Amfiteatr Strefa Gracza Regulamin Ogłoszenia Kalendarz Eventów Akademia Koloseum Dojo Przenosiny Spis MG Pora na przygodę! Strefa PBF Przygody Centrum Handlowe Arcade Centre Konkursy Laboratorium Zacisze Miejsca Spotkań Stragany Ogródki Park Krajobrazowy Safari Kreatywny Zakątek PokeLotto Biblioteka Loteria Karty Postaci Rozmowy
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Kyuubi
2019-08-13, 01:51
Wyprawa barda-gracza [Cicero Galenos; Dance Macabre+]
Autor Wiadomość
BardPlays


Dołączył: 02 Kwi 2019
Posty: 103
Wysłany: 2019-04-26, 17:02   

Więc walka szła w moim kierunku. Flow była pewna siebie i to się liczyło. Jak straci wiarę w siebie to przegra... Wiem że jest silniejsza od Shinx. Jest córką królowej Florges. Siła i stanowczość są w jej krwi. Oczywiście wiedziałem że ona musi się skupić. Jak się rozproszy to stanie się łatwym celem dla kota. Po zobaczeniu co ona robi zauważyłem coś. Shinx popełnia podstawowe błędy. Skacząc na mojego pokemona staje się łatwym celem. Wiem że Flow da sobie radę. Nie będę jej jeszcze pomagał.

-Flow dasz radę! Skup się! Zauważyłem że Shinx popełnia podstawowe błędy! Za każdym razem gdy chce cię zadrapać lub zaatakować złap przeciwnika Vine Whip, ściśnij i na koniec porządnie dmuchnij mu w twarz Fairy Wind!

Powinniśmy grać defensywnie. To kot nas atakuje. My możemy z łatwością wykorzystać jego agresję i kontratakować. Shinx biegnąc na nas lub skacząc wyłącza sobie opcję do wykonywania uników prawie całkowicie. Więc wystarczy go złapać i zaatakować. Nie powinno to być trudne patrząc się na wzrost pokemona.

-Po użyciu Fairy Wind rzuć nim o najbliższą szafkę! Na koniec użyj jeszcze raz Fairy Wind!

Gdy pokemon będzie oszołomiony po uderzeniu w szafę, trafienie Fairy Wind nie powinno być trudne...
_________________
KP
Box
Bank
Trofea
 
     
Trebonth 
Avenging form loss



Limit dodatkowych KP: 2
Discord: Itaku#1783
Dołączył: 12 Paź 2018
Posty: 517
Wysłany: 2019-05-04, 11:54   

Czyli zwyczajne "wiary w cuda" jak widać... przez to, że graliście defensywnie, pierwsza zaczęła nie córka królowej, lecz lwiczka która spudłowała, przez co się naraziła na kontrę; kij wie ile zdziałała ale była przynajmniej tak efektywna, że z powodu pierwszego ataku, który zadał trochę więcej obrażeń, to Shinx tak poważnie się zranił, że zwyczajnie po tym słabo swoimi pazurami trafiał. No, kolejna seria, i tym razem mimo tego że zmęczenie brało górę nad lwiczką, okazało się że z powodu Fairy Wind nie mogła zwyczajnie ustać i nawet draśnięcie by powodowało nieprzytomność u niej. Co lepsza, aż w szafę trafiła i mimo iż trochę ją uszkodziła, to było mało ważne. Ważny był rezultat - niemalże niezdolna do walki samiczka która jeszcze próbowała Leerem coś zdziałać, ale jej nie wychodziło. Sama Flow była tylko na wpół zdolna do walki, chociaż w nieporównywalnie lepszym stanie.

Przynajmniej miałeś sakwę i torbę z kulami podobnymi do tej, w której siedziała Flabebe. No ale też trochę korciło aby też zabrać ze sobą kilka artefaktów ze sobą.
__
Statystyki w poprzednim poście.
Flow: 6/12 HP, 11/15 MP
Shinx: 1/15 HP, 10/12 MP
_________________
Trebonth - Poke-Karta Postaci
Thartler - Poke-Karta Postaci
Halt - KP | Trofea | Bank | Box
 
     
BardPlays


Dołączył: 02 Kwi 2019
Posty: 103
Wysłany: 2019-05-04, 14:27   

Walka była zacięta i zwycięzca został wyłoniony. Moja Flow dała sobie radę. Dzielna dziewczyna. Więc Shinx już nie była w stanie się ruszyć. Nie mogę jej tu zostawić, a pokemon elektryczny się przyda. Głosy szumiały w trakcie walki. Cieszyłem się gdyż wszystkie chciały wspierać Flow. Podszedłem do pokemona i przyłożyłem mu do głowy pokeballa. Po tym wszystkim pogłaskałem po głowie Flow i powiedziałem.

-Dobra robota.

Oczywiście będę musiał zrobić coś czego nie cierpię. Udać się do miasta i wyleczyć pokemony. Nie mogę kontynuować podróży bez nich. Wpierw jednak rozejrzę się po podziemnej kondygnacji i poszukam czegoś ciekawego. Oczywiście wkrótce smród zgnilizny dotarł i tutaj. Była tylko tego mała nutka. Nie intensywny, ale delikatny. Jeżeli można powiedzieć coś takiego o tak ostrym smrodzie. Zgnilizna pomaga roślinom. Flabebe przynajmniej nie powinna mieć z tym problemu. Starałem się ignorować niektóre stare, pomięte księgi. Pewnie nie miały żadnej wartości.
_________________
KP
Box
Bank
Trofea
 
     
Trebonth 
Avenging form loss



Limit dodatkowych KP: 2
Discord: Itaku#1783
Dołączył: 12 Paź 2018
Posty: 517
Wysłany: 2019-05-13, 09:42   

Po tej walce to oczywiste, że jakoś dała się złapać i nie da rady aby wyskoczyła z rewanżem, bo by przez ten ruch popełniła kardynalny błąd... ale dziwne... Pokedex jeszcze nie wskazywał niczego. Ani kulka jeszcze nie pikała. Przy czym, oczywiście zgnilizną czuć, ale większość to albo księgi albo meble nie mające żadnej wartości. Jedyne, co było warte jednak, zwróciło z nadwyżką ten wysiłek. Otóż przed twoimi oczyma ukazała się... kula. Chociaż dziwnie wyglądała, i nie była to żadna poke-kula, to coś... miała z morza. Jakby fale tsunami się tworzyły wewnątrz tej kuli. W tym miejscu nie wytrzymały głosy i musiałeś ją zabrać bez żadnych wyrzutów. Kiedy się opamiętałeś, jej nie było w piedestale, lecz była w twoim plecaku. Napis brzmiał:
"Aquaris orbus. Thrive on the seas."
Nie wiedziałeś, co to oznaczało, chociaż rzeczy nie wyglądały na pirackie... Sufit jednak był stabilny, więc się nie zawali kiedy wyjdziesz z powrotem.

No i jeszcze w plecaku pikło i po tym Dex ci dał trochę informacji na ten temat.

Shinx
Imię: Talessa
Ewolucja: Shinx -> (poziom 15) Luxio -> (poziom 30) Luxray
Poziom: 6 (Moc: 1/20)
Ruchy: Tackle, Leer
Charakter i historia: Małe lwiątko, które niespecjalnie dobrze się czuje w towarzystwie innych. Często bywa tak, że skoczy innym do gardeł tylko z powodu tego, że istnieją. Lecz okazuje się, że to jest trauma. Jej rodzina zdechła jeszcze dzień przed tym, jak mogła się usamodzielnić, przez co widok kogokolwiek napełniał ją przerażeniem. Nie pomogło to, że jest też wyrzutkiem z jej klanu. Ojć. Tak czy owak, pokazanie jej głębi swojego dobrego serca może nie skutkować za pierwszym razem, ale kiedy naprawdę się ktoś przyłoży, to nawet i ten prychający koci instynkt przemija i jest skłonna do walki, zwłaszcza jeśli jej własny trener jest w poważnym niebezpieczeństwie.
Umiejętność: Guts - za każdym razem, kiedy Pokemon zostanie dotknięty negatywnym statusem kondycyjnym, jak na przykład Zatrucie, Podpalenie czy Paraliż, atak zwiększa się o 50%.
Trzyma: ---
Właściciel: BardPlays(KP Cicero)

((+1,5 poziomu i +1 Mocy dla Flow;
+1 CHA, INT i DEX dla niej.

Kula Morza - +2 do rzutów dotyczących morza i +1 do rzutów dot. INT.))
_________________
Trebonth - Poke-Karta Postaci
Thartler - Poke-Karta Postaci
Halt - KP | Trofea | Bank | Box
 
     
BardPlays


Dołączył: 02 Kwi 2019
Posty: 103
Wysłany: 2019-05-15, 19:35   

Więc po walce moje pokemony nie były w dobrym stanie. Oczywiście, księgi i inne pierdoły nie miały żadnej wartości, a jak nawet to minimalną. Jednak gdy zauważyłem tą kulę wiedziałem że jest dużo warta. Mam zamiar ją zachować. W plecaku trzecie kiwnięcie zostało dokonane i dostałem informację na temat Shinx. Jej historia była wzruszająca. Mam nadzieję że się dobrze poznamy i zaprzyjaźnimy, ale teraz nie czas na to. Ruszyłem w kierunku wyjścia. Skoro znalazłem coś wartościowego nie miałem zamiaru więcej szukać. Oczywiście dalej rozglądałem się, ale nie byłem w stanie nic ciekawego znaleźć. Stanąłem przed drabiną, spojrzałem się w górę. Było dość stabilnie, mogę wejść. Nie chciałem tam iść, ale wieczności nie spędze tutaj pod ziemią. Gdy wyszedłem na powierzchnię uderzył mnie ponowny zapach zgnilizny. Było to tak moce że prawie zwaliło mnie z nóg. Przeszedłem przez próg. Ruszyłem ponownie ścieżką. Tym razem zamiast zakrwawionej ścieżki wybrałem tą czystą i bezpieczą. Pewnie prowadzi do miasta. Muszę wyleczyć moje pokemony. Są ważniejsze niż moja nienawiść i strach przed ludźmi.
_________________
KP
Box
Bank
Trofea
 
     
Trebonth 
Avenging form loss



Limit dodatkowych KP: 2
Discord: Itaku#1783
Dołączył: 12 Paź 2018
Posty: 517
Wysłany: 2019-05-24, 15:20   

Lody musiały być przełamane, i nawet głosy tym razem poparły to. Ciężko było ci wyjść (pewnie zgnilizna nie pomagała za bardzo w tym abyś miał siły cokolwiek robić, bo znowu słabość ludzkiego żołądka), to przez to skupienie wyszedłeś... w ostatniej chwili. Po tym słyszałeś... szabrowników jak poczynali wkradać się. Widać, sępy ludzkie w pełnym tego słowa znaczeniu. Chociaż ścieżka prawie się nie zmieniła, to i tak sporo musiałeś się wymęczyć z wszechobecnym zapachem śmierci. Ta czystsza ścieżka jednak trochę stała się tą zawiłą. Jakby jakiś ludź z jedynką z architektury i geografii próbował tworzyć prostą dróżkę, lecz nie dość że mu nie wyszło, to też i słyszałeś komentarz. - Eeeerch, znowu zakręt? Wiemy, że jesteśmy głosami, ale tak cię męczyć? - Skrótów też nie było, a las robił się ciemniejszy... tylko że z jednej strony widziałeś światło.

Światło cywilizacji, żółte, chociaż piękne jak na ludzkie standardy.
_________________
Trebonth - Poke-Karta Postaci
Thartler - Poke-Karta Postaci
Halt - KP | Trofea | Bank | Box
 
     
BardPlays


Dołączył: 02 Kwi 2019
Posty: 103
Wysłany: 2019-05-25, 19:48   

Droga była denerwująca, męcząca, żmudna i zupełnie nikomu aż tak pokręcona nie była. Mógłbym napisać cały wykład o tym jak ta droga była okropna. Zakręt tu, zakręt tam. Głosy się nawet zgadzały ze mną! Co było dość rzadkie... Pusty żołądek nie pomagał mi w tym. Mój ostatni posiłem zostawiłem na trawniku przy zwłokach. Pokemony by lepiej zaprojektowały tą ścieżkę. raz w prawo, raz w lewo, następnie ostry zakręt... Szkoda że żaden z moich pokemonów nie może mnie unieść w powietrze i przelecieć nad tym wszystkim. Po pewnym czasie po prostu się wyłączyłem. Przestałem myśleć i przemierzałem tą drogę. Nie myślałem o niczym, nie słuchałem głosów. Byłem tylko ja i ten ciemny las. Może z pół godziny później coś się zmieniło. Światło, żółte, znak cywilizacji. Natychmiastowo ruszyłem tam. Moje pokemony potrzebują pomocy medycznej, a ja jedzenia. Nie cierpię ludzi, ale dam radę wytrzymać. Nawet wstąpię do restauracji i coś zjem. Może nie do restauracji, ponieważ tam byłoby za dużo osób. Bar byłby lepszym wyborem. Taki gdzieś na skraju miasta. Światło było coraz bliżej. Nie miałem zamiaru biec w jego stronę. Byłem już dość zmęczony. Spokojnym tępem, powoli zbliżałem się. Nadal się zastanawiałem co zabiło tą osobę. Nie miałem zamiaru zgłaszać tego jakimkolwiek władzom. Mogli zobaczyć tam moje odciski palców, ślady butów, a jak nawet to mogli się przyczepić do DNA w moich wymiotach i do tego trochę krwi pewnie było na moich podeszwach. Spojrzałem za siebię. Nie zostawiałem śladów krwi. Następnie spojrzałem się na podeszwy swoich butów. Prawdopodobnie wytarłem krew o trawę. Buty były czyste. Miałem tą kulę i nowego pokemona. Muszę powiedzieć że opłacało się tam wejść.
_________________
KP
Box
Bank
Trofea
 
     
Trebonth 
Avenging form loss



Limit dodatkowych KP: 2
Discord: Itaku#1783
Dołączył: 12 Paź 2018
Posty: 517
Wysłany: 2019-06-03, 16:28   

Dziwne, nieprawda? Ale kiedy wszedłeś do miasta, widziałeś coś tajemniczego - nad nieboskłonem był smok (smoczy Pokemon aktualnie, ale i tak dość wielki). Raczej leciał już od miasta. Światła, które były w mieście, były zapalone tylko na okręgu, cała reszta się fajczyła i nikt nie mógł na to nic poradzić. Nawet ty. Całe szczęście podstawowa infrastruktura i przedmieścia były całe i cacy, chociaż puby, domki i tylko jedno centrum Pokemon nie stanowiło zbyt porządnego miasta.

Nawet i to niezbyt oddawało wrażenia ile ludzi miało traumę w tym mieście. A było ich całkiem sporo. Wielu się patrzyło w te dymiące ruiny... - "Czy to przekleństwo Gota?" - Jeden człowiek mówił, chociaż inny, bardziej uczony, ripostował. - "To musiała być smocza matka. Po jej agresji widać, zasłużyło to miasto na bycie ruiną. Ale czemu właśnie ją musiano zdenerwować?" - Jeszcze inny się wtrącił.
- "Hej! Przecież wiecie, że smoki są słabe przeciw wróżkom, czemu nie użyli ich?"
- "Kij z tym, nie mamy żadnych wróżek! Nawet Eevee nie chciały ewoluować w Sylveony! A poza tym, nie widać, gdzie jest ten smok!"
- "Cholera... tam była moja rodzina... już po nich, nie żyją."
- "Słuchaj no, uspokój się. To, że miasto jest ruiną nie znaczy że wymrze! Przecież przecinamy szlak handlowy pomiędzy Hladgradem i Sylvostokiem, dwoma miastami z innymi potrzebami."
To ci się dopiero trafił dialog. Ale koło tych trzech było to Centrum, co szukałeś.
_________________
Trebonth - Poke-Karta Postaci
Thartler - Poke-Karta Postaci
Halt - KP | Trofea | Bank | Box
 
     
BardPlays


Dołączył: 02 Kwi 2019
Posty: 103
Wysłany: 2019-06-03, 17:21   

Podróż do miasta zakończyła sę sukcesem, gdy nagle wielki smok nadleciał. Zastanawiałem się po co tu był. Prawdopodobnie to czyiś pokemon. Postanowiłem zignorować ten fakt. Gdy tylko dotarłem do centrum miasta usłyszałem wyrywki rozmów. Okazało się jednak że to nie był pokemon trenera. Była to dzika smoczyca. Widocznie tutejsi nie mieli wróżek. Nie miałem zamiaru się wtrącać, ale co jeżeli za wypędzenie smoka dostałbym dużą sumkę? Nie mam na to czasu, a przynajmniej teraz. Ruszyłem do centrum pokemon. Od zapachu perfumów już zrobiło mi się niedobrze. Nie cierpię przebywać w otoczeniu ludzi... Podszedłem do lady i wyłożyłem moje pokeballe.

-Umm... Przepraszam? Czy pani mogłaby wyleczyć moje pokemony?

Kiedy ta zajmowała się pokemonami ja poszedłem do najbliższej restauracji i zamówiłem jedzenie i picie. Nic wykwintnego. Jakiś podrzędny kotlet rybny i sok. Nie smakowało najgorzej. Musiałem zapełnić żołądek czymś lekkim. Zaraz po zjedzeniu poszedłem odebrać moje kulki. Wyszedłem z budynku i zacząłem dalej nasłuchiwać. Zastanawiałem się czy miałem zamiar im pomóc. Mimo mojego okropnego strachu i braku odwagi ruszyłem w stronę ratusza. Chciałem się zapytać burmistrza o co chodzi i jak mogę pomóc. Oczywiście za wynagrodzeniem. Nie jestem pewien czy moje dwa pokemony dadzą sobie radę przeciwko smokowi. Flow jest superefektywna, ale nie sądzę że ten smok zna tylko ruchy smocze. Muszę też wiedzieć jaki to pokemon. Wyglądał jak Salamance. Widziałem takie kiedyś. Przechodziłem przez góry. Te potrafią zniszczyć duże obszary w ciągu sekund.
_________________
KP
Box
Bank
Trofea
 
     
Trebonth 
Avenging form loss



Limit dodatkowych KP: 2
Discord: Itaku#1783
Dołączył: 12 Paź 2018
Posty: 517
Wysłany: 2019-06-11, 15:53   

Zanim jeszcze poszedłeś do centrum Pokemon, akurat wyobraziłeś sobie ile to pieniędzy byś zarobił na odpędzeniu smoka. Lecz stan drużyny na to nie pozwalał i po krótkim sprincie do Centrum Pokemon ujrzałeś... pustkę. Nic, poza jakiejś kobiety, która na to że byłeś, raczej sama była oszołomiona.
- "I wy tu? Myślałam że po tym krachu to raczej sporo nie żyje... no wierz mi, ten ogień stopił całe centrum i jego okolice. Ech, ale skoro pytasz... wyleczę je." - Całe szczęście że Centrum Pokemon miało też i restaurację, w której może i nie przekąsiłeś dania którego chciałeś - może z powodu braków towaru, i musiałeś się zadowolić wodą i kotletem rybnym z tuńczyka.

Ale kiedy chciałeś iść do ratusza, samo miasto wyglądało na nawiedzone przez apokalipsę. Biurowce i apartamenty, które niegdyś lśniły brązowymi, dekorowanymi cegłami, były osmalone sadzą. Odłamki szkła i zniszczone samochody walały się wszędzie. Nawet szkieletów wyblakłych i z strzępami spalonego mięsa nie zabrakło, chociaż były to raczej dużo większe - rozmiaru przynajmniej dwukrotnie większego od ciebie.

Zbliżając się do centrum zauważyłeś, że asfalt raczej się wciąż tlił, a sama ta strefa była wciąż niebezpieczna. W tym niefortunnym wypadku jednak burmistrz nie miał prawa przeżyć. Sam plac był prędzej kraterem bądź strefą zero niż brukowaną alejką czy prostokątem. Z tych rzeczy co ocalały zobaczyłeś tylko cały posąg. Wolfram, czyli najbardziej odporny na ciepło metal, wciąż wytrzymał tą gehennę smoczą. Mimoż również pokryty sadzą, to mogłeś ujrzeć figurę jeźdźca ujeżdżającego... Laprasa? Niecodzienne to było, chociaż kto wie, może jest to bardziej interesujące niż po prostu bycie u burmistrza?
_________________
Trebonth - Poke-Karta Postaci
Thartler - Poke-Karta Postaci
Halt - KP | Trofea | Bank | Box
 
     
BardPlays


Dołączył: 02 Kwi 2019
Posty: 103
Wysłany: 2019-06-20, 14:12   

Burmistrza nie było. Ech... Może zapłacą mi jak przyniosę im informację że smok nie żyje? Nie zrobię tego za darmo. Nie ma mowy. Oczywiście wróciłem się do ocalałej części wsi i zacząłem się pytać ludzi o smoka, jego gatunek, płeć, zamieszkanie, możliwe ataki znane przez niego. Chcę dostać jak najwięcej informacji.
Chcę go pokonać. Oczywiście patrząc się na duże obrażenia spowodowane atakiem mogę powiedzieć że jest silny, ale możliwe że ktoś do mnie dołączy z własnej woli. Mam pokemona wróżkę... Nie wiem czy tyle mi wystarczy. Problemem jest to że nie wiem JAK dużo wysiłku ten pokemon włożył do zniszczenia tej wioski. Jeżeli zrobił to tylko jednym atakiem... Po prostu powiedzmy że nic nie zrobię z tym faktem, ale jeżeli się namęczył nad zrobieniem tego krateru, to będzie oznaczało że jest teraz zmęczony i osłabiony. Nagle w mojej głowie zaświeciła się lampka. Muszę się dowiedzieć dlaczego ten zaatakował. Podszedłem do największej grupy ludzi i zadałem pytanie.

-Przepraszam, ale czy mogę się dowiedzieć dlaczego smok zaatakował? Te pokemony są mściwe i raczej nie atakują bez powodu. Oczywiście są wyjątki, ale nie sądzę że pokemon tak mądry zaatakowałby miasto bez przyczyny.

Pokemony smoki są raczej inteligentne. Zazwyczaj atakują, aby ochronić swoje młode. Żyjąc przez jakiś czas tylko z pokemonami i zdala od cywilizacji nauczyłem się czegoś o nich. Może uda mi się przekonać bestię, aby nie atakowała. Może zgubiło swoje jajko? Nie znam języka pokemonów, ale warto by było poznać powód. Zawsze mogę pomóc, jeżeli dostanę dość dużą zapłatę za trud.
_________________
KP
Box
Bank
Trofea
  
 
     
Trebonth 
Avenging form loss



Limit dodatkowych KP: 2
Discord: Itaku#1783
Dołączył: 12 Paź 2018
Posty: 517
Wysłany: 2019-06-26, 10:51   

Aaa... kij wie jak ten smok to zrobił. Ważne dla ciebie były informacje, przez co jakimś cudem podszedłeś do ludzi. Niektórzy byli zaciekawieni kulą, którą miałeś przy sobie, inni zaś wciąż gadali o byle czym, byle tylko gagatka była załączona w pełni.
Pierwszy z nich, starszy i z monoklem na lewym oku, trochę osiwiały i jak na swój wiek - dziadek, z przystojnym ubiorem zwrócił się do ciebie per se.
- "Witaj, nieznajomy. Jak dla mnie, musiała to być kara za chciwość ludzi. Kiedyś, jakieś dwanaście lat temu w gazetach głośno było o polowaniu na smoki, o piratach a nawet o tajemniczym czaszkosmoku. Tego ostatniego nikt jednak nie chciał zabijać, bo za daleko i niepraktycznie, bo jego istnienie było też tajemnicze. Pierwsze zaś prawie całkowicie wytępiono, poza kilkoma wyjątkami - smocze Pokemony. Nie wiem skąd się prawdziwy smok tutaj wziął ale jedno jest pewne."
- Starszy człowiek westchnął, lamentując nad losem miasta, jednocześnie sąd swój własny tworząc. Drugi, zdecydowanie młodszy z bordowymi włosami, chociaż też z nadwagą, typowy człowiek przesadzający z dobrami cywilizacyjnymi, mówił tak: "Aj idźże dziadzie jeden, to bestia. Bestie trzeba zabijać z zimną krwią, a nie lamentować. Nawet smoki są bestiami."
Flow się trochę zatrzęsła, coś musiało ją przestraszyć w zachowaniu młodzieńca. - "Nie wiem jak ty, ale walić to że pół miasta zostało zniszczone, oby ten bydlak zdechł." - Pierwszy raczej nie był zadowolony z tego, a jego mina była zarazem wściekła. - "NIE MYŚLISZ TY? DWANAŚCIE LAT TEMU LUD MIAŁ PODOBNE NASTAWIENIE JAK TY. A teraz spójrz na Illioburg, całe centrum w ruinie, przynajmniej tysiące martwych ludzi. Czy ty w ogóle tym pustym łbem myślisz? Takie nastawienie będzie tylko kontynuowało taki los jakie nasze miasto spotyka!"
Kłótnia sięgnęła zenitu, a obaj wyciągnęli kulki - starszy z liściastą sową - Rowletem, drugi zaś z Zoruą. Wtedy zbliżył się do ciebie trzeci człek. - "Wybacz mi, co to za kula? I wątpię abyś mógł walczyć z nimi, akurat wpieprzenie się w walkę jak brzydko powiem jest po prostu chamskie." - W średnim wieku, najprawdopodobniej budowniczy z czarnymi włosami i bujnym zarostem, z na wpół porwaną koszulą i zniszczonymi dresami. Zakrzepłe rany było widać na porwaniu i śladach zniszczeń dresu. - "Na chłopski rozum walka z takim smokiem oznacza tylko zgubę. Zwłaszcza że nie ma broni, nie ma nic do walki - zbrojownia też zniszczona."
Głosy znowu zaczęły szumieć. - Idioci, sami sprowadzili na siebie zgubę. - Wcale że nie. To bydlak. - Wcale że tak, w końcu go sprowokowano wydarzeniami. - Ale przecież mamy broń - nóż. - To za mało, potrzebna jest lepsza broń! - Co doprowadzało ciebie już do szaleństwa i do decyzji - albo bierzesz stronę staca i smoka, albo młokosa i miasta. Zawsze też istniała trzecia opcja, chociaż to była bardziej lub mniej awanturnicza opcja.
_________________
Trebonth - Poke-Karta Postaci
Thartler - Poke-Karta Postaci
Halt - KP | Trofea | Bank | Box
 
     
BardPlays


Dołączył: 02 Kwi 2019
Posty: 103
Wysłany: 2019-07-14, 19:40   

Ciężko było mi podjąć decyzję. Pokemon musiał zostać sprowokowany, a ludzie byli winni. Nie zaufam ludziom po tym jak ci prawie mnie zabili. Wszyscy są tacy sami. Chcą zagarnąć jak najwięcej dla siebie, a gdy mają dużo to chcą jeszcze więcej. Prawdopodobnie zabrali coś co było wartościowe dla smoka. Zasługują na tą karę. Jeżeli nie pomogę żadnej ze stron może się to skończyć śmiercią smoka lub większymi zniszczeniami. Mam zamiar stanąć po stronie smoka. Zaczekam aż ta dwójka skończy walkę i porozmawiam ze starcem. Muszę poznać gatunek smoka. Każdy pokemon ma swoje usposobienie. Jeżeli to taki Salamance to będę miał problem z rozmową. Te pokemony są porywcze. Usiadłem na pobliskiej ławce i oglądałem walkę. Oczywiście że mogłem się chamsko wtrącić, ale po co? Właśnie wyleczyłem pokemony. Po zakończonej walce podszedłem do starca i wznowiłem rozmowę.

-Czy może byłeś przy tym wydarzeniu? Potrzebuję informacji. Jeżeli chcecie pomocy to muszę znać DOKŁADNY powód ataku smoka i jego gatunek. Nie mam zamiaru z nim walczyć. Sądzę iż wy ludzie sobie zasłużyliście polowaniem, ale nie chcę większej ilości rozlanej krwi. Nie ma to powodu. Może uda mi się przekonać smoka, aby opuścił miejsce lub totalnie je zrównał z ziemią. Oczywiście powiadomię was zanim ten postanowi spalić wszystko.

Oczywiście że nie dam rady sam. Nie będę walczył ze smokiem. Zbrojownia tych ludzi jest spalona i są osłabieni po tym całym wypadku. Trzeba trzymać się z silniejszymi. W tym przypadku smok jest tym silniejszym. Obstawiam że to smoczyca. Może rozbili jej jaja lub ukradli je? Jedyne co mogę teraz zrobić to spekulować. Potrzebuję informacji,
_________________
KP
Box
Bank
Trofea
 
     
Trebonth 
Avenging form loss



Limit dodatkowych KP: 2
Discord: Itaku#1783
Dołączył: 12 Paź 2018
Posty: 517
Wysłany: 2019-07-22, 14:11   

Walka się tu ciągnęła i ciągnęła w nieskończoność, i nawet ławek tam nie było. Cóż to za złośliwości, powinno być trochę. Najprawdopodobniej burmistrz nie doinwestował w niektóre segmenty miasta, skoro sytuacja malowała się tak jak obecnie. Młody może i miał najpierw przewagę, ale starszy człowiek z Rowletem zaczął męczyć tym, że trudno było ją trafić, i od czasu do czasu dziobem dźgała Zoruę tom, gdzie nie mogła dosięgnąć. - S: "Czy napewno wykłócanie się ze starszym był dobrym pomysłem, młokos?" - Dopiero po omdleniu Zorui i po furkocie młodzieńca pod nosem przekleństw w intencji przeciwko starcowi ten odpowiedział tobie. - S: "Pamiętam że to właśnie młoda smoczyca... jak jej tu na imię... Ach, Dragonair. Tak, ona została zabita, co ściągnęło gniew dużo większego... prawdę mówiąc nie wyglądał on na Dragonite. Nie, one mają pomarańczowe łuski. Ten miał czarne łuski i cztery pary rogów. Najpierw zapanowała ciemność, a potem, jak w horrorze, wszystko zaczęło się tlić. Wybiegłem do przedmieść, dym ognia. Chyba ty też widziałeś tlący się ogień, czyż nie tak?" - Czyli to nawet nie o Pokemona chodzi. Najprawdziwszy na świecie smok. Może i Flow trochę się poderwała, będąc w końcu wróżką, ale Talessa pewnie jej syknęła po swojemu i się uspokoiła.
- S: "A tak przy okazji. Nazywam się Itaku, z nazwiska Bevelor. Stary, wykruszony tymi wszystkimi przygodami i nie tylko... aaa, bo bym zanudził, smoczyca odleciała w kierunku zachodzącego słońca..." - Może lokacji nie znałeś, ale przynajmniej miałeś już jakiś trop. - I: "Jakbyś zobaczył w lasach, sporo Pokemonów nie ma nikogo kto mógłby się nimi zająć, młode, stare... ze starymi radzę się nie spotykać, silne jak diabli i rękę ci pourywają albo gorzej." - Przekręcił głową, wzruszając. Raczej nie wspomniał o twoim trochę... nikczemnym zamiarze o pełnej ruinie miasta, może nie zauważył, może po prostu uznał to za brednię. Głosy. Kolejne szepty. Niektóre chciały ciebie kierować w kierunku, gdzie słońce zachodzi, inne głębiej w las. A jeszcze inne mówiły o jakichś bardzo tajemniczych kierunkach, tak jak na przykład "Tam, gdzie słońce pierwej zachodzi, aniżeli niebo ciemnieje..."
_________________
Trebonth - Poke-Karta Postaci
Thartler - Poke-Karta Postaci
Halt - KP | Trofea | Bank | Box
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna

Graficy:::
Sojusznicy:::

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

Xioteru
raivvitch

Kyuubi
366671

WAW Pokemon

SNM
SnM

PokeSerwis

Kurs Manga

Re:Start

Anime Centrum
anime online

Lucid Dream

Stray Dogs

Wizard's World

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Cytadela

Proelium

Riverdale

Eclipse
Eclipse

Oversoul

Morsmordre

Ninshu

Dragon - Space Trip
Dragonst

Nemea

Orchard Stable

Genetrix

Hetaliowe Awokado

Rabbit Doubt

France

New York City

Czarodzieje

Vampire Diaries
Vampire Diaries

Disney World

Sekret Miasta

Epoka Nordlingów

Strefa RPG
Strefa Forumowych RPG

Skraj

Dragon Domination

Horizon

Valor

Into Darkness

Life Sucks

YLO

Inno Świat

Over Undertale
over-undertale

Dysharmonia

Eridani

Camp of shadows

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Tvedeane

Kundle

Zmiennokształtni
www.zmiennoksztaltni.wxv.pl

Magic Lullaby

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Maligna

FT Path Magician

Luciferum
Luciferum zaprasza!

Stado psów

Ninja Clan Wars

Mortis

Czarny Horyzont

Outland

Ardhi

Artemida - Warrior Cats

Drachen

The Avengers

Noctus

Kraina Snów

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Mystery Town

Avengers Assemble

Bleach Other World
Bleach OtherWorld



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2016 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.