spowodować szkody w naszej drużynie. Omastar: "Dziadek" i Charizard "Bolt" zostali uszkodzeni. Jeżeli WigglyTuff zaatakują, będzie im ciężko uciec. Powinniśmy zminimalizować szkody. Nie znamy przeciwnika. Nie możemy założyć, że one zwrócą uwagę na nas w trakcie dywersji. Nie wiemy czy są jakkolwiek zorganizowane. Może okazać się że wyślą tylko kilka swoich, aby sprawdzić co się dzieje, a większość zostanie. Mój system nadal pracuje nad stworzeniem planu, ale nie mam dość dużo informacji.

Wiem że stawianie się liderowi nie było dobrym pomysłem, ale w grę wchodzą życia pokemonów. Nie możemy tak po prostu zaatakować. Noc będzie naszą jedyną ochroną. Ufam Zoroark. Podobno jest dobrym złodziejem, ale nie znamy przeciwnika. To jest największym problemem. Fanatycy reagują na różne sposoby.

-MAM! Czy twój gatunek nie może zmieniać się w inne pokemony? Mogłabyć zmienić się w Wiggytuff i zabrać kamień pod przykrywką! Byłoby to bardziej bezpieczne niż po prostu wkradanie się na ich terytorium jako wilkopodobny pokemon.
_________________
KP
Box
Bank
Trofea
 
     
Atari 


Dołączył: 28 Maj 2019
Posty: 51
Wysłany: 2019-06-15, 15:10   

/yyy nie mam bandaża ale obandażuje ( owinę) skrzydło...yyy?/
/ale yyy skoro Masha niema swojej abilitki, tak jak reszta to chyba się nie podmieni, no bo jak?/

Sytuacja nie potoczyła się tak jak Nanami tego chciała, jednak w sumie tak jak się spodziewała. Pomijając fakt że została jakby sparaliżowana, nie wiedzieć czemu. Chciała chronić dziadka, jednak nic z tego nie wyszło. Mogła tylko stać i patrzeć jak ten zotaje okładany przez ta małpę. Całe szczęście ten był bardziej zaradny. Eliksir jaki wykonał bardzo pomógł.
przepraszam cię! nie wiem co się stało, nic nie zrobiłam a ty..ty... zostałeś ranny załamywała się nad raną poniesioną przez swojego towarzysz. Czuła się nijako winna.
obiecuję że już nigdy nie narażę cię na niebezpieczeństwo od teraz musiała pilnować starszego pokemona. Poczucie winny było bardzo silne.
Niestety, to nie były jedyne szkody jakie poniosła ich grupa.
Charizard złamał skrzydło co też dosyć zasmuciło żółwicę, całe szczęście jednak że ktoś to ( chyba) opatrzył. Chwilę potem jednak nadeszły gorsze wieści. Stracili ponownie towarzysza. Już trzeciego. Magnezone nie przeżył swojej potyczki. Pokemon silny i w finalnej swojej formię. Wyglądał na tak pewnego siebie. Jego towarzysz a to przemienił się podczas walki. To musiało być na prawdę trudne zadanie. Nanami uroniła kilka łez i pożegnała w duchu druha. Nie było czas na nic więcej. Lepiej było tutaj nie przebywać zbyt długo.
Następnym krokiem było udanie się do pałacu. W końcu można było poczuć się bezpiecznie. Co prawda domek w który niedawno byli też im to oferował, lecz teraz to był.. no wiecie sami. Byłą nawet uczta, jednak nie było to wstanie poprawić nastroju naszej małej. Jej poczucie winny i bezsilność przygniatały ją. Wydawało się jej że każdy parzy na nią z wyrzutem, jednak wiedziała że to tylko gra jej umysłu.
Kolejnym krokiem było odzyskanie pewnego przedmiotu. Moon stone. Zadanie zdawało się, jak i cała ta wyprawa niebezpieczne.
Przyszedł więc czas na planowanie.
Szkoda tylko że nie każdy tak do tego podchodził. Jeden z naszych, ninja o typie dark, ruszył bez ostrzeżeni i bez słowa wykraść owy przedmiot wróżkom (!).
Następne wypowiedzi zaczęły klarować plan. Zapowiadało się dobrze i bezpiecznie.
Pomysł Ariany zdawał się bardzo dobry i przemyślny. Mogła wykorzystać swój mały rozmiar i zrobić zwiad. To było dobre posunięcie.
Za to pomysł Mashy sprawił że żółwica poczuła ciarki. Był strasznie ryzykowny ale i sensowny na swój sposób.
A może nie walczymy z nimi tylko spróbujmy dla odmiany załatwić sprawę pokojowo? to pokemony wróżki więc może zrozumieją naszą sytuacje i nam pomogą? odważyła siuę odezwać. Chciała chociaż postarać się zmniejszyć szkody i może uratować kilka pokemonów.
Następnie w rozmowę włączył się metagross. Jego zarzuty wydawały się nie do końca właściwe, do tego stopnia że nasza mała musiała się odezwać
ale zwiad Ariany nam odpowie na pytanie ilu ich jest, oraz da informację na temat terenu i miejsc gdzie można się schować NIe była ona co prawda zwolenniczką walki, jednak nie mogła nie brać tego pod uwagę po ostatnich wydarzeniach. CHiałą aby wybrano jak najlepszy plan.
no i dziadek powinien zostać tutaj aby się nie narażać zamilkła jednak szybko dodała i Bolt również.
To o niepowodzeniu dywersji też było mocno dziwne, wszak trzeba sie postarać aby właśnie się to udało. O to przecież w tym chodzi. Jesli by się ona nie powiodła to po prostu przerywamy działania, ale i tak powiedziała już bardzo dużo jak na siebie.
Ciekawe było jednak jaki plan opracuje ten, zdaję się silny pokemon.
Opracował... taki że Nanami ze strachu znowu sie odezwała
ale jak ona ma się za nich przebrać? po czym zwróciła się w stronę Mashy umiesz tak? ale jaak? Nanami nie znała co prawda zdolności wielu pokemonów, ale chyba by o czymś takim słyszała. No i inna sprawa że ... a jak się dopatrzą że mają w swoich szeregach kogoś nowego kogo nie znają? wydaję się to bardzo prawdopodobne. Zwłaszcza że ona nie zna tych ich rytuałów i zwyczajów. Boję się że szybko by ją wykryli Aby móc się wmieszać w taką wspólnotę, potrzeba znać ich zwyczaje, a tych na pewno nie poznają w jedną noc.


/ tak dla przypomnienia,aby nie było drążenia na darmo tematu w postach /
_________________
  
 
 
     
Mirajane


Dołączył: 14 Paź 2018
Posty: 478
Ostrzeżeń:
 1/5/7
Wysłany: 2019-06-15, 17:45   

Ucieszyłam się widząc, ze Owca szybko padła. -No i po sprawie. Jesteś naprawdę silna. Powiedziałam do swojej towarzysz, ale jak spojrzałam na innych to trochę posmutniałam. Bolt ranny wraz z Omastarem, a Magnezone nie przeżył. Szybko zmówiłam modlitwę i ruszyłam w dalszą część drogi. Nie mogłam za długo rozpaczać i się zatrzymywać.
Kolejne z naszych zadań nie było łatwe. Stałam z boku i słuchałam uważnie. -Uważam, ze pomysł z tym by Zoroark się zmienił jest dobry, ale z drugiej strony wszyscy nasi przeciwnicy w tym lesie mogą się znać. Zorark nie żył wraz z nimi więc jak zadadzą niewygodne pytanie to będą wiedzieli, że tutaj jesteśmy. Już lepiej by Noibat poleciała bo jest mała i szybka, Greninja może użyć Shadow Sneak tak samo jak Duksnoir. I to by było w sumie najlepsze wyjście... Moim zdaniem oczywiście.
_________________


KP, BOX
 
     
Did
#Jaleb #Cava


Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Dod
Dołączył: 12 Paź 2018
Posty: 311
Wysłany: 2019-06-15, 21:12   

Muszę zdobyć ten kamień, żeby latający spodek był ze mnie dumny. Oddał życie w walce, żebyśmy mogli iść dalej. Czuję się winny tego, ale nie mogę zalewać się z łzami, kiedy wiem, że chciałby, abyśmy dopięli celu naszej misji. Dam z siebie wszystko, nie mogę go zawieść!
- Pójdę pierwszy, żeby zbadać nastawienie tych śmiesznych, różowych muminków. Może są spoko ziomkami. - krzyknąłem do drużyny, a każdego, kto się nie zgodzi na mój plan, usypiam ze Spore.

*kilka czegoś tam później*

Nie okazując żadnego strachu, kieruję się w stronę Wigglytuffów, które zapewne niedługo wyniosą kamień na środek polany.
- Witajcie wzniośli Wiglytuffowie! - przywitałem się z różowymi muminkami, oddając im należytą cześć. To strażnicy kamienia i gaju, więc należy im się szacunek. - Słyszałem, że znacie pradawną wiedzę na temat rytuałów. Chciałbym się spytać czy mógłby wam towarzyszyć w jego odprawianiu. Jako obserwator, a może i nawet uczestnik, gdybyście byli skłonni mi pozwolić wziąć w nim udział. Jestem zainspirowany i zachwycony waszymi zwyczajami. Dodam na swoją korzyść to, że umiem świecić. Może wykorzystalibyście tą umiejętność w swoim rytuale? - spytałem się Wigglytuffów, gdyby coś poszło nie tak, rzucam im w twarz Spore i uciekam. Może mi się uda. Jeśli jednak zgodzą się, żebym wziął udział w rytuale, udaję się z nimi na środek polany. Podczas rytuału nie przerywam im, ale gdy tylko będę miał okazję, pytam się ich czy mógłbym dotknąć kamienia i poczuć jego moc w swoim ciele. Gdy mi pozwolą, rozpylam Spore wokoło siebie, by ich uśpić, a następnie daję nogę. Jestem już dużym Mandarynkiem, prawie Pomarańczą!
_________________
Daisy7 "no niestety jestem na nie, ale nie hejcę" 2k17

May Ludenberg | Box | Bank
Genevieve Allen | Box | Bank
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna

Graficy:::
Sojusznicy:::

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

Xioteru
raivvitch

Kyuubi
366671

WAW Pokemon

SNM
SnM

PokeSerwis

Kurs Manga

Re:Start

Anime Centrum
anime online

Lucid Dream

Stray Dogs

Wizard's World

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Cytadela

Proelium

Riverdale

Eclipse
Eclipse

Oversoul

Morsmordre

Ninshu

Dragon - Space Trip
Dragonst

Nemea

Orchard Stable

Genetrix

Hetaliowe Awokado

Rabbit Doubt

France

New York City

Czarodzieje

Vampire Diaries
Vampire Diaries

Disney World

Sekret Miasta

Epoka Nordlingów

Strefa RPG
Strefa Forumowych RPG

Skraj

Dragon Domination

Horizon

Valor

Into Darkness

Life Sucks

YLO

Inno Świat

Over Undertale
over-undertale

Dysharmonia

Eridani

Camp of shadows

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Tvedeane

Kundle

Zmiennokształtni
www.zmiennoksztaltni.wxv.pl

Magic Lullaby

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Maligna

FT Path Magician

Luciferum
Luciferum zaprasza!

Stado psów

Ninja Clan Wars

Mortis

Czarny Horyzont

Outland

Ardhi

Artemida - Warrior Cats

Drachen

The Avengers

Noctus

Kraina Snów

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Mystery Town

Avengers Assemble

Bleach Other World
Bleach OtherWorld



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2016 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.