Amfiteatr Strefa Gracza Regulamin Ogłoszenia Kalendarz Eventów Akademia Koloseum Dojo Przenosiny Spis MG Pora na przygodę! Strefa PBF Przygody Centrum Handlowe Arcade Centre Konkursy Laboratorium Zacisze Miejsca Spotkań Stragany Ogródki Park Krajobrazowy Safari Kreatywny Zakątek PokeLotto Biblioteka Loteria Karty Postaci Rozmowy
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
chaotic idiot lawful romantic
Autor Wiadomość
Kesty
bittersweet end


Limit dodatkowych KP: 2
Discord: Kesty#2955
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 335
Skąd: MG od 20.07.2018
Wysłany: 2019-04-13, 03:43   

_____Trubbish popatrzył na trenera zdezorientowany, nie widząc niczego złego w jedzeniu wafelka, którego przecież dostał na własność. Odsunął łapkę z jedzeniem dalej, nie planując oddawać słodyczy. Jeszcze tylko jeden-dwa gryzy i już był gotowy... a przynajmniej niezajęty słodkościami, bo gotowość to już zupełnie inna rzecz. Niestety, jakkolwiek Paprosznik nie wydawał się spieszyć ze swoimi ruchami, tak trener naprzeciw Jiro, zaczął się coraz bardziej irytować przeciąganiem.
_____Nie czekając, aż Masanori przeczyta wszelkie instrukcje bądź jak Trubbish powyciąga sobie językiem resztki spomiędzy zębów, postanowił samemu rozpocząć, niezależnie czy tamta dwójka już się zdecydowała na coś, czy nie:
_____- Vanillite, rozpocznij od Icicle Spear! - rozkazał pokemonowi. - Najwidoczniej potrzebują odrobiny presji, żeby zaczęło się coś dziać.
_____W stronę Trubbisha poleciały trzy sopelki lodu, gdzie pierwszy z nich zadał większe obrażenia od pozostałych. Żaden z lodowych pocisków nie trafił Jiro, ale chłopak stał w bliskiej odległości od pokemona, więc może lepiej na to uważać. Paprosznika to wydarzenie trochę otrzeźwiło i sprawiło, że się bardziej skupił na tym, co się dzieje. Rozdrażniony, teraz wpatrywał się w swojego przeciwnika.

_________________

N o w . s h u t . y o u r . d i r t y . m ou t h . I f . I . c o u l d . b u r n . t h i s . t o w n
I . w o u l d n t . h e s i t a t e . t o . s m i l e . w h i l e . y o u . s u f f o c a t e . a n d . d i e


「 MEFY 」 「 BANK 」 「 BOX 」 「 CD 」 「 ABSENCJA 」

A n d . t h a t . w o u l d . b e . j u s t . f i n e . a n d . w h a t . a . l o v e l y . t i m e
T h a t . i t . w o u l d . s u r e l y . b e . S o . b i t e . y o u r . t o n g u e
A n d . c h o k e . y o u r s e l f . t o . s l e e p


 
     
Kyuubi 
Your worst nightmare


Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Zanate#3757
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 625
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2019-04-13, 17:01   

Ożesz kurwa, tak bez ostrzeżenia?
- No już, spokojnie. Przecież nie rzuci jedzenia, nie? - zmarszczyłem brwi. Nie będzie mi byle łajza z rożkiem próbowała pokemona udławić. Miałem ochotę złapać lodzika, odwrócić go do góry nogami i rozsmarować po chodniku, jak czasem robiłem dzieciom jak nie chciały oddać reszty, którą wydawał im lodziarz. Zaatakowanie Paprosznika kiedy nie był przygotowany do walki wcale mi się nie podobało. Dick move, ale to się na Tobie zemści, kiedy tylko ruszymy do ataku; tak sobie właśnie pomyślałem. - Dobra, Paprosznik, nie ma się co z nimi cackać. Użyj Aftermath, a potem popraw mu Poison Gas! Możesz też podnieść sopelek którym w Ciebie strzelał i wbić mu go w głowę. Unikaj kolejnych strzałów, a na koniec dowal mu Poison!
_________________
[Joyce | Box | Bank] | [Chiyuri | Box | Bank] | [Jiro | Box | Bank]
Czy moje życie jest jakąś reżyserowaną na kolanie w sklepie zoologicznym grą komputerową? - DC1


Don't feel sorry for yourself. Only assholes do that.
 
 
     
Kesty
bittersweet end


Limit dodatkowych KP: 2
Discord: Kesty#2955
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 335
Skąd: MG od 20.07.2018
Wysłany: 2019-04-19, 00:04   

_____Emocjonująca walka się rozpoczęła - tak emocjonująca, że Trubbish nie miał zielonego pojęcia, co powinien zrobić. Usłyszał komendę, jednak niewiele to pomogło. Aftermath nic nie zdziałało, a jedynym następstwem, które się pojawiło, to więcej frustracji u pokemona, który postanowił sam coś zdziałać i pobiec w stronę rożka. Oberwał po drodze kolejnymi soplami lodu, jednak kiedy już dobiegł, udało mu się uderzyć wroga z bańki.
_____Szatyn wydawał się trochę powątpiewać w inteligencję drugiego trenera, słysząc wydane komendy.
_____Vanillite nie pozostał dłużny. Oddał za pomocą astonish, w tym samym czasie samemu zostając zatrutym przez poison gas - wyglądało to podobnie jak pierdnięcie, które Trubbish zastosował, kiedy chciał uciec przed Masanorim. Ah, te wspomnienia! Na polecenie przeciwnika, rożek wycofał się, nabierając odległości oraz wysyłając kolejną i kolejną salwę ostrych sopelków, kiedy Trubbish stanął w miejscu i zasłonił śmiotkami, próbując się przed atakami o tyle obronić. W międzyczasie spróbował również odrzucić parę tych pocisków w stronę przeciwnika, ale niewiele to dało.

_________________

N o w . s h u t . y o u r . d i r t y . m ou t h . I f . I . c o u l d . b u r n . t h i s . t o w n
I . w o u l d n t . h e s i t a t e . t o . s m i l e . w h i l e . y o u . s u f f o c a t e . a n d . d i e


「 MEFY 」 「 BANK 」 「 BOX 」 「 CD 」 「 ABSENCJA 」

A n d . t h a t . w o u l d . b e . j u s t . f i n e . a n d . w h a t . a . l o v e l y . t i m e
T h a t . i t . w o u l d . s u r e l y . b e . S o . b i t e . y o u r . t o n g u e
A n d . c h o k e . y o u r s e l f . t o . s l e e p


 
     
Kyuubi 
Your worst nightmare


Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Zanate#3757
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 625
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2019-04-23, 02:09   

Ooo w mordę, dobry jest!
- Super, Paprosznik, zajebiście Ci idzie! - pochwaliłem swojego pokemona, dumny z jego poczynań jak ojciec z pierwszego kroku swojego bombelka. - Użyj teraz Poison Gas, a potem popraw mu Pound! Zostaw te sopelki bo słabe są jakieś - skrzywiłem się. - O, a na koniec użyj Recycle, bo tego jeszcze nie było!
No taktyka jak w mordę strzelił. Aftermath to jakiś atak z bańki z tego co zauważyłem, Poison Gas to trujący pierd, a Poison nic nie robi. Albo robi, tylko nie od razu to widać. Trochę jak taki pierd zabójca, niby cichy, niby niewykrywalny, a jak poczujesz to masz ochotę umrzeć. Tak, bardzo możliwe, że taką właśnie taktykę przyjmuje mój pokemon. Pasowałoby mi to do niego... W końcu w śmierdzeniu jest naprawdę dobry.
- I na koniec Poison! - dodałem na wszelki wypadek, aby zachęcić go do powtórzenia taktyki-ninja.
_________________
[Joyce | Box | Bank] | [Chiyuri | Box | Bank] | [Jiro | Box | Bank]
Czy moje życie jest jakąś reżyserowaną na kolanie w sklepie zoologicznym grą komputerową? - DC1


Don't feel sorry for yourself. Only assholes do that.
 
 
     
Kesty
bittersweet end


Limit dodatkowych KP: 2
Discord: Kesty#2955
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 335
Skąd: MG od 20.07.2018
Wysłany: 2019-05-10, 01:36   

_____Jiro nie mógł trafić lepiej ze swoim określeniem. Podczas tej emocjonującej walki, pokemon czknął, a z jego ust wydostał się mydlany bombelek. Ciemnowłosy zdecydowanie mógł być dumnym ojcem trenerem.
_____Trubbish po raz kolejny zastosował śmiercionośny pierd, ale za wiele to nie dało. Inna sprawa z Pound, gdy workowe cielsko znów uderzyło w osłabionego przeciwnika, powodując spore obrażenia razem z trucizną. Niezależnie ile sopelków posłał lodzik, ile razy próbował go przestraszyć za pomocą Astonish, ostatecznie zmęczenie spowodowane toksynami wzięło górę i Paprosznik - jakimś cudem - został zwycięzcą. Recycle również nie zadziałało, jednak zielony stworek dobił Vanillite za pomocą noodle arms fight.


_____Szatyn nawet nie krył swojego niezadowolenia. Na początku patrzył z niedowierzaniem na to, co właśnie miało miejsce, a później fuknął, gdy poziom jego złości rósł w zaskakująco szybkim tempie.
_____- Co za bezużyteczny śmieć! - warknął. Wyjątkowo to nie Trubbish dostał tę obelgę. Rozdrażniony trener podszedł bliżej do podopiecznego - który jeszcze nie zemdlał całkowicie, ale zdecydowanie nie mógł dalej walczyć, leżał i ledwo się ruszał - oraz kopnął go, rozładowując część emocji spowodowanych przegraną, posyłając go dwa metry dalej. - Ten idiota nawet nie wiedział, co robi! Jak mogłeś to przegrać?!

---
+ 1,5 lvl dla worka
_________________

N o w . s h u t . y o u r . d i r t y . m ou t h . I f . I . c o u l d . b u r n . t h i s . t o w n
I . w o u l d n t . h e s i t a t e . t o . s m i l e . w h i l e . y o u . s u f f o c a t e . a n d . d i e


「 MEFY 」 「 BANK 」 「 BOX 」 「 CD 」 「 ABSENCJA 」

A n d . t h a t . w o u l d . b e . j u s t . f i n e . a n d . w h a t . a . l o v e l y . t i m e
T h a t . i t . w o u l d . s u r e l y . b e . S o . b i t e . y o u r . t o n g u e
A n d . c h o k e . y o u r s e l f . t o . s l e e p


 
     
Kyuubi 
Your worst nightmare


Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Zanate#3757
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 625
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2019-05-12, 23:43   

No, może w taktykach nie byłem za dobry, ale za to w innych rzeczach całkiem nieźle sobie radziłem, więc zamachnąłem się i przywaliłem typowi z pięści w ryj.
- Paprosznik, sprawdź, czy lodzik jest cały - powiedziałem, siląc się na spokój, nie odrywając wzroku od właściciela rożka. - A Ty, pojebało Cię? Rodzice też mieli w zwyczaju Cię tłuc, jak coś Ci nie wyszło, że się teraz wyżywasz na słabszych? Jak musisz odreagować, to może spróbuj z kimś swojego kalibru, hę?
Gotowałem się, to mało powiedziane. Nie, żeby była to moja pierwsza bójka, ale chyba jeszcze nigdy nie czułem jak teraz, że robię coś słusznego.
- Może i przyfarciłem z atakami. Uważasz, że to wina Rożka? - tak, już mu w myślach nadałem imię. Nie oddam go temu debilowi, choćbym miał się o niego bić. - Zdaje mi się, że pokemon walczy tak, jak każe mu jego trener. Nie zauważyłem, żeby olał któreś z Twoich poleceń.
_________________
[Joyce | Box | Bank] | [Chiyuri | Box | Bank] | [Jiro | Box | Bank]
Czy moje życie jest jakąś reżyserowaną na kolanie w sklepie zoologicznym grą komputerową? - DC1


Don't feel sorry for yourself. Only assholes do that.
 
 
     
Kesty
bittersweet end


Limit dodatkowych KP: 2
Discord: Kesty#2955
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 335
Skąd: MG od 20.07.2018
Wysłany: 2019-05-17, 22:59   

_____Szatyn zdążył zareagować, jednak nie udało mu się całkowicie uniknąć ciosu. Pięść Jiro trafiła, ale zamiast całkowitej, satysfakcjonującej buły w pysk, uderzyła bardziej w przednią część twarzy; wciąż dość bolesne, jego nos dostał mocniej niż normalnie, lecz nie na tyle, by poleciała krew czy się cokolwiek złamało.
_____Drugi z chłopaków - ten w zielonej bluzie - podniósł się z miejsca, już przewidując, co się święci. Może normalnie trzaśnięcie w mordę by wystarczyło, by odstraszyć ofiarę i spowodować, by uciekła z podkulonym ogonem, jednak nie w tym przypadku. Szatyn nie tylko nie uciekał, ale postanowił oddać, gdy Jiro ciągnął swój bohaterski monolog. Cios był podobny do tego, co samemu dostał i pewnie szykowałby się już na kolejny, ale został złapany przez swojego przyjaciela. Brunet go odciągnął i stanął pomiędzy dwójką, żeby ci nie kontynuowali swojej napierdalanki; trudno powiedzieć, czy robił to ze względu na znajomego (który aktualnie posyłał w stronę Jiro wiązankę), czy Masanori'ego.
_____- Odpuść już, Shou - powiedział z westchnięciem. Wyglądało na to, że nie pierwszy raz spotykał się z taką sytuacją. - Nie ma po co robić problemów.
_____Rożek wciąż leżał, teraz również z towarzystwem i pod opieką Trubbisha. Utrzymywał przytomność, jednak wszelkie próby podniesienia go za pomocą śmiotek oraz ustawienia do pionu, kończyły się fiaskiem.
_________________

N o w . s h u t . y o u r . d i r t y . m ou t h . I f . I . c o u l d . b u r n . t h i s . t o w n
I . w o u l d n t . h e s i t a t e . t o . s m i l e . w h i l e . y o u . s u f f o c a t e . a n d . d i e


「 MEFY 」 「 BANK 」 「 BOX 」 「 CD 」 「 ABSENCJA 」

A n d . t h a t . w o u l d . b e . j u s t . f i n e . a n d . w h a t . a . l o v e l y . t i m e
T h a t . i t . w o u l d . s u r e l y . b e . S o . b i t e . y o u r . t o n g u e
A n d . c h o k e . y o u r s e l f . t o . s l e e p


 
     
Kyuubi 
Your worst nightmare


Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Zanate#3757
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 625
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2019-05-18, 01:58   

- No już, już, bo się oplujesz - skwitowałem jego wiązankę, wycierając nos wierzchem dłoni, żeby sprawdzić, czy nie leje się z niego krew. Bolało jak diabli, ale przecież nie będę tu płakał jak ostatnia dupa.
- Jeśli się dowiem, że podnosisz rękę na pokemony, to Ci te łapska osobiście poprzetrącam. - dodałem, mówiąc śmiertelnie poważnie. - A Rożka zabieram do lecznicy, bo wątpię, że przyszło Ci to do łba, skoro po przegranej jeszcze mu dowaliłeś. Mam nadzieję, że nikt przy zdrowych zmysłach nie pozwoli Ci więcej zajmować się chociażby durną paprotką.
Odwróciłem się na pięcie i podszedłem do Paprosznika, który ciągle próbował ustawić Lodzika do pionu. Pokręciłem głową i wziąłem stworka na ręce, o ile mi na to pozwolił, bo kto wie, może żywił jeszcze jakieś ciepłe uczucia względem tego gnoja? W końcu to nie Paprosznik, który nie miał nic do gadania. Tak czy inaczej, próbuję dostarczyć stworzonko do najbliższego Centrum, w którym powinien znaleźć się dość szybko, bo raz, że przegrał walkę, dwa, że ten chomiczy wysryw jeszcze mu dowalił, a trzy, że pewnie nadal działa na niego trucizna mojego worka.
- Dobrze się spisałeś, wiesz? - zwróciłem się do Trubbisha. - Jak opanujemy tą aferę, to dam Ci trochę płatków.
_________________
[Joyce | Box | Bank] | [Chiyuri | Box | Bank] | [Jiro | Box | Bank]
Czy moje życie jest jakąś reżyserowaną na kolanie w sklepie zoologicznym grą komputerową? - DC1


Don't feel sorry for yourself. Only assholes do that.
 
 
     
Kesty
bittersweet end


Limit dodatkowych KP: 2
Discord: Kesty#2955
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 335
Skąd: MG od 20.07.2018
Wysłany: 2019-05-18, 21:33   

_____Impulsywna reakcja, która przeszłaby bez większego bólu, gdyby tylko Jiro potrafił się zamknąć w odpowiednim momencie. Niestety, Masanori nie tylko tego nie potrafił (i nic dziwnego), lecz trafił w wyjątkowo drażliwy punkt.
_____- Nie obchodzi mnie, co z nim zrobisz - powiedział, a z wcześniejszej złości został tylko chłód i zniżony głos. Szatyn schował pokedex, przy tym wyciągając pokeballa. Z kulki wypuścił Fraxure.
_____- Shou, nie chcemy kłopotów - przypomniał jego przyjaciel, lecz nie tak spokojnie, jak za pierwszym razem. Niestety, to nie wystarczyło, by powstrzymać to, co miało się wydarzyć za chwilę. Spojrzenie skupione na ledwo utrzymującym świadomość rożku, który teraz znajdował się w ramionach przeciwnika.
_____- Fraxure, dragon rage!
_____Refleks Jiro zadziałał. Pozwoliło mu to uniknąć jednego z ataków, lecz nie zdołał utrzymać równowagi. Poleciał na ziemię, również odepchnięty przez siłę wcześniejszego pocisku. Z następnym nie było tak łatwo i Masanori już mógł usłyszeć kolejną komendę, głośny dźwięk, lecz... zero konsekwencji, jedynie mocny powiew.
_____Trubbish stał przed chłopakiem, odwrócony przodem w stronę wroga. Przygarbił się i upadł, nie potrafiąc wytrzymać więcej niż jednego uderzenia. Jego trener był obolały, jednak zdrowy, zdolny do wszelkich czynności, a dzięki poświęceniu ze strony Paprosznika, uniknął nieprzyjemnych konsekwencji, a nawet wizyty w szpitalu.
_____- ODPUŚĆ!
_____Brunet szarpnął ramię Shou, co wybiło go z rytmu. Rozgniewane spojrzenie przesunęło się na drugiego z mężczyzn, lecz wychodziło na to, że konsekwencje w jego przypadku nie okażą się tak sadystyczne, jak przy Jiro.
_____- Niech pies się nauczy, kiedy powinien się zamknąć - syknął w odpowiedzi. Nie odwołał Fraxure, ale wyglądało na to, że skończył cały ten cyrk. No... prawie. Shou wyciągnął kulkę, tym razem należącą do Vanillite. Trzymany przez Jiro stworek zamienił się w czerwoną wiązkę, którą zaraz połknął pokeball. - Możesz za nim iść, jeśli ci tak zależy. Jesteście siebie warci - mruknął w stronę krzykacza. Rozejrzał się po otoczeniu i zamachnął się, by wrzucić balla do najbliższego kontenera na śmieci.
_____Zakładając, że Masanori nie wpadnie na jakiś błyskotliwy pomysł, szatyn odwróci się, by opuścić to miejsce.

_________________

N o w . s h u t . y o u r . d i r t y . m ou t h . I f . I . c o u l d . b u r n . t h i s . t o w n
I . w o u l d n t . h e s i t a t e . t o . s m i l e . w h i l e . y o u . s u f f o c a t e . a n d . d i e


「 MEFY 」 「 BANK 」 「 BOX 」 「 CD 」 「 ABSENCJA 」

A n d . t h a t . w o u l d . b e . j u s t . f i n e . a n d . w h a t . a . l o v e l y . t i m e
T h a t . i t . w o u l d . s u r e l y . b e . S o . b i t e . y o u r . t o n g u e
A n d . c h o k e . y o u r s e l f . t o . s l e e p


 
     
Kyuubi 
Your worst nightmare


Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Zanate#3757
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 625
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2019-05-21, 00:19   

- A idź w pizdu, niech Cię jakaś mysz ugryzie w dupę - mruknąłem pod nosem, zbierając z ziemi Paprosznika. Przytuliłem go do siebie i dotknąłem w uszka jego pokeballem, nie chcąc zrobić mu większej krzywdy, niż już mu się stała. Może i walczyłem na ślepo, ale trzeba by było być naprawdę kompletnym kretynem, żeby nie domyślić się, że musi być obolały jak cholera. Nie widziałem też większego sensu w chwaleniu go, jak pewnie totalnie nie kontaktuje, ale cicho podziękowałem, w sumie bez pewności, że mnie słyszy. Później zrobię to jak należy. Teraz mam jeszcze inne zmartwienie.
- Możemy być siebie warci, ale Ty nie jesteś wart nawet tyle, ile jeden sopelek Rożka - westchnąłem, upewniając się, że znajduję się poza zasięgiem słuchu tego buca. Schowałem kulkę Paprosznika i podwinąłem rękawy, udając się w kierunku śmietnika, w którym skończył pokeball lodzika. Raczej powinien leżeć na wierzchu, ale i tak jakoś nie pociągała mnie wizja grzebania w śmieciach. Nie było jednak mowy o tym, żebym go tam zostawił. W sumie, co mi szkodzi? Po tak długim kontakcie z Paprosznikiem zanim w ogóle go umyłem, i tak pewnie waliłem jak śmietnik. Może mnie nie wywalą z Centrum?
_________________
[Joyce | Box | Bank] | [Chiyuri | Box | Bank] | [Jiro | Box | Bank]
Czy moje życie jest jakąś reżyserowaną na kolanie w sklepie zoologicznym grą komputerową? - DC1


Don't feel sorry for yourself. Only assholes do that.
 
 
     
Kesty
bittersweet end


Limit dodatkowych KP: 2
Discord: Kesty#2955
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 335
Skąd: MG od 20.07.2018
Wysłany: 2019-05-31, 21:24   

_____Kontener nie miał w sobie dużo śmieci - owszem, na dnie leżało kilka worków i jakieś pojedyncze odpady, jednak niewystarczająco, by wyciągnięcie kulki było proste. Wymagało to drobnego nagimnastykowania się, choć prawdopodobnie wciąż nie tak dużo, żeby wskakiwać tam w całości.
_____Jiro podszedł do dużego śmietnika, lecz zanim wprowadził swój plan w życie oraz zanurkował, poczuł uścisk na swoim ramieniu. Shou już dawno zniknął z zasięgu wzroku, lecz jego kolega został i to właśnie on był odpowiedzialny za gest. Patrzył na Masanoriego spokojnym wzrokiem.
_____- Duckie, zajmij się tym - polecił monotonnym głosem, acz trochę zmęczonym. Niebieski towarzysz wskoczył na ściankę i później do środka, żeby wyciągnąć stamtąd uwięzionego w pokeballu Rożka. Oddał to swojemu trenerowi; zaś sam nieznajomy, wyprostował rękę przed siebie, gotów oddać kulkę Jiro.

_________________

N o w . s h u t . y o u r . d i r t y . m ou t h . I f . I . c o u l d . b u r n . t h i s . t o w n
I . w o u l d n t . h e s i t a t e . t o . s m i l e . w h i l e . y o u . s u f f o c a t e . a n d . d i e


「 MEFY 」 「 BANK 」 「 BOX 」 「 CD 」 「 ABSENCJA 」

A n d . t h a t . w o u l d . b e . j u s t . f i n e . a n d . w h a t . a . l o v e l y . t i m e
T h a t . i t . w o u l d . s u r e l y . b e . S o . b i t e . y o u r . t o n g u e
A n d . c h o k e . y o u r s e l f . t o . s l e e p


 
     
Kyuubi 
Your worst nightmare


Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Zanate#3757
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 625
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2019-06-03, 11:05   

Nie powiedziałbym, że reakcja chłopaka nieco mnie nie zaskoczyła. Wyciągnąłem jednak rękę po pokeball Rożka. W końcu obiecałem sobie, że się nim zajmę. Zapamiętałem sobie, żeby później pogrzebać w internecie - o ile Paprosznik nie wygląda na niezadowolonego z jedzenia, co tylko się nawinie, tak lodzik nie sprawiał wrażenia, jakby mógł jeść wszystko jak leci.
- Dzięki - zwróciłem się do właściciela kaczuszki. - I tobie też, Fruwajcu. - ptaszkowi też podziękowałem, a co. W końcu zaoszczędził mi grzebania w śmieciach, a może nawet i nurkowania w kontenerze. Nie zdążyłem przecież sprawdzić, czy dosięgnę do kulki, czy nie.
- Jaki ten typ ma problem? - zapytałem chłopaka. - Może nie znam się na byciu trenerem, bo jestem nim od paru godzin, ale chyba nie tak powinno wyglądać zachowanie człowieka po przegranej walce?
_________________
[Joyce | Box | Bank] | [Chiyuri | Box | Bank] | [Jiro | Box | Bank]
Czy moje życie jest jakąś reżyserowaną na kolanie w sklepie zoologicznym grą komputerową? - DC1


Don't feel sorry for yourself. Only assholes do that.
 
 
     
Kesty
bittersweet end


Limit dodatkowych KP: 2
Discord: Kesty#2955
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 335
Skąd: MG od 20.07.2018
Wysłany: 2019-06-13, 15:01   

_____- Jest nerwowy - powiedział przeciągle, delikatnie się krzywiąc. - Nie najlepiej znosi porażki - dodał, wzruszając krótko ramionami, bagatelizując problem. Przynajmniej miał na tyle empatii, by pomóc wyciągnąć pokemona. Nie, żeby przy tym się namęczył, ale wymagało minimum zainteresowania i pomyślunku.
_____Nieznajomy schował ręce do kieszeni bluzy, patrząc na Jiro spokojnym wzrokiem.
_____- Uh... nie nauczyli cię w laboratorium, jak z tego korzystać? - zapytał, kiwając głową w stronę urządzenia. - Pokedex - uściślił, słysząc informacje o "paru godzinnym trenerze". Nie było co ukrywać, że Masanori w większości przypadków wypowiadał przypadkowe wyrazy.




Vanillite
Imie:
Poziom: 8
Typ:
Ewolucje: Vanillite (35) -> Vanillish (47) -> Vanilluxe
Ataki: Icicle Spear, Harden, Astonish
Charakter i historia: Pokemon wygrzebany ze śmietnika po tym, jak poprzedni trener postanowił go wyrzucić - dosłownie - po przegranej walce. Nie jest agresywny, ale czasami trudno u niego z wykonywaniem poleceń. Wygląda na to, że po wypuszczeniu z pokeballa, wciąż szuka za swoim poprzednim właścicielem i nie potrafi zrozumieć, że ten go porzucił.
Umiejętności: Snow Cloak - Kiedy szaleje burza gradowa (Hailstorm), szansa na unik Pokemona wzrasta o jeden poziom. Dodatkowo, kiedy Pokemon jest na pierwszym miejscu w drużynie, szansa na napotkanie dzikiego Pokemona w miejscach gdzie ona występuje spada o 50%.
Trzyma:
Historia właścicieli: Kyubułka (Jiro)

Kod:
[img]https://static.pokemonpets.com/images/monsters-images-300-300/582-Vanillite.png[/img]
[b]Vanillite[/b] [img]http://gpxplus.net/files/images/badge/male.gif[/img]
[b]Imie: [/b]
[b]Poziom: [/b]8
[b]Typ: [/b][img]https://www.serebii.net/pokedex-bw/type/ice.gif[/img]
[b]Ewolucje: [/b][u]Vanillite[/u] (35) -> Vanillish (47) -> Vanilluxe
[b]Ataki: [/b]Icicle Spear, Harden, Astonish
[b]Charakter i historia: [/b] Pokemon wygrzebany ze śmietnika po tym, jak poprzedni trener postanowił go wyrzucić - dosłownie - po przegranej walce. Nie jest agresywny, ale czasami trudno u niego z wykonywaniem poleceń. Wygląda na to, że po wypuszczeniu z pokeballa, wciąż szuka za swoim poprzednim właścicielem i nie potrafi zrozumieć, że ten go porzucił.
[b]Umiejętności: [/b] Snow Cloak - Kiedy szaleje burza gradowa (Hailstorm), szansa na unik Pokemona wzrasta o jeden poziom. Dodatkowo, kiedy Pokemon jest na pierwszym miejscu w drużynie, szansa na napotkanie dzikiego Pokemona w miejscach gdzie ona występuje spada o 50%.
[b]Trzyma: [/b]
[b]Historia właścicieli:[/b] Kyubułka (Jiro)
_________________

N o w . s h u t . y o u r . d i r t y . m ou t h . I f . I . c o u l d . b u r n . t h i s . t o w n
I . w o u l d n t . h e s i t a t e . t o . s m i l e . w h i l e . y o u . s u f f o c a t e . a n d . d i e


「 MEFY 」 「 BANK 」 「 BOX 」 「 CD 」 「 ABSENCJA 」

A n d . t h a t . w o u l d . b e . j u s t . f i n e . a n d . w h a t . a . l o v e l y . t i m e
T h a t . i t . w o u l d . s u r e l y . b e . S o . b i t e . y o u r . t o n g u e
A n d . c h o k e . y o u r s e l f . t o . s l e e p


 
     
Kyuubi 
Your worst nightmare


Limit dodatkowych KP: 2+1
Discord: Zanate#3757
Dołączyła: 10 Paź 2018
Posty: 625
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2019-06-15, 00:14   

- Aaa... Nie, widzisz... Nie. Nawet nie byłem w laboratorium. - rozłożyłem ręce. - Decyzję o ruszeniu w świat podjąłem spontanicznie, po prostu kupując, co potrzebne, i łapiąc pierwszego pokemona, który się nawinął. Nie, żebym uważał, że jest przez to gorszy, zdążyłem go już bardzo polubić. - przyznałem, chociaż zdawałem sobie sprawę, że takie rozczulanie się to dobre -10, jak nie -20, do szacunku na dzielni. - Tak naprawdę nie mam bladego pojęcia, co robię. Widocznie po prostu mam talent, skoro udało mi się skopać doświadczonego trenera.
No ba. To musi być kwestia talentu, no nie? No bo przecież nie szczęścia.
_________________
[Joyce | Box | Bank] | [Chiyuri | Box | Bank] | [Jiro | Box | Bank]
Czy moje życie jest jakąś reżyserowaną na kolanie w sklepie zoologicznym grą komputerową? - DC1


Don't feel sorry for yourself. Only assholes do that.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna

Graficy:::
Sojusznicy:::

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

Xioteru
raivvitch

Kyuubi
366671

WAW Pokemon

SNM
SnM

PokeSerwis

Kurs Manga

Re:Start

Anime Centrum
anime online

Lucid Dream

Stray Dogs

Wizard's World

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Cytadela

Proelium

Riverdale

Eclipse
Eclipse

Oversoul

Morsmordre

Ninshu

Dragon - Space Trip
Dragonst

Nemea

Orchard Stable

Genetrix

Hetaliowe Awokado

Rabbit Doubt

France

New York City

Czarodzieje

Vampire Diaries
Vampire Diaries

Disney World

Sekret Miasta

Epoka Nordlingów

Strefa RPG
Strefa Forumowych RPG

Skraj

Dragon Domination

Horizon

Valor

Into Darkness

Life Sucks

YLO

Inno Świat

Over Undertale
over-undertale

Dysharmonia

Eridani

Camp of shadows

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Tvedeane

Kundle

Zmiennokształtni
www.zmiennoksztaltni.wxv.pl

Magic Lullaby

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Maligna

FT Path Magician

Luciferum
Luciferum zaprasza!

Stado psów

Ninja Clan Wars

Mortis

Czarny Horyzont

Outland

Ardhi

Artemida - Warrior Cats

Drachen

The Avengers

Noctus

Kraina Snów

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Mystery Town

Avengers Assemble

Bleach Other World
Bleach OtherWorld



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2016 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.