Amfiteatr Strefa Gracza Regulamin Ogłoszenia Kalendarz Eventów PokeQuizy Koloseum Dojo Przenosiny Spis MG Pora na przygodę! Strefa PBF Przygody Centrum Handlowe Arcade Centre Konkursy Laboratorium Zacisze Miejsca Spotkań Stragany Ogródki Park Krajobrazowy Safari Kreatywny Zakątek PokeLotto Biblioteka Loteria Karty Postaci Rozmowy
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Kyuubi
2019-03-09, 16:40
"Ludzie zawsze wyruszają. Zawsze.
Autor Wiadomość
Nani 
Stwór z pywnicy


Limit dodatkowych KP: 2+1
Dołączyła: 14 Paź 2018
Posty: 552
Ostrzeżeń:
 1/5/7
Wysłany: 2018-10-14, 21:38   "Ludzie zawsze wyruszają. Zawsze.

[Stara przygoda (2 strony)]


Kesty napisał/a:

- Co jest--
Grenore zerknął na brata zdezorientowany, gdy ten wydał odmienne polecenie. Nie znał jego planu i nie wiedział, jakie rozumowanie się za tym kryje, ale podejrzewał, że ta sama, nagła myśl, spowodowała wcześniejsze "zawieszenie się" Luana.
Odsunął się i przysłonił uszy podczas ataku Noiverna. Gdy zaś upewnił się, że jego słuch nie jest zagrożony, podążył za Luanem. Mech był unieszkodliwiony, więc Add nie narzekał na uzyskany rezultat, jednak wciąż nie rozumiał, co się przed chwilą stało.
- Co planujesz? - zapytał i nawet jeśli sytuacja była częściowo opanowana, jego serce dalej biło w przyspieszonym tempie. - Mów do mnie! - podniósł głos, zirytowany. Prawdopodobnie powinien pozostawić Luana oraz pozwolić mu się skupić, jednak chciał wiedzieć, co się dzieje.
  
 
     
Nani 
Stwór z pywnicy


Limit dodatkowych KP: 2+1
Dołączyła: 14 Paź 2018
Posty: 552
Ostrzeżeń:
 1/5/7
Wysłany: 2018-10-15, 11:05   

- Próbuje namierzyć gdzie ma to, czym... - powiedział Luan i przerwał, by szybko rozłożyć holograficzny układ wnętrza ciała smoka - ... czym rozwalił drzwi. I to wyłączyć. Łatwiej będzie to namierzyć kiedy zostało przed chwilą użyte
Nigdy jeszcze nie widziałeś aby Luan miał rkaie szybkie tempo pracy, dosłownie migał ci przed oczami z tymi wszystkimi danymi. Trwało to zaledwie chwilę, kiedy dobrał się do "pachy" mecha i coś z niej wyciągnął. Małe urządzenie które kazał ci natychmiast schować do specjalnego sześcianu, który odcina jego zasilanie i możliwość namierzenia.
Mech przestał się szarpać ale wyglądało na to, że robi restart. Tak, na pewno to robił. Nie miał skrzydeł a po chwili, kiedy jego niebieskie części zalśniły, jego skrzydła wystrzeliły jak z procy i oberwałeś jednym z nich. Na szczęście cios tylko przewrócił cię na ziemię, może zostanie Ci po tym większy siniak pod żebrami. Luan pomógł ci wstać a mech, dalej będący przygnieciony przez Noiverna, popatrzył na was i zdziwiony powiedział
- Co wy robicie? Co się dzieje?
_________________
 
     
Kesty
bittersweet end


Limit dodatkowych KP: 2
Discord: Kesty#2955
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 405
Skąd: MG od 20.07.2018
Wysłany: 2018-10-18, 22:48   

_____Brzmiało rozsądnie, jednak nie zmieniało to mieszanych uczuć młodszego z Grenore'ów. Mieli możliwość wyciągnięcia ze smoka większej ilości informacji, choć wciąż istniało prawdopodobieństwo, że maszyna coś ukradnie od nich lub spowoduje więcej szkód. Czy trzymanie go tu jest dobrym pomysłem? Z każdą chwilą zagrożenie rosło, a wydobycie większej ilości szczegółów mogło się łatwo odwrócić przeciwko nim.
_____Add zamknął urządzenie w sześcianie, uspokajając swój przyspieszony od adrenaliny puls, choć wciąż zostając skupionym oraz gotowym na reakcje lub kolejne polecenia ze strony brata. No... najwidoczniej niedostatecznie przygotowany, bo skrzydło niespodziewanie postanowiło wystrzelić, idealnie w momencie, w którym wydawałoby się, że wszystko się uspokoiło.
_____- Cholera - syknął. Nie był workiem treningowym, okay? Jednocześnie jednak, powinien wiedzieć lepiej, żeby trzymać się na bezpieczną odległość od tej kupy żelastwa. Skorzystał z pomocy Luana, trzymając się miejsca, w które przed chwilą dostał.
_____Spojrzał kolejno na mecha i swojego brata.
_____- Zresetował się? - zapytał, nie będąc pewnym, co właściwie się stało. Wydał z siebie krótkie stęknięcie, czując nieprzyjemny ból, choć dałoby się to podciągnąć za lekkie dramatyzownaie.

_________________


____Ɨ’𝐌 A
_________тŕⓐⒼί𝕔 c𝐎ME𝒹𝔂

_____________η𝓞.❶
  
 
     
Nani 
Stwór z pywnicy


Limit dodatkowych KP: 2+1
Dołączyła: 14 Paź 2018
Posty: 552
Ostrzeżeń:
 1/5/7
Wysłany: 2018-10-21, 21:13   

Nylla zaczął się szarpać pod Noivernem i Luan od razu się odsunął, każąc pokemonowi zejść z mecha. Noivern wydał z siebie niezadowolony pomruk i wyszedł z labu, mech natomiast wstał i równie niezadowolony otrzepał się i powiedział
- Noivern wyglądał zabawnie z tej perspektywy. Panie Add Grenore i Panie Luan Grenore chyba muszę wrócić. To nie może tak być...
Luan podrapał się po brodzie i powiedział pół głosem
- Na pewno ma problemu z pamięcią. Przynajmniej niczego już nie stopi ale
W tym momencie asystent wyświetli przed wami widok z kamery przed wejściem do mieszkania. Stał tam wkurzony Beretrix - najmniejsi przedstawiciele tej rasy mierzył 2 metry wzrostu. Słynęli z dużej krzepy i wytrzymałości. Łatwo było ich rozpoznać. Najgorsze bylo jednak to, że niektórzy z nich potrafili się zmieniać. Nigdy nie było wiadomo w co. Mogło to być zwierzę albo przedmiot.
Ten tutaj wyglądał na wyjątkowo wkurwionego, walił w drzwi a Asystent nie za bardzo miał ochotę go wpuścić. Na dodatek za nim stał dosyć spory Exploud. Nieznajomy ściągnął maskę, która była oznaką jego pokojowego nastawienia - więc jak ją ściągał to było na odwrót - i popatrzył w kamerę prosto na was
- Otwierać po dobroci albo zrobię to siłą
Nylla podskoczył jak wystraszony kot i wycofał się do tyłu, wyglądał na wystraszonego. Skulił się gdzieś w kącie i powiedział
- Możecie udawać, że nikogo nie ma na posesji?
_________________
  
 
     
Kesty
bittersweet end


Limit dodatkowych KP: 2
Discord: Kesty#2955
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 405
Skąd: MG od 20.07.2018
Wysłany: 2018-10-22, 15:40   

_____- To nie zadziała - mruknął Add, gdy usłyszał śmieszną propozycję ze strony smoka. Zerknął w stronę Luana i zatrzymał na nim wzrok dłużej, zamyślając się. Dwójka nieproszonych gości z pewnością się znała, Grenore był gotowy stwierdzić, że Beretrix był wspomnianym wcześniej właścicielem. Trudno jednak powiedzieć, czy przyszedł odebrać swoją własność, zniszczyć ją lub wykonać wykonać trzecią opcję, teraz niemożliwą do przewidzenia-- albo to Add nie chciał krakać.
_____- Jesteś w stanie dać temu nadajnik? - rzucił, wskazując na skuloną maszynę. Obrócić smoka przeciwko niemu, przy okazji dostając informacje o lokalizacji innego laboratorium. Po usłyszeniu odpowiedzi ze strony Luana, Add postanowił odezwać się do nieznajomego, by nie nadwyrężać jego cierpliwości.
_____- Kim jesteś i czego tu szukasz - zapytał, na krótką chwilę, za pomocą asystenta, włączając niewielki głośniczek przy drzwiach wejściowych, a później znów go dezaktywując, by nie przeszły inne namowy pomiędzy braćmi.
_________________


____Ɨ’𝐌 A
_________тŕⓐⒼί𝕔 c𝐎ME𝒹𝔂

_____________η𝓞.❶
 
     
Nani 
Stwór z pywnicy


Limit dodatkowych KP: 2+1
Dołączyła: 14 Paź 2018
Posty: 552
Ostrzeżeń:
 1/5/7
Wysłany: 2018-10-23, 19:54   

Luan też myślał nad zaistniałą sytuacją i też na coś wpadł, jednak byłeś szybszy. Beretrix ponownie zaczął walić pięścią w drzwi, tym razem nie tak mocno ale zdecydowanie częściej przez co uporczywe "dudnienie" było teraz bardzo irytujące. Od czego jednak jest asystent, który po prostu odpowiednio zwiększył tłumienie dźwięków. Luan tylko skinął głową i poszedł do innej części labu. Nylla nie miał zamiaru ruszać się ze swojego kąta
- Antrax Samone i przychodzę po MD Nylla. Jego lokalizator włączył się parę godzin temu. Otwórzcie i przekażcie mecha w moje łapy
Odpowiedział nieznajomy i kopnął w drzwi. Luan wrócił i włożył nadajnik w mecha. Chwilę mu to zajęło a Nylla nie protestował. Mamrotał tylko
- Hmm... Nie powinienem iść... Nie iść...?
Luan poklepał go po barku jakby pocieszająco i powiedział
- To twój właściciel i musisz z nim być.. Bez względu na wszystko. Taka już natura mechów...
Beretrix uderzył znowu w drzwi i tym razem te nie wytrzymały i puściły. Nylla znowu zrgnął nerwowo i udał się do wyjścia. Luan stanął bliżej ciebie i powiedział
- Chodźmy do tego Antraxa i udawajmy, że ledwo co znaleźliśmy mecha. I spoko, nie znajdzie zbyt szybko nadajnika no chyba, że rozłoży go na części
_________________
  
 
     
Kesty
bittersweet end


Limit dodatkowych KP: 2
Discord: Kesty#2955
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 405
Skąd: MG od 20.07.2018
Wysłany: 2018-10-25, 17:26   

_____Wydawałoby się, że sprawa zostanie załatwiona pokojowo, ale... w kolejnej chwili drzwi nie wytrzymały i wszystko poszło się jebać. Add przeklął, bardziej zirytowany, niż przerażony zajściem.
_____- Co za chuj - Grenore wyraził swoją frustrację, kierując się w stronę wyjścia, razem z Nyllą. - Tak, tak - mruknął na odwal, jego myśli głównie kręciły się wokół nieproszonego gościa, który teraz dodatkowo powodował chaos. Nie po to kazał starszemu bratu doczepiać nadajnik, żeby wzbudzać dodatkowe podejrzenia lub się wygadać, choć z zachowaniem stoickiego spokoju może znaleźć się problem.
_____Upewnił się, że zamknął i zabezpieczył za sobą laboratorium, bo to ostatnie miejsce, w którym chciałby znaleźć Antraxa. Przyspieszył krok, by szybciej się dostać do zastraszającej dwójki.
_____- Hej - rzucił na początek, by zwrócić uwagę dryblasa. - Odrobina cierpliwości by cię nie zbawiła - syknął. - Byliśmy tak samo rozdrażnieni obecnością nieznanego mecha, jak ty jego ucieczką, więc może zamiast rozpierdalać te drzwi, zająłbyś się pilnowaniem go - zasugerował arogancko.

_________________


____Ɨ’𝐌 A
_________тŕⓐⒼί𝕔 c𝐎ME𝒹𝔂

_____________η𝓞.❶
 
     
Nani 
Stwór z pywnicy


Limit dodatkowych KP: 2+1
Dołączyła: 14 Paź 2018
Posty: 552
Ostrzeżeń:
 1/5/7
Wysłany: 2018-10-27, 19:22   

Kiedy ruszyliście razem na spotkanie z niechcianym gościem, Nylla wyraźnie zwolnił i szedł za wami. Na szczęście Lab miał drugie drzwi wewnętrzne i dlatego można było zamknąć pomieszczenie pomimo faktu, że jedne z tych drzwi zostały zdemolowane przez mecha. Zastaliście Antraxa który właśnie jakimś niedużym urządzeniem naprawiał wam drzwi, miał więc na tyle siły aby je spokojnie unieść. Kiedy znaleźliście się w zasięgu wzroku i słuchu, odwrócił się w waszą stronę i wbił wzrok w Mecha. Osobnik był wysoki. Cholernie wysoki jak na tę rasę. Miał chyba ze 215 cm wzrostu. Nim się odezwał włożył z powrotem swoją nietypową maskę
- Mecha spotka odpowiednia kara. Wybaczcie za drzwi
MD Nylla skulił się jak zbity pies, kiedy do niego podszedł i złapał za szyję. Podnosił go z włożeniem w to trochę siły ale zrobił to jedną dłonią. Odszedł od was kawałek, kucnął i wykonał na nim szybką sekwencję dotknięć po których mech się wyłączył. Jego błękitne elementy zniknęły a metalowe części złożyły się w spójną całość przypominającą podłużne ziarno
- Znaleźliśmy go parę minut temu. Nie wiemy gdzie mógł być przez kilka ostatnich godzin. Mam nadzieję, że nie jest to mech który coś nam tutaj popsuł
Powiedział Luan śmiertelnie poważnym tonem. Antrax popatrzył na was z udawanym zdziwieniem po czym zbliżył się bardzo blisko, miał was na wyciągnięcie ręki
- Oczywiście. Nie, ten mech ma zupełnie inne przeznaczenie. Jednak.. [b]- szybkim ruchem zdjął maskę. Zły znak [B]- nie mogę tego tak zostawić
Zauważyłeś jak zaciska lewą dłoń w pięść, coś się w niej pojawiło. Luan przez krótką chwilę patrzył na mecha, jego sposób złożenia na chwilę go rozproszył
- Co udało się wam... Odkryć...
Powiedział półgłosem Antrax
_________________
 
     
Kesty
bittersweet end


Limit dodatkowych KP: 2
Discord: Kesty#2955
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 405
Skąd: MG od 20.07.2018
Wysłany: 2018-10-27, 21:10   

_____Okazało się, że waćpan nie był na tyle impulsywny, by dać się wyprowadzić z równowagi aroganckim komentarzem, co dobrze wróżyło. W innym przypadku młodszy z Grenore'ów już dawno zostałby zgnieciony, złamany w pół, podniesiony lub skończyłby z rozkwaszonym nosem przez różniącego się o 35 cm mężczyznę-- samca-- cokolwiek. O ile ten gatunek dzieli się na płcie.
_____Add splątał ręce na piersi, nieporuszony wyrokiem sprowadzonym na mecha. Pamięć maszyny dało się łatwo przenieść do innego kontenera, gdyby pierwotny się zniszczył, może zastąpić go lepszy model; niszczenie służyło jedynie wyładowaniu frustracji.
_____- Lusa, skup się - syknął do brata, chwytając go za przedramię i pociągając lekko w tył, żeby zachować... trudno powiedzieć "bezpieczną" odległość, biorąc pod uwagę, że stali przed Beretrixem, ale na pewno większą. To zawsze o jeden krok dłużej, zanim ich dorwie. - To my powinniśmy zadać to pytanie! - odszczekał, jeszcze nie rujnując całkowicie planu, który wcześniej określił Luan. Mogli go znaleźć parę minut temu oraz być paranoiczni na temat skradzionych danych - ale czy dalsze bawienie się według tego scenariusza, miało sens? Słowa Antraxa na to nie wskazywały.
_________________


____Ɨ’𝐌 A
_________тŕⓐⒼί𝕔 c𝐎ME𝒹𝔂

_____________η𝓞.❶
 
     
Nani 
Stwór z pywnicy


Limit dodatkowych KP: 2+1
Dołączyła: 14 Paź 2018
Posty: 552
Ostrzeżeń:
 1/5/7
Wysłany: 2018-10-30, 23:49   

Luan popatrzył na ciebie trochę jakby zdziwiony, zaraz jednak walnął sobie plaskacza w policzek aby się "ocknąć". Antrax miał coś w dłoni, przypominało to jakby fioletową puszkę od jakiegoś napoju. Westchnął ciężko, rzucił swoją maskę na ziemię i - w tym momencie oby dwoje zaczęliście uciekać. Wiedzieliście, chociaż nie każdy wiedzę tą miał, że to zwiastun najgorszego. Luan był szybszy i pociągnął cię za sobą. Antrax był szybszy, ścisnął to co miał w jednej dłoni a dom wypełnił się cuchnącym dymem. Cała elektronika poszła w las a wy od razu straciliście panowanie nad ciałem. Runąłeś jak długi, przewracając się na Luana który zamortyzował twój upadek. Byłeś totalnie obezwładniony i odpływałeś świadomością, twoje nerwy krzyczały chcąc jakoś zareagować ale ni cholerę. W dymie było coś zbyt mocnego aby ludzkie ciało z tym wygrało. Umarłeś. Zemdlałeś.
Miałeś wrażenie jakby ktoś wrzucił cię pod walec, przejechał nim, potem przecisnął przez ciasną rurę a następnie wrzucił do kolejki górskiej która opadała pionowo w dół z wysokości 74 metrów. Tak. To mogłeś poczuć kiedy się wybudziłeś. Pierwsze jednak co rzuciło się w twoje oczy, to mech który stał za czymś co zmieniało ci widzenie na lekko niebieski kolor

Czy był to MD Nylla? Ciężko stwierdzić, wyglądał podobnie ale chyba miał nieco inaczej ułożone wyrostki na głowie. Nie miał skrzydeł, rogów czy pazurów. Zdałeś sobie sprawę z tego, że zostałeś zamknięty w czymś na kształ kapsuły. A może po prostu był to jakiś nieczynny inkubator. Nie byo stąd od tak wyjścia a ty miałeś jeszcze zbyt przyćmiony umysł aby zarejestrować jak wygląda okolica.
_________________
  
 
     
Kesty
bittersweet end


Limit dodatkowych KP: 2
Discord: Kesty#2955
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 405
Skąd: MG od 20.07.2018
Wysłany: 2018-10-31, 00:15   

_____Zamortyzowanie upadku; brzmiało fair. Co prawda nie było tak dobre, gdyby upadł na osobę z nadwagą, której warstwa tłuszczu posłużyłaby niemal jako poduszka, ale ludzka sylwetka z wyrobionymi mięśniami też była lepszą opcją niż twarda podłoga - ba! Jeszcze lepszą od samego tłuszczu, według Grenore'a. Teoretyczna sytuacja wydawała mu się bardziej obrzydliwa od tego, co się stało. Brr.
_____Add obudził się... rozplaszczony po walcu, przeciśnięty i bardziej podłużny przez rurę oraz... zgnieciony oraz rozczłonkowany przez upadek z dużej wysokości, po nieprzyjemnym rajdzie kolejką górską. Mimo to, żył - to prawdziwy cud! Przynajmniej sądził, że żyje. W innym przypadku nie odczuwałby skutków wcześniejszej "różnicy poglądów" z Antraxem.
_____Skoro myślenie oraz umiejętności oceny sytuacji jeszcze nie działały, czas sprawdzić najbardziej podstawowe rzeczy: Grenore spróbował poruszyć rękoma, sprawdzając, czy ma w nich czucie. Chciał także zobaczyć, ile ma miejsca w kapsule oraz czy jego kończyny nie są do czegoś przypięte. Także zmysł węchu - czy zapach odbiegał od normy? Albo jeszcze przed tym, czy oddychanie nie sprawiało jakichkolwiek trudności?
_________________


____Ɨ’𝐌 A
_________тŕⓐⒼί𝕔 c𝐎ME𝒹𝔂

_____________η𝓞.❶
 
     
Nani 
Stwór z pywnicy


Limit dodatkowych KP: 2+1
Dołączyła: 14 Paź 2018
Posty: 552
Ostrzeżeń:
 1/5/7
Wysłany: 2018-11-04, 11:01   

Czucie w rękach - jest. Kończyny na swoim miejscu - są. Ilość przestrzeni w zamknięciu - mała. Mogłeś poruszać rękoma jednak nogi miałeś jakby przyklejone do dna kapsuły. Mech widząc, że się wiercisz, wydał z siebie krótki ale bardzo głośny "pisk". Pewnie coś w rodzaju alarmu. W oddali słychać było jakieś stłumione dźwięki, były one niskie i dudniące, co jakiś czas wyłapałeś lekkie drżenie kapsuły i jej dna. Mech podszedł bliżej i oparł się przednimi kończynami na kapsule. Przehcylił lekko łeb a na jego łapach wyrosły pazury, ogon i szyja zaś pokryły się sterczącymi kolcami
- Add Grenore. Prime pyta się, czy odczuwasz negatywne skutki podróży zanim zacznie nad tobą pracę
Powiedział Mech i rozpoznałeś, że to nie był głos MD Nylla. Pomieszczenie w którym znajdowała się kapsuła z tobą w środku, przypominało coś na kształt zdewastowanego korytarza w stacji kosmicznej. Było tutaj dosyć ciemno i jedyne mocniejsze źródło światła padało zza czegoś na kształt wielkeigo akumulatora. Mech otworzył paszczę i ukazał swoje zęby, po czym przodem pyska niczym wąż uderzył w kapsułę i powiedział
- Prime pyta jak radzicie sobie z bólem
Nigdzie nie mogłeś dostrzec Luana, nie było go tutaj z tobą w tym małym pomieszczeniu i jeszcze mniejszej kapsule, która służyła za twoje więzienie.
_________________
 
     
Kesty
bittersweet end


Limit dodatkowych KP: 2
Discord: Kesty#2955
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 405
Skąd: MG od 20.07.2018
Wysłany: 2018-11-04, 15:10   

_____Skrzywił się na pisk, ale jeszcze żywszą reakcje spowodowały u niego późniejsze słowa mecha, którego forma się zmieniła na bardziej zastraszającą. To nie był jednak moment na podziwianie technologi oraz design'u, dodatkowych kolców i pazurów. Grenore miał inne zmartwienia na głowie.
_____- Jaką pracę? - syknął, uderzając o szybę. Nie sądził, żeby mu to pomogło w wydostaniu się, ale z pewnością wyładowało część zbierającej się złości. "Praca" nie brzmiała dobrze. - Nie mam zamiaru zostać pieprzonym eksperymentem!
_____Drugie pytanie wcale go nie uspokoiło. Podobnie jak to, że nie potrafił dostrzec nigdzie Luana. Gdzie on się znajdował? I co to było za miejsce? Nie wyglądało na sterylne...
_____- Jeśli się dowiem, po co się tu znajduje, może będę kooperował i odpowiem na twoje pytania - mruknął niechętnie. Bardzo wątpliwe, żeby zaczął, ale chciał się dowiedzieć czegokolwiek.
_________________


____Ɨ’𝐌 A
_________тŕⓐⒼί𝕔 c𝐎ME𝒹𝔂

_____________η𝓞.❶
 
     
Nani 
Stwór z pywnicy


Limit dodatkowych KP: 2+1
Dołączyła: 14 Paź 2018
Posty: 552
Ostrzeżeń:
 1/5/7
Wysłany: 2018-11-05, 13:37   

- Eeeee... Nieeee...Prime nie myślał o zrobieniu z ciebie eksperymentu
Odpowiedział mech i zrobił taki ruch łbem, że jakby miał oczy, można byłoby to nazwać wymownym spojrzeniem w bok. Dłuższą chwilę tak stał i opierał się aż w końcu powiedział
- Ja tylko przekazuję słowa Prime. A wiesz, że Prime pierwszy raz widzi człowieka? Chętnie się z tobą spotka ale nie może się na razie pokazać
Uderzył znowu przednimi łapami w szybę, lekko wstrząsając kapsułą. Zauważyłeś lekkie pęknięcie na przezroczystym materiale. Nagle ciałem mecha tarngął gwałtowny wstrząs, po czym całe jego ciało pokryło się lśniącym, białym żyłkowaniem. Mech otworzył paszczę i usłyszałeś krzyk MD Nylla
- Zapytaj o Viral! Nie walcz z Prime!!!
Miałeś wrażenie, że Nylla w pewnym zhakował na chwilę system tego mecha. Mech przed tobą się wyłączył i złożył w podobny kształt jak Nylla kiedy Antrax go wyłączył. Lekko się zarząsł po czym włączył, najwyraźniej wykonując jakiś pełniejszy restart
- Cholerny Nylla. Tak czy inaczej... Prime chce poznać człowieka ale nie ma w zwyczaju krzywdzić obiektów. Ty masz ciekawsze geny niż twój brat dlatego on poczeka sobie w uśpieniu. Czy ta odpowiedź cię zadowala? Musisz się jeszcze przygotować na posiłek z Prime więc prosi cię abyś nie utrudniał NAM pracy
_________________
 
     
Kesty
bittersweet end


Limit dodatkowych KP: 2
Discord: Kesty#2955
Dołączył: 15 Paź 2018
Posty: 405
Skąd: MG od 20.07.2018
Wysłany: 2018-11-05, 14:49   

_____Delikatnie zbaraniał, ale szybko się otrząsnął z tego stanu. Odpowiedź była satysfakcjonująca, ale sama jej zawartość wciąż ciągnęła za sobą niezadowolenie.
_____- Gości nie trzyma się w kapsułach - wytknął mrukliwie, słowa podszyte podirytowaniem, kiedy Grenore powoli składał w całość sytuację, która teraz miała miejsce. Nie należało to do rzeczy najprostszych. Cokolwiek się z nim stało, kiedy spał, nie było najlepszym doświadczeniem w jego życiu.
_____- I... o co chodzi z tym całym Viral? - rzucił, postanawiając się posłuchać znajomego głosu. Nyllę już znał, chciał sobie również przypomnieć jej nagrania z laboratorium, ale szybko odpuścił. Powrót do rzeczywistości był procesem dość bolesnym, jemu było niedobrze, a skupianie się oraz wyławianie takich szczegółów tylko bardziej męczące.
_________________


____Ɨ’𝐌 A
_________тŕⓐⒼί𝕔 c𝐎ME𝒹𝔂

_____________η𝓞.❶
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna

Graficy:::
Sojusznicy:::

Daisy7
Daisy7#4661

Did
Dod#6823

Kyuubi
Zanate#3757

Tori
Tori#1343

Xioteru
xxxio#4156

* Twierdza RPG Makera *
Twierdza RPG Makera

* Mortis *

WAW Pokemon

Hipogryf
Hipogryf.pl - blog fantasy

Vampire Knight
Vampire Knight

Demigods

Wishtown

SNM
SnM

PokeSerwis

Wizard's World

Riverdale

Ninshu

Nemea

Orchard Stable

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Disney World

Strefa RPG
Strefa Forumowych RPG

Król Lew

W galopie

YLO

One for All

Over Undertale
over-undertale

Oneiric

Magic Lullaby

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Amaimon
Amaimon

Artemida - Warrior Cats

Drachen

The Avengers

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Bleach Other World
Bleach OtherWorld



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2019 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.